Brzmi jak cel, do którego naprawdę warto dążyć.
Po czterdziestu latach powiem tak. Nawet w najspokojniejszym związku uczysz się codziennie. Ale masz rację, bez bólu, za to z czułością.
Podpisuję się pod tym obiema rękami.
Ten wątek przeszedł drogę od paniki do mądrości. Zaszczyt tu być.
No i pięknie. Zaczynaliśmy od „ratunku, co to jest”, a kończymy na „jak kochać zdrowo”.
wspominalem o tej trzyletniej hustawce. domknalem ja w zeszlym roku. dzis potrafie juz rozpoznac zdrowa relacje. dziekuje temu watkowi ze w ogole zaczalem o tym myslec
Kolejne domknięcie! Uwielbiam takie wieści.
coraz wiecej szczesliwych zakonczen w tym temacie. az milo tu wracac
wracam po dluzszej przerwie. przeczytalem caly watek od nowa, razem z wlasnymi wpisami. troche mi glupio ile rzeczy poplatalem i do czego namawialem
Dzieki wam. teraz juz rozumiem: zwiazek karmiczny to nie to samo co blizniaczy plomien, karma to nie kara, a z krzywdzacej relacji wolno i trzeba odejsc. gdybym mogl cofnac swoje pierwsze rady tobym cofnal. bede uwazal co pisze, bo ktos moze to wziac na serio
Wzruszające. Cały ten temat to jedna wielka lekcja, dla każdego z nas po trochu.
No i chyba dokładnie o to w tej karmie chodzi 🙂
Rozłożyłam dziś karty na intencję tego wątku i wyszedł Świat. Domknięcie i pełnia. Idealnie.
Świat na zakończenie? nie mogło być lepiej. Dziękuję wam za te wszystkie lata rozmów <3
Miło było dzielić się tu wiedzą o kamieniach. Trzymajcie serca otwarte, a granice zdrowe.
To była przyjemność odpowiadać na wasze pytania. Oby każdy, kto tu trafi, znalazł to, czego szuka.
zostawiam swoje ulubione mysli stad: spokoj to nie nuda, wybaczasz dla siebie, i nie kazdy bol trzeba przetrwac w zwiazku. dzieki ekipo
Zaglądam po czasie i widzę, ilu ludziom ten wątek pomógł. Zaczynałam tu jako roztrzęsiona dziewczyna z huśtawki, a piszę jako osoba w spokojnym, szczęśliwym związku. Zostawiam to tu dla następnych, da się przejść na drugą stronę.
Trudno o lepsze podsumowanie. Ten temat naprawdę zmienił kilka żyć.
Dla mnie też. Dziękuję każdemu, kto się tu otworzył.
Będę tu odsyłać klientki, które trafią na swoją karmiczną lekcję. Lepszego wsparcia nie znajdą.
Podpisuję się. To już nie wątek, to mały podręcznik.
plakalem tu kiedys ze nie jestem w tym sam. dzis wracam pogodzony i wolny. dziekuje ze byliscie
Każdy taki powrót to prezent. Dziękujemy.
Zamknę od siebie prosto. Relacja karmiczna nie przychodzi, żeby cię złamać, tylko żeby cię czegoś nauczyć. A kiedy się nauczysz, możesz iść dalej, lżejszy.
idealne ostatnie slowo. chociaz mam nadzieje ze watek jeszcze nieraz odzyje
Odżyje na pewno, bo takich lekcji nikomu nie brakuje. A my tu będziemy.
