Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżenie przed ważnym rozmową - jak przygotować się kartami do trudnej dyskusji

Strona 1 / 2

Wpisy: 122
Rozpoczynający temat
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

Mam przed sobą naprawdę trudną rozmowę z szefem o podwyżce i całym moim układzie w pracy. Zaczęłam się zastanawiać, czy warto przed taka rozmową postawić karty. Nie żeby 'wygrać', ale żeby jakoś ogarnąć, co mnie czeka, w jakiej energii wchodzę, może co działa przeciwko mnie. Czy ktoś to robi? Jaki rozkład polecacie do takiego celu bo nie wiem, czy prosty trójkowy wystarczy, czy może lepiej coś bardziej rozbudowanego.


Odpowiedz
56 odpowiedzi
Wpisy: 109
(@dosia)
Połączone: 2 lata temu

Robię to regularnie przed ważnymi rozmowami i naprawdę daje mi to inny punkt widzenia na sytuację. Ale muszę dopytac - czy chodzi ci bardziej o to żeby zrozumieć dynamikę tej relacji z szefem, czy raczej o to, co ty sama wnosisz do tej rozmowy? Bo to zmienia, jaki rozkład ma sens.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 122

@Dosia Bardziej o to drugie - co ja sama wnoszę, co może mi przeszkadzać. Bo szefa i tak nie przewidzę w stu procentach, ale siebie mogę lepiej przygotować. Tylko właśnie nie wiem, jak skonstruować pytanie do kart żeby nie było za ogólne.


Odpowiedz
Wpisy: 1567
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, właśnie, bo to dwie różne rzeczy. Jeśli chcesz zobaczyć energię sytuacji ogólnie, trójka kart może byc za mała. Ale jesli skupiasz się na sobie - co blokuje, co wspiera, co ukryte - to trójka albo pięciokarcianka już wystarczy. Jaki masz teraz poziom pewności siebie przed ta rozmową? To by mi powiedziało więcej o tym, czego szukać w rozkładzie.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Też stawiam karty przed ważniejszymi sprawami ale nie zawsze to pomaga tak, jak sie człowiek spodziewa. Czasem karty pokazują coś, o czym wolałbyś nie wiedziec i to potrafi bardziej rozstroić niż uspokoić. Mieliście takie sytuacje że rozkład przed rozmową bardziej zaszkodził niż pomogł?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 205

@Pawelek77 To zależy, co z tym zrobisz po ciągnięciu. Jeśli wyciągasz trudną karte i od razu wpadasz w czarny scenariusz, to tak, szkodzi. Ale jeśli potraktujesz ją jako sygnał, żeby coś przemyśleć albo być ostrożniejszą, to już jest informacja, nie wyrok. Widziałam ludzi, którzy rezygnowali z ważnych rozmów przez jeden Wieżowiec w rozkładzie. To moim zdaniem błąd.


Odpowiedz
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Sylweria57 Zgadzam się, że zależy co z tym zrobisz, ale pytanie jest takie - jak ktoś jest w stresie przed trudną rozmową, to czy jest w stanie racjonalnie zinterpretować trudną karte? Mam wrażenie, że właśnie wtedy ludzie najgorzej to przetwarzają. Może lepiej stawiać karty po wszystkim, żeby zrozumieć co się wydarzyło?


Odpowiedz
Wpisy: 386
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

Hmm, przepraszam, że się wtrącę, ale mam pytanie do was wszystkich - jak to w ogóle działa? Znaczy, karty pokazują, co się stanie, czy raczej co ty myślisz, że się stanie? Bo ja zawsze się gubiłam, czy to przepowiednia, czy bardziej psychologia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Wikusia76 To nie jest jedno ani drugie do końca. Karty pokazują energie w danym momencie - jak jest teraz ustawiona sytuacja, jakie tendencje są aktywne. Nie ma tu żadnych gwarantoanych wynikuf bo człowiek działa i zmienia bieg sprawy. Dlatego właśnie mają sens przed trudną rozmową - dają obraz, z czym wchodzisz, nie wyrok.


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@dosia)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, jeśli chodzi o ciebie samą, to polecam taki układ pieciu kart: co mnie wspiera, co mi przeszkadza co jest ukrytą przeszkodą, jakiej energii mi brakuje i rada na tę sytuację. Przy pytaniu do kart nie pytaj 'czy dostanę podwyżkę', tylko coś w stylu 'co powinienem wiedzieć o sobie wchodząc w tę rozmowę'. Zupełnie inne efekty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 122

@Dosia O, to ma sens. A te pięć kart układasz liniowo, czy w jakimś konkretnym wzorze? I czy ciągniesz wszystkie naraz czy jedną po drugiej, skupiając się na każdej pozycji osobno?


Odpowiedz
Wpisy: 1567
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Znam oba podejścia i oba mają sens, ale robię to przed rozmową celowo. Po rozmowie to już analiza tego, co było. Przed rozmową to przygotowanie. To dwie różne funkcje. Pawelek77 masz rację, że stres zaburza odbiór, ale to jest argument za tym, żeby stawić karty dzień wcześniej, nie w dniu rozmowy. Wtedy jest czas, żeby sobie z tym spokojnie posiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@edytka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja mam pytanie - czy przed taką rozmową lepiej ciągnać karty samej o sobie, czy moze zrobic rozkłąd dwuosobowy, gdzie jedna pozycja to ty, druga to szef? Bo moze by to pokazalo jak on wchodzi w te sytuacje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dosia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 109

@Edytka_S Rozkłady relacyjne mają to do siebie że łatwo wpaść w pułapkę - zaczynasz interpretować kartę szefa jako to, kim on jest, a nie jako energię tej pozycji w tej sytuacji. Nie jest to wróżenie z myśli drugiej osoby, tylko odczytywanie dynamiki między wami. Różnica jest ważna, bo inaczej możesz wyjść z rozkładu z mylnym przekonaniem, że 'wiesz' jak szef się zachowa.


Odpowiedz
Wpisy: 215
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowe i zastanawiam się - to trochę jak psychologiczne przygotowanie do rozmowy, tylko przez karty? Bo to, co opisujecie - sprawdzenie własnych blokad, dynamika sytuacji - to terapeuci robią słowami, a wy kartami. Czy ktoś widzi tu zasadniczą różnicę czy to sposób do tego samego celu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Roch Jest różnica, bo karty działają przez skojarzenia i symbole, a rozmowa z terapeutą przez refleksję słowną. Jedno i drugie może prowadzić do podobnych wniosków, ale droga jest inna. Nie powiedziałbym że to to samo. Tarot uruchamia trochę inne warstwy myślenia, bardziej intuicyjne. Pytanie do ciebie - czy twoim zdaniem to że droga jest inna, sprawia, że jedna z nich jest mniej wartosciowa?


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do pytania o rozkład przed trudną rozmową - jest jeszcze jedna rzecz, o której nikt nie wspomniał. Timing. Kiedy stawiasz karty? Rano tego samego dnia to inne energie niż wieczorem poprzedniego. Ja zawsze staram się miec odstęp kilku godzin między rozkładem a samą rozmową. Tyle, żeby informacja się 'ułożyła', ale nie tyle, żeby umysł zdążył ją przekręcić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 296

@Sylweria57 A nie jest tak że ta energia, którą widzisz w kartach, jest energią konkretnego momentu? jak stawiasz wieczorem, a rozmawiasz rano, to czy to nie jest zupełnie inna konfiguracja energetyczna?


Odpowiedz
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 205

@Astrolab To dobre pytanie. Karty nie pokazują energii jak fotografia w danej sekundzie. One odczytują coś, co jest już w ruchu - tendencje, które były ustawiane przez jakiś czas. Jedna noc raczej tego nie zmienia. Inaczej byłoby, gdybyś coś przełomowego zrobił między rozkładem a rozmową, co zmieniłoby całą dynamikę. Ale samo wstanie rano i wypicie kawy raczej nie resetuje sytuacji.


Odpowiedz
Wpisy: 122
Rozpoczynający temat
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to teraz mam praktyczne pytanie do tych z was, którzy to robia regularnie. Zrobiłam rozkład pięciu kart tak jak podała Dosia. Wyszła mi na pozycji 'co mi przeszkadza' karta Diabła. Mam teraz totalny zamęt w głowie i nie wiem, czy to znaczy, że jestem w jakimś uzależnieniu od tej pracy, czy że szef mnie manipuluje czy zupełnie coś innego. Jak wy to czytacie w kontekście rozmowy o podwyżce?


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@dosia)
Połączone: 2 lata temu

Diabeł na pozycji 'co mi przeszkadza' to jedna z kart które najczęściej wywołują panikę, a rzadko kiedy oznaczają to, co ludzie myślą na pierwszy rzut oka. Zanim wpadniesz w zamęt - co czujesz, kiedy na nią patrzysz? Nie co wiesz z ksiażki, tylko co widzisz i co ci to mówi intuicyjnie?


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Dokładnie to samo chciałam napisać. Diabeł w tej pozycji bardzo często mówi o pętli myślowej albo o przekonaniu, które trzyma cię w miejscu. Nie o złu, nie o katastrofie. Kasjopejo, czy masz może jakiś schemat w głowie, który się powtarza przed trudnymi rozmowami? Coś w stylu 'i tak nic nie wskóram' albo 'zawsze się poddaję'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 122

@Sylweria57 O. No tak, mam coś takiego że zazwyczaj wychodzę z takich rozmów z poczuciem, że powiedziałam za mało. Że się wycofałam. Czy to może być właśnie to, co Diabeł pokazuje w tej pozycji? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Jeśli to twoja pierwsza reakcja po zadaniu sobie pytania, to właśnie tak tarot działa najlepiej. Nie jako wyrocznię, tylko jako lustro. Diabeł w kontekście samoograniczenia jest bardzo klasyczną interpretacją. Pytanie co z tym zrobisz przed tą rozmową.


Odpowiedz
Wpisy: 386
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

To ciekawe, bo ja myślałam, że Diabeł to zawsze coś złego. Nigdy nie słyszałam, żeby mógł znaczyć coś w rodzaju wewnętrznej blokady. Czy wszystkie straszne karty mają takie podwójne znaczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1567

@Wikusia76 Większość tak zwanych trudnych kart ma wiele warstw i rzadko znaczy doslownie to, co wygląda. Wieża może być uwolnieniem, Śmierć zmianą, a Diabeł właśnie tym, co trzyma cię w klatce, którą sama zbudowałaś. Zależy od pozycji, od pytania i od tego, co jeszcze leży w rozkładzie.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@edytka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

A Kasjopejo, jakie wyskoszyły ci inne karty w tym rozkładzie? Bo Diabeł sam w sobie to jedno, ale on zawsze gada z resztą układu. Może coś na pozycji wsparcia albo rady mówi, jak wyjść z tej pętli?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 122

@Edytka_S Na wsparciu wyszła mi Gwiazda a na radzie Cesarzowa. Na ukrytej przeszkodzie Rycerz Mieczy odwrócony. Na brakującej energii Siła.


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@dosia)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo spójny rozklad, serio. Gwiazda jako wsparcie mowi, ze masz zasoby i wewnętrzne światło w tej sytuacji. Cesarzowa na radzie sugeruje żebyś weszła w to z pewnością siebie i ciepłem, nie z defensywą. A Siła jako brakująca energia - to jest dokładnie to, o czym mówiła Sylweria. Potrzebujesz tej łagodnej, spokojnej mocy. Nie agresji, tylko gruntu.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

I Rycerz Mieczy odwrócony na ukrytej przeszkodzie - to dla mnie klucz. Prosty Rycerz Mieczy bywa impulsywny, odwrócony moze być albo zablokowany, albo zbyt chaotyczny w myśleniu. Kasjopejo, czy zdarza ci się w glowie przeprowadzać tę rozmowę dziesiątki razy przed faktem? I za każdym razem wychodzi inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 122

@Sylweria57 No właśnie tak. Mam w głowie już chyba z pięć wersji tej rozmowy i żadna nie kończy się tak jak chcę. To jest dokładnie to uczucie. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ten rozkład razem wzięty brzmi jak dość czytelny obraz - wiesz, co masz, wiesz, czego ci brakuje, wiesz, co sabotuje. Pytanie jest takie: co zamierzasz z tym zrobić konkretnie przed rozmową? Bo samo postawienie kart to jedno ale jeśli wychodzisz z interpretacją i nie przekładasz jej na żadne dzialanie, to trochę po co?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Kosma Dobry punkt. Ja zawsze po rozkładzie przed czymss ważnym robię jedno ćwiczenie - biorę tę kartę która mówi o zasobach, i siedzę z nią chwilę. Nie analizuję, tylko patrzę. Trochę jak taka kotwica przed wyjściem. Gwiazda jest do tego idealna, spokojny obraz, łatwo się z nim zakorzenić.


Odpowiedz
Wpisy: 215
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam ale to mnie naprawdę ciekawi - to co opisuje Bogumił, to brzmi jak medytacja z obrazkiem. Czy to jest tarot, czy już coś innego? Gdzie kończy się praca z kartą, a zaczyna praca z wyobraźnią?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1567

@Roch Szczerze? To się przeplata i moim zdaniem to jest właśnie siła tarota, że nie musisz wybierać. Karta jest pretekstem, punktem wejścia. To, czy siedzisz z nią w ciszy i pozwalasz, żeby coś w tobie pracowało, to nie jest żadna sprzeczność z interpretacją. To jest jej kontynuacja.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale właśnie tu mam pytanie - jeśli to praca z wyobraźnią i skojarzeniami, to czy karta mogłaby być czymkolwiek innym i działaloby tak samo? Znaczy czy gdybyś wzięla losowe zdjecie z czasopisma i 'medytowała' z nim, to byś też dostała odpowiedź?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Astrolab Część ludzi powie, że tak. I w pewnym sensie mają racje - każdy obraz może uruchomić skojarzenia. Ale karty tarota są zaprojektowane przez wieki tak, żeby uruchamiały konkretne archetypy i warstwy znaczeń. Przypadkowe zdjęcie tego nie ma. Choć oczywiscie można dyskutować, na ile to działa przez symbolikę, a na ile przez intencję osoby patrzacej.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@mocarnaa)
Połączone: 2 lata temu

W sumie, wracając do Kasjopei - mam pytanie praktyczne. Ile czasu masz do tej rozmowy? Bo jest róznica między tym, że masz kilka godzin a kilka minut. To, co opisujesz z tymi pięcioma wersjami w głowie, brzmi jak coś, co warto by wyciszyć przed samym wejściem, nie tylko zinterpretować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 122

@Mocarnaa Rozmowa jest jutro rano. Więc mam jeszcze wieczór i noc. Właśnie dlatego pytam bo chcę dobrze to wykorzystać, nie siedzieć do północy analizując każde słowo.


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@dosia)
Połączone: 2 lata temu

To skoro masz czas - mam konkretną propozycję. Weź Gwiazdę i Cesarzową, połóż je przed sobą dziś wieczorem. Nie interpretuj. Napisz dosłownie trzy zdania: co chcę z tej rozmowy zabrać, co chcę do niej wnieść i jedno zdanie o tym jak chcę się czuć po. To nie jest wróżba, to jest zamiar. I często to działa lepiej niż kolejna analiza rozkładu. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 122
Rozpoczynający temat
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

To chyba najkonkretniejsza wskazówka w całym wątku. Te trzy zdania brzmią prosto ale jak je teraz próbuję ułożyć w głowie, to widzę, że nie jestem w stanie ich dokończyć. Szczególnie to trzecie - jak chcę się czuć po. Nie mam odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@dosia)
Połączone: 2 lata temu

I właśnie to jest informacja sama w sobie. Jeśli nie wiesz jak chcesz się czuć po tej rozmowie, to może pytanie nie dotyczy tego, co powiedzieć, tylko tego, czego w ogóle szukasz w tej sytuacji. Co chcesz osiągnąć? Nie mówię o wyniku rozmowy, mówię o tym, co ma się zmienić w tobie.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Kasjopejo, to, co opisujesz - że nie możesz dokończyć trzeciego zdania - powiedz mi, czy to raczej lęk przed wyobrażeniem sobie dobrego zakończenia, czy po prostu nie wiesz, co 'dobrze' miałoby tu znaczyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 122

@Sylweria57 Chyba to drugie. Naprawdę nie wiem jak miałoby wyglądać dobre zakończenie tej rozmowy. I to brzmi w tej chwili znacznie poważniej niż myślałam.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@mocarnaa)
Połączone: 2 lata temu

To może właśnie na dziś wieczór zamiast interpretować cokolwiek warto byłoby usiąść bez kart i tylko z tym pytaniem. Czego w ogóle chcę od tej sytuacji. Karty mogą poczekać do momentu, kiedy masz choć zarys odpowiedzi. Bo jeśli nie wiesz, co chcesz zabrać z rozmowy, to żadna karta ci tego nie powie. 🙂


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: