Widziałam, że ta pani ma naprawdę rozbudowaną ofertę... tarot, numerologia, astrologia i pewnie jeszcze coś. Ciekawi mnie czy ktoś z Was był u niej i czy ma poczucie, że to nie jest tylko taki zestaw „wszystko po trochu”. Bo mam wątpliwość, czy można naprawde dogłębnie wejść w każdą z tych dziedzin jednocześnie? W której ona jest najmocniejsza, bo chyba nie we wszystkich na równym poziomie...
Nie znam tej pani, więc piszę o tym ogólnie...
Moim zdaniem jak najbardziej można być dobrym w wielu dziedzinach jednocześnie, zwłaszcza jeśli te dziedziny wzajemnie na siebie wpływają i się uzupełniają. To trochę jak z kucharzem który specjalizuje się w kuchni włoskiej. Niby jest to jego konik, ale czy to znaczy, że nie poradzi sobie z kuchnią pokrewną albo nawet że nie wzbogaci swojej kuchni o coś zupelnie egzotycznego? Poradzi, i to świetnie, bo ma do tego talent, pasję i zna swój fachu od podszewki.
Inteligentny, wszechstronny człowiek jest w stanie ogarnąć dużo więcej niż ktoś, kto całe życie spędza przy taśmie produkcyjnej wkręcając śrubkę A w otworek B. Oczywiście z pełnym szacunkiem dla takich ludzi, bo ktoś tę pracę wykonywać musi. Chodzi mi po prostu o elastyczność myślenia, oczytanie, taką naturalną ciekawość świata, która pozwala łączyć różne obszary w spójną całość.
nie polecam jej, szczerze mówiąc.
Pisać pisze przyjemnie, to trzeba przyznać, ale jeśli chodzi o same rady które daje... to już zupełnie inna historia
szczerze to żałuję, że nie trafiłam na te opinie wcześniej, zanim do niej pojechałam
bo co mi powiedziała? właściwie nic konkretnego. takie owijanie w bawełnę, gadanie dookoła, zero konkretu. trochę mi to zajęło zanim zrozumiałam że nic z tego nie wyciagnę. Żeby być dobrą wróżką to trzeba jednak więcej niż okrągłe zdania i mglistę przepowiednie...
za to z marketingiem to jej nieźle idzie, bo wszędzie jej pełno, na każdym portalu roi się od jej reklam. no cóż, widać że czas inwestuje w promocję a nie w warsztat
ostrzegam wszystkich, żeby trzymali się z daleka od tej pani! stosuje czarną magię i nie ma absolutnie żadnych skrupułów, a przy tym udaje kogoś uduchowionego i pomocnego... serio, uważajcie 🙂
Hej! byłam ostatnio u pani Józefiny na sesji tarota, pytałam o sprawy zawodowe i powiem wam... karty naprawdę nie kłamią 🙂 wyszło, że osoby na które liczyłam przy awansie to tak naprawdę fałszywi ludzie i wiedziałam że coś tu nie gra, ale dopiero te karty to potwierdziły. Pani Józefina doradziła mi jak działać w tej sytuacji i posłuchałam jej i wszystko sie udało! Czuć że ma naprawde dobrą energię, jest konkretna i pomocna, nie leje wody tylko mówi wprost co trzeba robić 🙂
Właściwie to mnie ciekawi ile sie placi za takie usługi, zarówno online jak i jak ktoś chodzi do niej osobiście. Jak ktos wie to niech napisze tutaj, bo chętnie bym się dowiedziała 🙂
Wracam do tematu Józefiny Jagodzińskiej, bo miałem z tą sprawą do czynienia z bliska i uważam, że warto to opisać uczciwie.
Na czterech spotkaniach kursu Tarota pani Jagodzińska spóźniła się na dwa z nich, odpowiednio 35 i 55 minut. Gdy grupa zareagowała na tę sytuację, zamiast przeprosin usłyszała, że to nie jej wina, bo taksówka nie przyjechała. No cóż, bez komentarza.
Sam kurs to sześć godzin na każde spotkanie, prowadzonych spokojnie, bez specjalnego zaangażowania, przeskakując między Tarotem a różnymi wątkami historycznymi. Materiałów pomocniczych nie ma i nie będzie, bo pani nie musi ich przygotowywać. Ćwiczenia, które zamieszczaliście na specjalnie założonej grupie na Facebooku, były przez nią ignorowane, a jeśli już doczekałeś się odpowiedzi, to albo jakiś emotikonik, albo suche „to nie to, znajdź inny przykład”. Przy okazji, tę grupę mogła usunąć w dowolnym momencie, więc radzono robić zrzuty ekranu na bieżąco.
Najważniejsza sprawa to umowa. Proście o jej wzór z wyprzedzeniem. W praktyce dostajecie plik 16-20 stron na pierwszych zajęciach, ze swoich pieniędzy, i szybko uzupełniacie dane, żeby nie siedzieć dodatkowych 30 minut. Umowa jest skonstruowana tak, żeby chronić wyłącznie wykonawcę. Wy jako płatnicy nie macie żadnych realnych praw. Jagodzińska potrafi usunąć uczestnika kursu, który pyta za dużo albo ma uwagi, a potem opowiadać o tej osobie następnym grupom w mocno przetworzonej wersji. Dopiszcze do umowy punkt o karze umownej za niewykonanie dzieła lub bezpodstawne wydalenie z kursu, bo inaczej jesteście bezbronni.
Warto też wiedzieć, że w umowie figuruje jako osoba fizyczna prywatna i jako taka nie ma formalnego obowiązku ochrony danych osobowych, których gromadzi niemalo.
Na zajęciach obowiazuje prosta zasada: siedzisz, słuchasz, notujesz. Nie dyskutujesz, nie przerywasz, bo możesz za to zostać wyrzucony pod pretekstem „uporczywego przeszkadzania”.
Piszę o tym, bo sam wiem jak to jest, kiedy człowiek odkłada pieniądze na coś, co ma służyć własnemu rozwojowi. To nie jest mała kwota i szkoda, żeby kolejne osoby wchodziły w to z zamkniętymi oczami. Przemyślcie to zanim podpiszecie cokolwiek.
Szczerze mówiąc, moje doświadczenia z tą panią nie były zbyt pozytywne. Nie jestem w stanie jej polecić.
Moje zdanie jest dość jednoznaczne: ta kobieta po prostu nie wie, co robi, i nie powinna nikogo tego uczyć.
mam wam coś do powiedzenia na temat tej pani, bo sama przez to przeszłam. zwróciłam się do niej po poradę dotyczącą relokacji i wyobraźcie sobie, że chciała mnie wysłać dokładnie tam, gdzie słońce mam w 12 domu... serio, nie żartuję. take coś to dla mnie absolutny brak profesjonalizmu i podstaw astrologii.
nie polecam jej nikomu, bo naprawdę można sobie skrzywdzić życie jeśli ktoś uwierzy w takie porady i podejmie decyzje na ich podstawie. to nie są żarty, mówimy o poważnych wyborach zyciowych.
no i jeszcze jedno, bo to też ważne, z kontaktu z nią czuć, że jest osobą raczej nieprzychylną ludziom, nastawioną negatywnie. stara się to maskować, ale przez całą rozmowę to i tak było wyczuwalne. takich rzeczy nie da się do końca ukryć
no dobra, może źle się wyraziłam wcześniej, bo chodzi o to że u mnie to faktycznie wychodzi inaczej i mam konkretne efekty, nie odwrotnie 🙂
I wiesz, przy nakładaniu rąk ból ustępuje, zarówno u innych ludzi jak i u mnie samej. Jak zaczęłam się przyglądać temu co widzę w aurze elektromagnetycznej, to stwierdzam że to się ze sobą zgadza. Miałam nawet zdjęcia pomiarowe pola z takiego urządzenia do aury i rzeczywiście widać to też w aurze człowieka, są wyraźne odniesienia. Jak ktoś ma czarne albo czarno-czerwone pole, to zaraz mi mówią że wiedzą co robią i że oszukują kiedy widzą mój fiolet. No trudno, niech sobie dalej szukają...
Na moje pole reakcja bywa zupełnie inna. Sporo osób się przyznaje do różnych rzeczy albo prosi o wróżbę, mam widac jakis inny „namiar”. Nie na wszystkich działa uspokajająco, ale na kogoś kto jest trochę nakręcony, to owszem, działa.
I dobrze że tak jest, naprawdę dobrze!!!
Serio, wszystko co tutaj o niej piszą to czysta prawda 🙂
szczerze to pani Józefina robi bardzo nieprzyjetne wrażenie, wręcz... no, odpychające jakoś. Kiedyś byłam u jednej wróżki i ona mi powiedziała, że żeby w ogóle cokolwiek czytać ludziom z kart czy z gwiazd, to najpierw trzeba ich po prostu lubić 🙂 Nie ma idealnych wróżek u których wszystko się sprawdza, ale ten prawdziwy talent to chyba w pierwszej kolejności życzliwość dla człowieka, a dopiero potem zdolności.
Piszę to bez złośliwości, naprawdę nie chcę nikogo urazić, ale mam nadzieję że pani Józefina może to kiedyś przeczyta i trochę się zastanowi. Bo ona jest osobą publiczną w pewnym sensie, no nie? ja ją mijam na ulicy i wiem że to ona, ta wróżka, ale ona mnie widzi i nie ma pojęcia że ja wiem kto ona jest. I właśnie przez to powinna być miła dla każdego napotkanego człowieka, nie tylko kiedy stoi przed nią klient.
no właśnie... ta pani Józefina Jagodzińska to chyba nie jest tą osobą za którą się podaje 😮 trochę dziwne nie? 🙂
