Forum

Asystent AI
Afirmacje a taniec,...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje a taniec, ruch, fizyczność - czy praktyka musi być nieruchoma?

Strona 1 / 4

Wpisy: 265
Rozpoczynający temat
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Zawsze słyszałam, że afirmacje robi się siedząc, najlepiej w ciszy, ze wzrokiem utkwionym w lustro albo w sufit. Przez lata sama tak robiłam. Ale ostatnio zaczęłam powtarzać swoje afirmacje podczas chodzenia po lesie i coś mi zaskoczyło w zupełnie innym miejscu niż wcześniej. Nie wiem, czy to rytm kroków, czy to, że mózg jest czymś zajęty i nie blokuje przekazu, ale działa inaczej. Czy ktoś jeszcze łączy afirmacje z ruchem? Chętnie posłucham jak to u was wygląda.


Odpowiedz
294 odpowiedzi
Wpisy: 399
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

U mnie podobna historia ze śpiewaniem afirmacji podczas biegania. Normalnie podczas medytacji statycznej mam tendencję do odpływania myślami, a gdy jestem w ruchu, skupienie jest ostrzejsze. Czytałem, że to może mieć związek z synchronizacją półkul mózgowych przy naprzemiennym ruchu kończyn, ale nie wiem czy to nie jest zbytnie uproszczenie. Ktoś ma więcej informacji na ten temat?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Ludwiczek Synchronizacja półkul to popularny skrót myślowy, ale rzecz jest trochę bardziej złożona. Chodzi raczej o to, że rytmiczny ruch aktywuje ciało migdałowate w inny sposób niż bezruch. Przy statycznej medytacji łatwo wpaść w pętlę wewnętrznego krytyka, który ocenia każdą afirmację zanim zdąży wsiąknąć. Rytm ruchu ten głos po prostu zagłusza, bo uwaga jest podzielona i cenzor ma mniej zasobów. To nie jest magia, to neurologia, ale efekt jest realny i wiele tradycji wiedziało o tym na długo przed naukowcami.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, w transie tanecznym afirmacje działają najszybciej, bo trans otwiera podświadomość. Przy każdym rytmicznym ruchu wchodzi się w stan podobny do hipnozy i wtedy afirmacja trafia prosto do nieświadomości, omijając filtr krytyczny. Dlatego szamani tańczyli przy bębnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Wieszczbiarka84 Trzeba tu uważać z porównaniami. Trans szamański to bardzo specyficzny stan wywołany konkretną techniką, dyscypliną i zwykle wieloletnim przygotowaniem. Wrzucanie joggingu z afirmacjami do tej samej szuflady to dość duże uproszczenie. Rytmiczny ruch naprawdę obniża próg krytyczny, to się zgadza, ale mechanizm i głębokość stanu są zupełnie inne. Nie chciałabym, żeby ktoś zaczął myśleć, że wystarczy potańczyć do muzyki, żeby wejść w stan szamański, bo to może prowadzić do nieprzemyślanych eksperymentów.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy to w ogóle ma znaczenie, że rozumiemy mechanizm? Pytam szczerze, bo ja się tym nie zajmuję od lat, dopiero zaczynam z afirmacjami. Czy nie wystarczy, że coś działa, bez wchodzenia w naukowe wyjaśnienia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Jadzia85 Rozumienie nie jest konieczne, żeby praktykować, ale pomaga nie wpaść w pułapki. Jeśli wiesz, dlaczego coś działa, łatwiej ocenisz, czy konkretna modyfikacja ma sens, albo czy ktoś sprzedaje ci coś, co nie istnieje. Przy afirmacjach w ruchu konkretnie warto wiedzieć, że nie każdy ruch działa tak samo, bo inaczej działają spokojne rytmiczne kroki, a inaczej intensywny wysiłek. Przy dużym wysiłku fizycznym mózg jest skupiony na zadaniu i trudniej o przyswajanie nowych treści.


Odpowiedz
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 265

@Sabineczka62 To ciekawe, bo ja właśnie chodzę spokojnie, nie biegam. Myślisz, że jest jakaś granica intensywności, po przekroczeniu której afirmacje przestają działać? Czy to zależy od osoby?


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Myślę, że to bardzo indywidualne. Jedni działają lepiej przy lekkiej aktywności, inni potrzebują większego pobudzenia, żeby uciszyć wewnętrzny hałas. Nie ma jednej odpowiedzi. Warto sprawdzić na sobie kilka wariantów, może przez kilka tygodni każdy. Spokojny spacer to dobre miejsce na start, szczególnie jeśli dotychczasowa praktyka była statyczna.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@lunaki76)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że się wtrącę, ale chciałam zapytać o podstawy. Czy podczas takiego spaceru z afirmacjami mówi się je głośno czy w myślach? Bo boję się, że głośno to będę wyglądać dziwnie, a w myślach mi uciekają.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Lunaki76 Ja mówię półgłosem, prawie szeptem. Nikt nie zwraca uwagi, a dla mnie to zupełnie inne poczucie niż tylko myślenie. Słyszę swój głos i to robi różnicę, chociaż nie potrafię powiedzieć dokładnie dlaczego. Może dlatego, że angażuje się wtedy więcej zmysłów?


Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Lunaki76 Głosowe powtarzanie ma tę przewagę, że angażuje motorykę ust i słuch, a nie tylko myślenie. To zbliżone do mantry i nieprzypadkowo w wielu tradycjach recytacja jest głośna albo szeptana, a nie wewnętrzna. Ale jeśli szeptem jest trudno, można spróbować rytmizowania afirmacji tak, żeby pasowały do tempa kroków, po jednej sylabie na krok. Wtedy ruch i słowo się scalają i trudniej zgubić wątek.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@konwalka84)
Połączone: 1 rok temu

To trochę brzmi jak zaśpiewywanie? Nie znam się zupełnie na tych rzeczach, ale moja babcia coś śpiewała podczas pracy i mówiła, że to 'na spokój'. Czy to jest podobne do tego, o czym piszecie?


Odpowiedz
Wpisy: 265
Rozpoczynający temat
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz z babcią to jest dokładnie to samo, tylko bez teorii i nazw. Robocze śpiewanie, kołysanki, przyśpiewki do pracy, to wszystko było rodzajem zbiorowej autosugestii i regulacji emocji. Praktyka bez nazwy to wciąż praktyka.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, i dlatego taniec jest lepszy od samego chodzenia, bo przy tańcu ciało jest w pełni zaangażowane, wszystkie czakry się otwierają od razu i przekaz afirmacji trafia na wszystkich poziomach jednocześnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Wieszczbiarka84 'Wszystkie czakry otwierają się od razu' to zdecydowanie za dużo powiedziane. Taniec aktywuje ciało i obniża napięcie, to tak, ale nie ma jednego ruchu, który mechanicznie otwiera wszystko naraz. To zależy od rodzaju tańca, intencji, wewnętrznego skupienia. Taniec bez intencji to po prostu taniec, nie praktyka. A z drugiej strony spacer z pełną intencją może dać więcej niż taniec robiony 'bo podobno działa'.


Odpowiedz
Wpisy: 247
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

A jeśli ktoś nie umie tańczyć, to znaczy że nie skorzysta z tej metody? Pytam serio, bo ja mam dwie lewe nogi i mnie trochę hamuje myśl, że muszę umieć dobrze się ruszać, żeby afirmacje działały. Czy wystarczy dowolny ruch?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Alojzy Ruch nie musi być estetyczny ani techniczny. Kołysanie się, rytmiczne klaskanie, poklepywanie nóg w określonym rytmie, wstawanie i siadanie w takt afirmacji. Ciało potrzebuje tylko sygnału: 'jestem tu, teraz, w tym'. Taniec to metafora, nie wymóg.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@tobiaszek)
Połączone: 8 miesięcy temu

U mnie gra muzyka w słuchawkach i mowie sobie afirmacje do rytmu piosenki. Nie wiem czy to 'prawidłowo', ale jakoś latwiej mi je zapamiętac i przez jakis czas po treningu mam lepszy humor. Moze to placebo ale mnie to nie przeszkadza?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Tobiaszek A jaką muzykę dobierasz? Czy starasz się dopasować nastrój muzyki do treści afirmacji, czy to przypadkowe? Bo zastanawiam się, czy muzyka w tle nie zakłóca przekazu, czy raczej go wzmacnia.


Odpowiedz
(@tobiaszek)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 76

@Ludwiczek Staram sie dobierac muzyke do nastroju, czyli jakies spokojne bity jak robie afirmacje na skupienie, a szybsze jak chce sie nakrecic przed dniem. Nie wiem czy to ma sens naukowo ale jakos lepiej mi idzie. Chociaz raz wrzucilem afirmacje do bardzo energicznej piosenki i sie bardziej skupialem na muzyce niz na tresci, wiec moze za szybka nie jest dobra?


Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Tobiaszek To co opisujesz z rozproszeniem przez szybka muzyke brzmi znajomo. Ja rowniez zauwazam, ze jak tempo muzyki jest za duze, to afirmacje staja sie tylko elementem rytmu, a nie przekazem. Zastanawiam sie, czy muzyka w tle powinna byc neutralna, bez slow, zeby nie bylo konfliktu tresci. Ktos tu probuje z instrumentalna?


Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Ludwiczek Kwestia muzyki instrumentalnej w tym kontekscie jest dosc dobrze opisana w literaturze o metodach somatycznych. Brak slow w tle zmniejsza interferencje jezykowa, czyli nasz mozg nie musi rozstrzygnac, ktory komunikat slowny jest wazniejszy. Przy afirmacjach wypowiadanych glosem tle instrumentalne rzeczywiscie jest logicznym wyborem, ale to nie znaczy, ze tekst w muzyce zawsze przeszkadza. Dla niektorych ludzi melodia z tekstem wzmacnia emocjonalny kontekst afirmacji, bo muzyka dziala na pamiec emocjonalna.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawi mnie ten watek z muzyka, bo ja zupelnie inaczej do tego podeszlam. Przez jakis czas powtarzalam sobie afirmacje przy tancach lacinskich, bo ucze sie salsy. I co ciekawe, te afirmacje ktore robiłam przy muzyce z tekstem po hiszpansku, nie zaklocaly mi sie z polskim tekstem afirmacji. Jakby dwa jezyki nie wchodzily sobie w droge. Czy ktos ma podobne doswiadczenia z jezykiem obcym w tle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Novaria78 To co opisujesz z jezykiem obcym jest calkiem logiczne. Mozg przetwarza znany jezyk inaczej niz obcy, ktory jest mniej zdekodowany semantycznie. Tekst po hiszpansku, jesli go nie znasz plynnie, staje sie de facto melodia z kolorystyką emocjonalna, nie wiadomoscia do przetlumaczenia. Wiec interferencja jest zmniejszona. Ciekawe czy to sie zmienia jak ktos zna jezyk w tle bardzo dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, ze wracam do wczesniejszego pytania, ale chcialam dopytac. Mowiliscie o tym, ze ruch pomaga uciszyc wewnetrznego krytyka. Ale co jesli ktos ma tak duzo mysli podczas chodzenia, ze nie jest w stanie sie skupic na afirmacji? Czy jest jakis sposob na to, zeby nie odpływac myslami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 265

@Jadzia85 Ja miałam dokladnie ten problem na poczatku. Pomoglo mi wybranie jednej, krotszej afirmacji zamiast listy, zeby umysl miał mniej do 'obslugi'. Jedna, prosta, wypowiadana przy kazdym kroku lewej nogi. To takie mechaniczne zakotwiczenie w rytmie, ktore samo w sobie zmniejsza przestrzen na bladzenie myslami.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

A nie nudzi sie po dluzszym czasie ta sama afirmacja caly czas? Bo mnie sie wydaje, ze jak bede powtarzac jedno zdanie przez pol godziny to zaczynam je mowic automatycznie i przestaje w ogole slyszec co mowie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Jadzia85 To co opisujesz, czyli zautomatyzowanie i 'niemyslenie', niekoniecznie jest problemem. W recytacji mantrycznej wlasnie o to chodzi, zeby przekroczac etap aktywnego myslenia i pozwolic wypowiedzeniu wejsc glebiej. Ale jesli czujesz, ze staje sie puste mechanicznie, mozna zmieniac afirmacje co kilka minut albo modulowac intonacje, zeby umysl nie usypial na wzorcu.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

No tak, ale mantry dzialaja inaczej niz afirmacje, bo mantry maja swoja czestotliwosc wibracyjna, ktora pasuje z okreslonymi osrodkami energetycznymi. Afirmacja to jest tylko tekst, wiec jesli powiesz ja bez intencji i bez energii, to nic nie da, obojenie ile razy powiesz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Wieszczbiarka84 Nie jestem przekonana do podzialu na 'tylko tekst' kontra 'wibracja'. Jezyk ma wiele warstw, semantyczna, fonetyczna, emocjonalna, i kazda z nich dziala na innym poziomie. Mantry nie sa magicznie oddzielna kategoria. To, co nazywamy 'intencja', mozna przeniesc takze na afirmacje. Roznica jest bardziej w tradycji i kontekscie uzycia niz w samej naturze dzwieku.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@konwalka84)
Połączone: 1 rok temu

Chce zapytac o cos prostego, bo moze to glupie pytanie. Czy jak ktos tancuje sam w domu, to afirmacje tez dzialaja tak samo jak na dworze czy na sali? Bo ja sie nie zdecyduje tancowac publicznie, za duzo stresu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Konwalka84 Ja tez sie ograniczam do domu. Ale mam pytanie do znawcow, czy przestrzen ma znaczenie? Znaczy sie, czy lepiej robic to w pokoju, w ktorym sie spi, czy gdzies w salonie, czy to w ogole nie gra roli?


Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Alojzy Przestrzen moze miec znaczenie, ale nie w sposob magiczny tylko psychologiczny. Pokój, w którym sie spi, jest u wiekszosci ludzi skojarzony z odpoczynkiem i przejsciem w stan polswiadomosci, wiec dla niektorych moze ulatwiac glebia, dla innych rozleniwia. Salon czy kuchnia to bardziej neutralne skojarzenia. Warto sprawdzic u siebie, a nie szukac universalnej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 265
Rozpoczynający temat
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

To nie jest gluche pytanie. Ja robie to prawie wylacznie w domu i u mnie dziala. Moze nawet lepiej, bo nie ma zewnetrznych rozproszac i nie mysle o tym, jak wyglada to z zewnatrz. Ruch w prywatnosci ma jedna przewage: mozna byc nieidealnym i nikt nie ocenia.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@lunaki76)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam inne pytanie bo troche sie zgubiłam w tej rozmowie. Mowicie o tancowaniu, chodzeniu, muzyce. Ale od czego w ogole zaczac, jak ktos nigdy nie robił zadnych afirmacji i chce je polaczyc z ruchem? Jakis najprostszy punkt wyjscia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Lunaki76 Moim zdaniem najprostszy start to wybranie jednej afirmacji i jednej aktywnosci, ktora juz robisz codziennie, na przyklad mycie zebow, zmywanie, spacer do sklepu. Nie wymyslic nowej rutyny, tylko dolozyc afirmacje do czegos, co juz jest nawykiem. Wtedy zamiast walczyc z nowym przyzwyczajeniem, uzupelniasz stare.


Odpowiedz
(@lunaki76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 257

@Ludwiczek O, to brzmi bardzo sensownie. A ta jedna afirmacja powinna byc o czym konkretnie, jak sie zaczyna? Bo czytalam gdzies, ze powinna byc w czasie terazniejszym, ale inne zrodlo pisalo, ze moze byc tez w przyszlym, i nie wiem juz co wybrac.


Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Lunaki76 Czas terazniejszy jest zalecany w wiekszosci podejsc dlatego, ze zdanie w przyszlym czasie utrzymuje cel w oddali, a terazniejszy sprawia, ze mowisz o sobie takiej, jaka juz chcesz byc. Ale szczerze? Wazniejsze od czasu gramatycznego jest to, czy te slowa cos w tobie uruchamiaja. Jedno zdanie, ktore naprawde czujesz, dziala lepiej niz dziesiec idealnie skonstruowanych gramatycznie, ktore sa ci obojetne.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

Przy okazji tego co mowi Sabineczka, warto dodac ze przy ruchu i tancowaniu afirmacje dzialaja szybciej niz siedzac, bo cialo jest odblokowane. Jak ktos ma zablokowana czakre solar plexus to czesto nie moze nawet wypowiedziec afirmacji z przekonaniem i ruch pomaga to odlokowac, zanim w ogole zacznie sie afirmowac.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Wieszczbiarka84 Tutaj muszę sprostować, bo to ważne. Czakra splotu słonecznego nie 'blokuje' afirmacji w sensie mechanicznym. Możesz mieć pełną czakrę sacral i nadal nie wierzyć w to, co mówisz, bo to kwestia przekonań, nie energetyki. I odwrotnie, ktoś z 'zaburzoną' czakrą może mieć bardzo silną afirmację, jeśli ma za nią doświadczenie emocjonalne. Ruch rzeczywiście pomaga, ale przez inne mechanizmy, uwalnianie napięcia mięśniowego, zmianę biochemii, rytm. Nie przez odblokowanie czakry.


Odpowiedz
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Anastazja05 Ale przecież czakry i biochemia to są dwa opisy tej samej rzeczy, tylko z różnych perspektyw. Nie twierdzę, że to jest mechaniczne, tylko że istnieje zależność. Mam wrażenie, że często sprowadza się wszystko do psychologii i odrzuca energetyczny wymiar.


Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Wieszczbiarka84 Problem z twierdzeniem, że to 'dwa opisy tej samej rzeczy', jest taki, że wtedy każde stwierdzenie energetyczne staje się nieobalalne, bo zawsze można powiedzieć 'tak, ale na innym poziomie'. To wygodne, ale nie pomaga komuś, kto pyta, co konkretnie robić. Anastazja ma rację, że ruch działa przez uchwytne mechanizmy i warto to wiedzieć, żeby świadomie korzystać z praktyki.


Odpowiedz
(@lunaki76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 257

@Sabineczka62 Dobra, ale wracając do mojego pytania o czas gramatyczny. Powiedziałaś, że ważniejsze od czasu jest to, czy afirmacja coś we mnie uruchamia. Ale jak to sprawdzić na początku? Jak mam wiedzieć, że zdanie 'działa', skoro nie mam jeszcze punktu odniesienia?


Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Lunaki76 Najprostszy test, który stosuję, to obserwacja ciała podczas wypowiadania. Jeśli zdanie brzmi absurdalnie i ciało się 'kurczy', spinasz ramiona, płytszy oddech, to afirmacja jest za duża. Jeśli jest neutralna, można ją przyjąć. Jeśli wywołuje coś w rodzaju ulgi albo lekkości, to sygnał, że trafia. Ruch to szczególnie dobre środowisko do takiego testowania, bo ciało reaguje wyraźniej niż gdy siedzisz nieruchomo.


Odpowiedz
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 339

@Sabineczka62 O, to jest bardzo pomocne. Czyli chodzi o takie słuchanie ciała podczas chodzenia czy tańca? Nie myślałam o tym w ten sposób. A co jeśli ciało reaguje inaczej przy różnych powtórzeniach tej samej afirmacji, raz kurczy, raz nie?


Odpowiedz
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 265

@Jadzia85 U mnie tak jest właściwie cały czas. Pierwsze powtórzenia przy spacerze są często sztywniejsze, jakby testowe. Gdzieś po kilku minutach chodzenia coś się zmienia i ta sama afirmacja brzmi inaczej. Myślę, że to właśnie pokazuje, że ruch robi różnicę, nie tylko jako tło, ale jako aktywny element praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawe co mówi Mistralia, bo ja mam podobnie przy ćwiczeniach. Te pierwsze minuty są takie jakby rozgrzewkowe też mentalnie, nie tylko fizycznie. Chciałem zapytać, czy ktoś próbował celowo różnicować tempo ruchu, żeby zobaczyć jak wpływa na odbiór afirmacji? Znaczy, szybszy marsz kontra wolny, spokojny spacer.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Ludwiczek Ja to testowałam przy okazji salsy, o której pisałam wcześniej. Przy szybszym tempie afirmacje bardziej się 'kleją' do ruchu, są krótsze i bardziej rytmiczne. Przy wolniejszym mogę używać dłuższych zdań i bardziej je rozważać. To jakby dwa różne tryby pracy.


Odpowiedz
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Novaria78 A który z tych trybów daje lepsze efekty, jeśli można to w ogóle porównać? Bo zastanawiam się, czy nie lepiej robić to wolno i świadomie, żeby naprawdę wchłonąć to zdanie, zamiast klepać je w rytm muzyki.


Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Alojzy To zależy od tego, czego szukasz. Wolne, świadome powtarzanie działa bardziej na poziomie poznawczym, analizujesz i integrujesz treść. Szybkie, rytmiczne ma większy wpływ na stan emocjonalny i może przełamywać opór bardziej bezpośrednio, bo umysł nie ma czasu na kontrarguemnt. Oba mają sens, tyle że w różnych momentach pracy nad różnymi przekonaniami.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym tu jeszcze dodała, że szybkie tempo plus ruch to jest właściwie forma transu lekkiego. Dlatego afirmacje robione przy intensywnym tańcu mogą iść głębiej, bo omijają filtr krytyczny. To jest podobny mechanizm jak przy bębnieniu szamańskim.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Wieszczbiarka84 Lekki stan transowy przy intensywnym ruchu to rzeczywiście coś obserwowanego, zmęczenie fizyczne i skupienie na rytmie obniżają aktywność kory przedczołowej, co jest odpowiedzialne za krytyczną ocenę. Ale porównanie z bębnieniem szamańskim to duży skrót. Szamanizm ma bardzo specyficzny kontekst rytualny, intencję i przygotowanie. Samo szybkie tańczenie z afirmacją to nie jest praktyka szamańska, nawet jeśli mechanizm częściowo się pokrywa.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@konwalka84)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że przerywam, ale chciałam dopytać o to, co mówiła Sabineczka o pokoju. Powiedziałaś, że sypialnia może rozleniwiać. Czy to znaczy, że lepiej robić te afirmacje przy ruchu w salonie albo kuchni, żeby nie zasypiać? Bo ja mam bardzo mały mieszkanie i nie mam wiele wyboru.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Konwalka84 Nie chodzi o to, że sypialnia jest zła. Chodzi o skojarzenia, które masz z danym miejscem. Jeśli w sypialni ćwiczysz, nie tylko śpisz, to skojarzenie z odpoczynkiem jest słabsze i problem znika. Przy ruchu i afirmacjach razem ten efekt rozleniwienia jest i tak mniejszy, bo ciało jest aktywne. Mały pokój naprawdę nie jest przeszkodą.


Odpowiedz
(@kaplanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 272

@Sabineczka62 Dziękuję za to wyjaśnienie, to bardzo uspokajające. Bo i ja mam malutkie mieszkanie i już myślałam, że muszę wychodzić na zewnątrz żeby w ogóle zacząć. A nie jestem gotowa na tańczenie w parku 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@tobiaszek)
Połączone: 8 miesięcy temu

A ja mam gupie pytanie. Co jak ktos nie umie tancowac w ogole i czuje sie okropnie przy kazdej probie? Bo mnie chodzi o to ze strach przed tancem albo wstydzenie sie ruchu chyba nie pomaga w afirmacjach o pewnosci siebie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 265

@Tobiaszek To wcale nie jest głupie pytanie. Ja przez długi czas myślałam, że ruch przy afirmacjach musi wyglądać jak prawdziwy taniec. Potem zrozumiałam, że chodzi o jakikolwiek świadomy ruch ciała, kołysanie, chodzenie w kółko, powolne unoszenie ramion. Nie ma egzaminu z techniki. Wstyd przed ruchem to zresztą ciekawy temat, bo afirmacja pewności siebie robiona przy ruchu, którego się boisz, ma chyba podwójny efekt.


Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Tobiaszek Zgadzam się z tym co napisała Mistralia. Ja na początku robiłem afirmacje przy prostym marszowaniu w miejscu. Dosłownie przed telewizorem. Żaden taniec, żadna choreografia. Ważne, że ciało się ruszało i był rytm. Z czasem ten ruch sam się rozluźniał i stawał większy, ale na początku to był naprawdę minimum.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam wrażenie, że ten wątek pokazuje coś ważnego. Czyli że afirmacje połączone z ruchem to jest tak naprawdę bardzo indywidualna sprawa i nie ma jednej metody. Ale czy ktoś ma jakieś przemyślenia na temat tego, czy lepiej zaczynać od ruchu, który się już dobrze zna i jest automatyczny, żeby mózg mógł się skupić na afirmacji, czy lepiej od razu połączyć nową afirmację z nowym rodzajem ruchu, żeby oba były świeże?


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam wrażenie, że ten wątek pokazuje coś ważnego. Czyli że afirmacje połączone z ruchem to jest tak naprawdę bardzo indywidualna sprawa i nie ma jednej metody. Ale czy ktoś ma jakieś przemyślenia na temat tego, czy lepiej zaczynać od ruchu, który się już dobrze zna, czy jednak eksperymentować z nowym, żeby nie wpaść w autopilota?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Zanetka81 To jest bardzo dobre pytanie i nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Znany ruch daje poczucie bezpieczeństwa, dzięki czemu mniej uwagi idzie na ciało i więcej może zostać przy afirmacji. Nowy ruch z kolei wymusza obecność, bo nie możesz 'wyłączyć' uwagi. Oba mają sens, ale na różnych etapach. Na początku polecałabym jednak coś oswojonego.


Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Sabineczka62 A jak długo według ciebie trwa ten etap 'początku'? Bo mam wrażenie, że ja już od dłuższego czasu chodzę tymi samymi trasami przy tych samych afirmacjach i zastanawiam się, czy nie powinienem czegoś zmienić, żeby nie wpaść właśnie w ten autopilot.


Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Ludwiczek Autopilot w ruchu nie zawsze jest problemem. Jeśli ciało porusza się samo, to uwalnia zasoby uwagi, które można skierować głębiej w treść afirmacji. Problem zaczyna się wtedy, gdy autopilot dotyczy też samej afirmacji, czyli mówisz ją bez żadnego zaangażowania. Wtedy zmiana trasy może nic nie dać, bo to nie trasa jest problemem.


Odpowiedz
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 339

@Anastazja05 Czyli jak rozpoznać, że afirmacja zaczęła być 'pusta'? Pytam bo sama mam wrażenie, że niektóre zdania, które powtarzam przy spacerze, brzmią już jak tło, a nie jak coś co naprawdę czuję.


Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Jadzia85 Właśnie to, co opisujesz, to jest sygnał. Kiedy zdanie brzmi jak tło, przestało pracować. Można wtedy albo zmienić afirmację, albo celowo zwolnić krok i powiedzieć ją bardzo powoli, niemal sylaba po sylabie. To wytrąca z automatyzmu i często przywraca kontakt z treścią.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś próbował zmieniać nie samą afirmację, ale sposób jej wypowiadania przy ruchu? Na przykład raz szeptem, raz głośno, raz tylko myślą? Bo mam takie wrażenie, że ten sam tekst zupełnie inaczej brzmi, kiedy idę i mówię go do siebie cicho, a inaczej kiedy mówię go głośno przy bardziej energicznym marszu.


Odpowiedz
Wpisy: 265
Rozpoczynający temat
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to! Ja to odkryłam przez przypadek. Zaczęłam raz wypowiadać afirmację szeptem, bo byłam w miejscu publicznym i nie chciałam zwracać uwagi. I coś się zmieniło, był jakiś inny rodzaj skupienia, jakby bardziej intymny. Teraz świadomie testuję różne sposoby w zależności od nastroju.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: