Forum

Asystent AI
Afirmacje a sen - c...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje a sen - czy można pracować z afirmacjami przez opuszczenie ich przed snem

Strona 1 / 2

Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Słyszałam, że słuchanie afirmacji tuż przed zaśnięciem, kiedy człowiek jest już taki półprzytomny, działa lepiej niż rano przy kawie. Podobno umysł jest wtedy bardziej otwarty i łatwiej to zapada. Czy to ma sens? Bo zaczęłam tak robić od jakiegoś czasu i śnię dziwnie intensywnie, nie wiem czy to związek.


Odpowiedz
93 odpowiedzi
Wpisy: 622
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

To ma pewne podstawy. Stan między jawą a snem to tak zwana hipnagogia i wtedy naprawdę spada aktywność fal beta, które odpowiadają za krytyczne myślenie. Mózg jest wtedy mniej oporny na sugestię, więc afirmacje mogą trafiać głębiej. Ale intensywne sny to niekoniecznie efekt afirmacji, równie dobrze mogą być efektem samego skupiania się na czymś emocjonalnie ważnym przed zaśnięciem. Marzanka, a co to są za sny? Czy mają jakiś związek z treścią afirmacji, czy coś zupełnie innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 289

@Ulcia90 no właśnie nie do końca. Afirmuję sobie rzeczy związane z pewnością siebie, a śnię głównie o wodzie i jakichś podróżach. Więc może faktycznie bez związku. Ale czuję się po tych snach jakoś inaczej, trudno to opisać, spokojniej chyba.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ja mam pytanie do całego tematu, bo mnie to zawsze zastanawiało. Jeśli człowiek zasypia przy nagraniu, to ile w ogóle z tego słyszy? Bo mam wrażenie, że po jakichś dziesięciu minutach jestem już tak uśpiony, że żadne słowa do mnie nie docierają. Więc jaki jest sens puszczać to całą noc?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Boruta dobre pytanie i tu właśnie jest często nieporozumienie. Nie chodzi o to, żeby słuchać godzinami w głębokim śnie, bo wtedy faktycznie świadome przetwarzanie nie działa. Chodzi o te pierwsze kilkanaście, może dwadzieścia minut, kiedy jesteś właśnie w tej hipnagogii. Całonocne nagrania to bardziej kwestia komfortu, niektórzy lepiej zasypiają przy głosie, ale efekt pracy z afirmacją to właśnie ten krótki moment na granicy snu.


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Dorzucę coś od siebie. Przy pracy z czakrą gardła i czołową te stany przejściowe są szczególnie ważne, bo czakra trzeciego oka jest aktywniejsza właśnie w hipnagogii. Więc afirmacje dotyczące intuicji albo wizji powinny trafiać znacznie lepiej niż na przykład afirmacje dotyczące działania czy materialności, bo te związane są bardziej z czakrą podstawy i wymagają stanu czuwania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Nikodem71 zaczekaj, bo to trochę duże uproszczenie. Nie ma badań ani spójnej tradycji, która by mówiła, że konkretne afirmacje działają tylko przy aktywnej określonej czakrze. To jest mieszanie dwóch różnych frameworków. Stan hipnagogiczny sprzyja sugestii w ogóle, niezależnie od treści afirmacji. Czakry to oddzielna praktyka i nakładanie ich tutaj może ludzi bardziej zmylić niż pomóc.


Odpowiedz
Wpisy: 466
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Myślę, że Nikodem ma rację w tym sensie, że stan umysłu ma znaczenie, ale może nie przez pryzmat czakr, tylko przez to, z jaką energią kładziesz się spać. Jeśli wieczorem jesteś pobudzony, rozkojarzony, to nawet najlepsze afirmacje mało zdziałają, bo nie ma odpowiedniego gruntu. Warto najpierw się wyciszyć.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

A co z tymi karteczkami pod poduszką? Bo widziałam to gdzieś i nie rozumiem jak to ma działać, skoro się tego nie czyta przez sen.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Anielka71 o, właśnie chciałem zapytać o to samo. Bo widziałem to kilka razy polecane i zawsze mnie zastanawiało czy to nie jest bardziej rytuał intencji niż praca z afirmacją. Tzn. sam akt napisania i położenia pod poduszkę coś uruchamia, ale nie sam tekst?


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

I tu Boruta trafił w sedno. Karteczka pod poduszką to bardziej praca z intencją i podświadomością przez sam akt tworzenia. Kiedy piszesz afirmację ręcznie, angażujesz motorykę, skupienie, emocje. To jest moment prawdziwej pracy. To co dzieje się potem z karteczką to już symbolika, nie mechanizm. Ale ta symbolika też coś robi z przekonaniami, więc nie mówię, że bez sensu.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja karteczki robiłam przez jakiś czas i powiem szczerze, że bardziej niż samo leżenie pod poduszką pomagało mi to, że rano karteczkę wyjmowałam i czytałam na głos. Taki rytuał zamknięcia. Więc może to nie tyle sen co to, co otacza sen, ma znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 289

@Paprotka a czułaś że to działa? Bo mnie właśnie chodzi o to czy te afirmacje przed snem przekładają się na coś konkretnego w ciągu dnia, czy to bardziej takie ogólne lepsze samopoczucie?


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

u mnie to były raczej subtelne zmiany, nie jakieś wielkie przełomy. Zaczęłam szybciej wyłapywać kiedy mówię do siebie z krytyką, jakby ta praca ostrzyła czujność. Ale to też może być efekt samego skupiania się na sobie, nie koniecznie magii afirmacji.


Odpowiedz
Wpisy: 628
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam inne podejście do tego. Pracowałem z afirmacjami nagranymi własnym głosem i to robi różnicę w porównaniu do cudzego nagrania. Własny głos mózg traktuje inaczej, jest mniej dystansu. Przed snem z własnym głosem w tle miałem wrażenie że to bardziej wchodzi, trudno powiedzieć inaczej. Ktoś próbował porównać oba?


Odpowiedz
Wpisy: 272
(@kaplanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja słucham nagrań z YouTube i nigdy nie myślałam żeby nagrać własny głos, ale teraz się zastanawiam. Adept, jak to technicznie robiłeś? Normalne nagranie na telefonie i tak po cichu puszczałeś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Kaplanka tak, zwykły dyktafon w telefonie. Nagrywałem wieczorem, musiałem trochę przełamać opór bo własny głos się dziwnie słyszy w nagraniu. Ale po kilku razach to minęło. Puszczałem cicho przez słuchawkę, żeby nie rozbudzać się dźwiękiem. Polecam spróbować chociaż raz żeby porównać.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czy to nie jest tak, że jeśli człowiek już zasypia to afirmacje wpadają do głowy bez żadnego filtra i to może być trochę ryzykowne? Znaczy, co jeśli ktoś ma źle sformułowane afirmacje, jakieś negatywne w środku, i to idzie prosto do podświadomości bez kontroli?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Zanetka81 to jest częsty strach i rozumiem skąd się bierze, ale trochę go rozmiękczę. Podświadomość nie jest biernym pojemnikiem, który przyjmuje wszystko bez selekcji. Mózg nawet w hipnagogii ma mechanizmy ochronne. Natomiast masz rację w jednym, że warto zadbać żeby afirmacje były naprawdę dobrze sformułowane zanim zaczniesz ich słuchać przed snem. Szczególnie unikaj negacji w treści, bo mózg ma tendencję do pomijania 'nie'.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Zanetka81 właściwie to, co napisałem o negacji, dotyczy też karteczek. Jeśli ktoś pisze na kartce 'nie chcę się bać odrzucenia' i kładzie pod poduszkę, to sam akt pisania utrwala obraz odrzucenia. Więc tutaj Ulcia i ja mówimy to samo, tylko z różnych stron.


Odpowiedz
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Lurisk okej, to rozumiem. Ale mam jeszcze jedno pytanie, bo mnie to nurtuje. Skoro mózg ma te mechanizmy ochronne w hipnagogii, to po co w ogóle robić afirmacje przed snem? Czy to nie wychodzi na to, że ten czas jest w sumie gorszy niż normalna praktyka w ciągu dnia?


Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Zanetka81 nie gorszy, po prostu inny. W ciągu dnia pracujesz z afirmacjami przez uwagę i powtórzenie. W hipnagogii bariera krytyczna jest obniżona, więc przekaz może dotrzeć głębiej, ale też masz mniejszą kontrolę nad kontekstem emocjonalnym. Oba podejścia mają sens, tylko działają na różnych poziomach. Nie ma co wybierać jednego kosztem drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 1888
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Do kwestii negacji dodam tylko tyle, że to dobrze udokumentowany efekt językowy. Zdanie 'nie boję się' aktywuje w umyśle obraz strachu, zanim dotrze zaprzeczenie. Dlatego klasyczna zasada afirmacji mówi o sformułowaniach pozytywnych, nie o tym czego nie chcemy, tylko o tym co chcemy mieć albo czym chcemy być. Przed snem to nabiera większego znaczenia właśnie dlatego o czym mówiła Ulcia90.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja dorzucę cos praktycznego bo sie tu dużo mówi o teorii. Przez jakis czas robiłam afirmacje przed snem i rano i po miesiącu naprawde czułam róznicę w tym jak reaguje na stresowe sytuacje. Ale nie wiem czy to kwestia pory czy samej regularności, bo robiłam obie naraz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Dalia właśnie, regularność kontra pora dnia, to jest to pytanie, które mnie gryzie w tym całym temacie. Czy ktoś próbował robić tylko wieczorną praktykę bez porannej i widział efekty? Bo trudno cokolwiek ocenić gdy robi się wszystko naraz.


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Boruta próbowałem przez jakieś sześć tygodni wyłącznie wieczorami, bez żadnej porannej praktyki. Były zmiany, ale subtelne. Trudno mi powiedzieć czy to zasługa hipnagogii czy po prostu tego, że w ogóle zacząłem się regularnie skupiać na czymś konkretnym przed snem zamiast scrollować telefon.


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

To co Adept napisał brzmi znajomo. U mnie też ciężko oddzielić efekt samej afirmacji od efektu tego, że w ogóle zwalniamy przed snem i robimy coś spokojnego. Może samo wyciszenie już robi dużo, a afirmacja jest takim konkretnym kierunkiem dla tej ciszy?


Odpowiedz
Wpisy: 466
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

myślę, że dobrze to ująłaś. Wieczorne wyciszenie samo w sobie reguluje układ nerwowy i to już jest praca, nawet bez afirmacji. Afirmacja dodaje do tego konkretny ładunek znaczeniowy. Razem to ma sens, osobno każde z tego też ma wartość.


Odpowiedz
Wpisy: 272
(@kaplanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja mam pytanie może trochę z boku ale z tym związane. Czy jeśli zasnę przy nagraniu i obudzę się w nocy i ono nadal gra, to jest to szkodliwe? Bo raz mi się zdarzyło i nie wiedziałam czy wyłączyć czy zostawić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Kaplanka jeśli to nie zakłóca twojego snu, to nie ma powodów żeby się tym przejmować. Natomiast głęboki sen to nie jest dobra pora na pracę z afirmacjami, bo tam nie ma żadnego aktywnego przetwarzania werbalnego. Nagranie grające w kółko przez całą noc to raczej dźwiękowe tło niż praktyka.


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Przy okazji kwestii budzenia się w nocy, warto zaznaczyć, że przebudzenia między godzinami drugą a czwartą są często związane z aktywną czakrą splotu słonecznego. Jeśli ktoś budzi się regularnie o tej porze, to może być sygnał że właśnie na tę czakrę powinien kierować afirmacje.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Nikodem71 to jest dosyć swobodna interpretacja. Regularne przebudzenia w drugiej połowie nocy mają całkiem przyziemne wyjaśnienia, chociażby architektura snu, poziom kortyzolu, temperatura. Zanim ktoś zacznie dopasowywać afirmacje pod czakrę splotu słonecznego, warto sprawdzić czy po prostu nie jest za ciepło w sypialni.


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Lurisk nie neguję aspektów fizycznych, ale to nie wyklucza energetycznych. Oba wymiary mogą działać jednocześnie.


Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Nikodem71 zgadzam się z Luriskiem w tej kwestii. Problem z dopasowywaniem czakry do godziny przebudzenia jest taki, że ta interpretacja jest bardzo płynna i każdy system mówi coś innego. Ja do czakr podchodzę z respektem, ale łączyłbym to ostrożnie z tak konkretnymi zaleceniami co do afirmacji.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

A wracając do karteczek, bo Paprotka pisała że rano je czytała na głos, to znaczy że trzymała je przez kilka dni? Czy pisała nowe każdego wieczoru? Bo zastanawiam się ile taka karteczka powinna leżeć pod poduszką.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Anielka71 u mnie to nie było ścisłe, raczej pisałam nową gdy czułam że stara już nie ma energii, trudno to inaczej wytłumaczyć. Czasem to był tydzień, czasem trzy dni. Nie trzymałam się żadnego konkretnego rytmu i chyba to też jest w porządku, bo zmuszanie się do rytuału dla zasady mija się z celem.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja mam pytanie bo do tej pory używałam afirmacji tylko do sytuacji uczuciowych, ale czytając ten wątek zastanawiam się czy wieczorna praca działa tak samo na afirmacje dotyczące relacji jak na te związane z pewnością siebie? Czy temat ma znaczenie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Romcia_91 mechanizm jest ten sam, natomiast przy afirmacjach związanych z konkretnymi osobami albo relacjami łatwiej wpaść w pułapkę. Kiedy kładziesz się spać z głową pełną myśli o kimś, afirmacja może zamiast uspokajać nakręcać. Dlatego przy uczuciach zwracam uwagę na to żeby afirmacja była o tobie, nie o tej drugiej osobie.


Odpowiedz
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 289

@Ulcia90 o, to ważna uwaga. Ja właśnie miałam tendencję do afirmacji w stylu 'jesteśmy razem i dobrze nam' i teraz rozumiem czemu to mogło nie trafiać tak jak chciałam. Afirmacja o sobie jest chyba w ogóle stabilniejsza, bo ja mam nad sobą kontrolę, nad kimś innym nie.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

tak, i to bedzie działać lepiej również przy wieczornej praktyce bo zasypiasz z poczuciem swojej sprawczosci a nie z oczekiwaniem na kogoś innego. To jest spora różnica w tym jak się budzi rano.


Odpowiedz
Wpisy: 272
(@kaplanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dziękuję za tę odpowiedź Ulcia90, naprawdę mi ulżyło. Ale mam jeszcze jedno pytanie z tym związane, bo nie daje mi spokoju. Jak w ogóle odróżnić, że jesteśmy w tym stanie hipnagogicznym a nie już śpimy? Bo ja nigdy nie wiem kiedy dokładnie zasypiam.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Kaplanka to akurat dosyć łatwo zauważyć z perspektywy czasu, choć w trakcie rzeczywiście bywa to nieostre. Hipnagogia to ten moment gdy myśli zaczynają tracić logiczny tok, mogą się pojawiać urywki obrazów albo dźwięków, ale jeszcze reagujesz na otoczenie. Jak zupełnie przestajesz to rejestrować, to już sen. Praktycznie: jeśli pamiętasz że słyszałaś afirmację, to byłaś jeszcze w tej strefie przejściowej.


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Kaplanka ja przez jakiś czas trzymałem w ręce coś lekkiego, długopis albo po prostu zwijałem kartkę w rulon. Jak wypadało z ręki, wiedziałem że zasnąłem. Prymitywne, ale skuteczne. Podobno tak robili niektórzy klasycy medytacji, nie pamiętam skąd to mam.


Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Adept to ciekawe, bo słyszałem coś podobnego o Salvador Dali, który zasypiał trzymając klucz nad miską. Ale wracając do tematu, czy to w ogóle ma sens żeby tak bardzo pilnować tej granicy? Może efekt jest podobny niezależnie od tego, czy jesteś w hipnagogii czy już lekko śpisz?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Boruta to zależy co masz na myśli mówiąc efekt. Jeśli chodzi o treść afirmacji, to tak, przy lekkim śnie NREM pierwsza faza nadal może przetwarzać uproszczone komunikaty słowne. Natomiast ta granica ma znaczenie dla świadomego intencjonowania. Jeśli już śpisz, to nie masz wpływu na to, co z tym zrobisz. Pilnowanie granicy ma sens dla tych, którzy chcą być aktywną stroną, a nie tylko odbiorcą bodźca.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy to znaczy że samo nagranie grające bez tego świadomego intencjonowania jest bez sensu? Bo trochę odbieram z tej dyskusji że ta świadomość jest kluczowa, ale z drugiej strony reklamy działają na nas bez naszej zgody, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Zanetka81 reklamy to trochę inne zagadnienie, bo opierają się na wielokrotnym powtarzaniu w ciągu całego dnia i graniu na emocjach w stanie pełnej uwagi. Natomiast masz rację, że nie każda afirmacja wymaga stuprocentowej świadomości. Nagranie może dawać efekt nawet bez pełnej kontroli, pytanie tylko o jakość i głębokość tej zmiany. Świadome intencjonowanie po prostu robi z tego pracę, a nie przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przepraszam że wracam do swojego pytania, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Mówiłaś Ulcia90 że przy afirmacjach związanych z relacjami łatwiej o pułapkę. Czy to znaczy że w ogóle nie powinnam ich robić wieczorami, czy tylko zmienić sformułowanie na takie bardziej o sobie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 515

@Romcia_91 powiem ci z własnego doswiadczenia że mnie też pomogła ta zmiana i to calkiem szybko. Wieczory z afirmacjami o sobie były spokojniejsze, a te z mysleniem o kimś konkretnym kończyły sie tym że godzinami sie wiercilam i nie mogłam zasnąć. Organizm sam ci pokaże co mu służy.


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Chcę się wtrącić bo sama przez to przechodziłam. Dla mnie zmiana sformułowania zrobiła ogromną różnicę. Zamiast myśleć o konkretnej sytuacji z kimś, zaczęłam używać afirmacji o tym jak się czuję, o swoim spokoju, swojej wartości. I to jest coś nad czym naprawdę mam kontrolę przed snem.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

A jak właściwie brzmią takie afirmacje 'o sobie'? Czy to coś w stylu 'jestem spokojna' czy raczej coś bardziej szczegółowego? Bo zawsze mi się wydawało że afirmacja musi być o tym czego chcę, nie o tym jak jestem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Anielka71 afirmacja może być o tym kim chcesz się stać albo jak chcesz się czuć, niekoniecznie opisując coś czego jeszcze nie ma. Różnica jest taka, że stawiasz siebie w centrum, nie sytuację ani osobę. Coś w rodzaju 'czuję spokój i wiem że daję sobie radę' albo 'jestem wystarczająca' działa inaczej niż 'on do mnie wraca'. Ta pierwsza nie generuje oczekiwania, a to jest kluczowe przed snem.


Odpowiedz
Wpisy: 466
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Warto dodać do tego co napisała Ulcia90, że afirmacje w czasie teraźniejszym działają inaczej niż w przyszłym. 'Jestem spokojna' daje mózgowi sygnał teraźniejszy, 'będę spokojna' przesuwa to w jakiś nieokreślony horyzont. Przy pracy przed snem, czas teraźniejszy ma chyba więcej sensu bo jesteś tu i teraz, a nie gdzieś w przyszłości.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: