Zaczęłam się ostatnio mocno zastanawiać nad asteroidą Eros w kartach urodzeniowych i wpadłam na temat, który chyba rzadko się przewija - mianowicie Eros w Domu Trzecim. Bo zwykle jak się mówi o Erosie, to wszyscy skaczą od razu do miłości romantycznej, do pożądania, do tego jak się kogoś pragniemy. Ale Dom Trzeci to przecież komunikacja, słowa, najbliższe otoczenie, rodzeństwo, krótkie podróże. I to zestawienie mnie mocno zastanawia. Czy ktoś ma Erosa w III i czuje, że słowa są dla was czymś więcej niż sposóbm porozumienia? Że rozmowa potrafi być... no, niemal zmysłowa?
Wow, to bardzo konkretne pytanie bo Eros w III to naprawdę specyficzne umiejscowienie. Z mojej obserwacji - zarówno własnej mapy jak i map innych - taki układ często daje coś w rodzaju "głosu jako zmysłu". Osoby z tym aspektem potrafią dosłownie zakochać się w sposobie mówienia kogoś, w strukturze zdań, w tym jak ktoś dobiera słowa. Flirt przez SMS albo list może być dla nich silniejszy niż fizyczna obecność. Ale mam pytanie do wszystkich: czy mówicie o Erosie w koniunkcji z czymś konkretnym w III, czy poprostu samym Erosie stojącym w tym domu?
Hej, ja się zupełnie nie znam na asteroidach ale to mnie mocno zainteresowało. Jak wogóle sprawdzić, gdzie się ma tego Erosa? W normalnym horoskopie tego nie widać, prawda? Bo ja swój horoskop zrobiłam na tej popularnej stronie i żadnej asteroidy tam nie było.
Ja mam Erosa w III domu i to w Bliźniętach, więc chyba podwójnie tu ten motyw komunikacyjny siedzi. I faktycznie... zawsze wiedziałam, że łapię się na mężczyzn, którzy dobrze piszą albo mają ciekawy sposób wyrażania się. Ale nigdy nie łączyłam tego z astrologią. Myślałam, że po prostu lubię inteligentnych. A tu się okazuje, że to może być wpisane w mapę od urodzenia?
Czytam tę rozmowę i zastanawiam się, czy Eros w III nie koreluje też z późnym "przebudzeniem" uczuciowym przez właśnie kontakt słowny. Znaczy - może ktoś latami kogoś zna, zwykła znajomość, a potem jedna rozmowa albo jeden list i wszystko się zmienia? Takie spóźnione szczęście, o którym jest w tytule wątku. Czy ktoś miał coś takiego?? 😀
No właśnie, o,właśnie! Ja miałam dokładnie coś takiego i to przez wiadomości. Znałam pewną osobę od lat, nic specjalnego, a potem zaczęliśmy pisać codziennie i ja zupełnie się w tym pogubiłam. To było niemal uzależniające. Nie wiem gdzie mam Erosa, muszę sprawdzić ale to co opisujesz brzmi jak moja historia.
Przepraszam że się wtrącam,ale mam pytanie które może jest podstawowe - czy Eros to jest prawdziwa planeta czy tylko jakiś obiekt? Bo słyszałam już o Chironie, Lilith, a teraz Eros i trochę się gubię, co to w ogóle jest i czy astrolodzy poważnie to traktują.
Ja mam Erosa w III i długo nie wiedziałam co z nim robić przy interpretacji. Ale po tej rozmowie zaczynam rozumieć. Zawsze kiedy jestem w kimś zainteresowana, to najpierw muszę z tą osobą porozmawiać - nie wystarczy mi że jest przystojny albo miły, muszę usłyszeć jak myśli. Jeśli rozmowa mnie nie wciągnie, to nic z tego nie będzie.
Ale to co piszecie jest naprawdę niesamowite bo to mi otwiera oczy na własne zachowania. Ja zawsze zakochuję się przez rozmowy, przez listy, przez wiadomości - i zawsze myślałam, że jestem dziwna. A tu się okazuje, że może to jest po prostu moja mapa. Muszę jak najszybciej sprawdzić gdzie mam Erosa!
Ale czy to wąski filtr nie jest trochę problemem w praktyce? Bo jeśli ktoś z Erosem w III szuka bardzo konkretnego rodzaju kontaktu słownego, to może odrzucać wiele osób, które i tak byłyby dla niego dobre, tylko nie trafiają w ten specyficzny wzorzec komunikacji. Takie astrologiczne "przesłyszenie".
Sprawdziłam w końcu swój horoskop i mam Erosa w III, w Wadze! Teraz rozumiem czemu tak zareagowałam na tę historię z wiadomościami, którą opisywałam wcześniej. waga to przecież harmonia, balans - czy to może oznaczać, że szukam w słowach jakiegoś... wyrównania? Że ktoś mówi to co ja myślę, ale po swojemu?
A czy ktoś wie, czy do interpretacji Erosa trzeba brać pod uwagę aspekty które on tworzy z innymi planetami? Bo mój Eros w Koziorożcu w III jest bodajże w kwadracie do jakiegoś Saturna i nie wiem, czy to komplikuje czy wzmacnia ten wzorzec ze słowami.
Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i jestem sceptyczna,ale jedno mnie zastanawia - czy naprawdę tyle osób ma Erosa w III, czy może zbierają się tutaj osoby, które mają ten układ właśnie dlatego, że temat ich przyciągnął? To byłoby trochę kołowe rozumowanie, nie?
Sprawdziłam w końcu - mój Saturn jest w VI domu. Czy to cos zmienia w tej interpretacji kwadrata do Erosa w III? Bo nie bardzo wiem jak czytać kombinację tych dwóch domów.
Wracając trochę do początku wątku - czy ktoś miał doświadczenie, że ten wzorzec Erosa w III zmienił się z wiekiem? Bo rozmawiamy głównie o tym jak działa, ale temat zahacza o spóźnione szczęście. Czy te połączenia słowne stawały się łatwiejsze do rozpoznania z czasem?
Czytam ten wątek od dłuższego czasu i właśnie sprawdziłam - mam Erosa w III w Bliźniętach! To chyba podwójne Merkury? Czy to wzmacnia ten wzorzec ze słowami jeszcze bardziej? Nie wiem jak to interpretować sama.
Przy Erosie w III w Bliźniętach warto jednak zapytać - czy to nie powoduje tez trudności z zatrzymaniem się przy jednej osobie? Bliźnięta potrzebują różnorodności, a jeśli Eros tam siedzi i jest "u siebie", to czy ta iskra słowna nie przygasa szybciej niż u kogoś z Erosem np. w Koziorożcu? Jagusieńka.pl - jak to u ciebie wygląda długofalowo?
No właśnie, bo jeśli Eros w III w Bliźniętach szuka ciągłej nowości w samej rozmowie, to może wcale nie chodzi o zmianę partnera - może chodzi o partnera, który potrafi się nieustannie zaskakiwać. Różnica jest spora. Jagusieńka.pl czy zdarzyło ci się że ktoś po długim czasie znowu cię zaskoczył i ta iskra wróciła?
Oj tam, to co opisuje Jagusieńka.pl to jest bardzo tarczowe w sensie tarota - Giermek Mieczy potrafi właśnie tak działać, ciągłe szukanie nowego impulsu. Ale wracając do wątku - czy to spóźnione szczęście, o którym mowa w tytule, nie bierze się właśnie stąd? Że Eros w III potrzebuje kogoś rzadkiego - kogoś kto nie wyczerpie się słownie - i dlatego taką osobę trudno znaleźć?? 🙂
Tak to czytam. Spóźnienie nie wynika z pecha tylko z tego że krąg osób, które spełniają ten bardzo konkretny warunek słowny, jest węższy niż się wydaje. I to połączenie nie może być przypadkowe - musi trafić w dokładnie ten rodzaj języka, rytmu, nawet pauz w rozmowie. Stąd te lata szukania.
Dobra, ale moment. Czy nie opisujecie tu po prostu kogoś, kto jest wymagający intelektualnie i szuka partnera równie inteligentnego? To jest cecha charakteru, nie układ planetarny. Jak astrologia dodaje tu coś ponad to?
No, mam pytanie które mnie nurtuje od kilku postów wstecz - czy Eros w III może się objawiać też przez słuchanie, nie tylko mówienie? Bo zastanawiam się czy ta wrażliwość na słowa to zawsze aktywna strona, czy ktoś z tym układem może też wpadać w zauroczenie kiedy to on jest słuchany uważnie?
mam. zakochałam się kiedyś głównie dlatego że ta osoba pamiętała rzeczy które mówiłam tygodnie wcześniej i wracała do nich. To było silniejsze niż cokolwiek co sama powiedziała do mnie. I zawsze myślałam że jestem dziwna bo to takie mało romantyczne.
