Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżka Tola z Ursynowa - jak się umówić na wizytę?


Wpisy: 2
Rozpoczynający temat
(@wir917)
Połączone: 16 lat temu

szczerze to nigdy nie wierzyłam w takie rzeczy, ale chodzi mi po głowie jedna sprawa. podobno ta wrozka tola znowu przyjmuje, gdzieś na ursynowie. wie ktoś jak teraz można się do niej dostac? dzwoniłam kiedys pod stary numer ale nie łączy już, jest kompletnie martwy. jakiś aktualny kontakt ktoś posiada?


Odpowiedz
8 odpowiedzi
Wpisy: 4
(@cisza618)
Połączone: 16 lat temu

zagladałam na jej fb, napisałam do niej ale jeszcze nie odpisała. widze że coś się pozmieniało, dawne zdjecia pousuwała. w lipcu zmieniła profilowe, w tle, wszędzie te same fotki i co ciekawe ta sama karta 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@aura583)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@cisza618 szczerze to bym nie liczyła na odpowiedź. Chyba nie siedzi za bardzo w sieci, chociaż... kiedyś prowadziła blogi, więc jakiś tam internet znała, ale to był zupełnie inny czas i inny net niż teraz. Teraz to wszystko jest jeden wielki śmietnik reklamowy, tylko udaje że coś znaczy.

Ja też parę razy zaglądałam na jej profile, kilka lat temu nawet napisałam wiadomość, i nic. Cisza. Pamiętam że miała maila na onecie, bo jej pierwszy taki wróżkowy blog też tam był. Uwielbiałam tamte blogi na onecie, coś w tym było takiego... nie wiem, prawdziwego.

Wiesz co, strasznie tesknie za internetem sprzed dziesięciu, piętnastu lat. Wiem ze to może brzmi dziwnie bo teraz niby tyle możliwosci, ale mnie to jakoś nie przekonuje. Tamto było prostsze i dlatego chyba bardziej szczere.


Odpowiedz
(@bartek-34)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@aura583 no właśnie, i tu się z tobą zgadzam. Sam od dawna mam podobne przemyślenia na ten temat. Facebook na przykład w regulaminie ma wyraźnie zapisane, że z twoimi treściami mogą robić co im się żywnie podoba. Niby martwy zapis, ale jednak jest i nikt ci nie zagwarantuje że tak zostanie.

A ta cała historia z onetowymi blogami to był zwykły szacunek dla ludzi, którzy latami budowali tam coś swojego. Powstały społeczności, klimat, relacje między czytelnikami i autorami i nagle decyzja z góry że blogowanie wyszło z mody i po ptakach. Podobnie z bloxem zresztą, nie tylko onet tak sie zachował. I co, przeprowadzka na wordpressa albo własny serwer miała to naprawić? Nie naprawiła. Estetyka inna, klimat inny, część ludzi po prostu odpadła bo nie każdy ma czas albo chęci żeby się uczyć nowych platform i konfigurować serwery.

A własna domena i serwer to w ogóle oddzielna bajka. Na poczatek wygląda tanio, po roku cena skacze w góre, po kolejnym roku jeszcze bardziej. Zresztą w Polsce domenę możesz mieć maksymalnie na 10 lat i wiesz co, wykupienie takich 10 lat naraz to już spory wydatek. No i co z tego skoro i tak nic tu nie jest trwałe, ani numer komórki na karcie prepaid, ani miejsce na cmentarzu nawet... po 20 latach jak nikt nie wniesie opłaty, państwo może kogoś innego pochować w tym miejscu. Żyjemy w kraju gdzie wszystko jest tymczasowe i zawsze trzeba o wszystkim pamiętać co do daty bo jak nie to sam jesteś sobie winien. Smutne ale prawdziwe.


Odpowiedz
(@beata-29)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 5

@cisza618 też próbowałam dzwonić pod numer domowy który kiedyś miałam, ale nikt nie odbiera. Komórki niestety nie znałam, więc nie ma jak inaczej dotrzeć. Mnie rownież nie odpisała na wiadomość.

Bardzo chętnie bym się z nią znowu spotkała, miałam do niej duże zaufanie. To zdjęcie profilowe które teraz wstawia to właśnie taka karta, dokładnie taka jaką dawała jako wizytówkę przy spotkaniu. Pamiętam że na rogu tej karty był numer telefonu, chyba u dołu albo u góry, ale teraz widzę że tego numeru tam już nie ma.

Jeśli ktoś ma aktualne dane kontaktowe do Pani Toli albo jakieś informacje co się z nią dzieje, bardzo proszę napisz tu w wątku. Bedę wdzięczna za każdą wskazówkę.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@swiatlo883)
Połączone: 16 lat temu

Hm, nie wiem właściwie jak to opisać... byłam na spotkaniu z nią, choć trudno mi powiedzieć „byłam u wróżki", skoro całe to spotkanie odbyło się na ławce w ogrodzie botanicznym, pod parasolką od słońca. Wróżka z leciutką wadą wymowy, ogród, ławeczka... no cóż, kuriozum jakiego w życiu nie zapomnę.

W ramach tego co sama nazwała „uniedogodnieniami" wzięła tylko 80 zł zamiast zwyczajowych 180, przy czym bardzo mocno to podkreślała i przy okazji wychwalała zapachy oraz gatunki magnoli kwitnących wokół. Ktoś mi ją polecił i poszłam, ale szczerze mówiąc nic mnie szczególnie nie poruszyło. Coś tam w kartach widziała, jednak nie wszystko co powiedziała potwierdziło sie z czasem.

Ani nie odradzam, ani nie polecam... choć powiem tyle: zapytajcie wcześniej gdzie dokładnie odbędzie się spotkanie. Ja pytałam, ale i tak wyobrażałam sobie to zupełnie inaczej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@brzask931)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@swiatlo883 szczerze powiem, że mnie osobiście miejsce spotkania nie przeszkadza, czy to park, ogród botaniczny, czy zwykłe mieszkanie. Ważne jest jedno, czy pomogła i czy się sprawdziło. A u mnie się sprawdziło, i to mi w zupełności wystarczy. To skromna, dobra osoba z prawdziwym talentem do kart... takich wróżek jest naprawdę mało.


Odpowiedz
(@oddech521)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@swiatlo883 no dobra, ale jakby to powiedzieć... ta Tola to nie jest jedna z tych, co siedzą i czekają aż wszyscy się nimi zachwycą i klepią po ramieniu. Żadnego owijania w bawełnę u niej nie ma, mówi jak jest i tyle. I sprawdza sie, naprawdę, u mnie sprawdzała sie bardzo konkretnie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@maciek-8)
Połączone: 16 lat temu

korzystam z usług toli od dobrych kilkunastu lat i naprawde jestem zadowolony, polecam


Odpowiedz
Udostępnij: