Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżenie na wypadek - czy pytać karty o bezpieczeństwo na drodze?

Strona 2 / 2

Wpisy: 388
(@stokrotunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ja mam pytanie, które może być głupie, ale: czy nie jest tak, że samo siedzenie z kartami przed wyjazdem i myślenie o trasie jest już rodzajem przygotowania, niezależnie co wyjdzie? Tzn. zmuszasz się do tego, żeby przez chwilę pomyśleć czy wziąłeś dokumenty, czy jesteś wypoczęty, czy auto jest sprawne. Może to ważniejsze niż karta?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Stokrotunia Powiem szczerze, że nie uważam tego za głupie pytanie. Ale chcę się upewnić, że dobrze rozumiem co masz na myśli. Czy sugerujesz, że cały efekt pracy z kartami przed podróżą sprowadza się do tego zatrzymania się i sprawdzenia listy rzeczy do zrobienia? Bo jeśli tak, to mam inne zdanie, ale chcę usłyszeć czy o to ci chodziło.


Odpowiedz
(@stokrotunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 388

@Szeptucha Nie do końca, bo sama piszesz wcześniej żeby pytać karty 'na co uważać' a nie 'czy jechać'. To brzmi jakby karty były dobre jako trigger do refleksji, nie jako wyrocznia. I to właśnie miałam na myśli. Ale chętnie usłyszę co ty w tym widzisz więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 449
(@mediumka)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest moment, w którym warto zapytać wprost: czy ktoś tutaj miał doświadczenie, że karta przed podróżą pokazała coś, czego żadna lista kontrolna by nie wyłapała? Coś czego nie dało się racjonalnie przewidzieć, a karta jakoś na to wskazała? Bo cała ta rozmowa o refleksji i zatrzymaniu jest ważna, ale mnie interesuje czy ktoś ma konkretny przypadek, który wychodzi poza ten schemat.


Odpowiedz
Wpisy: 449
(@mediumka)
Połączone: 2 miesiące temu

Podam przykład, bo taka dyskusja bez konkretów krąży w kółko. Kilka lat temu, przed wyjazdem do rodziny, wyciągnęłam Księżyc w odwróceniu. Nie było żadnego racjonalnego powodu do niepokoju, trasa znana, auto sprawne, pogoda dobra. Ale była w tej karcie jakaś mglistość, którą odebrałam jako 'nie wszystko jest takie, jakie się wydaje'. Faktycznie okazało się, że moja mama ukrywała przede mną, że jest chora i ten wyjazd miał zupełnie inny charakter niż myślałam. Żadna lista kontrolna tego nie przewidziała.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Mediumka Ale chwila, to znaczy karta powiedziała ci coś o celu podróży, nie o samej drodze? Bo wydaje mi się, że to dość istotna różnica. Pytanie brzmiało o bezpieczeństwo na drodze, a ty mówisz o czymś emocjonalnym, co czekało na miejscu.


Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 449

@Genek74 Słuszna uwaga i celowo tak postawiłam ten przykład. Bo to jest właśnie problem z pytaniem 'czy będę bezpieczna na drodze'. Karty rzadko odpowiadają wprost na tak postawione pytanie. Odpowiadają na szerszy kontekst. I może właśnie to jest najważniejsza rzecz w tym wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 232
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

To mnie zatrzymuje, bo jak teraz myślę wstecz, to ja chyba też nie pytałam wyłącznie o drogę. Pytałam o cały wyjazd, o to co mnie czeka. I może dlatego karta, którą wyciągnęłam, miała dla mnie sens nawet jeśli droga była w porządku. Czy ktoś w ogóle pyta karty tak wąsko, tylko o samą trasę?


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@nasturcja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Karinka, próbowałam kiedyś tak postawić pytanie, bardzo konkretnie: 'jak przebiegnie ta konkretna trasa'. I wiecie co? Interpretacja była dziwnie uboga. Jakby karta nie miała się gdzie rozwinąć w tak wąskim kontekście. Dopiero jak zapytałam o cały dzień wyjazdu, rozkład zaczął mówić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stokrotunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 388

@Nasturcja To ciekawe że mówisz o tej 'ubogości' interpretacji. Czy to nie jest znak, że to my nadajemy karcie kontekst, a nie ona go niesie? Bo jak pytasz szeroko, masz więcej miejsca na interpretację i coś z tego wyciągniesz prawie zawsze.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1242

@Stokrotunia To pytanie zadaję sobie od lat i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Ale zwróć uwagę na jedno: gdy pytasz wąsko i karta 'milczy', to też jest informacja. Czasem brak silnego sygnału znaczy, że ta ścieżka jest w miarę czysta. Przynajmniej tak to interpretuję.


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czyli mozna dostac karte i powiedziec ze to dobrze, ze nic sie nie mowi? Jak to wygląda w praktyce, bo dla mnie jak wychodzi karta i jest nudna to nie wiem czy to znaczy ok czy znaczy ze zle pytam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1242

@Inkantacja Dobrze pytasz. Dla mnie 'cicha' karta to taka, która nie ma silnego ładunku w kontekście pytania. Np. Trójka Kielichów przy pytaniu o drogę nocną może brzmieć neutralnie, bo ta karta mówi o wspólnocie, radości, a nie o ryzyku. To nie znaczy, że źle pytasz, raczej że ta energia nie jest dominująca w tej sytuacji.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ja mam głupie pytanie, przepraszam, ale czy jak wyciagniesz podczas rozkłądu karte smierci to znaczy ze naprawde nie powinnąs jechac? Bo zawsze sie boje tej karty i nie wiem jak ją traktować w takim kontekscie podrózy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Wiesia00 To nie jest głupie pytanie, ale właśnie takie myślenie o Śmierci jest powodem, dla którego wiele osób boi się tarota. Karta Śmierci w rozkładzie podróżnym nie oznacza wypadku. Najczęściej mówi o końcu pewnego etapu, transformacji, czymś co się zmieni przez tę podróż lub w związku z nią. Skąd wzięłaś to przekonanie, że ta karta oznacza dosłowne niebezpieczeństwo?


Odpowiedz
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Szeptucha No bo w filmach zawsze tak pokazują 🙂 i mama mi kiedys powiedziala żeby sie bać tej karty. Ale skoro mówisz że to transformacja to może mi powiesz co to znaczy w kontekscie samego wyjazdu do kogoś? Że coś się zmieni w relacji?


Odpowiedz
Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ja też zawsze myślałem że Śmierć to zły znak i omijałem temat kart właśnie dlatego. To co Szeptucha pisze zmienia trochę obraz. Ale mam inne pytanie do całej rozmowy: czy ktoś tutaj pytał karty nie o swój wyjazd, ale o wyjazd kogoś bliskiego? I czy to w ogóle działa tak samo?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Bogdan58 Robiłem to raz, przed dłuższą podróżą mojego brata. Nie wiem czy to 'działa tak samo', bo to zupełnie inne doświadczenie. Pytasz o kogoś, kogo energia nie jest twoja, i naprawdę nie wiadomo czy interpretujesz kartę przez pryzmat jego sytuacji czy swoich obaw o niego. Wyszła mi Dziewiątka Mieczy i prawie zadzwoniłem żeby go zatrzymać. Na szczęście się powstrzymałem.


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Adept I co, jego wyjazd przebiegł bez problemów?


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Nasturcja Przebiegł dobrze. Ale przez całą podróż nie mogłem przestać myśleć o tej karcie. Więc kto miał problem? Ja. I to mi dało do myślenia, że może przy pytaniach o innych szczególnie łatwo projektujemy własny lęk.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@maciejos)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Adept opisuje wydaje mi się ważniejsze niż sama kwestia bezpieczeństwa na drodze. Czyli karty przy pytaniach o innych mogą bardziej mówić o nas niż o tej osobie? To trochę wywraca pytanie z tytułu tematu, bo Karinka na początku pytała o wróżenie na wypadek, a wychodzi na to, że pytanie 'czy jechać' może być przede wszystkim pytaniem o nasz własny stan przed wyjazdem.


Odpowiedz
Wpisy: 232
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Maciejos, chyba masz rację i to mnie uderza teraz po całej tej rozmowie. Ja nie pytałam tak naprawdę czy droga będzie bezpieczna. Pytałam siebie, czy ja jestem gotowa na ten wyjazd. Karty były tylko sposobem żeby to sobie powiedzieć. Ale zastanawiam się czy to nie jest zbyt psychologiczne podejście i czy nie tracę przez to jakiegoś wymiaru, który karty mogą nieść.


Odpowiedz
Wpisy: 620
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Karinka, nie musisz wybierać między tymi perspektywami. To nie jest albo psychologia albo coś więcej. Pytanie które mi się nasuwa: co by się dla ciebie zmieniło, gdybyś przyjęła, że karta pokazała coś zewnętrznego, poza tobą? Jak zinterpretowałabyś ten sam rozkład inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@dodola)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam tę rozmowę od początku i mam jedno pytanie, może naiwne: czy w ogóle jest sens pytać karty o coś tak konkretnego jak bezpieczeństwo w trasie, skoro wszyscy tu dochodzą do wniosku, że karty i tak odpowiadają na coś innego niż to co pytamy? Nie mówię że to złe, po prostu zastanawiam się czy nie lepiej wtedy powiedzieć wprost, że pytamy o gotowość na wyjazd, a nie o samą drogę.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@dodola)
Połączone: 3 miesiące temu

Bo może właśnie o to chodzi, że tarot nie jest od dawania konkretnych odpowiedzi na konkretne pytania? Tzn. pytasz 'czy będę bezpieczna na drodze' a karta i tak powie ci coś o tobie, o twoim nastawieniu, o tym co niesiesz w głowie jadąc. I może to jest sens tego, nie przepowiednia, tylko lustro. Ale wtedy po co pytać o wypadek?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Dodola Właśnie dlatego, że samo pytanie cię zatrzymuje. Siadasz, tassujesz, pytasz i już w tym momencie coś się w tobie porusza. Czy to znaczy, że karta 'wie' o wypadku? Niekoniecznie. Czy znaczy, że rozkład jest bezużyteczny w kontekście podróży? Też nie. Pytanie tylko jak go czytasz.


Odpowiedz
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Szeptucha Ale jak mam czytać rozkład o podrózy jesli nie wiem co szukam? Bo jak pytam o milosc to wiadomo, szukam czegos o uczuciach, emocjach. Ale jak pytam o drogę, to co? Szukam kart wody, ognia, co?


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Inkantacja Nie szukasz konkretnych żywiołów, raczej patrzysz na energię całego układu. Czy jest napięcie między kartami, czy jest przepływ, czy coś blokuje. Przy pytaniach o podróż zwracam uwagę na karty ruchu, zmiany, ale też na to co stoi w pozycji wyzwania lub przeszkody. Tylko że to nadal nie powie ci wprost 'uważaj na skrzyżowaniu'.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale słuchajcie, to po co w ogóle to robić? Znaczy nie złośliwie pytam, serio. Bo jeśli karta i tak nie powie ci czy będzie wypadek, to co daje ci ten rozkład przed wyjazdem? Spokój? Bo to mogłabyś osiągnąć inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 232
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Genek, ja rozumiałam to właśnie jako sposób na przygotowanie się wewnętrznie. Nie szukałam prognozy wypadku, bardziej chciałam sprawdzić swój stan przed wyjazdem, czy jestem skupiona, czy coś mnie niepokoi i dlaczego. I karta to jakoś uruchamia, ten wgląd. Czy to ezoteryka czy psychologia, nie wiem, ale działa.


Odpowiedz
Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 2 tygodnie temu

Karinka, ale czy jak karta pokazała coś niepokojącego, to rozważałaś żeby nie jechać? Pytam bo mnie to ciekawi. Czy tarot może cię realnie zatrzymać przed wyjazdem, czy to tylko refleksja i jedziesz tak czy tak?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 232

@Bogdan58 Szczerze? Chyba bym pojechała tak czy tak. Ale może jechałabym inaczej, uważniej, z większą świadomością że coś mnie gryzie. Nie wiem czy to dużo, ale dla mnie to coś.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1242

@Bogdan58 To ważne pytanie i myślę, że wielu ludzi je sobie zadaje, ale rzadko mówi głośno. Znam osoby, które faktycznie odkładały wyjazdy po niepokojącym rozkładzie. I nie mówię że dobrze czy źle, mówię że tak bywa. Pytanie czy to jest słuchanie intuicji, czy nakręcanie lęku.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

A jak odroznic słuchanie intuicji od nakrecania strachu? Bo mnie sie zawsze wydaje że jak wyciagne coś ciemnego to juz sie nakrecam i potem mysle o tym przez cały wyjazd. Jak wy to rozrozniacie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 449

@Wiesia00 To jest chyba jedna z trudniejszych rzeczy w całej tej praktyce. Dla mnie sygnałem że to intuicja, a nie lęk, jest to że pojawia się spokojnie, bez dramatyzmu. Lęk krzyczy, intuicja mówi cicho. Ale przy kartach, szczególnie na początku, bardzo łatwo jedno z drugim pomylić.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@stokrotunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mediumka, ale czy to nie jest trochę zbyt łatwe rozróżnienie? Bo jak ktoś jest z natury spokojną osobą, to nawet lęk u niego będzie 'cichy'. A ktoś kto reaguje emocjonalnie na wszystko, będzie miał każdą intuicję głośną. Nie wiem, wydaje mi się że to zależy bardziej od temperamentu niż od źródła sygnału.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 449

@Stokrotunia I masz rację, nie powiedziałam że to proste. To jest kwestia poznania siebie, i tak, dla każdego to będzie wyglądać inaczej. Nie ma jednej miary. Ale właśnie dlatego wróżenie na własny wypadek jest ryzykowne, jeśli nie znasz dobrze swoich własnych mechanizmów lękowych.


Odpowiedz
Wpisy: 628
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do pytania z tytułu, bo trochę od niego odeszliśmy. Czy jest jakiś rozkład, który szczególnie dobrze sprawdza się przy pytaniach o podróż albo bezpieczeństwo w trasie? Bo cała ta rozmowa kręci się wokół tego 'czy pytać', a mnie ciekawi 'jak pytać', jeśli już ktoś się zdecyduje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Adept Używałam kiedyś prostego układu trzech kart, przeszłość, teraźniejszość, co przyniesie wyjazd. Ale szczerze mówiąc przy pytaniach o podróż wolę pojedynczą kartę jako ogólny nastrój wyjazdu, bez rozbudowanej struktury. Przy skomplikowanym rozkładzie łatwo się pogubić w interpretacji i każda karta zaczyna brzmieć jak ostrzeżenie.


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy ktos uzywal keltyjskiego krzyza do pytania o wypadek albo droge? Bo to jest ten duzy rozkład i zastanawiam sie czy nie jest za duzy do tak konkretnego pytania, czy moze wlasnie wtedy ma sens bo widac wiecej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1242

@Inkantacja Keltyjski krzyż do pytania o konkretny wyjazd to dla mnie trochę jak używanie obu rąk do złapania jednej muchy. Technicznie możliwe, ale pytanie czy potrzebne. Ten rozkład daje dużo warstw, i przy wąskim pytaniu łatwo wpaść w nadinterpretację każdej pozycji. Chyba że pytasz o coś szerszego, nie samą drogę, ale cały etap życia który ten wyjazd otwiera.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@maciejos)
Połączone: 3 miesiące temu

Czyli jak rozumiem, przy wróżeniu na wypadek kluczowe jest to jak szeroko postawisz pytanie, bo to decyduje który rozkład ma sens i co w ogóle możesz z tego odczytać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Maciejos Powiedziałabym że kluczowe jest to, czego szukasz. Nie szerokość pytania sama w sobie, ale intencja za nim stojąca. Czy szukasz przepowiedni czy refleksji? Bo te dwie rzeczy prowadzą do zupełnie innego rozkładu i zupełnie innego sposobu czytania kart.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: