Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty przedstawiające zwierzęta - czy ich natura ma wpływ na interpretację

Strona 1 / 2

Wpisy: 170
Rozpoczynający temat
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się ostatnio nad czymś, co przy czytaniu kart pojawia się dość regularnie, a mało kto o tym mówi wprost. Chodzi o zwierzęta na kartach. W Rider-Waite mamy ich sporo - psy, konie, lwy, raki, orły, węże. Czy kiedy interpretujesz kartę, bierzesz pod uwagę, co to zwierzę symbolizuje samo w sobie? Nie tylko w kontekście tradycyjnego znaczenia karty, ale wlaśnie tę jego naturę - co robi, jak żyje, czego się boi? Ciekawa jestem, jak do tego podchodzicie, bo widzę bardzo różne podejścia nawet wśród osób, które czytają od lat.


Odpowiedz
132 odpowiedzi
Wpisy: 346
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe pytanie, ale od razu doprecyzuję - bo moim zdaniem trzeba rozróżnić między symboliką tradycyjną zwierzęcia a jego biologią. Jak patrzę na raka w Księżycu, nie myślę o tym, że raki są skorupiakami. Myślę o tym, co rak oznaczał w tradycji hermetycznej. Te dwie rzeczy mogą się pokrywać, ale nie zawsze. I wtedy co masz robić - słuchać biologii czy tradycji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 170

@Franciszka Rozumiem ten podział, ale ja właśnie pytam, czy na prawdę traktujesz je jako osobne warstwy. Bo kiedy masz raka na Księżycu i klient pyta o coś z przeszłości, to ta powolność raka, chowanie się w skorupie, chodzenie bokiem - czy to do ciebie nie przemawia intuicyjnie? Nie twierdzę, że trzeba ignorować tradycję, tylko czy natura zwierzęcia nie jest przypadkiem jej cześcia od samego początku?


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@jadea-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

O, właśnie o to chciałam zapytać przy innej okazji, ale nigdy nie wiedziałam jak zacząć taki temat! To znaczy - czy np. kiedy wyciąga się Siłę z lwem, to ta 'lwia' natura - odwaga, grzywa, polowanie - naprawdę coś daje do interpretacji? Dzięki, że ktoś w końcu to poruszył, bo sama bym się nie odważyła.


Odpowiedz
Wpisy: 468
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Moim zdaniem natura zwierzęcia jest zawsze pierwsza. Jak widzę orła na kartach dworskich, to od razu wiem - lotność myśli, perspektywa z góry, władza. Tego nie trzeba się uczyć z żadnego podręcznika, to jest po prostu oczywiste. Zresztą w każdej tali, którą znam, zwierzęta są dobierane właśnie pod kątem ich cech, więc to jedno i to samo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sprawiedliwa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 243

@Lipka Uważaj, bo to uproszczenie, które może prowadzić do błędów. Orzeł w tradycji heraldycznej to jedno, orzeł jako totem w tradycji rdzennych Amerykanów to drugie, orzeł w Kabale to zupełnie coś innego. Która 'natura' jest tą właściwą, skoro jesteś przy konkretnej tali, która wywodzi się z konkretnej tradycji? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

Poczekajcie, bo trochę się zgubiłam. Czy wy mówicie teraz o talii Rider-Waite konkretnie, czy o każdej tali z zwierzętami? Bo są przecież talie, gdzie zwierzęta są zupełnie inne niż w RW - np. pagan Tarot albo Animals Divine i tam chyba nie da się stosować tych samych zasad co w klasycznej? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 170

@Anetta85 Dobre pytanie i właściwie o to mi chodzi w tym wątku - że zależy od tali. W RW mamy konkretny ikonograficzny program, ale są talie, gdzie np. ilustratorka świadomie zastąpiła lwa jaguarem i to już jest inna energia, inny kontekst. Pytanie brzmi, czy wogóle i jak daleko isć z tą naturą zwierzęcia przy interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam to zanotowane z jednego warsztatu sprzed jakiegoś czasu - prowadzaca mówiła, ze zwierzęta w kartach działają na trzech poziomach: instynktownym, symbolicznym i kulturowym. I że dobry czytajacy świadomie wybiera warstwę zależnie od pytania. Jak pytanie dotyczy emocji, idzie poziomem instynktownym. Jak dotyczy roli spolecznej - kulturowym. Brzmi logicznie ale w praktyce nie wiem jak to szybko rozróżnić przy rozkładzie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Zenek75 Ta trójpoziomowa struktura ma sens, ale mam do niej jedno zastrzeżenie. Jak określasz, że pytanie 'dotyczy emocji'? Większość pytań na sesjach dotyczy emocji na jakimś poziomie. Wydaje mi się, że to zbyt schematyczne jako przepis. Może raczej chodzi o to, że czytający po prostu musi znać wszystkie trzy warstwy i pozwolić, żeby właściwa wybrzmiała sama?


Odpowiedz
Wpisy: 2155
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę w temat, bo mnie to bardzo dotyczy w pracy z kartami. Mam wrażenie, że dyskutujecie o tym trochę abstrakcyjnie. Weźmy konkret: wąż na kartach. W tradycji zachodniej - zło, kuszenie, upadek. W tradycji wschodniej - mądrość, uzdrowienie, transformacja. A biologicznie - zrzucanie skóry, niesamowita czujność, poruszanie sie blisko ziemi. Kiedy wąż pojawi mi się w rozkładzie, biorę wszystko naraz i patrzę, co 'zapala się' w kontekście pytania. Nie ma jednej odpowiedzi dla weża.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jadea-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 22

@Bylica O właśnie! To jest dokładnie to, co chciałam zrozumieć. Ale jak to wygląda w praktyce - że coś się 'zapala'? Czy to jest takie szybkie, czy musisz się przy tym zatrzymać i naprawdę pomyśleć? Pytam, bo chcę wiedzieć, czy to przychodzi z czasem, czy można się tego nauczyć szybciej.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2155

@Jadea.1 Przychodzi z praktyką, nie ma drogi na skróty. Ale powiem ci jedno ćwiczenie: zanim zajrzysz do zadnego znaczenia w książce, siadasz z kartą i piszesz wszystko, co wiesz i czujesz o zwierzęciu na niej. Pięć minut wolnego skojarzenia. Dopiero potem sprawdzasz tradycyjne znaczenie. Po jakimś czasie zaczynasz widzieć, gdzie się pokrywają, a gdzie nie - i to jest właśnie ta informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@oliwka53)
Połączone: 2 lata temu

Ja zawsze mówię, że symbolika zwierzęcia i znaczenie karty to jedno i to samo, bo twórcy tali świadomie dobierali zwierzęta do energii karty. Więc jak masz raka w Księżycu, nie musisz się zastanawiać nad rakiem osobno, bo rak jest tam właśnie dlatego, że pasuje. To jest po prostu jedno spójne znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sprawiedliwa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 243

@Oliwka53 To nie jest tak proste. Waite i Smith dobierali symbole z konkretnego klucza ezoterycznego, nie z obserwacji przyrody. Rak w Księżycu to znak zodiaku, nie zwierzę. W Marsylii na tej samej karcie jest langusta. Czy langusta ma tę samą 'naturę' co rak? Jeśli mówisz, że to jedno i to samo, to jak rozumiesz podmianę zwierzęcia między talią a talią?


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@sasanka94)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę i mam pytanie z innej strony - czy ktoś z was ma doświadczenie z talią, gdzie te zwierzęta są po prostu dekoracyjne, nie symboliczne? I czy wtedy ta interpretacja przez naturę zwierzęcia wogóle działa, czy się sypie? Bo zastanawiam się, czy to nie jest tak, że to działa tylko kiedy sama wierzysz, że działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 170

@Sasanka94 Dobre pytanie, bo pociąga wazną kwestię. Moim zdaniem nie ma tali z 'dekoracyjnymi' zwierzętami - każdy artysta coś wybiera, coś odrzuca, i ten wybór jest informacją. Ale masz rację, że jeśli ktoś kompletnie ignoruje symbolikę wizualną i tylko zapamiętuje słowa kluczowe z książki, to ta warstwa zwierzecia nic mu nie da. To kwestia tego, jak podchodzisz do czytania wogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 106
(@konradek97)
Połączone: 2 lata temu

Wrócę do tego co Bylica napisała, bo to mi dało do myślenia. Mówisz, że bierzesz wszystko naraz i patrzysz co się odpala. Ale czy to nie powoduje, że dwie osoby z tym samym pytaniem i tą samą karta mogą dostac zupełnie różną interpretację, bo jedna czytająca ma głebszą wiedzę o biologii węża, a druga nie? I czy jedno z tych czytań jest wtedy 'lepsze'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2155

@Konradek97 Tak, mogą dostać różną interpretację. I nie powiem ci, że to problem. Tarot nie jest algebra. Ale - żeby odpowiedzieć na drugą część pytania - czytanie z głębszym zapleczem wiedzy zwykle daje bogatszą interpretację, bo masz więcej punktów, przez które może przepłynąć informacja. To nie znaczy, ze osoba z mniejszą wiedzą się myli. To znaczy, że mówi mniej.


Odpowiedz
Wpisy: 673
(@perun80)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam tę dyskusję i chcę dorzucić coś, o czym nikt jeszcze nie wspomniał. W wielu przedchrześcijańskich tradycjach europejskich zwierzęta były bezpośrednimi wysłannikami sił nadprzyrodzonych, nie symbolami. Kruk nie 'symbolizował' Odyna - był jego przedłużeniem. Jeśli patrzysz na kartę z krukiem przez ten pryzmat, to nie interpretujesz jego cech, ty go pytasz. To zupełnie inne podejście do tej samej karty.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@fabianek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Perun80 Ale to chyba zakłada, że wogóle wierzysz w te siły, nie? Czy można stosować takie podejście czysto technicznie, bez tej warstwy wiary? Bo wielu ludzi czyta karty bardziej psychologicznie i dla nich kruk na karcie to po prostu obraz, nie wysłannik.


Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 673

@Fabianek Możesz stosować to podejście jako metodę interpretacji bez deklarowania wiary w cokolwiek. Ale uczciwie - ono działa inaczej, głębiej, jesli jest osadzone w jakimś systemie przekonań. czytanie 'czysto technicznie' da ci może sprawne znaczenie, ale nie ten rezonans, o którym mówiła Bylica. To dwie różne usługi od tej samej karty.


Odpowiedz
(@jadea-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 22

@Perun80 To co piszesz o kruku jako przedłużeniu Odyna, a nie symbolu, bardzo mi daje do myślenia. Ale mam pytanie - jeśli tak podchodzimy do kart, to czy nie wchodzimy w zupełnie inny rejestr niż tarot? Bo tarot jednak jest systemem interpretacyjnym, a nie rytuałem przyzywania, prawda?


Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Jadea.1 Ale to jest właśnie sedno tej dyskusji, moim zdaniem. Bo odpowiedź na twoje pytanie zależy od tego, jak traktujesz karty w ogóle. Jeśli to dla ciebie psychologiczne lustro - to owszem, zwierzę to symbol. Jeśli to medium kontaktu z czymś większym - to granica między symbolem a obecnością się rozmywa. I obie te pozycje są spójne wewnętrznie.


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam notatki z kilku róznych podejść do tego tematu i widzę że caly czas kręcimy się wokół jednego pytania: kto nadaje zwierzęciu znaczenie - twórca tali, tradycja kulturowa czytający czy samo zwierzę jako byt? Bo w zależnosci od odpowiedzi mamy zupełnie inne metody pracy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 170

@Zenek75 Dokładnie to chciałam uchwycić otwierając ten temat. I myślę, że nie ma jednej odpowiedzi, ale warto się zastanowić, która z tych opcji jest spójna z własnym systemem pracy. Bo problem zaczyna się wtedy, kiedy ktoś miesza te podejścia bez świadomości, że to robi.


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@syriusza-2)
Połączone: 1 rok temu

Jest jeszcze jeden aspekt, który pomijamy. Zwierzę na karcie przeszło przez filtr artysty. Nawet jeśli oryginalna tradycja miała konkretną symbolikę, ilustratorka czy ilustrator mogli ją zinterpretować przez własną kulturę, wrażliwość, błędy. W niektórych współczesnych taliach wilk wygląda jak pies domowy i niesie zupełnie inne skojarzenia niż wilk w tradycji słowiańskiej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@konradek97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 106

@Syriusza.2 To bardzo ważna uwaga. Znaczy, że przy każdej nowej tali powinniśmy właściwie przechodzić przez całą symbolikę od nowa, nie zakładając, że 'wilk to wilk'? Bo jeśli artystka narysowała go jako lagodnego, to jej intencja też jest jakąś informacja.


Odpowiedz
(@syriusza-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 186

@Konradek97 Tak. I dlatego karty companion book, jeśli istnieje do danej tali, bywa ważniejszy niż ogólne podręczniki. Autorka wie, co miała na myśli. Pytanie, czy jako czytający zawsze chcemy być wierni tej intencji - bo można też świadomie od niej odejść.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@oliwka53)
Połączone: 2 lata temu

No ale jeśli mamy za każdym razem zaglądać do companion book, to po co w ogóle rozwijać intuicję? Chyba o to chodzi, żeby z czasem patrzeć na kartę i po prostu wiedzieć, nie sprawdzać.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sprawiedliwa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 243

@Oliwka53 Intuicja zbudowana na niczym to nie jest intuicja, to są przypadkowe skojarzenia. Companion book czyta się na początku pracy z talią właśnie po to, żeby zrozumieć jej wewnętrzny język. Potem ta wiedza działa w tle i dopiero wtedy można powiedzieć, że coś 'wiesz' patrząc na kartę.


Odpowiedz
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 230

@Sprawiedliwa okej, ale co jeśli dana talia nie ma companion book? Bo wiem, że nie wszsytkie mają. Pytam serio, bo mam jedną taką - Animals Divine - i nie znalazłam żadnej książki do niej od autorki. To czym się wtedy kierować?


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2155

@Anetta85 Animals Divine ma akurat dość obszerną dokumentację symboliczną online, bo autorka Karen Mahony opisywała swoje wybory przy projektowaniu. Ale pomijając tę konkretną talię - jeśli nie ma companion book, możesz cofnąć się do źródeł, które autorka cytuje albo na które wyraźnie się powołuje. A jeśli i tego nie ma, zostaje praca z obrazem i własna wiedza o zwierzętach.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@wera_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę trochę z innej strony ale chcę się upewnić - czy ta analiza zwierząt dotyczy też kart dworskich, które mają herby ze zwierzętami ale samo zwierzę nie jest głównym tematem karty? Czy tylko tych kart, gdzie zwierzę jest dominującym motywem? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 170

@Wera_K Moim zdaniem dotyczy każdej karty, gdzie zwierzę się pojawia, nawet na marginesie. W RW jest mnóstwo takich detali - biały koń Śmierci, pies przy Głupcu, ptaki na Gwieździe. To nie są ozdobniki. Ale masz rację, że stopień, w jakim zwierzę wpływa na interpretację, jest różny w zależności od tego, ile miejsca zajmuje na karcie i jak jest eksponowane.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@felicytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Pies przy Głupcu zawsze mnie zastanawiał. Czy to ostrzeżenie które Głupiec ignoruje, czy wierny towarzysz, który idzie razem bez oceniania? Bo to zmienia całkowicie odczytanie energii tej karty.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Felicytka Są interpretacje w obie strony i obie mają uzasadnienie. W niektórych źródłach pies szczeka ostrzegawczo, w innych to pies, który jako zwierzę domowe uosabia instynkt towarzyszący niewinności. Ale właśnie o to chodzi w tym wątku - jeśli bierzemy naturę zwierzęcia poważnie, musimy zdecydować, którego aspekta psa bierzemy pod uwagę. Lojalność, instynkt, ostrzeżenie? Pies ma to wszystko.


Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 673

@Franciszka I tu jest ciekawy punkt. W tradycjach, o których mówiłem wcześniej, pies był przede wszystkim przewodnikiem miedzy światami. Nie strażnikiem, nie towarzyszem - pośrednikiem. Jeśli tak odczytasz psa przy Głupcu, to ta karta dostaje zupełnie inny wymiar. Głupiec nie idzie sam w nieznane - idzie z kimś, kto zna drogę.


Odpowiedz
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Perun80 To jest bardzo silny obraz. Ale jak sprawdzasz, czy takie odczytanie pasuje do konkretnego pytania? Znaczy, czy jest jakiś moment, kiedy mówisz sobie 'nie, tutaj ta interpretacja nie dziala' i sięgasz po inną?


Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 673

@Hela Kontekst rozkładu i pytanie zawsze weryfikują interpretację. jeśli ktoś pyta o konkretną decyzje zawodową, a Głupiec wyskakuje z psem jako przewodnikiem miedzy światami, to albo pytanie jest głębsze niz się wydaje, albo coś ze mną gra i powinienem się zatrzymać. To nie jest przepis, to jest dialog.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@sasanka94)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do swojego wczesniejszego pytania o talie z dekoracyjnymi zwierzętami, bo myślę, że Danka73 ma rację że nie istnieją - ale ciekawi mnie inna rzecz. Czy ktoś próbowal świadomie zignorować zwierzę na karcie i interpretować tylko resztę kompozycji? I co się wtedy stało?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Sasanka94 Robilem to eksperymentalnie przy nauce nowej tali - zakrywałem palcem dany element i sprawdzałem czy interpretacja sie zmienia. Przy zwierzętach zmiana była zawsze wyraźna, nawet przy małych detalach. To mnie przekonało że artyści nie umieszczają ich przypadkowo, nawet jeśli sami nie są świadomi całej symboliki.


Odpowiedz
(@kielichowa_83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 226

@Zenek75 Ciekawe ćwiczenie. Mam pytanie - czy próbowałaś tego z kartą, gdzie zwierzę jest w ruchu? Coś mi mówi, że kierunek ruchu zwierzęcia też może coś znaczyć, tak jak w rozkładach bierze sie pod uwagę, czy karta jest odwrócona.


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Kielichowa_83 Tak, robiłem to tez z kartami, gdzie zwierzę biegnie albo leci. I masz rację - kierunek robi różnicę. Jeśli zwierzę 'wychodzi' z karty czyli biegnie w stronę lewej krawędzi, to odczuwałem to inaczej niż gdy zmierzalo w głąb kompozycji. Nie wiem, czy to moja projekcja czy coś realnego.


Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Zenek75 To nie jest projekcja, to jest część języka wizualnego, który malarze stosowali świadomie od wieków. Lewo i prawo w zachodniej kompozycji mają znaczenie - przeszłość i przyszłość, cofanie się i wychodzenie naprzód. Jeśli artysta znał tę konwencję, a twórcy starszych tali zazwyczaj znali, to kierunek ruchu zwierzęcia jest informacją.


Odpowiedz
(@kielichowa_83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 226

@Franciszka Czyli to działa podobnie jak odwrócenie karty, tylko że jest wbudowane w samą ilustrację i nie da się tego 'wyłączyć' losując? Jak to wtedy połączyć z interpretacją odwróconą, jeśli karta wypadnie w rewersie?


Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Kielichowa_83 Dobre pytanie, bo wtedy teoretycznie kierunek się odwraca razem z kartą. Zwierzę biegnące 'w przyszłość' w rewersie biegnie 'w przeszłość'. Tylko że to komplikuje interpretację bardzo mocno i nie jestem pewna, czy wszyscy czytający chcą tę warstwę świadomie obsługiwać.


Odpowiedz
Wpisy: 392
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie to mnie zastanawia w całej tej rozmowie. Im głębiej wchodzimy tym więcej warstw sie otwiera - symbolika kulturowa, intencja artysty, kierunek ruchu kontekst rozkładu. Kiedy przy czytaniu w ogóle zatrzymujecie analizę i po prostu mówicie, co widzicie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 170

@Hela Myślę, że to przychodzi samo z czasem. na początku analizujesz wszystkie warstwy osobno i to trwa długo. Potem zaczynają działać jednocześnie i nie musisz ich wymieniać po kolei. Ale żeby tak było, trzeba przez tę żmudną analizę przejść.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@sasanka94)
Połączone: 1 rok temu

No, ale jak długo to trwa? Bo czytam ten wątek i trochę tracę nadzieję, że kiedykolwiek uda mi się to ogarnąć. Tyle rzeczy naraz. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konradek97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 106

@Sasanka94 Nie martw się tym. Nikt nie zaczyna od rozumienia wszystkiego naraz. Najpierw uczysz się znaczeń podstawowych, potem zaczynasz zauważać detale, zwierzęta, kolory, kierunki. To nie jest coś, co przyswajasz jednorazowo.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@oliwka53)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, i dlatego myślę, że ta cała analiza kierunku biegu zwierzęcia to trochę przesada. Przy normalnym czytaniu po prostu nie ma na to czasu. Czytasz, czujesz, mówisz. Analiza jest do nauki, nie do sesji.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sprawiedliwa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 243

@Oliwka53 To nie jest kwestia czasu podczas sesji. Jak już przepracujesz te warstwy przy nauce, to one działają automatycznie. Mówisz, że 'czujesz' - ale co właściwie czujesz? To są przetworzone informacje wizualne, które twój mózg skatalogował wcześniej. Żadnej magii bez wcześniejszej pracy.


Odpowiedz
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 230

@Sprawiedliwa okej ale jak wtedy odróżnić co jest 'przetworzną inforamcją wizualną' a co prawdziwą intuicją? Mnie się wydaje, że czasem czuję coś, czego nie da się sprowadzić do analizy obrazka. 🙂


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2155

@Anetta85 To rozróżnienie jest ważne i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Ale jedno kryterium, które stosuję - jeśli nie potrafię po fakcie powiedzieć, skąd dana interpretacja, to sprawdzam, czy mogłabym ja uzasadnic elementami karty. Jeśli tak, to nawet jeśli 'czułam', to czułam coś realnego.


Odpowiedz
Wpisy: 673
(@perun80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do zwierząt w ruchu - jest jeszcze kwestia, którą pomijamy. Niektóre zwierzęta mają charakterystyczne sposoby poruszania się, które same w sobie są symboliczne. Wąż nie biegnie, on się wije. Orzel nie kroczy, on szybuje albo nurkuje. Czy ten sposób ruchu też wchodzi do interpretacji?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Perun80 To ciekawe rozszerzenie. czyli patrzysz nie tylko na to, w która stronę ale jak? Wąż wijący się w górę to co innego niż wijący się w poziomie?


Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 673

@Hela Tak właśnie to rozumiem. Ruch węża w pionie ma inne skojarzenia niż poziomy - energie chtoniczne kontra coś wznoszącego się. W tradycjach, które znam, pionowe i poziome mają zupełnie odrębne znaczenia kosmologiczne. Choć przyznam, że nie zawsze da się to rozróżnić na małej ilustracji karty.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@felicytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Nigdy wcześniej nie myślałam o sposobie ruchu zwierzęcia, tylko o tym co dane zwierzę symbolizuje ogólnie. To chyba zmienia dużo przy kartach, gdzie jest na przykład wąż na róznych arkanach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@judytka04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 233

@Felicytka Wąż pojawia się w kilku miejscach w RW i za każdym razem inaczej. Na Kole Fortuny wije się w dół, na Kusicielce jest owinięty wokół drzewa. Gdyby symbolika zwierzęcia była zawsze ta sama, te karty mówiłyby to samo. A nie mówią.


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 468

@Judytka04 No właśnie, wąż to w ogóle jeden z bardziej wieloznacznych symboli. W jednych tradycjach mądrość i uzdrowienie, w innych pokusa i upadek. I artyści tali zazwyczaj korzystają z tych obu skojarzeń jednocześnie, żeby karta była wielowymiarowa.


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@syriusza-2)
Połączone: 1 rok temu

Lipka ma rację w tym sensie, że wieloznaczność bywa intencjonalna. Ale bywa też, że artysta wybrał jedno znaczenie, a czytający nakładają na to drugie ze swojej kultury. Wąż na Kole Fortuny u Waite'a ma konkretne źrodło ikonograficzne - to Set albo jego grecka paralela. Czy to zmienia coś w waszych odczytaniach tej karty?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@konradek97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 106

@Syriusza.2 Mnie zmienia, bo teraz będę o tym myślec przy każdym losowaniu Koła. Ale serio - czy przy czytaniu dla kogoś powołujesz się na takie zródła ikonograficzne, czy to jest wiedza tylko dla ciebie, działająca w tle?


Odpowiedz
(@syriusza-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 186

@Konradek97 Przy sesji nie cytuje źródeł ikonograficznych, bo to nie egzamin. Ale to, że wiem, skąd pochodzi dany obraz, zmienia to, co widze. Widzę konkretną intencję, a nie ogólny 'wąż'. i to wychodzi w interpretacji, nawet jeśli klientka nie słyszy słowa 'Set'. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy klientka powinna w ogóle wiedzieć, że czytający ma taką wiedzę w tle? Bo z jednej strony to wzmacnia interpretację, z drugiej - jeśli ktoś nie zna tej ikonografii, może czuć, że dostał interpretację opartą na czymś dla niego nieprzezroczystym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konradek97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 106

@Franciszka To brzmi jak argument za tym, żeby tłumaczyć, skąd pochodzi dana interpretacja. Tylko że sesja to nie wykład. zastanawiam się, czy jest jakiś środek - powiedzieć wystarczająco dużo, żeby klientka rozumiała, ale nie zagubić jej w detalach.


Odpowiedz
Wpisy: 2155
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

W mojej praktyce zwykle mówię jedno zdanie kontekstu, jeśli coś jest nieoczywiste. 'Ten wąż w tej tradycji oznacza zejście, nie zagrożenie' - i tyle. Klientka wie, że to nie jest moja fantazja, ale nie musi rozumieć całej ikonografii. Resztę niesie sama karta.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 230

@Bylica a co jak klientka ma zupełnie inną asocjację z wężem, bo na przykład się boi? Pytam bo mi się kiedyś zdarzyło, że osoba dosłownie zamarła na widok węża na karcie i potem cokolwiek mówiłam, ona i tak słyszała tylko zagrożenie.


Odpowiedz
Wpisy: 170
Rozpoczynający temat
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

To jest konkretny problem i nie ma na niego jednego rozwiązania. Ja w takiej sytuacji zatrzymuję się i pytam wprost, co ta osoba widzi i co czuje. Czasem reakcja na zwierzę na karcie mówi więcej o pytającym niż cała interpretacja teoretyczna. Strach przed wężem to tez informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@jadea-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Och, to naprawdę ciekawe podejście - że reakcja osoby na wizerunek zwierzęcia sama w sobie staje się częścią odczytu. Nie pomyślałabym o tym w ten sposób, dziękuję za to.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: