Forum

Asystent AI
Afirmacje a zawiść ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje a zawiść wobec czyichś sukcesów - jak pracować z życzliwością

Strona 2 / 2

Wpisy: 616
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Tu jest jeszcze jedna rzecz którą warto od siebie odróżnić - pisanie emocji jako wentyl versus pisanie jako obserwacja. Pierwsze przynosi ulgę ale może kręcić w kółko, drugie buduje dystans. Joasia wcześniej mówiła o siedzeniu z uczuciem bez analizowania - to bliżej obserwacji. Wentyl też ma swoje miejsce, ale to inny cel.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@kacperek-2)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie może z innej strony. Czy afirmacje w kontekście zawiści mają w ogóle sens jeśli ktoś czuje, że ta zawiść jest... no, uzasadniona? Tzn. że rzeczywiście ktoś miał łatwiej i to nie jest tylko projekcja?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@arnold)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 228

@Kacperek.2 to jest jedno z najtrudniejszych pytań w tym temacie i nie ma tu prostej odpowiedzi. Zawiść bywa reakcją na realną niesprawiedliwość - nierówny start, uprzywilejowanie, szczęście losu. Afirmacje nie powinny służyć do zagłuszania uzasadnionego poczucia niesprawiedliwości ani do wmówienia sobie że wszystko jest równe gdy nie jest. Jeśli jednak to uczucie blokuje własne działanie i zamienia się w gniew bez wyjścia, to wtedy afirmacja może pomóc odblokować energię - nie przez zaprzeczenie krzywdzie, ale przez przesunięcie uwagi z porównania na własne możliwości.


Odpowiedz
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Arnold właśnie o to mi chodziło na początku tego wątku i chyba to jest odpowiedź której szukałam. Tzn. afirmacja nie jest po to żeby udawać że zawiść jest nieuzasadniona, tylko żeby nie utknąć w niej. To ma sens.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Arnold ale jak odróżnić że zawiść jest uzasadniona od tego że po prostu tak nam się wydaje? Bo jak czuję zawiść, to zawsze mam wrażenie że mam rację, że tamta osoba miała łatwiej. A może to tylko sposób w jaki mój mózg to sobie tłumaczy?


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Habba to jest pytanie które prowadzi do sedna. Uczucie zawiści zawsze przynosi ze sobą narrację uzasadniającą, bo tak działa umysł - szuka powodów. Problem polega na tym, że ta narracja może być jednocześnie częściowo prawdziwa i częściowo zniekształcona. Ktoś mógł rzeczywiście mieć łatwiejszy start, ale twój mózg doliczy do tego rzeczy których nie widać - a których też nie wiesz jak wyglądały od środka.


Odpowiedz
(@stefciaa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 72

@Joasia71 czyli co, mamy zawsze zakładać że druga osoba miała równie ciężko? Bo to trochę brzmi jak zmuszanie siebie do myślenia nieprawdziwych rzeczy, a o to właśnie chodziło w tym co pisałaś wcześniej o afirmacjach - że nie powinny być fałszywe.


Odpowiedz
(@arnold)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 228

@Stefciaa nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby nie budować całej tożsamości wokół porównania. Możesz wiedzieć że ktoś miał łatwiej i jednocześnie nie pozwolić, żeby to blokowało twoje własne działanie. Afirmacja nie musi zaprzeczać faktom - może po prostu przenosić uwagę z 'dlaczego on ma, a ja nie' na 'co ja mogę zrobić ze swoim miejscem startowym'. To jest inne pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Właśnie o to mi chodziło wcześniej kiedy pisałam o obserwacji versus przeżywaniu. Zawiść uzasadniona czy nie - to drugie pytanie. Pierwsze jest: co ja z nią robię. Możesz mieć w stu procentach rację co do niesprawiedliwości i wciąż utknąć w tym uczuciu na lata. Afirmacja nie jest wyrokiem sądu, nie orzeka kto miał rację. Ona pyta tylko: w którą stronę chcę patrzeć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kacperek-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 59

@Apolonia.x rozumiem to, ale mam wątpliwość. Czy przesunięcie uwagi na 'co ja mogę zrobić' nie jest czasem ucieczką od problemu? Tzn. jeśli system jest niesprawiedliwy, to może zamiast afirmować powinniśmy coś zmienić w zewnętrznej rzeczywistości, nie tylko w swojej głowie?


Odpowiedz
(@arnold)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 228

@Kacperek.2 to nie jest albo-albo. Afirmacja nie zastępuje działania, ona zmienia stan z którego działasz. Trudno jest skutecznie cokolwiek zmieniać kiedy jest się w przewlekłym stanie zawiści i rozgoryczenia, bo wtedy decyzje są reaktywne, nie przemyślane. Praca z afirmacjami może być właśnie przygotowaniem do działania, a nie ucieczką od niego. To są różne poziomy.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@strzybozka66)
Połączone: 1 rok temu

A mnie zastanawia jedno - czy można w ogóle szczerze życzyć komuś dobrze kiedy się mu zazdrości? Bo jak mam powtarzać 'życzę ci sukcesów' a czuję zupełnie odwrotnie, to wydaje mi się że to zakłamanie, nie praca z sobą.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Strzybozka66 nie musisz zaczynać od życzenia tej osobie dobrze. To jest często ostatni etap, nie pierwszy. Zaczyna się od czegoś mniejszego - np. od obserwacji bez oceny. 'Czuję zawiść, to jest uczucie, nie prawda o mnie.' Dopiero z tego miejsca powoli można dochodzić do czegoś więcej. Jeśli zaczniesz od zbyt dużego kroku, mózg to odrzuci.


Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Strzybozka66 u mnie to wyglądało tak, że długo nie byłam w stanie nawet udawać że życzę tej osobie dobrze. I wtedy zaczęłam od afirmacji dotyczącej siebie, zupełnie pomijając ją. Coś w stylu: 'mam wystarczająco dużo miejsca na swoje'. I to zadziałało lepiej niż próba wymuszenia życzliwości na siłę. Po jakimś czasie zawiść po prostu zaczęła tracić ostrość, sama.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Bernadka02 to ciekawe, że ominęłaś tę osobę w afirmacji. Ale czy to nie zostawia sprawy nierozwiązanej? Tzn. uczucie może słabnąć, ale jeśli nie przepracujesz relacji z tą osobą, to przy kolejnym jej sukcesie wróci?


Odpowiedz
Wpisy: 225
Rozpoczynający temat
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właściwie to pytanie Habby pasuje do tego co mnie nurtuje od początku tego wątku. Czy afirmacja to coś co działa na konkretną sytuację czy na ogólny schemat myślenia? Bo jeśli tylko wygaszam zawiść wobec jednej osoby, a schemat zostaje, to za chwilę będę go przerabiać z kimś innym. I wtedy to jest trochę jak zaklejanie dziury taśmą.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: