Dobra, przyznam szczerze, że przez całe życie miałem mocno sceptyczne podejście do wróżb i całej tej otoczki. Typowy facet, zero wiary w takie rzeczy. No ale życie potrafi człowieka zaskoczyć i postawić w sytuacji, gdzie jest się tak naprawdę na dnie, bez pomysłu na nic. I właśnie wtedy, przez jakiś zupełnie przypadkowy zbieg okoliczności, trafiłem na portal z wróżkami. I się zaczęło, jedna porada, druga, trzecia, kręciłem się w kółko jak bąk.
Aż w końcu trafiłem na kobietę... no powiedzmy, że tęższej postury, ze śmiesznym błyskiem w oku. I ta kobieta miała czelność napisać mi maila z sześcioma zdaniami. SZEŚCIOMA. Zapłaciłem za to niemało i byłem szczerze wkurzony, żeby nie powiedzieć wściekły. Mam takie swoje uprzedzenia, wiem, niezbyt chlubne, kończę tę samokrytykę... hihi
Ale nie piszę tego bez powodu. Te sześć zdań, dosłownie sześć, wywróciło moje życie do góry nogami. Wracałem do tego maila raz po raz, czasem nawet obsesyjnie, bo ta Krysztal907 kazała mi go regularnie czytać. I wie co? ona chyba naprawdę wiedziała co robi. Po roku moje życie wygląda kompletnie inaczej niż wtedy gdy ją poznałem. Skąd ona to wiedziała, nie mam pojęcia. I do dziś zastanawiam się jak sześć zwykłych zdań potrafi postawić człowieka na nogi.
no właśnie... macie te wszystkie „wróżki” i „jasnowidze” z wielkimi reklamami i kolorowymi stronami, a na końcu wychodzi że ktoś po prostu siedzi i zbiera kasę od naiwnych ludzi. nie ma w tym żadnej mistyki, zwykły biznes na ludzkiej nadziei i strachu.
mi sie sprawdziło 🙂
mam pytanie do was do takich co to robią... czy jest tam normalnie? czy da sie gdzies kupic jakis kurs itp? bo musze przyznac ze mnie to bardziej interesuje niz tradycyjna szkola :/ troche sie boje ze to jest cos w co nie powinnam wchodzic albo ze bede sie miala z tego rozliczyc... co wy na to 🙂
