Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżenie na seks i intymność w związku - czy karty są szczere o tym

Strona 1 / 2

Wpisy: 389
Rozpoczynający temat
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

No, zastanawiam się od jakiegoś czasu, czy w ogóle wypada pytać karty o sferę intymną w związku. Nie chodzi mi o jakieś bardzo dosłowne wróżenie, raczej o to, czy są jakieś rozkłady, które pozwalają zobaczyć, co się dzieje między parą na poziomie bliskości fizycznej i emocjonalnej. czy karty w ogóle odpowiadają na takie pytania, czy to jest zbyt delikatna sfera?


Odpowiedz
66 odpowiedzi
Wpisy: 144
(@jaromirek)
Połączone: 2 lata temu

Tarot jest symboliczny z natury, więc nie ma tu żadnego 'wypada' albo 'nie wypada'. karty nie reagują na temat jak cenzor. Pytanie brzmi raczej, jak sformułować intencję, żeby dostać sensowną odpowiedź zamiast ciągu kart, które mozesz interpretowac na tysiąc sposobow. Co dokladnie chcesz wiedzieć? Bo 'intymnosć w związku' to bardzo szeroki zakres - od bliskości emocjonalnej po konkretne napięcia między partnerami.


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@jachna)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie mam podobne rozterki! Pytałam kiedyś o związek i wyciągnęłam Diabła i Dwojkę Kielichów obok siebie - i kompletnie nie wiedziałam, czy to dobrze, czy źle w kontekście bliskosci. Dziękuję, że ktoś w koncu poruszył ten temat, bo trochę wstyd pytać wprost.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywilka77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 41

@Jachna Diabeł w kontekście relacji to nie jest automatycznie coś złego. W Rider-Waite ta karta często pokazuje związanie, przyciąganie, pożądanie - siły, które trzymają razem, ale mogą też zniewolić. Dwójka Kielichów obok tego to właśnie ta wzajemność uczuciowa i fizyczna. To kombinacja, która naprawdę dużo mówi o namiętności w relacji, ale też o tym, czy jest ona zdrowa, czy oparta na uzależnieniu. Kontekst reszty rozkładu tu jest kluczowy.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@ostrozenka)
Połączone: 3 lata temu

Ale czy nie jest tak, że kazda karta moze 'mowic o intymnosci', jesli tylko chcesz ja tak odczytac? Boje sie, że ludzie zaczynaja widziec w tarocie to, czego sami szukaja, szczegolnie w tak emocjonalnym temacie jak seks i zwiazek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Ostrozenka Masz trochę rację, ale to nie jest specyficzny problem dla tematu intymności - to w ogóle największa pułapka w tarocie. Sama prowadzę notatki z rozkładów i widzę, że przy pytaniach emocjonalnych interpretacje są bardziej podatne na życzeniowe myślenie. Ale da się z tym pracować, jeśli naprawdę trzymasz się znaczeń kart, a nie dopasowujesz karty do odpowiedzi, której oczekujesz. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@radzio70)
Połączone: 3 lata temu

W sumie, ten wątek z życzeniowym myśleniem jest ważny. Widziałem rozkłady, gdzie ktoś wyciągał Trójkę Mieczy i uparcie twierdzył, że to 'ból transformujący relację w coś głębszego', bo nie chciał przyjąć, że coś jest naprawdę nie tak. W temacie intymności to szczególnie ryzykowne, bo łatwo zracjonalizować sobie cokolwiek.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@natalka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Radzio70 To ciekawe, że to właśnie przy tematach miłosnych i intymnych ta pułapka jest największa. Zastanawiam się, czy da się jakoś strukturalnie temu zapobiec - na przykład przez rozkład, który z góry zawiera pozycję 'co utrudnia' albo 'co jest ukryte'. Wtedy karta negatywna ma swoje miejsce i nie musisz jej 'przerabiać' na pozytywną.


Odpowiedz
(@jaromirek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Natalka82 Dokładnie o to chodzi. Rozkład celtycki krzyż ma pozycję 'co ci się przeciwstawia' i to właśnie służy temu, żeby negatywne karty miały kontener znaczeniowy. Przy pytaniach o intymność polecam nie iść w prosty układ trzech kart, bo za dużo interpretujesz swobodnie. Keltyk albo rozkład relacji z sześcioma pozycjami daje ci ramy, które trudniej nagiąć pod z góry przyjęte przekonania.


Odpowiedz
Wpisy: 389
Rozpoczynający temat
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

A jakie pozycje powinien miec rozkład specjalnie pod relację i bliskość? Bo szukalam czegoś gotowego i nie znalazłam nic konkretnego - wszystko albo za ogólne 'jak idzie waszej relacji', albo kompletnie dosłowne i nieeleganckie.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@zywilka77)
Połączone: 3 lata temu

Są rozkłady dedykowane relacji, które całkiem naturalnie dotykają sfery intymnej bez dosłowności. Jedna z popularnych propozycji to układ pięciu kart: co ja wnoszę, co partner wnosi, co nas łączy, co blokuje połączenie, czego potrzebuje ta relacja. Przy pytaniu o bliskość fizyczną i emocjonalną te pozycje działają bardzo dobrze, bo intymność rzadko jest oderwana od reszty dynamiki pary.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@pelcia)
Połączone: 7 miesięcy temu

Nie jestem przekonana, że karty w ogóle 'wiedzą' cokolwiek o seksie czy intymności w konkretnym związku. To nie jest tak, że karty maja dostęp do czegos, czego ty nie wiesz. Może to bardziej lustro dla własnych myśli? Pytam serio, bo nie chcę być złośliwa, ale to mi przychodzi do głowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@radzio70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 64

@Pelcia Ale to 'lustro własnych myśli' nie jest wcale słabym argumentem za kartami - wręcz przeciwnie. Jeśli rozkład pomaga ci zobaczyć, co czujesz albo czego unikasz myśleć, to jest wartość sama w sobie. Nie trzeba zakładać, że karty mają magiczny dostęp do rzeczywistości. Ważniejsze jest to, co wyciągasz z sesji dla siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@gabrysia_86)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam tę rozmowę i zastanawiam się - czy przy takim temacie jak intymność nie lepiej robić rozkład samodzielnie dla siebie niż prosić kogoś obcego o czytanie? To dość osobista sfera.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Gabrysia_86 To zależy, czego szukasz. Jeśli chcesz wglądu w swoje własne uczucia i blokady, to tak, samodzielny rozkład ma sens. Ale jeśli chcesz spojrzeć na dynamikę relacji z zewnątrz, to zaufany czytający może zobaczyć właśnie to, czego ty nie widzisz, bo jesteś w środku tej sytuacji. Problem jest wtedy z poziomem szczerości - bo ile mówisz obcemu o tym, co się dzieje między tobą a partnerem w sypialni?


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@jachna)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie - to jest ten problem! Ja na przykład przy czytaniu dla siebie mam tendencję do omijania kart, które mi się nie podobają. Nieraz 'przypadkowo' spadła mi karta i odkładałam ją, bo nie pasowała do tego, co chciałam usłyszeć. Ogromnie dziękuję za całą tę dyskusję, bo widzę, że to powszechna pułapka i nie jestem z tym sama.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Mialam podobnie przez długi czas. W końcu zaczęlam zapisywać każdy rozkład zanim zacznę interpretować - dosłownie numer karty i pozycja, żadnej interpretacji od razu. To trochę spowalnia ale przestalam omijać trudne karty. Szczegolnie przy pytaniach o relacje to pomogło bo emocje są wtedy silne i rozum się wyłącza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tanzanit_55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Paprotka Metoda zapisywania jest naprawdę skuteczna. Ja też tak robię i polecam to szczególnie przy pytaniach o intymność i relacje, bo to sfery, gdzie nasza energia i oczekiwania są bardzo naładowane. Warto też zwrócić uwagę na czakrę sakralną przy interpretacji kart wodnistych - Kielichy, Gwiazda, Kapłanka Najwyższa. To karty, które bardzo często pojawiają się właśnie przy pytaniach o bliskość emocjonalną i połączenie cielesne, i nie ma w tym nic niestosownego, to naturalny zakres tych symboli.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@diaspor70)
Połączone: 2 lata temu

A czy runy też można używać do pytań o intymność w związku? Pytam, bo na runy czytam i zastanawiam się, czy nie warto połączyć obu systemów przy takim pytaniu. Czy ktoś miał takie doświadczenie? 😛


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jaromirek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Diaspor70 Można, ale polecałbym nie mieszać systemów w jednej sesji na to samo pytanie - łatwo o to, że coś z jednego systemu 'poprawiasz' interpretacją z drugiego. jeśli chcesz użyć run przy pytaniach o intymność, Gebo i Wunjo to runy, które naturalnie wchodzą w ten zakres tematyczny. Ale osobna sesja runami, nie razem z tarotem.


Odpowiedz
(@diaspor70)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 42

@Jaromirek Czyli jeśli dobrze rozumiem - Gebo i Wunjo przy pytaniach o intymność to naturalne skojarzenia, ale nie mieszać ich z tarotem w tej samej sesji? A co jeśli najpierw zrobię rozkład tarota, a potem osobno ciągnę runy na to samo pytanie - to też jest błąd?


Odpowiedz
(@jaromirek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Diaspor70 Technicznie to dwie oddzielne sesje, więc mniejszy problem. Ale i tak ryzyko jest - zaczynasz 'poprawiać' pierwszą interpretację drugą. jeśli tarot powiedział coś, czego nie chciałaś usłyszec o intymności w związku, to runy mogą stać się dla ciebie wygodnym drugim zdaniem. Widziałem to u siebie i widziałem u innych. Lepiej wybrać jeden system i zostać przy nim.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@pelcia)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracając do tego, co powiedział Radzio70 wcześniej - że karty jako 'lustro myśli' to wartość sama w sobie. Zgoda, ale czy nie jest tak, że przy pytaniach o intymność to lustro jest szczególnie krzywe? Mam wrażenie, że właśnie tam chcemy zobaczyć piękną odbijajacą powierzchnię, a nie prawdziwy obraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@radzio70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 64

@Pelcia Trafne określenie z tym krzywym lustrem. Ale zastanawiam się, czy to nie jest akurat argument za tym, żeby robić rozkłady na intymność z pozycjami blokad i napięć - właśnie po to, żeby wymusić na sobie spojrzenie w tę krzywiznę. Sam rozkład może być korektą tego lustra, jeśli jest dobrze ułożony.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@natalka82)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do całej dyskusji - czy ktoś z was faktycznie trzyma notatki z rozkładów na temat intymności i sprawdzał po czasie, czy karty coś trafnie wskazały? Bo rozmawiamy dużo o metodach i pułapkach, ale mało o tym, czy to w ogóle daje wyniki, które można zweryfikować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Natalka82 Mam notatki z kilku lat i mogę powiedzieć tyle - przy pytaniach o intymność i relacje weryfikacja jest naprawdę trudna. Co to znaczy, że karta 'trafiła'? Że poczułam się lepiej po rozkładzie? Że coś faktycznie się zmieniło w związku? To są dwa różne kryteria i często mieszam jedno z drugim, co jest kolejną pułapką.


Odpowiedz
Wpisy: 389
Rozpoczynający temat
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie to mnie nurtuje od początku tego wątku - skąd wiem, czy interpretuję kartę trafnie w kontekście intymności, czy sobie po prostu opowiadam historię? Bo jak czytam o Kielichach jako emocjach i uczuciach, to wydaje mi się, że wszystko można podciągnąc pod 'no tak, to o połączeniu'.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@zywilka77)
Połączone: 3 lata temu

To jest bardzo słuszna wątpliwość i dotyczy całego tarota, nie tylko pytań intymnych. Ale przy Kielichach akurat jest pewna precyzja - Dwójka to wzajemność i równowaga energii między dwiema osobami, Czwórka to wycofanie i emocjonalne stagnacja, Ósemka to odejście od czegoś, co nie daje już spełnienia. Jeśli pytasz o bliskość i wyciągasz Czwórkę Kielichów, to karta nie mówi 'jest pięknie' - ona mówi 'ktoś jest emocjonalnie niedostępny lub znudzony'. To konkretniejszy sygnał niż 'coś o uczuciach'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jachna)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 9

@Zywilka77 Dziękuję za to rozróżnienie, bo to na prawdę pomaga! Właśnie o to mi chodzi - czy masz jakiś sposób na to, żeby przy czytaniu dla siebie nie 'wybrać sobie' znaczenia, które pasuje? Czy to po prostu kwestia doświadczenia, czy można się jakoś zdyscyplinować wcześniej?


Odpowiedz
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Jachna Metoda zapisywania, o której pisałam wcześniej, trochę w tym pomaga, ale nie w stu procentach. Nauczyłam się też jednej rzeczy - zanim zacznę interpretować, patrzę na kartę i mowię głośno pierwsze trzy słowa, które mi się z nia kojarzą. Nie te z książki, ale moje. Przy pytaniach o intymność te pierwsze skojarzenia bywają najbardziej szczere właśnie dlatego, że nie zdązę jeszcze nic pokolorować.


Odpowiedz
Wpisy: 5
(@velvet)
Połączone: 3 lata temu

Mam takie pytanie - czy nie jest tak że Wielkie Arkana przy pytaniach o intymnosć są w jakis sposób 'mocniejszym' sygnałem niz Małe Arkana? jakoś tak mi się wydaje że jak wychodzi Kochankowie albo Świat, to to jest ważniejszy komunikat niż jakaś zwykła karta z numerem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromirek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Velvet To jest popularne przekonanie, ale w praktyce nie do końca tak to działa. Wielkie Arkana mówią o energiach archetypowych i wiekszych tematach życiowych, ale w kontekście konkretnego pytania o intymność karta taka jak Ósemka Kielichów może być równie wymowna co Wieża. Hierarchia Wielkie-Małe Arkana jest użyteczna przy ogólnych odczytach, ale przy pytaniach skupionych na konkretnym aspekcie relacji Małe Arkana dają czesto bardziej precyzyjny obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@ostrozenka)
Połączone: 3 lata temu

Zastanawiam sie czy w ogole powinno sie pytac kart o intymnosc, jesli jest sie w trwalej relacji z konkretna osoba. Partner czy partnerka nie dali zgody na to, zeby ich zycie intymne bylo 'odczytywane'. To mnie troche uwiera etycznie i chcialam to powiedziec bo w tej dyskusji o metodach trochę to umknelo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tanzanit_55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Ostrozenka To ważne, że to podniosłaś. Kwestia etyczna przy rozkładach dotyczących innych osób jest rzeczywiście często pomijana. Moje podejście jest takie, że rozkład o intymnosci powinien skupiać się na mnie - na moich emocjach, moich blokadach, mojej energii w tej sferze - a nie na partnerze jako obiekcie odczytu. Czakra sakralna i kwestia granic to temat, który naprawdę warto sobie przepracować przed takim pytaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@natalka82)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Tanzanit_55 jest dla mnie nowe i trochę zmienia perspektywę. Czyli zamiast pytać 'jak wygląda nasza intymność', mogę pytać 'co blokuje mnie w tej sferze' albo 'czego potrzebuję, żeby się otworzyć w relacji'? I wtedy nie wchodzę w energię partnera bez pytania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tanzanit_55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Natalka82 Dokładnie to miałam na myśli. I to jest też po prostu bardziej użyteczne pytanie - odpowiedź możesz coś zrobić tylko ze swoją własną energią, nie z cudzą. Przy takim sformułowaniu Miecze w rozkładzie zaczynają wskazywać twoje własne mentalne blokady, a nie 'on jest taki a taki'.


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@gabrysia_86)
Połączone: 4 miesiące temu

To co piszecie o etyce jest ciekawe ale mam pytanie - czy ta sama zasada dotyczy wróżenia u kogoś obcego? jak idziesz do wróżki i pytasz o intymność w zwiazku, ona przecież odczytuje też energię partnera, o którym nic nie wie i który na nic się nie zgodził.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywilka77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 41

@Gabrysia_86 To jest naprawdę dobre pytanie i środowisko jest w tej kwestii podzielone. Część wróżbiarzy pracuje wyłącznie z energią osoby siedzącej naprzeciwko i odmawia 'czytania' nieobecnych. Inni twierdzą, że odczyt i tak dotyczy relacji jako całości, a nie penetrowania cudzej psychiki. Nie ma tu jednej odpowiedzi, ale świadomość, że to kwestia otwarta, jest ważna.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@hiacynt95)
Połączone: 2 lata temu

Dobra ale czy ktos może powiedzieć wprost - jakie karty wyciągnięte w rozkładzie o intymności są dobrym znakiem, a jakie złym? Bo czytam tę dyskusję od początku i cały czas jest o metodach i etyce, a nigdzie nie ma po prostu listy kart i co oznaczają w tym kontekście.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Hiacynt95 Listy nie będzie, bo właśnie o tym rozmawiamy cały czas - że nie ma prostej 'dobra-zła' karta, bo wszystko zależy od pozycji w rozkładzie, kontekstu i sąsiednich kart. As Kielichów może być nowym uczuciowym początkiem albo potencjałem, który nie jest realizowany - i to ta sama karta. Skrót, którego szukasz, po prostu nie istnieje w tarocie.


Odpowiedz
(@hiacynt95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 26

@Oksanka64 No dobra, nie lista, rozumiem. Ale czy możesz mi powiedziec chociaż tyle - jeśli w rozkładzie o intymności wypadnie Wieża albo Diabeł, to jak to czytać? Bo intuicyjnie wydaje mi się że to złe znaki, a nie chcę się niepotrzebnie straszyć.


Odpowiedz
(@jaromirek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Hiacynt95 Właśnie tutaj jest pies pogrzebany - Diabeł w kontekście intymności bardzo często nie jest złym znakiem. Może oznaczać silne przyciąganie fizyczne, namiętność, intensywność połączenia. Tyle że to przyciąganie może być też niezdrowe albo oparte wyłącznie na pożądaniu bez głębszej więzi. Kontekst i sąsiednie karty mówią, w którą stronę to idzie. Wieża z kolei to nagła zmiana albo zburzenie czegoś, co już nie służy. W relacji intymnej może to być przełom, który był potrzebny.


Odpowiedz
(@hiacynt95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 26

@Jaromirek To znaczy że Diabeł może być dobrą kartą? Tego się nie spodziewałam zupełnie. A co z Księżycem? Bo on mi się kojarzy z tajemnicą i złudzeniami, i zastanawiam się czy w pytaniu o intymność to nie byłoby ostrzeżenie.


Odpowiedz
(@zywilka77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 41

@Hiacynt95 Księżyc przy pytaniach o intymność to jedna z kart, która wymaga szczególnej uwagi. Symbolizuje to, co nieuświadomione, ukryte pragnienia, ale też lęki i złudzenia. Jeśli wypadnie w pozycji tego, co blokuje - może wskazywać na lęk przed pokazaniem się bez maski. Jeśli w pozycji energii obecnej w relacji - może sugerować, że coś nie jest powiedziane wprost między partnerami. To nie jest ostrzeżenie samo w sobie, raczej zaproszenie do przyjrzenia się temu, czego nie widać na powierzchni.


Odpowiedz
(@pelcia)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 124

@Zywilka77 A właśnie - to 'co nie jest powiedziane wprost' wydaje mi się kluczowym tropem przy pytaniach o intymnosć w ogóle. Tylko że to budzi we mnie pytanie: czy karty pomagają to zobaczyć czy tylko potwierdzaja to, co gdzies w środku już wiemy ale nie chcemy przyznać? Bo może tu wcale nie potrzeba kart, tylko odwagi, żeby powiedzieć partnerowi wprost?


Odpowiedz
(@radzio70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 64

@Pelcia To jest coś, co mnie w tej dyskusji kłuje od dłuższego czasu. Mam wrażenie, że przy pytaniach o intymność rozkład tarota pełni funkcję pośrednika między tym, co czujemy, a tym, co gotowi jesteśmy przyznać. Odwagi do rozmowy z partnerem karty nie zastąpią, ale mogą pomóc sformułować to, z czym się idzie do tej rozmowy. To nie jest mała rzecz, tylko trzeba mieć świadomość tej granicy.


Odpowiedz
Wpisy: 389
Rozpoczynający temat
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

To co mówi Jaromirek o Diable mnie bardzo uderzylo, bo ja właśnie wyciągnęłam tę kartę tydzień temu w rozkładzie i natychmiast zaczęłam się niepokoić. A tu wychodzi, że mogłam ją czytac zupełnie inaczej. Własnie o to mi chodziło od początku tego tematu - że bez kogoś, kto wytlumaczy kontekst, bardzo łatwo pójść w złą stronę interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@natalka82)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do pytania Tamarka89 o trafność kart - właśnie dlatego w swoich notatkach staram się zapisywać nie tylko co wyszło, ale też co wtedy czułam, gdy patrzyłam na kartę. I po czasie bardzo często okazuje się, że ta pierwsza, intuicyjna reakcja była bliższa temu, co rzeczywiście zaszło w relacji, niż późniejsza 'racjonalna' interpretacja z książki. Czy ktoś ma podobne obserwacje?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Natalka82 Mam i to bardzo mocno. Nauczyłam się wręcz traktować tę pierwszą reakcję jako osobną 'warstwę' odczytu, którą zapisuję oddzielnie przed sięgnięciem po jakikolwiek opis karty. Szczególnie przy pytaniach o intymność różnica między moją intuicja a 'podręcznikowym' znaczeniem potrafi być spora i ta rozbieżnosć sama w sobie mówi coś ważnego.


Odpowiedz
(@velvet)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 5

@Paprotka Ale jak ty to fizycznie robisz? patrzysz na kartę i od razu piszesz, zanim zaczniesz myśleć? Bo jak próbuję coś takiego, to i tak zaczynaja mi sie w głowie pojawiać zapamiętane znaczenia i nie wiem czy to już moja intuicja czy coś, co gdzies przeczytałam.


Odpowiedz
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Velvet Dokładnie tak - karta ląduje przede mna i od razu mówię głośno, co czuję w ciele. nie 'co widzę' tylko 'co czuje'. Czy jest jakiś skurcz, ulga, niepokój. To jest szybsze niż mysl i trudniej to zracjonalizować. Ale przyznam szczerze że nauczyłam się tego po dość długim czasie i nadal czasem mam problem który opisujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@jachna)
Połączone: 3 lata temu

Bardzo dziękuję za to co piszą Paprotka i Natalka82, bo to jest właśnie ten konkret, którego mi brakowało! Mam pytanie - czy ta metoda 'co czuję w ciele' działa tak samo, gdy robisz rozkład dla siebie w sprawie własnej intymności, jak gdy czytasz dla kogos innego? Bo wydaje mi się, że we własnych sprawach emocje mogą zagłuszyć wszystko.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tanzanit_55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Jachna To jest właśnie dlatego wiele doświadczonych czytelniczek unika czytania dla siebie w gorącym momencie emocjonalnym. Sama mam zasade, że jeśli coś właśnie się wydarzyło w relacji - dobrego lub złego - czekam minimum kilka dni zanim sięgnę po karty w tej sprawie. Nie zawsze jest to możliwe i wiem, że to wymaga dyscypliny, ale wyraźnie widzę rożnicę w jakości odczytu.


Odpowiedz
(@ostrozenka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 19

@Tanzanit_55 To brzmi rozsadnie ale mam wrazenie, ze wlasnie w goracym momencie najczesciej siegamy po karty. Kiedy jest spokojnie i dobrze, rzadko ktos zadaje pytania o intymnosc w zwiazku, prawda? Interesuje mnie jak ty sie przestawiasz w ten tryb 'poczekam kilka dni' kiedy emocje buzuja?


Odpowiedz
(@tanzanit_55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Ostrozenka Szczerze? Nie zawsze mi to wychodzi. Ale przez lata wyrobiłam sobie jeden nawyk - kiedy czuje ten impuls, zeby natychmiast rozłożyć karty, zamiast tego piszę pytanie na kartce i odkładam je. Samo zapisanie trochę rozładowuje napięcie. A gdy wracam po kilku dniach, często pytanie samo w sobie wygląda już inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@luboslawa61)
Połączone: 3 lata temu

Czytam tę dyskusję od początku i mam wrażenie, że wszystko, o czym mówicie, zakłada że człowiek jest dość spokojny i metodyczny. A co jeśli ktoś pyta kart o intymność, bo jest po prostu przestraszony - bo coś się zmieniło w związku, dystans, chłód, i nie wie, co się dzieje? Wtedy cała ta metodologia chyba siada?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@radzio70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 64

@Luboslawa61 Wręcz przeciwnie - według mnie właśnie wtedy rozkład może być pomocny, pod warunkiem że pytanie jest dobrze postawione. Nie 'co on teraz czuje do mnie' tylko 'co dzieje się ze mną w tej relacji i czego potrzebuję'. Ten dystans, o którym mówisz, jest realny i karty mogą pomóc zobaczyć, czy to, co czujesz jako chłód u partnera, nie jest przypadkiem twoją własną wycofaną energią.


Odpowiedz
(@luboslawa61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 16

@Radzio70 To co mówisz ma sens, ale właśnie w takim momencie jak opisałam, bardzo trudno mi sobie wyobrazić, że siedzę i spokojnie myślę 'co dzieje się ze mną'. Myślę raczej 'co się dzieje z nami'. Jak przeformułować pytanie, kiedy głowa jest zajęta tym drugim?


Odpowiedz
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Luboslawa61 Mam na to jeden prosty trick z moich notatek - piszę pytanie tak jak mi pierwsze przychodzi do głowy, a potem piszę je jeszcze raz, zamieniając 'my' i 'on/ona' na 'ja'. Najczęściej nowa wersja brzmi dziwnie i trochę boli, co samo w sobie jest informacją o tym, jak bardzo skupiłam się na partnerze zamiast na sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@geranium60)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam że wchodzę z takim podstawowym pytaniem ale dopiero zaczynam i nie bardzo rozumiem - jak wygląda rozkład 'pod intymność', który byłby dobry dla kogoś, kto dopiero zaczyna? Czy to jest ten keltycki krzyż, o którym wspominano na początku, czy coś prostszego?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jaromirek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Geranium60 Dla kogoś, kto zaczyna, keltycki krzyż przy pytaniach o intymność to trochę jak wejscie w głęboką wodę od razu. Jest duzo pozycji do interpretowania i przy osobistym, emocjonalnym temacie można się w tym pogubić. Trzy karty w prostym układzie - gdzie jesteś teraz, co blokuje, czego potrzebujesz - dają dużo mniej miejsca na błądzenie między interpretacjami i są wystarczająco konkretne, żeby coś z tego wyszło.


Odpowiedz
(@geranium60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 2

@Jaromirek Dziękuję za to! Ale mam pytanie do tego układu trzech kart - jak konkretnie nazywasz te trzy pozycje, kiedy pytanie dotyczy właśnie intymności? Bo rozumiem że 'przeszłośc, teraźniejszość, przyszłość' to jedno podejście, ale wydaje mi sie że przy tak osobistym temacie te nazwy pozycji mogą zupełnie zmienić to, co karta 'mówi'. 🙂


Odpowiedz
(@jaromirek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Geranium60 Bardzo trafne spostrzeżenie i cieszę się, ze o to pytasz, bo to właśnie jest sedno. Przy intymności nie używam 'przeszłość, teraźniejszość, przyszłość', bo to zepchnęłoby całość w kierunku przepowiedni. Wolę coś w stylu: 'co wnoszę do tej przestrzeni', 'co nas łączy lub dzieli w tej chwili', 'czego potrzebujemy oboje'. Trzecia pozycja to nie 'co będzie', tylko 'czego brakuje lub co jest możliwe'. małe przesunięcie nazwy, ale całkowicie inna rozmowa z kartą.


Odpowiedz
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Jaromirek Ciekawe, że właśnie tak to ujmujesz, bo ja przez długi czas używałam pozycji 'czego potrzebujemy oboje' i miałam z nią problem. Karta w tej pozycji często wypadała mi w sposób, który czytałam jako 'to, czego JA potrzebuję', a nie 'my'. Czy ty jakoś rozróżniasz podczas interpretacji, czy po prostu zostawiasz to otwarte?


Odpowiedz
Wpisy: 389
Rozpoczynający temat
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam tę rozmowę o pozycjach i zaczynam myślec, że może mój problem z rozkladami o intymności polegał właśnie na tym - pytałam 'co będzie' zamiast 'czego potrzebujemy'. To by tłumaczyło, dlaczego wyniki albo mnie niepokoiły, albo zupełnie nie pasowały do rzeczywistości. Ale teraz mam pytanie do kogoś, kto ma więcej doświadczenia - czy można robić ten sam rozkład kilka razy w krótkim czasie, jeśli czujemy, że poprzedni wynik nas zmylił, czy to jest błąd?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: