Nigdy wcześniej nie korzystałam z czegoś takiego, bo szczerze mówiąc bałam się tego co mogę usłyszeć. Ale siostra mnie namówiła i wysłałam smsa po wróżbę... i teraz trochę żałuję, bo odpowiedź mnie przeraziła.
Sprawa jest taka, że planujemy z mężem kupno domu, a że to naprawdę duży wydatek to zapytałam czy to dobra decyzja. Dostałam odpowiedź o jakichś negatywnych podłączeniach energetycznych, których można się pozbyć rytuałem. Brzmi absurdalnie, wiem. I pewnie w ogóle bym to olała, gdyby nie jedna rzecz, te domy stoją w pobliżu fortu obronnego gdzie kiedyś ginęli ludzie. I ta osoba po drugiej stronie nie wiedziała o tym ode mnie, w ogóle jej tego nie pisałam.
Może ktoś po prostu wysyła losowe odpowiedzi i mi trafilo coś takiego przez przypadek? Może to zbieżność? Nie wiem.
Mąż się na mnie wkurzył i stwierdził że jestem głupia że w ogóle coś takiego zrobilam. Bo wysylanie smsa do jakiejs anonimowej wróżki i płacenie za to to jego zdaniem szczyt głupoty. No i może ma rację, tylko teraz nie wiem jak podejść do tej całej sprawy. Zbagatelizować to i tyle?
ja bym tego tak nie bagatelizowała szczerze mówiąc! warto czasem porozmawiać z kimś na żywo, znam jedną wróżkę na Śląsku i jak kogoś interesuje to niech napisze tutaj, chętnie opowiem więcej 🙂
sama trochę wysyłałam te smsy do wróżek z tv i wiesz co... coś tam widzą, naprawdę, ale mam duże zastrzeżenia co do ich prawdomówności. mam wrażenie ze mówią po prostu to co chcemy usłyszeć, to co jest im na rękę, a niekoniecznie prawdę.
dlatego polecałabym jednak fachową konfrontację z kimś na żywo, to zupełnie inna jakość 🙂 Pozdrawiam!
takich rzeczy przez telefon albo esemesa nikt ci porządnie nie sprawdzi, serio. Idź do radiesety, niech na miejscu zobaczy czy nie ma tam jakichś cieków wodnych albo promieniowania geopatycznego. No i warto tez sprawdzić czy przez ten dom nie przebiega szlak astralny. Jeśli oba wyjdą okej to kupuj śmiało 🙂
co do szlaku astralnego to mogę ci pomóc, wystarczy że wrzucisz tu plan domu z zaznaczoną północą i się przyjrzę. Ale do cieków to już lepiej żeby ktoś przyszedł na miejsce, bo to zupełnie inne promieniowanie i przez papier tego nie wyczujesz...
Też się zastanawiam, czy wróżenie przez smsa ma w ogóle jakikolwiek sens. Czy komuś z Was te przepowiednie kiedykolwiek się sprawdziły? Sama jestem teraz w dosyć pogmatwanej sytuacji i szczerze mówiąc, chętnie skorzystałabym z jakiejś porady wróżki. Problem jest taki, że mieszkam w małym mieście i nie ma tu żadnej tarocistki ani nic w tym stylu, więc jedyne co mi pozostaje to właśnie telefon albo smsy.
Kompletnie nie wiem jak wybrnąc z tego w czym teraz tkwię... i wiem o sobie tyle, że jak dostanę jakąś odpowiedź, to wezmę ją sobie mocno do serca. Dlatego zanim zacznę wydawać pieniądze na te wiadomości, wolę się tu zapytać. Zależy mi żeby była w tym choć odrobina prawdy, bo naprawdę szukam jakiejs sensownej wskazówki, nie pociechy za gotówkę 🙂
Jeśli ktoś z Was korzystał z takich serwisów i ma coś do polecenia, chętnie posłucham. Pozdrawiam.
Jakiś czas temu miałem okazję zajrzeć od środka do jednej z takich firm i to co zobaczyłem... no, warto o tym napisać wprost, żeby ludzie wiedzieli z czym mają do czynienia.
W październiku skontaktowali sie ze mną przez telefon, mówiąc że szukają astrologa. Myślałem że chodzi o jakieś andrzejki, imprezę firmową z ezoteryczną atrakcją, coś w tym stylu. Na miejscu okazało się, że chodzi o wróżkę smsową. Firma działała na niemieckiej licencji, ale z tego co zdążyłem się zorientować inne firmy tego typu funkcjonują dokładnie według tego samego schematu.
I teraz jak to właściwie wygląda od środka. Przy pierwszym kontakcie z klientem wyciąga się od niego maksymalnie dużo informacji, które trafiają do bazy danych razem z numerem telefonu. Kiedy klient pisze ponownie, osoba na dyżurze otwiera sobie tę bazę, sprawdza co już „wróżono” i na podstawie poprzednich odpowiedzi oraz treści nowego pytania skleja kolejną „wróżbę”, spójną z poprzednimi, z jednym nowym elementem. To wszystko.
Wiec jeśli piszecie do tej samej firmy, to zupełnie bez różnicy czy traficie na „wróżkę Anastazję” czy na „wróżkę Milezję”, baza danych jest ta sama, a ludzie obsługujacy ją zmieniają sie co 8 godzin. Ludzie, którzy o wróżeniu nie mają zielonego pojecia.
Ale to jeszcze nie wszystko. Pani rekrutująca wspomniała mimochodem, że pracownicy obsługują też linie erotyczne. Tak więc hipotetyczna „wróżka Anastazja” pomiędzy zapewnieniami że ktoś wróci i kocha, może jednocześnie pisać smsy zupełnie innego rodzaju... 🙂
Od czasu do czasu firma wysyła klientom przypominające smsy zachęcające do kolejnego pytania. Kasa płynie, koncern się kręci.
Wynagrodzenie dla pracowników? 8 zł za godzinę, umowa o dzieło. Do pracy trzeba stawić się 15 minut wcześniej żeby przygotować sobie herbatę, a do łazienki chodzić się spiesząc, bo przecież jest sie w pracy. W całej rozmowie kwalifikacyjnej nie padło ani jedno słowo o Tarocie, kartach, wróżeniu z fusów czy z czegokolwiek innego.
Warto to wiedzieć.
Słuchajcie, kiedyś miałem okazję pogadać z jedną z takich wróżek z telewizji i powiedziała mi wprost, bez owijania w bawełnę, że ma dwie pomocnice które siedzą i przygotowują odpowiedzi według gotowego schematu... i tak to właśnie działa to całe show 🙂
Szczerze, byłem do tego sceptycznie nastawiony, ale ostatnia sobota trochę mi namieszała w głowie. Stwierdziliśmy z kolegami żartem, że wyślemy sms do wróżki z pytaniem czy trafię w dużego lotka. Wróżka odpisała, że żeby cokolwiek powiedzieć, potrzebuje mojej daty urodzenia. Po podaniu jej dostałem sześć liczb. No to wysłałem je na lotka dla zabawy. I co? Trafiłem 5. Właśnie odebralem wygraną. Nie wiem co o tym myśleć, przypadek czy nie, ale ciężko przejść obok tego obojętnie 😉
Hmm, chyba to mówi wszystko 🙂
szczerze? to wygląda jak przeklejony tekst od kogoś innego, nie napisany własnoręcznie.
sama tego nie robiłam bo trafiłam od razu na stanowisko liderskie, więc moja droga była trochę inna. ale nawet jako osoba zajmująca się tarotem i bioenergoterapią nie będę tu nikogo grillować... niektóre z tych „prawd” bywają dla mnie po prostu groteskowe, cóż. pozdrawiam mimo wszystko tych, co angażują się społecznie 🙂
