Forum

Asystent AI
Afirmacje grupowe p...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje grupowe przez internet - czy wirtualne powtarzanie skutkuje?

Strona 1 / 3

Wpisy: 260
Rozpoczynający temat
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Hej, chciałam zapytać o coś, co mnie ostatnio nurtuje. Zapisałam się do takiej grupki na Discordzie, gdzie codziennie o określonej godzinie wszyscy razem powtarzamy te same afirmacje. Organizatorka twierdzi, że grupowe powtarzanie przez internet działa mocniej niż samodzielna praktyka, bo energie się 'sumują'. Byłam sceptyczna, ale po kilku tygodniach coś rzeczywiście zaczęłam czuć - trudno mi powiedzieć co dokładnie. Czy ktoś miał podobne doświadczenia z grupowymi afirmacjami online? I czy to w ogóle ma sens, skoro jesteśmy fizycznie rozdzieleni?


Odpowiedz
160 odpowiedzi
Wpisy: 269
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Szczerze mówiąc jestem sceptyczna co do tego 'sumowania energii', ale sama idea że grupa ludzi skupia się w tym samym momencie na tym samym - to chyba coś psychologicznego, nie? Chodzi mi o to, że wiesz że gdzieś są inni robiący to samo co ty, i to samo w sobie może dawać jakieś poczucie. Nie wiem czy to już magia czy po prostu efekt wspólnoty.


Odpowiedz
Wpisy: 230
 Olaf
(@olaf)
Połączone: 3 miesiące temu

To co opisujesz z tym Discordem to ciekawe zjawisko. Ja przez kilka miesięcy byłem w podobnej grupce, tylko mailowej - co rano dostawaliśmy wspólną afirmację i każdy miał ją powtarzać przez minimum 5 minut. Różnica względem solowej praktyki była dla mnie wyraźna, ale nie umiałem stwierdzić czy to dlatego że 'energia grupy', czy po prostu dlatego że miałem większą motywację żeby nie odpuścić, skoro inni też to robią. Ktoś to kiedyś rozróżniał w praktyce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Olaf właśnie o to mi chodzi! Nie wiem czy zmiana którą czuję to efekt samej praktyki, motywacji grupowej, czy jeszcze coś innego. Jak długo byłeś w tej grupce mailowej i czy efekty zostały po tym jak skończyłeś?


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@magini)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek i mam pytanie z trochę innej strony - czy afirmacje grupowe online nie wymagają jakiegoś wspólnego 'uziemienia' czy wyrównania energii przed sesją? Bo słyszałam że jak czakry uczestników są w różnych stanach to może to zakłócać całość. Czy wasza organizatorka coś takiego robi na początku?


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Zatrzymałabym się przy tym 'sumowaniu energii' - to pojęcie jest używane bardzo swobodnie i często prowadzi do nieporozumień. W tradycjach, które znam dobrze, wspólna intencja faktycznie może wzmacniać praktykę, ale nie dlatego że energie się 'dodają' jak w działaniu matematycznym. Mechanizm jest inny. Chodzi raczej o to, że precyzyjnie sformułowana, wspólna intencja tworzy coś w rodzaju wspólnego pola znaczeń. Ale to wymaga żeby uczestnicy naprawdę byli ze sobą zsynchronizowani - nie tylko w czasie, ale i w rozumieniu tego co powtarzają. Ile osób jest w tej waszej grupce i czy ktoś to jakoś prowadzi, czy każdy po prostu wchodzi i zaczyna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Wioletka_Z nas jest chyba z dwadzieścia kilka osób, organizatorka zawsze zaczyna od krótkiego tekstu na czacie co intencja na dziś, a potem po prostu piszemy że zaczęliśmy i każdy u siebie robi swoje. Nie ma żadnego wspólnego 'wyrównywania' ani prowadzenia w trakcie. Myślisz że to problem?


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@aniela-x)
Połączone: 1 rok temu

A mnie zastanawia czy w ogóle odległość ma znaczenie. Jak medytuje się grupowo na przykład w centrum medytacyjnym to też nie wiadomo dokładnie co każdy czuje w środku. Czy wirtualność naprawdę cokolwiek zmienia, jeśli intencja jest ta sama?


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

niekoniecznie problem, ale ta swobodna formuła może sprawić że każda osoba robi de facto coś innego - inną afirmację, innym tempem, innym natężeniem skupienia. Wtedy trudno mówić o praktyce grupowej w głębszym sensie, to raczej dwadzieścia kilka równoległych praktyk solowych z poczuciem wspólnoty. Co samo w sobie też ma wartość, nie mówię że to złe - ale to inna rzecz niż synchronizacja intencji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Wioletka_Z to rozróżnienie wydaje mi się naprawdę ważne. Bo jeśli dobrze rozumiem, mówisz że 'poczucie że robimy coś razem' i 'faktyczna praca grupowa' to dwie różne rzeczy? To pierwsze może dawać efekt przez samą motywację i poczucie przynależności, ale drugie wymaga czegoś więcej?


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Z mojego dośiadczenia z grupami online wynika że kluczowe jest to, czy uczestnicy się znają przynajmniej trochę. Pracowałem z jedną taką grupą gdzie ludzie byli anonimowi i kompletnie nie znali sie nawzajem - efekty były mizerne. Potem ta sama prowadząca zrobiła drugą grupę gdzie ludzie wcześniej przez miesiąc rozmawiali na czacie, poznali się jako tako. I ci drudzy raportowali wyraźnie lepsze efekty z tych samych afirmacji. Nie wiem czy to 'energia' czy psychologia, ale różnica była ewidentna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Olaf
(@olaf)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 230

@Augur to brzmi wiarygodnie. Ale skąd wiesz że to nie był efekt selekcji - że do drugiej grupy trafiły bardziej zmotywowane osoby właśnie dlatego że chciało im się przez miesiąc uczestniczyć w tych rozmowach?


Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Olaf no nie mam pewności, fair point. Nie robiłem żadnych kontrolowanych badań 🙂 Mówię tylko co obserwowałem. Może masz rację z tą selekcją.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej dyskusji i mam wrażenie że mieszacie kilka poziomów. Jest kwestia psychologiczna - motywacja, poczucie wspólnoty, accountability. Jest kwestia praktyczna - regularność, jakość skupienia. I jest kwestia tego co część z was nazywa energią lub polem intencji. Każda z tych rzeczy może wpływać na efekt afirmacji. Ale pytanie które mi się nasuwa: jakie efekty w ogóle próbujecie osiągnąć tymi afirmacjami? Bo to mocno zmienia ocenę czy grupowe działanie online 'skutkuje' czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

Dołączam bo też zastanawiałam się nad czymś takim. Mam pytanie do tych co mają doświadczenie - czy pora dnia ma znaczenie? Ta grupka Zorzy działa o konkretnej godzinie, ale co jeśli dla kogoś z innej strefy czasowej ta godzina wypada powiedzmy o 3 w nocy? Czy wtedy ta synchronizacja czasowa w ogóle ma sens?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Kasia_W to pytanie dotyka czegoś istotnego. W tradycjach runicznych i w ogólnie w starszych systemach pora doby ma znaczenie - pewne stany skupienia są łatwiej osiągalne o określonych porach, związanych z rytmem dobowym ciała. Ktoś kto robi afirmacje o 3 w nocy walcząc ze snem jest w zupełnie innym stanie neurobiologicznym niż ktoś kto robi je wypoczęty o 8 rano. Techniczne zsynchronizowanie zegara nie wyrównuje tego. Ale - i to ważne - jeśli ktoś naprawdę preferuje pracę nocą i ma wtedy naturalnie dobry stan skupienia, to ta godzina dla nich może być właśnie właściwa. Tu nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@reginka04)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że się wtrącę, ale chciałam zapytać coś praktycznego. Jak w ogóle wybrać afirmacje do takiej grupowej pracy? Bo jeśli każda osoba ma inne cele i inne bloki, to ta sama afirmacja chyba nie zadziała tak samo dla wszystkich? Czy nie lepiej każda indywidualnie, tylko w tym samym czasie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 289

@Reginka04 to zależy od rodzaju afirmacji. Jeśli pracujecie nad czymś bardzo osobistym - zmiana przekonania o sobie, konkretna sytuacja życiowa - to masz rację, jedna afirmacja dla wszystkich to trochę naciągane. Ale są afirmacje o charakterze ogólnym, np. dotyczące spokoju, otwartości, zaufania do siebie, i te mogą działać dla różnych ludzi w różnych kontekstach jednocześnie. Pytanie do Zorzy69: jakie konkretnie afirmacje powtarzacie w tej grupce?


Odpowiedz
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Jacenty01 różne, organizatorka dobiera je do tematu tygodnia. Były takie o pewności siebie, o obfitości, o zdrowiu. Każda osoba może sobie tę afirmację trochę przeformułować w głowie pod siebie, organizatorka zachęca żebyśmy dopasowywali. Ale i tak powtarzamy tę samą bazową formułę na głos lub na czacie o określonej godzinie.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

A powróćmy do konkretów bo gubię się w tej dyskusji - czy ktoś z was ma konkretny, namacalny efekt z grupowej praktyki online który można by przypisać właśnie tej grupowości, a nie samemu faktu regularnej praktyki? Bo jeśli nie, to po co ta cała organizacja z synchronizacją?


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

No to zapytam wprost - ktoś ma taki przykład? Bo czytam i czytam ten wątek i wciąż nie słyszę odpowiedzi na moje pytanie. Zorza czuje coś, Olaf czuł coś. Ale czy ktokolwiek jest w stanie powiedzieć: 'to konkretnie zmieniło się w moim życiu i jestem przekonany że właśnie ta grupowość to zrobiła'? Bez tego cała dyskusja o energiach i polach to spekulacja.


Odpowiedz
Wpisy: 260
Rozpoczynający temat
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Powiem co u mnie - po może sześciu tygodniach w tej grupce zaczęłam wstawać wcześniej bez budzika, co mi się wcześniej nie zdarzało nigdy. Poza tym mam mniej tego porannego lęku przed dniem. Czy to przez afirmacje grupowe czy przez regularność samą w sobie - nie wiem. Ale pytasz o konkret, to to jest mój konkret.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

to ciekawe że wymieniasz wstawanie bez budzika jako zmianę, bo to akurat jest efekt który bardzo często opisują osoby zaczynające jakąkolwiek regularną praktykę poranną - niekoniecznie afirmacje. Chodzi o to że mózg zaczyna antycypować aktywność. Nie odbieram ci tego efektu, ale ciężko z tego wyciągnąć wniosek dotyczący samej grupowości.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Olaf
(@olaf)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 230

@Jacenty01 no właśnie, i to jest ten problem. Regularna praktyka sama w sobie robi robotę. Żeby oddzielić efekt grupy od efektu regularności trzeba by mieć grupę kontrolną, czyli siebie samego robiącego to samo ale solo. A większość ludzi albo zaczyna w grupie albo solo, rzadko sprawdza oba warianty.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Powiem szczerze, bo wolę to niż udawanie pewności: nie wiemy tego na poziomie, którego oczekujecie. Nie ma podwójnie ślepych badań nad afirmacjami grupowymi online, więc nikt uczciwie nie powie wam, czy to grupa, czy sama regularność, czy efekt placebo. Ja mam swoje wieloletnie doświadczenie i ono mi wystarcza do praktyki, ale nie nazwę go dowodem. Jeśli ktoś sprzedaje wam twardą pewność w tym temacie, to raczej coś wam sprzedaje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Augur okej, to przynajmniej uczciwa odpowiedź. Czyli w zasadzie nikt nie wie. Dzięki za szczerość, serio.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale czy ta odpowiedź 'nikt nie wie' powinna nas satysfakcjonować? Bo z jednej strony rozumiem że nie ma tu podwójnie ślepych prób i grup kontrolnych, ale z drugiej - dla większości praktyk ezoterycznych dowodem jest właśnie doświadczenie i zbiorowa obserwacja. Dlaczego akurat afirmacje grupowe online mają być poddawane wyższym standardom?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 289

@Nokturnia_J nie chodzi o wyższy standard, chodzi o to żebyśmy sami rozumieli co robimy i dlaczego. Można mówić 'ta praktyka mi pomaga' bez pretendowania do tego że wiemy dlaczego. Ale jak zaczynamy mówić o sumowaniu energii czy polu morficznym to wchodzimy w twierdzenia które wymagają uzasadnienia. To nie jest kwestia standardów naukowych, tylko wewnętrznej spójności.


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Chcę wrócić do czegoś co napisała Reginka04 wcześniej - pytania o afirmacje dla grupy o różnych celach. To mnie zatrzymało. Z doświadczenia z grupami runicznymi wiem że wspólna praca wymaga wspólnego mianownika intencji, ale nie musi to być identyczny cel. Wyobraź sobie że każda osoba afirmuje 'otwieram się na to co najlepsze dla mnie' - to jest i ogólne i jednocześnie bardzo osobiste. Może to lepsza formuła dla grup online niż konkretna afirmacja o obfitości czy zdrowiu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@reginka04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 75

@Wioletka_Z właśnie o to mi chodziło. Jak słyszę 'afirmacja o obfitości' to myślę - ale czyjej obfitości? Jedna osoba marzy o pracy, inna o dziecku, inna o czasie dla siebie. Ta sama fraza dla każdej znaczy coś innego. Czy to nie rozmywa całej intencji?


Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Reginka04 to zależy jak na to patrzysz. Jeśli przyjmujesz że afirmacja działa przez zmianę własnego nastawienia - to różne interpretacje jednej frazy są zupełnie w porządku, każda osoba aktywuje swój własny sens. Jeśli natomiast zakładasz że istnieje jakieś wspólne pole intencji które trzeba precyzyjnie 'zaadresować' - to wtedy masz rację, rozmycie jest problemem. Te dwa modele dają różne odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@magini)
Połączone: 1 rok temu

A czy to nie jest tak że przy grupowej pracy online pewną rolę pełni też to, że wiemy iż inni TO robią w tej samej chwili? Nie chodzi mi o żadne pole, bardziej o psychologię. Jak wiem że dwadzieścia osób teraz tak samo siedzi i powtarza, to czuję się mniej głupio robiąc to sama. Może ta 'normalizacja' jest właśnie tym co daje efekt?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Olaf
(@olaf)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 230

@Magini to brzmi bardzo sensownie i chyba jest niedocenianym elementem tej dyskusji. Afirmacje robione solo mogą wywoływać opór właśnie dlatego że mózg sygnalizuje 'to dziwne, nikt tak nie robi'. W grupie ten opór jest mniejszy. Czy to ezoteryczny efekt? Nie. Ale czy to realna zmiana w praktyce? Tak.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Magini przypomniało mi że jak zaczęłam ćwiczyć jogę to też chodziłam na zajęcia grupowe zanim przeszłam na solowe, i naprawdę było mi łatwiej skupić na sali niż w domu. Pytanie czy to jest ten sam mechanizm. Czy ktoś tu praktykował i grupowo i solo afirmacje i czuje że to porównywalne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Kasia_W jak pisałem wcześniej, ja miałem oba etapy. I tak, czuję że to porównywalne doświadczenie z jogą grupową vs solo. W grupie jest coś co pomaga ci 'wejść' w praktykę szybciej, mniej się kręcisz wokół własnych oporów. Ale już jakość skupienia jak już jesteś w środku - to nie wiem czy inna.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobra, a co z tymi co mają inną strefę czasową? To pytanie Kasi sprzed chwili zostało trochę zawieszone. Wioletka_Z wspominała że pora doby ma znaczenie dla skupienia. Ale co jeśli ktoś z Japonii lub Ameryki chce dołączyć do polskiej grupy online? To skazane na niepowodzenie czy da się to ominąć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Nokturnia_J pora doby ma znaczenie o tyle że nasz rytm dobowy wpływa na stan układu nerwowego - wieczorem kortyzol jest niższy, łatwiej o spokój, rano mamy naturalny peak energii. Ktoś kto robi afirmacje o 3 w nocy bo taka jest godzina synchronizacji grupy będzie po prostu w innym stanie fizjologicznym. To nie jest kwestia ezoteryczna, to biologia. Czy to wyklucza efekt? Nie wyklucza, ale prawdopodobnie zmniejsza jakość skupienia tej konkretnej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 260
Rozpoczynający temat
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

U nas w grupce nikt chyba nie jest z innej strefy czasowej, przynajmniej nie wiem żeby był. Ale to interesujące pytanie bo organizatorka nigdy o tym nie mówiła. Zastanawiam się teraz czy powinnam zapytać jak ona w ogóle myśli o tej synchronizacji godzinowej i czy to jest dla niej ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

To właśnie ciekawe że organizatorka 'zachęca do dopasowania afirmacji' ale jednocześnie nie mówi o synchronizacji pory. To dwa różne podejścia do tego samego pytania: czy zależy nam na jedności zewnętrznej czy wewnętrznej. Można by powiedzieć że wasza grupa ma luźną formułę i to może być świadomy wybór, ale może też być po prostu brak przemyślenia tematu.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Im więcej czytam tym bardziej myślę że efekt jest głównie przez regularność i poczucie przynależności, a nie przez żadną grupową magię. I nie mówię tego złośliwie - regularność i przynależność to naprawdę dużo. Tylko nazwijmy to po imieniu zamiast owijać w bawełnę z polami morficznymi.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

No dobra, ale to co mówisz Jacenty01 o 'jedności wewnętrznej' - czy nie jest tak że to po prostu inne słowo na placebo? Serio pytam, nie złośliwie. Bo jeśli efekt jest prawdziwy, to czy naprawdę ma znaczenie jak go nazwiemy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 289

@Wahadlarz73 to nie jest takie proste. Placebo zakłada że wierzysz w działanie czegoś co obiektywnie nie działa. Ale jeśli afirmacje grupowe budują poczucie przynależności i to poczucie realnie zmienia twoje nastawienie, to nie mamy placebo - mamy mechanizm. Pytanie czy ten mechanizm jest 'magiczny' czy psychologiczny, ale efekt jest prawdziwy. To inna rozmowa.


Odpowiedz
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Jacenty01 okay, ale to wtedy właśnie problem z całą tą dyskusją. Jeśli efekt wynika z przynależności i regularności, to czemu nazywamy to 'afirmacjami grupowymi' a nie po prostu 'klubem wsparcia'? Nie mówię że to złe, pytam o co konkretnie chodzi z tą formą.


Odpowiedz
Wpisy: 260
Rozpoczynający temat
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem czy to aż tak duża różnica, bo w naszej grupce to nie jest żaden 'klub wsparcia' w sensie że rozmawiamy o problemach. Robimy konkretne rzeczy razem - te afirmacje, czasem krótką medytację. To jest jednak coś więcej niż spotkanie towarzyskie przez internet.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@magini)
Połączone: 1 rok temu

właśnie to mnie ciekawi - mówisz 'konkretne rzeczy razem', ale jednak każda z was jest u siebie w domu. Jak to wygląda technicznie? Jakaś wideorozmowa, czy raczej piszecie w grupce że 'zaczynam' i każda robi to u siebie? Bo to chyba robi różnicę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Magini mamy czat i piszemy że zaczynamy. Nikt nie włącza kamery. Organizatorka wrzuca afirmację na dziś i o ustalonej porze każda pisze 'gotowa' i potem robimy swoje przez kilkanaście minut. Potem można napisać jak poszło, ale nie ma takiego obowiązku.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: