Zastanawiam się od jakiegoś czasu, czy tarot może cos powiedzieć o potencjale człowieka do prowadzenia własnego biznesu. Chodzi mi o to że nie zawsze wiadomo czy jest się 'stworzonym' do przedsiębiorczości, czy lepiej siedzieć na etacie. Czy sa jakieś konkretne karty, ktore w rozkładzie sygnalizują, że ktoś ma smykałkę do zarabiania albo do zarzadzania własną firmą? Pytam, bo robiłem ostatnio rozkład i wypadło mi kilka ciekawych kart, ale nie wiem, jak to odczytać w kontekście finansów i własnej działalności.
To jest na prawdę ciekawy temat i mało kto o tym mówi wprost. Jeśli patrzę na potencjał zarobkowy i przedsiębiorczość, to przede wszystkim szukam Czwórki Pentakli, ale w dobrym aspekcie - jako kogoś, kto umie zatrzymać zasoby i nimi zarządzać. ale równie ważna jest Siódemka Pentakli, bo ona mówi o cierpliwości i długofalowym myśleniu, bez którego żaden biznes nie przetrwa. A co wypadło Ci w tym rozkładzie? Bo kontekst pozycji jest tu kluczowy.
Powiem tak - jak ktoś pyta o potencjał biznesowy, to ja zawsze najpierw patrzę na Dwójkę Różdżek. Ona pokazuje wizję, zdolność do planowania przyszłości i gotowość do wyjścia poza strefę komfortu. Jeśli ta karta wypada na pozycji osoby pytającej albo na pozycji potencjału, to jest bardzo mocny sygnał ze ktoś ma w sobie impuls do działania na własny rachunek. A Czwórka Pentakli to dla mnie raczej sygnał dotyczący zarządzania finansami po fakcie, nie samego startu.
nie wyczerpała sie, raczej to że ta wizja i chęć działania już się w Tobie uruchomiły i teraz czekają na realizację. W keltskim krzyżu pozycja 'co minęło' to często fundament, na którym stoisz, a nie coś, co straciłeś. Ale żeby powiedzieć coś konkretniejszego, naprawdę potrzebny byłby cały rozkład.
A co z Cesarzem i Cesarzową? Zawsze mi się wydawało, że Cesarz to karta 'szefa', kogoś kto rządzi i zarządza. Czy nie powinnam szukać go w kontekście przedsiębiorczości? Albo czy to jest bardziej karta kogoś kto jest dobrym pracownikiem, nit szefem samego siebie? Trochę mie mylą te wielkie arkanay. 🙂
Sluchajcie, wtrace sie bo widze, ze rozmowa idzie w strone listowania kart, a to troche mija sie z celem. Pytanie o 'zdolnosć do zarabiania' to nie to samo co pytanie 'czy mi sie poszczesci w biznesie'. To sa dwa rożne rozklady i dwa rozne pytania. Potencjal biznesowy to cechy charakteru i zasoby wewnetrzne, a efekt to juz zupelnie inna sprawa. Czy ktos tu rozroznia te dwa pytania przy planowaniu rozkladu? 😉
Właśnie bo ja ostatnio robiłam rozkład pięciokartowy specjalnie pod pytanie o finanse i zaprojektowalam pozycje tak: 1. obecny stosunek do pieniędzy, 2. blokady, 3. zasoby i potencjał, 4. co wzmocnić, 5. kierunek. Wypadła mi między innymi Ósemka Pentakli na pozycji zasobów i zaczęłam się zastanawiać czy to dobrze. Bo ta karta kojarzy mi się z ciężką pracą rzemieślniczą, a nie z byciem szefem. Co o tym myślicie?
Księżyc na blokadach w kontekście biznesowym to nie jest ani jedno, ani drugie - to informacja, że coś w tej osobie nie jest do końca jasne na poziomie motywacji. Pytanie do siebie: czy naprawdę chcę własnej firmy, czy tylko mi się wydaje, że chcę? Tarot tu nie kłamie, tylko pokazuje, co jest niewidoczne. I to jest właśnie wartość takiego rozkładu - nie mówi 'wyjdzie ci' albo 'nie wyjdzie', tylko 'tu masz problem do przepracowania'.
Dziękuję za tę rozmowę, naprawdę dużo się dowiaduję! Miałam podobne pytanie do Alembika - czy rozkład keltski krzyż jest w ogóle odpowiedni do pytania o finansowy potencjał, czy lepiej ułożyć coś własnego jak Karinka.x opisała? Bo keltski wydaje mi sie bardzo ogólny i nie wiem, czy dobrze 'uchwyci' temat przedsiębiorczości.
Dobrze, że to padło, bo właśnie o to mi chodziło na początku - jak w ogóle ustawić pytanie i rozklad pod temat biznesu żeby wyciągnąc z tego coś użytecznego. Może ktoś mógłby opisać jak by zaprojektowal taki rozkład od zera pod pytanie o zdolność do zarabiania?
Skoro Alembik pyta o projektowanie rozkładu od zera - to świetne pytanie, bo większość osób bierze gotowy schemat i wtłacza w niego pytanie, zamiast odwrotnie. Mój pomysł na rozkład pod zdolnosć do zarabiania wyglądałby tak: pierwsza pozycja to stosunek do ryzyka, druga to dominujący wzorzec myślenia o pieniądzach, trzecia to konkretne zasoby i umiejętności, czwarta to co blokuje, piąta to jaki typ działalności pasuje do tej osoby, szósta to kierunek. Ale uwaga - to musi być sześć pytań, które naprawdę zadajesz kartom, nie etykietki na pozycjach. Czy ktoś tu pracuje z takimi autorskimi rozkładami regularnie?
Nie do konca zgadzam sie z tym podejściem do projektowania pozycji. Pozycja powinna zadawac pytanie, na ktore karta odpowiada symbolem, archetypen, energia - a nie historyjką. Jak pytasz 'jaki typ dzialalnosci', to karta nie jest w stanie odpowiedziec konkretnie. Ona odpowie na pytanie 'jaka energia powinna dominowac w mojej pracy zawodowej'. I tu juz kazda karta daje sens. Osemka Kielichow to energia porzucenia tego, co nie słuzy - w zawodowym kontekscie moze to byc sygnal, zeby nie trzymac sie schematu i szukac własnej drogi, nawet jesli to niekomfortowe.
a wlasnie to jest kluczowe - kontekst tworzy pytajacy, nie karta. Karta odpowiada na to, co jej zadajesz. Jesli calosc rozkladu jest nastawiona na temat finansow i pracy, to kazda pozycja automatycznie filtruje sie przez ten temat. Dlatego tak wazne jest, zeby przed rozlozeniem kart naprawde siedziec chwile z intencją. Nie 'co z moim biznesem' ogolnie ale konkretnie: pytam o swoj potencjal zawodowy i zarobkowy, nie o nic innego. 😉
Przepraszam że wchodzę, ale właśnie tego mi brakowało - tej informacji, że trzeba siedzieć z intencją przed rozłożeniem. Zawsze myślałam że po prostu tasuje się i kładzie. To jak długo powinno się tak skupiać? Bo u mnie wychodzi tak ze myślę o pytaniu przez chwilę i od razu mieszam.
Ta kwestia skupienia to ważna, ale nie chcę żebyśmy za bardzo odpłynęli od głównego tematu, bo zaczyna się robić ogólna dyskusja o technice. Wróćmy do sedna - Alembik pytał o zdolność do zarabiania. Jedna rzecz, której jeszcze nikt tu nie powiedział: zanim w ogóle usiądziesz z rozkładem i pytaniem o biznes, warto zrobić proste trójkartowe odczytanie wyłącznie pod kąt relacji z pieniędzmi. Nie z biznesem, nie z sukcesem - z samymi pieniędzmi. Wynik tego często zmienia wszystko co potem wychodzi w bardziej rozbudowanym rozkładzie.
Dorzucę coś konkretnego, bo rozmowa troche poszła w stronę filozofii. Jeśli chodzi o zdolność do zarabiania i karty, które warto szukać w rozkładzie jako pozytywne sygnały - oprocz tego, co juz było mowione - to zwróciłbym uwagę na As Pentakli w połączeniu z którąś z kart Różdżek. As Pentakli to możliwość materialna, ziarno ale samo w sobie jeszcze nic nie gwarantuje. Dopiero kiedy sąsiaduje z energią ognia, czyli działania, inicjatywy - Różdżek - to wtedy widać kogoś, kto nie tylko ma potencjał, ale też napęd żeby go uruchomić. 😛
Wtrącę się bo czytam i wydaje mi się, że pomijamy jeden ważny aspekt - znaki zodiaku i planety przypisane do kart. As Pentakli jest przypisany do żywiołu Ziemi, więc jeśli ktos ma silną Ziemię w swoim horoskopie, ta karta pasuje z nim mocniej i jej pojawienie się ma większy cieżar. wydaje mi się że interpretując tarot w kontekście biznesu, naprawdę warto łączyć to z astrologią, inaczej połowy informacji nie mamy.
Zgadzam się z Czarkiem w tej kwestii. Ja używam Rider-Waite od kilku lat i nie korzystam z przypisań astrologicznych i naprawdę nie czuję żebym przez to coś traciła. Choć rozumiem, że dla kogoś kto zna oba systemy to może być wzbogacenie. Ale wracając do pytania Alembika - czy ktos mógłby jeszcze powiedzieć jak w praktyce wygląda taka interpretacja Asa Pentakli na konkretnej pozycji w rozkładzie pod biznes? Bo mam wrażenie że cały czas rozmawiamy o zasadach, a nie o przykładach.
Też to czuję, chciałam się zapytać o coś podobnego - czy jest jakaś karta, która wprost mówi 'nie rób własnego biznesu, to nie dla Ciebie'? Czy tarot raczej nie działa w ten sposób? Bo czytam ten wątek od początku i mam wrażenie, że karty pokazują raczej 'gdzie popracować' niż 'tak' albo 'nie'.
Wchodzę w ten wątek z innej strony, bo czytam tę rozmowę o kartach-wyrokach i mam inną obserwację. W rozkładach na temat biznesu i zarabiania dużo więcej informacji dają karty Dworskie niż im się zazwyczaj przypisuje. Rycerz Pentakli jako znacząca karta osoby albo na pozycji podejścia to obraz kogoś, kto ma metodyczność i wytrwałość - a to są cechy, które w biznesie często ważą więcej niż błysk geniuszu z Asa. Ktos tu wcześniej wspominał Asa Pentakli jako główną kartę do szukania - zgadzam się, ale Rycerz Pentakli w odpowiedniej pozycji mówi mi często więcej o rzeczywistym potencjale wykonawczym.
Przepraszam że znowu dopytuję, ale chcę się upewnić czy dobrze rozumiem - kiedy wy mówicie o pozycji 'potencjału' czy 'podejścia', to chodzi o konkretne miejsca w rozkładzie Keltskiego Krzyża? Bo ja mam talię od niedawna i uczę się tego rozkładu i nie zawsze wiem które pozycje odpowiadają za co.
Czytam tę rozmowę i zaczynam rozumieć że szukanie jednej karty, która da odpowiedź 'tak, możesz zarabiać' albo 'nie, nie możesz', to nie jest właściwe podejście. Ale mam pytanie praktyczne - jak ułozyć rozkład żeby faktycznie dostać obraz zdolnosci do zarabiania, a nie ogólną wróżbę o sytuacji finansowej? Czy to jest kwestia pytania, czy kwestii konstrukcji samego rozkładu?
Oj, to dobre pytanie i warto je rozdzielić. Pytanie kształtuje intencję, rozkład kształtuje strukturę odpowiedzi. Jeśli pytasz 'jak wygląda mój potencjał zarobkowy' dostaniesz obraz. Jeśli pytasz 'co mi stoi na przeszkodzie w zarabianiu', dostaniesz diagnozę blokad. To są dwa różne rozklady - i nie chodzi o liczbę kart, tylko o to, jakie pytania zadaja poszczególne pozycje. Do zdolności przedsiębiorczej zbudowałbym rozkład z pozycjami: zasoby wewnętrzne, przeszkody zewnętrzne, podejście do ryzyka, zdolność do konsekwencji i rada. Pięć kart, zero filozofii. 😛
przepraszam że tak wprost, ale mam pytanei - czy jak ktos robi rozklqd na zarabiane i wypadaja mu same Pentakle, to to jest dobry znak czy moze to znaczy ze jest zafiksowany na pieniadzach i to sie obroci przeciw niemu? slyszlam cos takiego i nie wiem co o tym mysle
Och, to coś czego w ogóle nie brałam pod uwagę - że brak pewnych żywiołów też coś mówi! Dziękuję za tę rozmowę, naprawdę uczę się tu więcej niż z książek. Ale mam pytanie do bardziej doświadczonych - czy przy nauce warto celowo robić rozkłady 'testowe' na pytania, na które znam odpowiedź, żeby sprawdzić czy dobrze interpretuję karty?
Czytam ten wątek od samego początku i właśnie dotarłam do czegoś, co mnie zatrzymało. Wszyscy mówicie o tym, jakie karty są dobre w rozkładzie na zarabianie, ale Alembik na początku pytał też o to, czy stać go na biznes. Czy te dwa pytania - 'jaki mam potencjał zarobkowy' i 'czy mam predyspozycje do własnego biznesu' - to są różne pytania i wymagają różnych rozkładów?
I tu jest właśnie sedno, które warto rozwinąć. Jeśli robimy rozkład stricte na biznes, to trzeba od początku zdecydowac, czego szukamy. Bo inaczej będziemy mieszać dwa pytania i dostaniemy odpowiedź na żadne z nich. Ktoś ma pomysł, jak to rozdzielić w praktyce - czy dwa oddzielne rozkłady, czy jeden z wyraźnie podzielonymi strefami pytań?
