A ja mam pytanie, które może być głupie, ale: czy nie jest tak, że samo siedzenie z kartami przed wyjazdem i myślenie o trasie jest już rodzajem przygotowania, niezależnie co wyjdzie? Tzn. zmuszasz się do tego, żeby przez chwilę pomyśleć czy wziąłeś dokumenty, czy jesteś wypoczęty, czy auto jest sprawne. Może to ważniejsze niż karta?
To jest moment, w którym warto zapytać wprost: czy ktoś tutaj miał doświadczenie, że karta przed podróżą pokazała coś, czego żadna lista kontrolna by nie wyłapała? Coś czego nie dało się racjonalnie przewidzieć, a karta jakoś na to wskazała? Bo cała ta rozmowa o refleksji i zatrzymaniu jest ważna, ale mnie interesuje czy ktoś ma konkretny przypadek, który wychodzi poza ten schemat.
Podam przykład, bo taka dyskusja bez konkretów krąży w kółko. Kilka lat temu, przed wyjazdem do rodziny, wyciągnęłam Księżyc w odwróceniu. Nie było żadnego racjonalnego powodu do niepokoju, trasa znana, auto sprawne, pogoda dobra. Ale była w tej karcie jakaś mglistość, którą odebrałam jako 'nie wszystko jest takie, jakie się wydaje'. Faktycznie okazało się, że moja mama ukrywała przede mną, że jest chora i ten wyjazd miał zupełnie inny charakter niż myślałam. Żadna lista kontrolna tego nie przewidziała.
To mnie zatrzymuje, bo jak teraz myślę wstecz, to ja chyba też nie pytałam wyłącznie o drogę. Pytałam o cały wyjazd, o to co mnie czeka. I może dlatego karta, którą wyciągnęłam, miała dla mnie sens nawet jeśli droga była w porządku. Czy ktoś w ogóle pyta karty tak wąsko, tylko o samą trasę?
Karinka, próbowałam kiedyś tak postawić pytanie, bardzo konkretnie: 'jak przebiegnie ta konkretna trasa'. I wiecie co? Interpretacja była dziwnie uboga. Jakby karta nie miała się gdzie rozwinąć w tak wąskim kontekście. Dopiero jak zapytałam o cały dzień wyjazdu, rozkład zaczął mówić.
Czyli mozna dostac karte i powiedziec ze to dobrze, ze nic sie nie mowi? Jak to wygląda w praktyce, bo dla mnie jak wychodzi karta i jest nudna to nie wiem czy to znaczy ok czy znaczy ze zle pytam.
A ja mam głupie pytanie, przepraszam, ale czy jak wyciagniesz podczas rozkłądu karte smierci to znaczy ze naprawde nie powinnąs jechac? Bo zawsze sie boje tej karty i nie wiem jak ją traktować w takim kontekscie podrózy.
Ja też zawsze myślałem że Śmierć to zły znak i omijałem temat kart właśnie dlatego. To co Szeptucha pisze zmienia trochę obraz. Ale mam inne pytanie do całej rozmowy: czy ktoś tutaj pytał karty nie o swój wyjazd, ale o wyjazd kogoś bliskiego? I czy to w ogóle działa tak samo?
To co Adept opisuje wydaje mi się ważniejsze niż sama kwestia bezpieczeństwa na drodze. Czyli karty przy pytaniach o innych mogą bardziej mówić o nas niż o tej osobie? To trochę wywraca pytanie z tytułu tematu, bo Karinka na początku pytała o wróżenie na wypadek, a wychodzi na to, że pytanie 'czy jechać' może być przede wszystkim pytaniem o nasz własny stan przed wyjazdem.
Maciejos, chyba masz rację i to mnie uderza teraz po całej tej rozmowie. Ja nie pytałam tak naprawdę czy droga będzie bezpieczna. Pytałam siebie, czy ja jestem gotowa na ten wyjazd. Karty były tylko sposobem żeby to sobie powiedzieć. Ale zastanawiam się czy to nie jest zbyt psychologiczne podejście i czy nie tracę przez to jakiegoś wymiaru, który karty mogą nieść.
Karinka, nie musisz wybierać między tymi perspektywami. To nie jest albo psychologia albo coś więcej. Pytanie które mi się nasuwa: co by się dla ciebie zmieniło, gdybyś przyjęła, że karta pokazała coś zewnętrznego, poza tobą? Jak zinterpretowałabyś ten sam rozkład inaczej?
Czytam tę rozmowę od początku i mam jedno pytanie, może naiwne: czy w ogóle jest sens pytać karty o coś tak konkretnego jak bezpieczeństwo w trasie, skoro wszyscy tu dochodzą do wniosku, że karty i tak odpowiadają na coś innego niż to co pytamy? Nie mówię że to złe, po prostu zastanawiam się czy nie lepiej wtedy powiedzieć wprost, że pytamy o gotowość na wyjazd, a nie o samą drogę.
Bo może właśnie o to chodzi, że tarot nie jest od dawania konkretnych odpowiedzi na konkretne pytania? Tzn. pytasz 'czy będę bezpieczna na drodze' a karta i tak powie ci coś o tobie, o twoim nastawieniu, o tym co niesiesz w głowie jadąc. I może to jest sens tego, nie przepowiednia, tylko lustro. Ale wtedy po co pytać o wypadek?
Ale słuchajcie, to po co w ogóle to robić? Znaczy nie złośliwie pytam, serio. Bo jeśli karta i tak nie powie ci czy będzie wypadek, to co daje ci ten rozkład przed wyjazdem? Spokój? Bo to mogłabyś osiągnąć inaczej.
Genek, ja rozumiałam to właśnie jako sposób na przygotowanie się wewnętrznie. Nie szukałam prognozy wypadku, bardziej chciałam sprawdzić swój stan przed wyjazdem, czy jestem skupiona, czy coś mnie niepokoi i dlaczego. I karta to jakoś uruchamia, ten wgląd. Czy to ezoteryka czy psychologia, nie wiem, ale działa.
Karinka, ale czy jak karta pokazała coś niepokojącego, to rozważałaś żeby nie jechać? Pytam bo mnie to ciekawi. Czy tarot może cię realnie zatrzymać przed wyjazdem, czy to tylko refleksja i jedziesz tak czy tak?
A jak odroznic słuchanie intuicji od nakrecania strachu? Bo mnie sie zawsze wydaje że jak wyciagne coś ciemnego to juz sie nakrecam i potem mysle o tym przez cały wyjazd. Jak wy to rozrozniacie?
Mediumka, ale czy to nie jest trochę zbyt łatwe rozróżnienie? Bo jak ktoś jest z natury spokojną osobą, to nawet lęk u niego będzie 'cichy'. A ktoś kto reaguje emocjonalnie na wszystko, będzie miał każdą intuicję głośną. Nie wiem, wydaje mi się że to zależy bardziej od temperamentu niż od źródła sygnału.
Wracając do pytania z tytułu, bo trochę od niego odeszliśmy. Czy jest jakiś rozkład, który szczególnie dobrze sprawdza się przy pytaniach o podróż albo bezpieczeństwo w trasie? Bo cała ta rozmowa kręci się wokół tego 'czy pytać', a mnie ciekawi 'jak pytać', jeśli już ktoś się zdecyduje.
A czy ktos uzywal keltyjskiego krzyza do pytania o wypadek albo droge? Bo to jest ten duzy rozkład i zastanawiam sie czy nie jest za duzy do tak konkretnego pytania, czy moze wlasnie wtedy ma sens bo widac wiecej.
Czyli jak rozumiem, przy wróżeniu na wypadek kluczowe jest to jak szeroko postawisz pytanie, bo to decyduje który rozkład ma sens i co w ogóle możesz z tego odczytać?
