Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty i numery domu - czy można wróżyć na konkretny adres?

Strona 1 / 2

Wpisy: 389
Rozpoczynający temat
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam takie pytanie, bo trochę się wstydzę zapytać znajomych. Ktoś mi zrobił naprawdę dużą krzywdę i mieszka pod konkretnym adresem, który znam. Czy można w ogóle wróżyć na adres? Tzn. czy numer domu albo ulica coś wnoszą do rozkładu, czy to bez sensu? Myślałam, żeby zrobić rozkład na tę osobę, ale nie wiem czy powinnam podejść do tego przez imię, zdjęcie, czy właśnie adres. I drugie pytanie, bo to mnie bardziej niepokoi - czy takie wróżenie 'na kogoś' bez jego wiedzy może jakoś na mnie wrócić?


Odpowiedz
69 odpowiedzi
Wpisy: 555
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Kwestia adresu to ciekawy temat. Sama nigdy nie słyszałam, żeby numer domu czy ulica były stosowane jako zakotwiczenie w rozkładzie - to nie jest standardowa praktyka w tarocie. Przy rozkładach na konkretną osobę używa się przeważnie jej imienia, wizualizacji albo sygnifikacji, czyli karty ją reprezentującej w talii. Ale to co napisałaś na końcu, o tym 'wracaniu' - to już inna sprawa i myślę, że warto to rozwinąć, bo tam jest więcej do powiedzenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ulcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 625

@Kasiulka25 Właśnie, bo te dwa pytania to tak naprawdę dwie różne sprawy. Adres jako taki w tarocie nic nie znaczy - karta nie wie, że numer 14 to ta a nie inna ulica. Natomiast to pytanie o 'wracanie' - tu już zależy bardzo od tego, z jaką intencją ktoś siada do kart. Bo jedno to wróżenie żeby zobaczyć co się dzieje, a drugie to wróżenie z myślą o zrobieniu komuś czegoś złego. Tamarka89, możesz napisać więcej co chcesz uzyskać z tego rozkładu? To co wróciło Ci krzywdą?


Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 389

@Ulcia90 Nie chodzi mi o żadne czary ani żeby jej zaszkodzić. Chcę po prostu zrozumieć sytuację, zobaczyć czy ta osoba w ogóle zdaje sobie sprawę z tego co zrobiła, i może co mnie czeka dalej w tej kwestii. Chodzi o byłą bliską znajomą. Dlatego właśnie pytam o adres, bo mam jej adres, ale nie mam już zdjęcia ani pewności czy pamiętam jej imię dokładnie - ona używała zdrobnienia.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

A to zdrobnienie wystarczy? Ja robiłem ostatnio rozkład i też miałem podobny dylemat z imieniem. Czytałem gdzieś, że imię musi być to którym ta osoba sama siebie określa, bo inaczej karta 'nie trafi'. Czy to prawda, czy to taki mit?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Gerwazy00 Szczerze? Nie wiem skąd pochodzi ten konkretny wymóg. Sama używam raczej wizualizacji osoby podczas tasowania niż powtarzania imienia. Imię to tylko kotwica dla umysłu, żeby skupić intencję. Zdrobnienie, którym ktoś jest znany, działa tak samo jak pełne imię - to nie jest zaklęcie, które musi być wymówione dokładnie.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@wiedunka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale wróćmy do tego co Tamarka napisała na początku - czy to może na nią wrócić. To mnie bardziej interesuje niż kwestia imienia. Słyszałam o zasadzie trójki, że co wyślesz wraca trzykrotnie, ale to chyba dotyczy magii, nie wróżenia? Czy przy samym czytaniu kart też tak jest?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 625

@Wiedunka Zasada trójki pochodzi z Wicca i dotyczy faktycznie magii, nie wróżenia. Tarot to system symboliczny służący do interpretacji, nie do wysyłania czegokolwiek. Samo zadanie pytania o inną osobę nie jest żadnym działaniem magicznym. Problem zaczyna się dopiero gdy ktoś zaczyna mieszać wróżenie z intencją wpływania na kogoś - ale to już nie jest zakres tarota jako takiego.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zgadzam się z Jaśkiem co do zasady trójki, ale chciałabym dodać inny aspekt. Nawet jeśli czysto technicznie wróżenie na inną osobę nie 'wraca' w sensie energetycznym - to psychologicznie może zrobić ci krzywdę. Siedzisz z kartami, skupiasz się na osobie która ci zaszkodziła, interpretujesz każdą kartę przez pryzmat urazy. I co potem? Czy to pomaga ci się od tego odciąć, czy bardziej wciąga?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 389

@Ostroika To jest dobre pytanie, szczerze. Nie myślałam o tym tak. Ale z drugiej strony - jak mam się odciąć od czegoś, czego nie rozumiem? Dla mnie właśnie rozkład miał być próbą zamknięcia tego, nie otwierania na nowo. Czy to nie ma sensu w tarocie, żeby zrobić rozkład 'po co to się stało'?


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@ulcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Rozkład 'po co to się stało' jak najbardziej ma sens - to całkiem inaczej postawione pytanie niż 'co ta osoba teraz robi' albo 'co ona czuje'. Pierwsze skupia się na tobie i twojej ścieżce, drugie wchodzi w przestrzeń tej drugiej osoby. I tu bym wróciła do początku - adres, imię, zdjęcie drugiej osoby jako zakotwiczenie to elementy rozkładu skupionego na niej. Ale jeśli chcesz zrozumieć sytuację z własnej perspektywy, to sygnifikantką powinna być ty, nie ona.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 669

@Ulcia90 Ale czy można zrobić rozkład gdzie są dwie sygnifikantki - jedna dla siebie, jedna dla drugiej osoby? Widziałem coś takiego przy rozkładach relacyjnych.


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Gerwazy00 Tak, to jest standardowe przy rozkładach relacyjnych, np. modyfikowany keltycki krzyż albo układy lustrzane. Ale znowu - musisz wiedzieć po co. Jeśli to ma być rozkład o relacji, ok. Jeśli ma być rozkład o tym 'co ona teraz robi i myśli' to już etycznie jest inaczej. I wracając do pytania Tamarki - czy ty chcesz zobaczyć relację czy chcesz zobaczyć tę osobę?


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam jedno głupie pytanie bo nigdy nie robiłam rozkładów na innych. Skoro intencja jest tak ważna - to jak karty w ogóle 'wiedzą' o co pytasz? Czy to nie jest przypadkowe tasowanie? Nie próbuję podważać, naprawdę pytam bo tego nie rozumiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 625

@Marylka To zależy od tego w co wierzysz. Dla jednych tarot to sposób projekcji psychologicznej - karty są losowe, ale umysł interpretuje je przez pryzmat aktualnej sytuacji i wyciąga to co gdzieś już wie. Dla innych karty łączą się z jakimś głębszym porządkiem - synchroniczność w rozumieniu Junga. Żadna z tych perspektyw nie zakłada, że karty 'wiedzą' cokolwiek same w sobie. To ty wnosisz znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@sewer)
Połączone: 4 miesiące temu

Ciekawa dyskusja, ale mam pytanie trochę z boku. Tamarka wspomniała o adresie - znam osoby które przy rytuałach faktycznie używają adresów fizycznych jako połączenia z miejscem albo osobą. Czy w tarocie jest coś analogicznego? Numerologia adresu, coś takiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Sewer Numerologia adresu istnieje jako osobna praktyka, ale nie jest częścią tarota. To dwa oddzielne systemy. Można je łączyć, ale to już wtedy tworzysz coś własnego, nie opierasz się na żadnej tradycji. Słyszałem o praktykach gdzie numer domu sumuje się do cyfry i przypisuje arcanum, ale to trochę naciągane i nigdzie nie widziałem tego jako uznanej metody.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

A propos adresu - interesuje mnie bardziej kwestia etyczna którą Ostroika poruszyła. Czy forum ma jakieś zdanie na ten temat? Bo z jednej strony wróżenie na kogoś bez zgody wydaje mi się naruszaniem czegoś, z drugiej strony - chyba każdy kiedyś zrobił rozkład myśląc o konkretnej osobie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 465

@Romcia03 Pytanie o etykę wróżenia na innych to temat na osobny wątek, ale krótko - różne tradycje mają różne podejście. Część tarocistów twierdzi, że samo czytanie na kogoś bez wiedzy jest naruszeniem. Inni mówią, że obserwacja nie jest ingerencją. Mnie bardziej interesuje to co powiedziałam wcześniej - co to daje osobie pytającej. Tamarka, zrobiłaś już kiedyś taki rozkład na kogoś? Jak wyglądało to potem?


Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 389

@Ostroika Nie, to byłoby pierwsze raz. Właśnie dlatego pytam. Nie chcę wejść w coś bez przygotowania. I ta kwestia adresu - teraz po waszej rozmowie rozumiem, że to nie ma sensu w tarocie. Ale wciąż nie wiem czy lepiej w ogóle zrezygnować i zrobić rozkład tylko na siebie, czy da się zrobić coś pośredniego.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@ulcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Tamarka, zrób najpierw rozkład wyłącznie na siebie i swoją sytuację. Pytanie w stylu 'co ta sytuacja mi przyniosła i co mogę z tym zrobić' to zupełnie inny poziom niż 'co ona myśli i czy tego żałuje'. To drugie rzadko daje spokój, bo karty zawsze można zinterpretować w obie strony i potem wracasz do rozkładu dziesięć razy szukając potwierdzenia tego co chcesz zobaczyć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 669

@Ulcia90 A jak konkretnie ma wyglądać to pytanie do kart? Bo rozumiem 'co ta sytuacja mi przyniosła', ale jak to się przekłada na konkretny rozkład? Trzy karty wystarczą czy lepiej coś bardziej rozbudowanego?


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Gerwazy00 Trzy karty spokojnie wystarczą na start. Przeszłość sytuacji, jej obecny wpływ na ciebie, możliwy kierunek. Proste, czytelne. Nie trzeba od razu keltyjskiego krzyża kiedy pytanie jest w zasadzie o jedno konkretne zdarzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

A mam pytanie do całej dyskusji - skoro Tamarka zastanawia się nad adresem, to rozumiem że chodzi o miejsce zamieszkania tej osoby? Bo to brzmi trochę jakby chciała 'namierzyć' kogoś przez karty. Nie oceniam, naprawdę pytam czy to w ogóle tak działa.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@alchemik60)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Marylka To ciekawe pytanie właściwie. 'Namierzanie' przez karty to trochę inna kategoria niż standardowy rozkład. W tradycjach magicznych lokalizacja osoby przez medium lub przedmiot to radiestezja albo skrying, nie tarot. Tarot nie operuje na fizycznych współrzędnych, przynajmniej nie w żadnym systemie który znam.


Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 267

@Alchemik60 A skrying to już inna bajka, tak? Bo słyszałem że do tego używa się lustra albo kryształu, nie kart. Ciekawe czy ktoś próbował łączyć te systemy - karty plus jakiś obiekt skupiający.


Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 465

@Sewer Łączenie systemów to ryzykowne terytorium dla kogoś kto dopiero zaczyna, ale istnieje. Problem polega na tym, że kiedy kombinujesz dwie metody naraz, nie wiesz potem co ci właściwie powiedziało co. Interpretacja robi się chaotyczna. Jeden system na raz, szczególnie przy trudnych emocjonalnie pytaniach.


Odpowiedz
Wpisy: 389
Rozpoczynający temat
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie, nie o to chodziło. Po prostu kiedyś czytałam że niektórzy przy focusowaniu intencji używają konkretnych danych - imię, wiek, adres. I zastanawiałam się czy to ma jakiś sens w tarocie czy to bardziej technika z innej dziedziny. Już rozumiem że to raczej to drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@wiedunka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale wróćmy do Tamarki - zrobiłaś już w końcu jakiś rozkład czy jeszcze się wahasz? Bo od początku wątku rozmawiamy o metodologii a nie wiemy nawet czy się na to zdecydowałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 389
Rozpoczynający temat
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Jeszcze nie. Właśnie dlatego tu pytam, żeby to przemyśleć zanim zasiądę do kart. Chyba skorzystam z rady Ulci i zrobię rozkład wyłącznie na swoją sytuację. Ale mam jeszcze jedno pytanie - czy jest jakaś karta która szczególnie często pojawia się kiedy ktoś pytanie pyta o krzywdę od kogoś bliskiego? Coś charakterystycznego?


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

To nie działa w ten sposób - nie ma karty 'od zdrady znajomej'. Karty reagują na pytanie i kontekst, nie na kategorie sytuacji. Trójka mieczy to ból i zdrada, tak, ale może wyjść w rozkładzie o zupełnie innym temacie. A w twoim rozkładzie może nie pojawić się wcale i to też będzie coś znaczyć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 669

@Kasiulka25 Tzn. brak 'oczekiwanej' karty też jest informacją? Nigdy o tym nie myślałem. Jak to interpretować kiedy karty w ogóle nie potwierdzają tego co czujesz?


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Gerwazy00 Albo że emocja którą czujesz nie jest sednem sprawy. Albo że już ją przepracowałeś bardziej niż myślisz. Albo że pytanie było źle sformułowane. Dlatego zawsze warto zapisywać dokładne pytanie przed rozkładem - żeby po fakcie nie 'dopasowywać' pytania do kart które wyszły.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@julisia)
Połączone: 3 miesiące temu

Ojej, to jest super ważna wskazówka z tym zapisywaniem pytania! Nigdy tego nie robiłam i teraz rozumiem dlaczego moje rozkłady były takie chaotyczne. Czyli piszemy pytanie PRZED tasowaniem, tak? A jak długo powinniśmy się na nim skupiać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 625

@Julisia Nie ma jednej reguły co do czasu. Ważniejsze żeby pytanie było konkretne i uczciwe - tzn. żebyś naprawdę chciała znać odpowiedź, nie szukała potwierdzenia dla czegoś co już postanowiłaś. To drugie to chyba najczęstszy błąd przy rozkładach na trudne tematy.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy to nie jest właśnie problem Tamarki? Bo ona sama napisała że chce 'zrozumieć' i 'zamknąć' - ale rozumiem też że pewnie chciałaby żeby karty powiedziały że ta znajoma żałuje i zdaje sobie sprawę z tego co zrobiła. To są dwa różne pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 389
Rozpoczynający temat
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Uczciwie - trochę masz rację. Ale chyba każdy ma jakieś oczekiwania przed rozkładem? To nie znaczy że automatycznie zasłonię oczy na inne odpowiedzi. Staram się być otwarta na to co wyjdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 698
(@obserwatorka)
Połączone: 2 miesiące temu

Tamarka, a skąd wiesz że będziesz otwarta? Pytam serio, nie złośliwie. Bo właśnie przy rozkładach na sprawy emocjonalne ludzie często myślą że są otwarci, a potem opisują interpretację gdzie wszystkie karty 'pasują' do historii którą już mają w głowie. Czy miałaś kiedyś rozkład gdzie karty wyraźnie przeczyły temu co chciałaś usłyszeć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 389

@Obserwatorka Szczerość - nie. To będzie jeden z moich pierwszych poważniejszych rozkładów. Więc może właśnie dlatego lepiej żeby ktoś mi go pomógł zinterpretować, zamiast robić to samej?


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@ulcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest bardzo rozsądne podejście. Na tym forum jest kilka osób które robią interpretacje - możesz opisać rozkład po fakcie i poprosić o spojrzenie z zewnątrz. To naprawdę pomaga przy emocjonalnie załadowanych pytaniach.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

I przy okazji - wracając do tematu wątku z adresem. Myślę że wyszło z tej rozmowy coś ważnego: adres fizyczny to ślepy zaułek w tarocie, ale intencja i skupienie na osobie to już osobna dyskusja z etycznym znakiem zapytania. Te dwie rzeczy warto rozdzielić bo często się miesza jedno z drugim.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 669

@Jasiek98 Dobra, ale to rozróżnienie które zrobiłeś - intencja skupiona na osobie versus adres jako dane fizyczne - to mnie trochę kręci. Bo jeśli i tak skupiamy się na konkretnej osobie, to czym różni się tarot od tych innych metod które wspominał Alchemik? Pytam bo serio nie wiem gdzie przebiega ta granica.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

W tarocie nie 'lokalizujesz' osoby - skupiasz się na dynamice energetycznej sytuacji, nie na fizycznym miejscu pobytu. Adres to dane z zupełnie innej warstwy niż ta, na której operuje tarot. To jakbyś próbowała zmierzyć temperaturę linijką.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Kasiulka25 Ładna metafora, ale trochę upraszcza. Bo pytanie Gerwazego jest słuszne - skoro możemy w tarocie pytać 'o osobę', to co sprawia, że miejsce zamieszkania jest nagle poza zasięgiem? Czy to nie jest bardziej kwestia intencji stojącej za pytaniem niż samego nośnika danych?


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Myślę że tu chodzi o coś głębszego niż technika. Adres jako punkt skupienia sugeruje, że chcesz wiedzieć coś o miejscu albo 'dotrzeć' do kogoś bez jego wiedzy. A to już nie jest pytanie o swoją sytuację, tylko próba wglądu w coś, do czego niekoniecznie masz zaproszenie. Intencja tu robi całą robotę.


Odpowiedz
Wpisy: 389
Rozpoczynający temat
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra, to chcę się tu odnieść bo mam wrażenie że rozmowa znowu zmierza w kierunku że ja chcę kogoś 'namierzać'. Naprawdę tak nie jest. Bardziej chodzi mi o to - czy robiąc rozkład na sytuację z tą osobą, muszę się w ogóle skupiać na niej? Czy mogę pytać wyłącznie o siebie i swoje emocje w tej historii?


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@ulcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest właśnie to pytanie, które warto było zadać od początku. I odpowiedź brzmi: tak, można to zrobić wyłącznie przez pryzmat własnej sytuacji. 'Co ta sytuacja mówi o mnie i moim następnym kroku' to całkowicie inne pytanie niż 'co ta osoba czuje i gdzie teraz jest'. Te dwa rozkłady dadzą ci zupełnie inne informacje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Ulcia90 A który z tych rozkładów będzie bardziej użyteczny dla Tamarki, biorąc pod uwagę że ona chce zamknąć ten temat? Bo intuicyjnie wydaje mi się, że skupianie się na sobie jest zdrowsze, ale nie wiem czy karty wtedy w ogóle powiedzą coś o tej drugiej osobie.


Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 625

@Romcia03 I właśnie o to chodzi - przy pytaniu skupionym na sobie karty mogą nie powiedzieć nic o tej drugiej osobie, bo o to nie pytasz. Ale powiedzą ci co jest twoim następnym krokiem. Jeśli celem jest zamknięcie, to chyba ważniejsze jest to co ty możesz zrobić, nie to co tamta osoba czuje?


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale czekaj - jak rozkład na własną sytuację może pomóc zamknąć coś co zrobiła inna osoba? Rozumiem terapeutycznie, ale co karty konkretnie pokażą? Że mam puścić? Że nie mam? To chyba wiem bez kart...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Gerwazy00 Niekoniecznie wiesz, bo gdybyś naprawdę wiedział to by nie bolało. Karty mogą pokazać blokadę, której nie widzisz, albo zasoby które masz a z których nie korzystasz. To nie jest wyrocznią 'puść albo nie puść', to raczej lustro dla tego co już w sobie nosisz.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@julisia)
Połączone: 3 miesiące temu

O, ta metafora z lustrem to jest coś co mi wreszcie rozjaśniło czym właściwie jest tarot! Cały czas myślałam, że karty mówią co się stanie, a nie że pokazują co jest. Kasiulka, a jak to działa przy pytaniach o przyszłość? Tam też jest to 'lustro'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Julisia Przy pytaniach o przyszłość to jest już bardziej skomplikowane i szczerze - różne szkoły tarota mają tu różne stanowiska. Część mówi, że karty pokazują tendencje przy obecnym kursie wydarzeń, nie wyroczni wyryte w kamieniu. Inna szkoła mówi, że to dosłowna przepowiednia. Ja jestem bliżej tej pierwszej, ale nie będę udawać, że mam tu ostateczną odpowiedź.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: