Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżba od Cyganki, czy się sprawdziła?


Wpisy: 7
Rozpoczynający temat
(@marta-48)
Połączone: 16 lat temu

Ciekawa mnie jedna sprawa, bo od jakiegoś czasu mam to w głowie i chciałam zapytać tu na forum. Otóż czy zdarzyło sie komuś z was spotkać na swojej drodze cygankę i dać sie namówić na wróżbę? I co, sprawdziło sie to co mówiła?


Odpowiedz
112 odpowiedzi
Wpisy: 1
(@darek-63)
Połączone: 16 lat temu

Tak

nie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leczaca-krysztal)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@darek-63 no tak, podobno jak chcą to mogą powiedzieć prawde... ale z tym wróżeniem to trochę niebezpieczna sprawa bo można przy okazji stracić portfel albo biżuterię 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 7
Rozpoczynający temat
(@marta-48)
Połączone: 16 lat temu

No to może mi ktoś powiedzieć, czy ktoś z was miał do czynienia z wróżbą u Cyganki? Albo zna kogoś, komu takie coś się przydarzyło? Bardzo mnie to ciekawi, właśnie takie prawdziwe relacje, czy to wasze własne, czy znajomych...

Bo słyszałam tu i ówdzie, że Cyganki potrafią wróżyć naprawdę dobrze, nieraz lepiej niż niejeden uznany wróżbita. Ciekawa jestem co sądzicie.

Sama mogę powiedzieć, że znam jedną starszą już panią, której Cyganka wróżyła jeszcze w młodości. I wyobraźcie sobie, że ta kobieta na początku tylko sie śmiała z tej wróżby, bo jej zdaniem to co usłyszała było totalnie nieprawdopodobne, wręcz absurdalne. A dziś, po tylu latach, twierdzi że tamta Cyganka wywróżyła jej całe życie co do joty. Wszystko się spełniło! Znam tę panią osobiście, to poważna, stateczna osoba, nie ktoś kto opowiada bajki. Więc przypadek jak najbardziej autentyczny...


Odpowiedz
22 Odpowiedzi
(@zlota-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 209

@marta-48 o, to ja mam swoją historyjkę w tym temacie 🙂

Niedawno przechodziłam koło stadionu w Warszawie i podeszła do mnie cyganka, mówiąc że za złotówkę powróży. No i dałam się namówić... tak dla zabawy, wiedząc że to grzech, podeszłam. Kazała mi wyciągnąć grosz, potem wyrwała mi włos i poprosiła żebym wyjęła najmniejszy banknot jaki mam. A miałam przy sobie tylko pięćdziesiątkę. Ona na to, że zawinie ten włos w ten banknot i mi odda. Podałam jej, a ona od razu zaczęła mówić że to na biedne dzieci, że dla mojego szczęścia nie powinnam żałować tych 50 zł bo będę nieszczęśliwa...

No to się zaczęłam kłócić i ostatecznie oddała mi 30 z tych 50. Ale wiadomo, nie udowodnię jej niczego oficjalnie, słowo przeciw słowu.

Wiem ze to była głupota z mojej strony. Teraz jak jeszcze raz spotkam taką „wróżkę” to ją za te włosy wytargam, serio 😉 A co do samych wróżb, to myślę że spełniają sie głównie dlatego ze sami do nich dążymy i je przyciągamy, to nie magia cygańska tylko nasza własna energia...


Odpowiedz
(@mglista-duch24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 9

@zlota-lilia oj, mam ci do powiedzenia troszkę... bo mnie też dopadły przy tym samym stadionie 🙂

Tydzień temu przy al. Zielenickiej podeszła do mnie stara Cyganka z tym swoim „czarnulko, daj pieniążek, to coś powiem”. Na to ja jej spokojnie, że w takie szarlataństwo nie wierzę i sobie poszłam, ona jeszcze trochę za mną wołała ale machnęłam ręką.

Kilka dni poźniej w tym samym miejscu zaczepili moją koleżankę i co ciekawe, powiedziała jej kilka rzeczy które sie zgadzały, że jest zakochana, że się boi odrzucenia i że czeka ją wyjazd za granicę. A koleżanka rzeczywiście jedzie na wakacje do Stanów, więc trochę nas to zastanowiło.

No i dzisiaj znowu byłam na stadionie. Podeszła do mnie mloda Cyganka z chłopczykiem na rękach, że dziecko głodne i prosi o złotówkę. Dałam 2 zł bo reszty nie miałam, a ona oddała dziecko starszej kobiecie i wciągnęła mnie za jakiś stragan. Tłumaczyłam że żadnych wróżb nie chce, a ona mi na to że przyniosę jej nieszczęście bo jest w ciąży... Wyciagnęła karty, kazała chuchnąć na 2 zł żeby wróżba wyszła, wyrwała mi włos z głowy i poprosiła o papierowy pieniążek. Na to już powiedziałam zdecydowane nie. Odwróciła się i poszła. Ja za nią „a moje 2 złote?” i jakoś mi je oddała. To ta starsza rzuciła mi z szyderczym uśmieszkiem żebym sobie te 2 zł wiadomo gdzie wetknęła...

Złodziejki to one są, nie ma co. Ale z drugiej strony, część rzeczy które powiedziała nie była chyba całkiem z sufitu. Że mam mężczyznę, że się od niego oddalałam, że jestem ostatnio wybuchowa i nerwowa i że mam koleżankę ciemną blondynkę na którą powinnam uważać bo nie jest szczera. Mogła widzieć zdjęcie w portfelu, ale reszta... hmm, nie wiem. Mówiła tez że czeka mnie dziś miła wiadomość i coś tam dostałam, choć z dwie godziny przed tą całą rozmową.

Nie wiem co o tym myśleć szczerze. Ale jedno wiem na pewno: ludzie, omijajcie je z daleka! Bo zanim się obejrzycie to wyciągną z was ile wlezie, a jak sami nie dacie to i tak sobie wezmą.


Odpowiedz
(@aura876)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@mglista-duch24 ojej, to brzmi jakby to była ta sama kobieta co mnie zaczepila :((( tylko ze ja niestety dałam jej ten banknot... chciała koniecznie najwyższego nominału, mówiła ze zaraz odda. Miałam przy sobie 20 i 10, dziesiątką wzgardziła i wzięła tę dwójkę. Wole nie myśleć co by było gdybym miała przy sobie 50 albo 100, moze przynajmniej przy większej kwocie narobiłabym jakiegoś krzyku czy coś.

Teraz mi po prostu wstyd ze tak się dałam nabrać jak jakaś naiwna. Ona machneła ręką tak jak magik i oznajmiła, że te 20 zł zamieniło się w popiół dla mojego szczęścia... serio, popiół. No i co dalej? Zapytała jeszcze czy nie dam jej piątaka, a na sam koniec poprosiła o papierosa!!!! to jest jakiś absurd


Odpowiedz
(@energia678)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@zlota-lilia hehe no cóż, mnie też kiedyś jakaś cyganka zaczepiała w podobnych okolicznościach i akurat trafiłam na taką co mówiła całkiem sensowne rzeczy, więc nie wszystkie oszukują 🙂 ale to co opisałaś to klasyczna sztuczka, tych sposobów na wyciąganie kasy mają ze sto... Jesteś z Warszawy? Jeśli chcesz pogadać więcej o takich historiach to pisz śmiało pod tym tematem, chętnie posłucham ;]


Odpowiedz
(@mglista-duch24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 9

@zlota-lilia oj no właśnie, mi dzisiaj przydarzyło się coś podobnego... na szczęście straciłam tylko 10 złotych, nie 50, więc mogło być gorzej 🙂


Odpowiedz
(@iskra372)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@zlota-lilia ojej, czytam twój wpis i aż mnie zmroziło, bo mi się przytrafiło coś podobnego... dziś w Lublinie, przy dworcu PKS i targu. Podeszła cyganka, najpierw o 50 groszy za wróżbę. Chciałam jej dać te grosze i iść dalej, ale tak się uparła że w końcu mnie zaciągnęła gdzieś na bok i pomyslałam, no dobra, minutę posłucham dla hecy.

Zaczęła że nie mam szczęścia w miłości, jakiś tam jasny i ciemny mężczyzna obok mnie i pytanie którego wolę. No i zaklinała mi tę miłość z dychą i moim włosem. A potem jeszcze chciała banknot... i na moje nieszczęście miałam w portfelu stówkę. Też jakieś chuchania, hokus pokus i tak dalej, i w pewnym momencie te 100 zł po prostu zniknęło mi z oczu. Jak zaczęłam się kłócić żeby oddała, to wymyśliła jakieś zaklęcie, że mam je powiedzieć o 15.00 to mi kasa wróci, bo „pofrunęła do Boga za moim szczęsciem”... serio.

Jak się kłóciłam to nagle zjawiła się jeszcze jedna taka sama. Nawet ją przeszukałam po kieszeniach, zgodziła się na to, ale nic mi to nie dało, bo nie miałam żadnego dowodu że zabrała. Jestem strasznie wściekła na siebie że w ogóle dałam się zatrzymać... woleję już żeby mnie zwykły kieszonkowiec okradł niż tak stać i patrzeć jak ktoś robi ze mnie głupca na środku ulicy 🙁


Odpowiedz
(@ula-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@iskra372 a ty też dzisiaj byłaś w Lublinie w tych okolicach? Ciekawa zbieżność, bo pewna osoba wyżej pisała o tym samym miejscu, koło nowej chyba... to tam ta pani grasuje? 🙂


Odpowiedz
(@ciepla-zrodlo95)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 61

@ula-10 o jejku, to chyba ta sama! czy ona tam stoi zawsze tzn. gdzies między novą a pksem? mnie też ta stara cyganicha wyłudziła, i to ponad stówę!! miała takie wyłupiaste oczy i żółtawe białka, obrzydlistwo... jestem na siebie strasznie wściekła że dałam się nabrać 🙁 mam ochotę ją odnaleźć i jeśli nie odda kasy to przynajmniej nakopię jej publicznie, serio!


Odpowiedz
(@tomek-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 4

@ciepla-zrodlo95 nie wiem, jakoś ciężko mi się tu zgodzić... owszem, trafiają sie takie co potrafią powiedzieć cos ciekawego, ale to nie znaczy ze mamy im ślepo wierzyć. Chodzę czasem obok, słyszę co gadają i szczerze to bardziej mi to wygląda na wyuczone sztuczki niż na jakiś prawdziwy dar. Każdy może nauczyć się kilku ogólnych zdań które pasują do każdego.


Odpowiedz
(@spokojnawir)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@ciepla-zrodlo95 o matko, to chyba ta sama babka i mnie dopadła, hehe 😀 te żółtawe białka to rzecz nie do zapomnienia, serio, mam je przed oczami do dzisiaj... u mnie też wyłudziła jakieś drobne, ale powiem ci szczerze, że wolałam dać i mieć spokój. Nie jestem jakoś specjalnie przesądna, ale słyszałam od różnych ludzi że jak taka osoba ci złorzeczy to ponoć potrafi to zadziałac. No i wolałam nie ryzykować dla jednej dychy :/ może głupio, ale tak to widzę


Odpowiedz
(@senna-ksiezyc)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@ciepla-zrodlo95 dzień dobry, piszę tu bo mam podobną historię, mnie też wyciągnęła kasę taka jedna. Mam pewien pomysł co do tej sytuacji, więc jeśli chcesz to napisz tutaj na forum, chętnie się podzielę.


Odpowiedz
(@kojacyenergia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@iskra372 no hej, przykra historia, ale słuchaj... to jest klasyczny przekręt, nic więcej. ona ci nie zaklinała żadnej miłości, po prostu zgrabnie ukradła kasę. takie sztuczki z podmienianiem banknotów albo chowaniem ich w dłoni to znany trik od lat. żadnych uroków, żadnej magii, czyste złodziejstwo

więc żeby odpowiedzieć na pytanie z wątku, to nie, żadnych uroków nie rzuca. co najwyżej rzuca okiem gdzie schować twoje pieniądze 🙂


Odpowiedz
(@zrodlo863)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@iskra372 ta sama baba! Też kręci się przy dworcu PKS w Lublinie, tam gdzie ten targ przy Nowej. Zaczyna niewinnie, od jakichś groszy rzekomo na kaszę dla dziecka, i wtedy człowiek już jest zgubiony bo się nie spodziewa co nastąpi dalej. Mnie też niedawno tak zamotała że wyciągnęła z torebki dwie stówy... kompletnie nie wierzyłam wcześniej że one tak po prostu kradną, a tu proszę.

Na szęście udało mi się odzyskać kasę, bo zrobiłam jej taką awanturę że się porobiło. Wiem że jednej znajomej zabrała stówkę i już nie zobaczyła tych pieniędzy nigdy. Najwyraźniej jedyne słowo jakie do nich trafia to POLICJA, bo jak tylko się to słowo pojawi to nagle wszystko się zmienia.

Są dwie albo nawet trzy takie, często stoją razem i wypatrują głównie młodych dziewczyn. Jeśli znowu cię zaczepią to mów od razu głośno że dzwonisz na policję, bez żadnych negocjacji i tłumaczeń.

Jeśli ktoś z was też na tym ucierpiał i chciałby odzyskać pieniądze to napiszcie tu w temacie, szukam osób poszkodowanych. Mi się udało odzyskać od razu, ale znam sposób który może działać też w innych przypadkach i chętnie się tym podzielę.


Odpowiedz
(@senna-ksiezyc)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@zrodlo863 sama miałam podobną sytuację z taką cyganką, więc rozumiem co piszesz. Też mam ochotę coś z tym zrobic. Napisz tutaj w wątku, może razem coś wymyślimy.


Odpowiedz
(@iwona-55)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 5

@iskra372 widzę, że nie jesteś sama z tym problemem, bo jedna z uczestniczek wątku opisała dosłownie to samo zdarzenie, też w Lublinie. To jest klasyczna sztuczka, którą Cyganki ćwiczą latami, dosłownie od pokoleń. Ta sztuczka z „dmuchaniem” i znikającymi pieniędzmi to sprawna iluzja, nic więcej. Kobieta po prostu zabrała te sto złotych i tyle. Ta obietnica, że pieniądze wrócą na swoje miejsce o piętnastej, to oczywisty nonsens mający na celu tylko to żebyś spokojnie odeszła i dała jej czas na ucieczkę. Przykro mi, ale tych pieniędzy już nie odzyskasz w żaden „magiczny” sposób. Jedyne co możesz zrobić to złożyć zawiadomienie na policji, choć wiem że to trudne kiedy właściwie nie ma twardych dowodów. Na przyszłość, najlepiej w ogóle nie zatrzymywać się przy takich osobach i nie dać się wciągnąć w rozmowę, bo to właśnie na tym polega cała ta metoda: najpierw niewinne 50 groszy, potem wciągają człowieka głębiej i głębiej. Mam nadzieję że przynajmniej opisanie tego tutaj trochę pomaga i ostrzeże inne osoby przed tym samym.


Odpowiedz
(@lilia431)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@iskra372 no to musiałaś mieć tego pecha co ja, bo mnie też wróżyły praktycznie to samo. I wiesz co, też dwa razy w tym samym miejscu! Motyw z dwoma mężczyznami, jasnym i ciemnym, to chyba ich żelazny punkt programu, bo słyszę że powtarzają to każdej. Na szczescie za drugim razem nie miałam przy sobie nic wartościowego, a i one chyba się ulitowały widząc że jestem bez grosza... oddały mi nawet tę dychę, bo była mi potrzebna na bilet do domu. Ale i tak zostawia to paskudny posmak, prawda?


Odpowiedz
(@aga-9)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@iskra372 no mnie też kiedyś jedna zaczepiła, całkiem niedawno właściwie. głupia bajeczka jak zawsze, ale na szczęście wyrwała mi tylko 7 złotych bo tyle akurat miałam przy sobie. nauczka na przyszłość żeby kase nosić w kieszeni, nie w torebce.

ale wiesz co... powiedziała mi coś co od tamtej pory nie daje mi spokoju. opisała dokładnie co się u mnie dzieje, co stoi na przeszkodzie żeby wszystko bylo jak należy. i powiedziała nawet imię tej osoby na której mi zależy, może zbyt bardzo zależy. i jak ta osoba wygląda. to było dziwne, serio dziwne.

nie wiem co z tym teraz zrobić, wolałabym chyba tego nie słyszeć 🙁


Odpowiedz
(@gosia-93)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 353

@zlota-lilia oj, ta historia to mi znajomo brzmi, bo mi dzisiaj przydarzyło się coś bardzo podobnego, idąc na olsztyńską starówkę...

zatrzymała mnie taka kobieta, ciemna cera, inny akcent, nie wiem czy to była cyganka właściwie, ale coś mi kazało się zatrzymać. najpierw prosiła o złotówkę, nie miałam drobnych, więc jak zaczęła mówić że jest głodna, kupiłam jej chleb bo mam po prostu miękkie serce, no i co... chleba nie przyjęła, za to mówiła że koniecznie chce mi chociaż imię powiedzieć. kilka razy grzecznie odmawiałam, ale w końcu uległam. słyszałam kiedyś od kogoś że one potrafią być bardzo mściwe jak im się odmówi, że rzucają jakieś rzeczy na człowieka... głupio mi się to przyznawać ale to też miało znaczenie.

zanim się spostrzegłam, już wyrywała mi włosy i coś mamrotała, dała mi z tego wyczynu tylko ogólniki, a potem poprosiła o papierowe pieniądze. nie miałam, wyjełam więc 2 zł, kazała chuchnąć i... nie ma. potem jeszcze jakieś drobne i w końcu chciała żebym zegarek złoty zdjęła i tu się opamiętałam na szczęście 🙂 powiedziałam że muszę iść i zażądałam kasy z powrotem, na co ona mi że „żałuję pieniędzy”. oddałam ze strachu, całe szczęście że tylko drobne.

nie życzyła mi jakoś specjalnie źle, nie klęła ani nic, ale i tak głupio mi że uległam. wierze w Boga i po tej przygodzie wróciłam do kościoła, bo serio uważam że takie sztuczki to bzdety i po co szukać czegoś poza tym co się naprawdę liczy


Odpowiedz
(@spokojny-cisza27)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 38

@gosia-93 uważaj na Cyganki bo one stosują hipnozę, serio. Jakieś 25 lat temu szłam z małym dzieckiem i nie mogłam po prostu uciec, zatrzymała mnie taka jedna i... dokładnie to samo, żądała papierowego pieniądza, mniej nie biorą 🙂 dalej działała tak samo jak u ciebie wiec nie bede tego powtarzac. Ale gadała takie totalne głupoty ze w końcu się wkurzyłam i po prostu ją posłałam do cholery. Na odchodnym zaczęła wrzeszczeć na całą ulicę że jak wrócę do domu to znajdę tam trumnę z jakimś nieboszczykiem... i wiesz co? Absolutnie NIC z tego się nie spełniło, ani jedno słowo. Te kobiety nie mają żadnego daru, zero.

I właśnie takie osoby jak ty, które się boją i dają te pieniążki, sprawiają że one tak funkcjonują, z oszukiwania ludzi żyją, bo inaczej nie potrafią. Okazja czyni złodzieja, no. Ale hmm... jeśli ktoś dla własnego spokoju sam pozwala się okradać, to też trochę czyni z nich złodziei, o tym warto pamiętać.


Odpowiedz
(@swietlistybrzask)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 5

@marta-48 Cześć, czytam ten wątek z dużym zainteresowaniem i sam chciałbym zapytać, jeśli mabyś jakis namiar na zaufaną Cygankę wróżkę, to chętnie usłyszę więcej w tym wątku. Może opisz też, skąd w ogóle taki namiar można zdobyć bo to nie jest chyba prosta sprawa.


Odpowiedz
(@iwona-42)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@marta-48 no ja akurat też mam swoje własne doświadczenie z tym tematem. Cyganka, która wróżyła mi z kart, powiedziała kilka rzeczy na temat ważnych wydarzeń w moim życiu... i te rzeczy potem rzeczywiście sie spełniły.


Odpowiedz
(@jacek-97)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 4

@iwona-42 to ciekawe, napisz tutaj więcej o tym, co przepowiedziała i jak to wyszło, chętnie poczytam.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@swietlista-umysl)
Połączone: 16 lat temu

Jak widzę cyganki na ulicy, szczególnie w okolicach stadionu, to zawsze je omijam szerokim łukiem. Niestety wiele z nich to złodziejki, bo jednej znajomej perfidnie zabrały portfel kiedy błagały ją o drobne. Zamiast pójść do roboty...

Ale mam swoją historię do opowiedzenia 🙂 Szłam sobie ulicą i zaczepila mnie jakaś cyganka, pyta sie czy mam papierosa. Powiedziałam że nie palę, więc nie mam. I wtedy ona tak jakby przy okazji, mimochodem, powiedziała mi coś o moim stanie ducha, o tym co przeżywałam akurat w tamtym czasie. I byłam w wielkim szoku, bo to była czysta prawda, dokładnie to co mi powiedziała zgadzało sie z rzeczywistoscią.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@marek-84)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@swietlista-umysl właśnie, myślę ze po prostu było to po tobie widać. Człowiek który akurat przeżywa coś trudnego, często sam daje sygnały... mimiką, spojrzeniem, postawą ciała. Taka cyganka kręci się między ludźmi od rana do wieczora, widzi setki osob dziennie i po pewnym czasie po prostu wyrabia w sobie tę umiejętność czytania z twarzy czy z zachowania. To żadna magia ani dar, imo to po prostu doświadczenie i obserwacja.


Odpowiedz
(@iwona-13)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@marek-84 no może i miałeś rację, pewnie było po mnie widać co czuję 🙂

u mnie to takie mieszane odczucia szczerze... raz na ulicy podeszła do mnie cyganka, odciągnęła na bok, wyjęła karty, miała ich tylko kilka i powiedziała rzeczy, o których absolutnie nie mogła wiedziec w żaden normalny sposob. ale potem mnie okradła. no chociaz tu sama jestem sobie winna, nie będę udawać że nie. teraz staram sie ich unikać, ale gdybym kiedys trafiła na kogoś godnego zaufania i miała pewność że mi tylko powróży a nie sięgnie do portfela, to czemu nie. chociażby po to żeby porównać z innymi wróżkami.

i z zupełnie innej beczki, bo to mnie zawsze denerwuje jak o tym myślę, mojego dziadka lata temu też zaczepila jakaś cyganka na ulicy i powiedziała mu że tylko z syna będzie miał pociechę w zyciu. i on na tej podstawie zerwał wszelkie kontakty z moją mamą. serio. wiem, brzmi to jak wymysł, ale tak bylo naprawdę.


Odpowiedz
(@nocny-przeplyw)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@iwona-13 no te twoje historyjki to coś niesamowitego, zwłaszcza ta o dziadku... człowiek słucha i aż mu szczęka opada.

Sam też miałem takie spotkanie kiedyś. Jedna mi oznajmiła że w moim życiu jest jakiś ciemny brunet, no a ja akurat chodziłem wtedy z blondynką, więc już pierwsze wrażenie nie było specjalnie trafione 😀 powiedziała że jak chcę usłyszeć więcej to mam położyć w określone miejsce swoją monetę. No to wyciagnąłem z kieszeni 20 groszy i połóżyłem... ona się na mnie tak dziwnie spojrzała, jakby ją uraziłem, i po prostu sobie poszła ;)))

do dziś nie wiem o co chodzi szczerze mówiąc. moneta miała byc moja własna i podobno to miało wystarczyć do wróżby, więc co za różnica jaki to był nominał? 20 groszy to też moneta, nie?


Odpowiedz
(@kojaca-sciezka78)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@nocny-przeplyw haha no tak, 20 groszy to chyba rzeczywiście za mało dla wróżki 😀

a ja mam taką historię z cyganką, tyle że całkiem serio... wróżyła mi jakies 22 lata temu. byłam wtedy w naprawdę ciężkiej sytuacji, dwoje małych dzieci, mąż pijak i do tego wredny, bieda straszna. no i ta cyganka mi wywróżyła że będę miała jeszcze jedno dziecko, że znajdę innego faceta, że wszystko się ułoży. nie bardzo w to wierzyłam ale dałam jej parę złotych bo czemu nie. a ona mi na to że jak mam jakieś życzenie to zna rytual który sprawi że się spełni.

i spełniło się. mam z tego wyrzuty sumienia do dziś bo życzyłam temu swojemu mężowi żeby go pokręciło, i dostał zawał mając 29 lat. teraz ma prawie 50, nadal pije i jest jeszcze gorszym człowiekiem niż był wcześniej, więc może nie po całości działało...

a poza tym? wszystko co wywróżyła się sprawdziło. mam trzecie dziecko, 17 lat, wyszłam za naprawdę wspaniałego człowieka, mieszkam od 10 lat w Niemczech, pracuję ciężko ale uczciwie.

jest tylko jedna rzecz, ta cyganka mówiła coś jeszcze o pieniądzach, ale byłam wtedy tak rozbita ze mi to gdzies ulecało z głowy. szkoda, bo jakiś groszyk by sie przydal 😉


Odpowiedz
(@zrodlo254)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@kojaca-sciezka78 hejkakaka, no słuchaj, napisz koniecznie jaki to był ten rytuał co ci podała! skoro zadziałał tak skutecznie to chętnie bym się dowiedział 😀

i szczerze mówiąc, nie miej tych wyrzutow sumienia, bo jak sam opisujesz, ten człowiek nie miał dla ciebie żadnych skrupułów, więc...

pozdrawiam!


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@mglista-brzask69)
Połączone: 16 lat temu

ja też miałam takie spotkanie i do dziś o nim myślę... szłam spokojnie ulicą, a jakaś kobieta nagle mnie złapała za rękę i mowiła, że coś widzi, że musi mi powiedzieć. normalnie chciałam uciec, ale ona w pewnym momencie powiedziała coś, co mnie zatrzymało, że są dwaj mężczyźni w moim zyciu i że z tym młodszym będę szczęśliwsza.

i wie cie co... nie dałam się wciągnąć w dłuższą rozmowę, poszłam dalej, ale te słowa siedziały mi w głowie. bo właśnie wtedy stałam przed wyborem którego z nich wybrać. i wybrałam tego młodszego, po części przez jej słowa, a po części bo i serce mi tak mówiło. no i minęły 4 lata i muszę przyznać że to nie byl błąd 🙂

więc sama nie wiem co myśleć o tych cygankach. nie uważam że wszystkie są złe. ta kobieta miała w twarzy coś takiego... nie umiem tego opisać, ale czasem się zastanawiam czy mogła mi powiedzieć więcej. bo chyba wiedziała więcej niż powiedziała. może ta jedna była tą dobrą?


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@michal-39)
Połączone: 16 lat temu

znam osobiście jedną Cygankę, nie ma żadnej reklamy, żadnych ogłoszeń, a mimo to wiecznie ktoś do niej puka 🙂 to chyba najlepszy dowód na to ze jest naprawde dobra w tym co robi


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@sennapole)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 89

@michal-39 a mógłbyś napisać tutaj więcej o tej kobiecie? chętnie dowiedziałabym sie jak można się z nią skontaktować 🙂


Odpowiedz
(@wolnycisza)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@michal-39 witajcie, gdybyś mógł coś więcej powiedzieć o tej kobiecie to chętnie. napisz tutaj, może ktoś inny też skorzysta z takiej informacji


Odpowiedz
(@marta-48)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 7

@michal-39 dokładnie, takie opinie są bardzo cenne w tym wątku 🙂 o to mi chodziło, żeby ludzie pisali o swoich DOŚWIADCZENIACH z Cygankami i ich wróżbami. Dziękuję wszystkim, którzy odpowiedzieli na temat. A posty które są nie na temat (w stylu: podajcie namiary, gdzie można ją znaleźć itp.) zgłaszam do skasowania, przykro mi ale nie o tym miał być ten wątek...


Odpowiedz
(@iskra865)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@marta-48 a od kiedy to forum jest twoje? możesz sobie prosić o kasowanie wpisów jeśli chcesz, ale to że inni piszą i pytają o kontakt to ich sprawa. forum nie jest twoją własnością wlasnie.


Odpowiedz
(@marta-48)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 7

@michal-39 ano właśnie, to jest najlepszy znak jakości, jak ktoś nie musi się wcale reklamować a i tak ludzie sami przychodzą 🙂 takie rzeczy świadczą chyba więcej niż jakakolwiek reklama.

A przy okazji, dziękuję wszystkim za odzew, naprawdę miło, że tyle osób się odzywa i czekam na kolejne wasze historyjki 🙂 Tylko muszę powiedziec jedno, bo już widzę takie posty z prośbą „daj namiar na tę Cygankę” albo „podaj kontakt”... no nie, to nie o to chodzi w tym wątku. Mamy tu miejsce żeby pisać o swoich DOŚWIADCZENIACH z wróżbami cygańskimi, nie po to żeby zbierać tu bazę kontaktów. Takie posty będę zgłaszać do skasowania, bo zaśmiecają dyskusję i zupełnie mijają się z tematem.


Odpowiedz
(@marta-49)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@michal-39 mógłbyś napisać tu na forum trochę więcej o tej kobiecie? Bardzo mnie to zaciekawiło, chętnie bym się dowiedziała czegoś bliżej 🙂


Odpowiedz
(@gwiezdna-pole)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@michal-39 siema, czy możesz napisać tu w wątku więcej o tej kobiecie? szukam kogoś sprawdzonego, nie naciagaczki co wyciąga kasę i tyle. Jak ktoś nie ogłasza się nigdzie a i tak ma tłum klientów to faktycznie brzmi wiarygodnie... chętnie bym dowiedziała się czegoś więcej tutaj na forum 🙂


Odpowiedz
(@sennapole)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 89

@gwiezdna-pole też szukam kogoś sprawdzonego w tym temacie, więc jeśli znajdziesz tę cygankę o której pisała koleżanka wyżej, to napisz tutaj jak poszło 🙂 sama chętnie bym się dowiedziała więcej. możemy się nawzajem poinformować na forum co znalazłyśmy


Odpowiedz
(@dorota-81)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@michal-39 hej, a czy mogłabym prosić o kontakt do tej cyganki? napisz tutaj może albo opisz jak ją znaleźć 🙂


Odpowiedz
(@iwona-44)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@michal-39 no właśnie o to chodzi, że takie osoby są najlepsze! Nie reklamują się, nie wieszają plakatów po mieście, a i tak ludzie sami do nich trafiają, bo słyszeli od znajomych że warto. Chętnie bym się też dowiedziała czegoś więcej o tej Cygance, może napisz tutaj gdzie mniej więcej działa, może ktoś z nas ją zna albo słyszał o niej 🙂


Odpowiedz
(@swietlistybrzask)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 5

@michal-39 a mógłbyś napisać w tym wątku coś więcej o tej Cygance? Skąd pochodzi, z jakiego rejonu? Bardzo mnie to zainteresowało, bo sam szukam kogoś naprawdę sprawdzonego, nie kogoś kto się reklamuje na każdym rogu. Jeśli wiesz jak ją znaleźć, opisz to tutaj, może inni też skorzystają 🙂


Odpowiedz
(@ewa-83)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@michal-39 możesz podać kontakt do tej cyganki? piszę tu na forum bo sama mam teraz problem i nie wiem co myślec 🙁

bo mnie też kiedyś spotkała coś podobnego... szłam chodnikiem w Olsztynie i dałam jednej cygance 50 groszy, a ona nagle zaczęła mnie wróżyć niby z wdzięczności. zaciągnęła mnie na bok i mówiła takie rzeczy o mnie że byłam w szoku, skąd ona to w ogole wiedziała?? twierdziła ze ściąga ze mnie złą energię i kazała mi położyć 50 zł na dłoni. a potem jakoś tak machała ręką i te pieniadze po prostu znikneły... mówiła że uleciały razem z tą złą energią. o mały włos straciłabym ostatnie pieniądze i nie miałabym jak wrócić do domu, bo mieszkam ponad 170 km od Olsztyna! powiedziałam jej że nie mam jak wrócić, to kazała mi rozmienić i przynieść jej 10 zl. na szczęście w sklepach nie chcieli rozmienić więc po prostu uciekłam. żałowałam tego strasznie ale już było za późno, to było w czerwcu 2010.

i teraz od roku jestem w związku, kochamy się z tym chłopakiem naprawdę, ale ciągle coś staje nam na przeszkodzie jakoś dziwnie. i on mi mówi że czuje ode mnie zapach... starej cyganki 🙁 myję się normalnie, dbam o siebie, a on mówi że coś go ode mnie odpycha i ten zapach mu nie daje spokoju. boję się że tamta jednak rzuciła na mnie jakiś urok...


Odpowiedz
(@gwiezdnykamien)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 9

@michal-39 cześć, a mógłbyś napisać coś więcej o tej kobiecie pod tym tematem? Chętnie bym sie dowiedział jak można sie z nią skontaktować 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@tomek-20)
Połączone: 16 lat temu

kiedyś chciałem napisać na ten adres mailowy żeby poprosić o te miary... ale skoro nie ma już takiej możliwości to szkoda 🙂


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kasia-49)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@tomek-20 właśnie, ja też chętnie bym takie namiary dostała, napisz tutaj to może ktoś sie odezwie 🙂


Odpowiedz
(@marta-48)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 7

@kasia-49 słuchaj kochana, ale tu rozmawiamy o doświadczeniach z wróżbami cygańskimi i o tym jest ten wątek 🙂 Posty z prośbami o adresy mailowe czy „namiarem” na kogoś będą zgłaszane do usunięcia, więc naprawdę nie ma sensu ich pisać.

I przy okazji mam prośbę do tych co zajmują sie moderowaniem, żeby takie wpisy po prostu usuwali na bieżąco bo one zaśmiecają wątek i rozpraszają od tematu.


Odpowiedz
(@sciezka177)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@marta-48 hahaha no tak, kasujcie kasujcie, jak tak dalej pójdzie to w tym watku nie zostanie dosłownie nic 😛


Odpowiedz
(@marta-45)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@marta-48 przepraszam, ale trochę przesadzasz z tym swoim podejściem. Jeśli komuś nie odpowiada temat wątku, to nikt tu nikogo nie zmusza do czytania. A jeśli ludzie chcą sobie nawzajem pomóc i podzielić się jakimś kontaktem czy doświadczeniem, to szczerze mówiąc, nie bardzo rozumiem skąd to prawo do decydowania za wszystkich. Każdy ma własne zdanie i własne potrzeby, nie wszystko musi pasować do jednego widzimisię.


Odpowiedz
Wpisy: 7
Rozpoczynający temat
(@marta-48)
Połączone: 16 lat temu

a już tyle wróżb cygańskich się uzbierało w tym wątku... 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nina-59)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@marta-48 no jeśli sama zaczęłaś ten temat, to chyba musisz się liczyć z tym, że ludzie będą pisać co im w duszy gra, w końcu o to chodzi na forum 🙂 nie trzeba tak krytykować od razu.

A wracając do wróżb... mnie też kiedyś zagadnęła Cyganka na ulicy i zaczęła mówić o mojej sytuacji. I wie pani co, akurat co do tego, co sie wtedy działo w moim życiu, trafiła w sedno. Powiedziała też, że jest pewien rytuał, który pozwoliłby mi nauczyć rozumu kogoś, kto mnie skrzywdził. Ale nie miałam mozliwości tego zrobić, więc nie wiem czy by zadziałało, trudno powiedzieć.

Uważam że Cyganki potrafią czasem naprawdę powiedzieć prawdę, to nie jest tylko tak naciąganie. Znam też kogoś bliskiego, komu jedna z nich przepowiedziała pewne rzeczy ponad 30 lat temu i sprawdziło się każde słowo. Dosłownie każde, jedno po drugim...


Odpowiedz
(@iskra424)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@nina-59 a mogłabyś napisać tutaj jaki to był ten rytuał? Nawet jeśli sama nie sprawdziłaś czy działa, to i tak warto wiedziec... no nie? Może komuś się przyda 🙂


Odpowiedz
(@nina-59)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@iskra424 szczerze mówiąc, myślę że bez pomocy samej Cyganki to nie ma sensu tego próbować. Cały rytuał wymaga jej udziału, ona tam coś wypowiada, bez tego to po prostu nie zadziała...


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@swietlista-iskra)
Połączone: 16 lat temu

Słuchajcie, to jest temat, który mnie naprawdę irytuje. Te kobiety, które podchodzą do ludzi na ulicy i udają wróżki, to czyste naciągaczwo. Żerują na ludzkim zaufaniu i po prostu okradają niewinnych ludzi, zamiast uczciwie pracować.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@gosia-93)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 353

@swietlista-iskra wiesz, ja bym tak nie generalizowała, bo sama mam taką historię że do dziś mi nie wychodzi z głowy...

Pracuję w szpitalu, jestem pielęgniarką już od dobrych kilkunastu lat. I pamiętam jak dziś, że kiedyś trafiła do nas na oddział stara Cyganka. My, dziewczyny, byłyśmy od razu strasznie podekscytowane i w pewnym momencie ktoś wpadł na pomysł żeby zapytać czy nie powróży nam z ręki. Zgodziła się bez gadania, zaprosiłyśmy ją do dyżurki i jedna po drugiej pokazywałysmy jej dłonie. Część koleżanek podchodziła do tego z przymrużeniem oka, no bo wiadomo...

Jednej mówi tak: „masz troje dzieci, jesteś szczęśliwa, ale męża nie masz”. Koleżanka się prawie obraziła, bo jak to nie mam, oczywiście że mam! A Cyganka spokojnie powtarza: „Nie masz”. No i co się okazało? Że ta koleżanka nie ma ślubu kościelnego, a w jej wieku to nie było wtedy takie typowe, rozumiesz?

Innej znowu mówi, że na tej ręce będzie nosić bardzo drogi pierścionek. I faktycznie, mąż zamówił jej pierścionek z brylantem na rocznicę ślubu, o czym sama chyba jeszcze nie wiedziała.

A do mnie... powiedziała że będę bardzo bogata 🙂 I powtórzyła to jeszcze kilka razy kiedy mijałyśmy się potem na korytarzu. Szczerze mówiąc, w tamtej chwili wzruszyłam ramionami, jak przy horoskopie z gazety. Ale dziś wracam do tych słów i jakoś tak... no, czekam. Może coś w tym jest, może nie. Czas pokaże.


Odpowiedz
(@brzask653)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@gosia-93 ja też mam taką historię 🙂 17 lat temu znajoma namówiła mnie żebym poszła do cyganki, bo ona sama tam była i twierdziła że warto. No i poszłam. Stara kobieta, przyjmowała u siebie w domu, wróżyła spokojnie, bez pośpiechu, z ręki, z kart i ze zdjęcia. Byłam wtedy przed ślubem więc jak każda dziewczyna chciałam wiedziec czy to ten właściwy człowiek. I wiesz co, to co mówiła o przeszłości zgadzało się w stu procentach, i te rzeczy o przyszłości też. Tylko przy dzieciach... powiedziała że bedę miała dwoje i urwała na dłuższą chwilę. Teraz myślę ze wtedy widziała chorobę mojego syna ale nie chciała mi powiedzieć. Szkoda ze nie była do końca szczera. Ale jedno powiem na pewno, na ulicy nigdy bym nie dała sobie wróżyć, to inna sprawa zupełnie.


Odpowiedz
(@swietlistybrzask)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 5

@brzask653 moge zapytac, czy masz może jakis kontakt do tej cyganki albo wiesz, czy w ogóle dalej przyjmuje? Pytam bo takie osoby które naprawde mają dar i nie pracują na ulicy to rzadkość, więc skoro była u niej twoja koleżanka i ty i obydwie jesteście zadowolone, to znaczy że to coś więcej niż przypadek.


Odpowiedz
(@swietlista-swiatlo)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 4

@gosia-93 i co, doczekałaś się tego bogactwa? 😉 Już mnie ciekawi jak to się potoczyło!


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@jasnawir)
Połączone: 16 lat temu

dokładnie, niepotrzebnie powstał drugi wątek 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@wewnetrznaoddech93)
Połączone: 16 lat temu

Sama też miałam kiedyś takie zdarzenie... Szłam ulicą i podeszła do mnie Cyganka, i wymieniła imię chłopaka, z którym właśnie się rozstałam. I do tego imię tego drugiego, z którym miałam randkę. Nie wiem jak ona to mogła wiedziec, zwykła kobieta na ulicy. A mama moja, jeszcze jak była panną, dała sobie powróżyć Cygance i większość z tego co tamta powiedziała się sprawdziło.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewa-72)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@wewnetrznaoddech93 to ciekawe co opisujesz, bo podobne rzeczy zdarzają się naprawdę. Ja sama mam taką historię. Parę naście lat temu pracowałam dorywczo w pewnym lokalu, jeszcze jako studentka, i weszła pewnego dnia starsza Cyganka. Miła kobieta, to trzeba przyznac. Zaczęła nam wróżyć, mnie, koleżance i właścicielce miejsca. Śmiałyśmy się, żadna z nas za bardzo nie chciała słuchać, ale jednak słuchałyśmy 🙂 Po latach muszę powiedzieć że miała rację i co do pracy, i co do związków. Niestety żadnej z jej rad nie wzięłam sobie do serca i zrobiłam po swojemu. Zresztą nie leży to w moim charakterze żeby słuchać wróżb. Szkoda, bo to co miało byc dobre już chyba nie ma szans się spełnić. Poszłam dokładnie tą droga przed którą mnie ostrzegała i wszystko wygląda tak jak mówiła. Pamiętam że było to akurat w walentynki. Myślę że taka spontaniczna, nieoczekiwana wróżba ma zdecydowanie większy sens niż ta, za którą się płaci.


Odpowiedz
(@kinga-55)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 4

@wewnetrznaoddech93 mnie też kiedyś wróżyła Cyganka, jakieś 15 lat temu i sprawdziło się może z 90 procent tego co mówiła. Ale to była taka porządna, elegancka kobieta, z Katowic. Wróżyła mi z reki. Natomiast potem trafiłam na taką w Poznaniu i to już była zwykła naciągaczka, za każde słowo chciała dodatkowych pieniędzy...


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@renata-99)
Połączone: 16 lat temu

a właśnie, ciekawi mnie skąd cyganki czerpią te swoje „umiejętności”, czy macie pojęcie z jakich ksiązek się uczą? Parę miesięcy temu jedna mnie zaczępiła na ulicy i zaczęła wróżyć, wysłuchałam tego sceptycznie oczywiście, ale w końcu zapytałam ją wprost skąd to umie. Powiedziała że jak przyjdę do niej drugi raz to pokaże mi jakąś starą księgę podobno przywiezioną z Hiszpanii. Nie poszłam oczywiście 🙂 ale zastanawiam się, czy ktoś w ogole widział albo słyszał o jakimś takim podręczniku do cygańskiego wróżenia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@swietlistaenergia27)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@renata-99 nie wiem nic o żadnych książkach, ale przy okazji tego tematu muszę napisać co myślę o tych ulicznych wróżbach bo mam na to własne zdanie.

To zaczepianie na ulicy to jest czysta manipulacja i naciąganie, nic więcej. Byłam świadkiem czegoś takiego lata temu, stało ich kilka i każda łapała przechodniów za ręce, „powróżyć pani, powróżyć”. Jedna z koleżanek opowiadała mi zresztą podobną historię, ale pozwolę sobie opisać co sama widziałam i słyszałam z pierwszej ręki.

Jedna ze znajomych chwyciła mnie kiedyś za rękę i zaczęła sypać „rewelacjami”, że mam córkę, że pracuję ciężko fizycznie itd. No wielkie halo... wystarczyło spojrzeć że trzymam worek na kapcie dziecka z imieniem wypisanym czerwonymi literami i numerem klasy, a ręce mam po prostu zadbane przeciętnie jak każda kobieta co dużo pracuje. Zero magii, czysta obserwacja.

A pieniądze? Wiadomo jak to idzie. Kazała wyjąc portmonetkę, machała nad nią, błogosławiła, coś tam kładła i zabierała... i potem okazuje się że z portfela znikają banknoty. Klasyczna sztuczka karciana, tylko inaczej podana.

Moim zdaniem cyganki nie mają żadnego szczególnego daru tylko dlatego że są cygankami. Dar wróżbiarki może mieć każdy człowiek albo nikt, to nie zalezy od pochodzenia. Te uliczne „wróżby” to po prostu sprytny i niestety skuteczny sposób na szybki zarobek


Odpowiedz
(@mglistapole)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 25

@swietlistaenergia27 ano właśnie, to co opisujesz bardzo mi przypomina historię którą opowiadała mi babcia. Przed drugą wojną przyszły do niej do domu dwie Cyganki, zaproponowały że powróżą z kart, a za zapłatę chciały tylko jedzenie i nocleg w stodole, bo były zmęczone i głodne po długiej drodze. Babcia akurat gotowała obiad. Poprosiły żeby zaprosiła sąsiadki, bo przy większej ilości osób to podobno lepiej wróży... i babcia naiwnie wyszła do sasiadki, a one w tym czasie plądrować zaczęły izbę. Weszła akurat jak grzebały w komodzie i tak ją pchnęły, że złamała nogę. Do końca życia potem utykała.

Myślę że zarówno moja babcia jak i ja byłyśmy po prostu strasznie naiwne i tyle. Ale zgadzam się z Tobą co do jednej rzeczy: Cyganki nie są żadnymi wyjatkowymi wróżkami z natury. Dar może mieć każdy, niezależnie od pochodzenia, i może też go nie mieć. To nie jest kwestia tego skąd ktoś pochodzi.


Odpowiedz
(@swietlistaenergia27)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@mglistapole słuchaj, też mam coś do dodania w tym temacie bo mi się właśnie przypomniało. Niedaleko mojego sklepu mieszka cygańska rodzina i praktycznie codziennie ich widuje. Taka miła młoda kobieta z czwórką dzieci, zawsze dużo śmiechu i gadania. Jej teściowa jest mniej więcej w moim wieku więc czasem sobie pogadamy przy okazji. Jakoś zeszłyśmy na temat wróżenia i dowiedziałam się kilku rzeczy, o których nie miałam pojecia.

Otóż według niej te wszystkie Cyganki stojące na bazarach czy w przejściach... no właśnie, one wcale nie wróżą z przekonania. To podobno taki sposób na zarobek, przy czym to mężowie wysyłają kobiety żeby szły zarabiać pieniądze, taki jest u nich zwyczaj że mąż może to nakazać. Ale ona mówiła wyraźnie, że one tak naprawde nie wróżą tylko intuicyjnie odgadują człowieka. Podobno z dłoni można wyczytać sporo informacji, nie żadne przepowiednie tylko konkretne rzeczy, czy ktoś pracuje fizycznie, czy kobieta była w ciąży i tak dalej. Ona to wyraźnie oddzielała od wróżbiarstwa jako takiego.

A co do zwykłych kart to podobno to tylko taki rekwizyt, a i tak bardziej chodzi o to psychologiczne odczytanie rozmówcy. Więc trochę jak iluzja, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@boska-ksiezyc)
Połączone: 16 lat temu

Mniej więcej miesiąc temu podeszła do mnie cyganka na ulicy. Zawsze wcześniej omijałam takie rzeczy szerokim łukiem, ale tym razem z jakiegoś powodu się zgodziłam. Powróżyła mi i... ukradła 100 zł, które podobno miałam znaleźć w torebce za godzinę. Do tej pory nie wiem jak to zrobiła, dosłownie pomachała kartami i tyle, zostałam bez pieniędzy. Czy wróżba się spełni? Nie mam pojęcia. Wiem za to na pewno że nigdy więcej nie dam się namówić na żadne wróżenie na ulicy, od nikogo.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@mglista-runa)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 36

@boska-ksiezyc no właśnie, ja mam podobnie... nie tyle kwestia wiary w romskie przepowiednie, ile po prostu sama sytuacja mi nie odpowiada. wróżba na ulicy, w tym hałasie i tłumie wokół, to dla mnie nie to. chciałabym żeby coś takiego odbywało się w normalnych warunkach, spokojnie, bez gapiów dookoła ktorzy przyglądają sie każdemu słowu 🙂


Odpowiedz
(@lukasz-39)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@mglista-runa właśnie, masz rację co do tych warunków, też bym sie zastanawiał nad sensem takiej wróżby w tłumie przy byle kramiku...

Ale nawiązując do samego tematu, przychodzi mi na myśl pewna ciekawa historia. Jakiś czas temu jeden mój znajomy z Zakopanego opowiadał mi ze swadą, że uczył Cyganki wróżyć. Pomyślałem sobie wtedy, że to co najmniej osobliwe. A tu proszę, sięgam kiedys po wspomnienia Tadeusza Schilego i natrafiam na rozdział zatytułowany mniej więcej „Jak Leszek Cyganki uczył wróżyć”. I co się okazuje, wszystko sie zgadzało, chodziło dokładnie o tego samego człowieka i faktycznie uczył Cyganki sztuki wróżenia. Takie rzeczy... życie pisze nieraz zadziwiające scenariusze.


Odpowiedz
(@boska-energia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@lukasz-39 o rany, co za zbieg okoliczności z tym Leszkiem, serio 😀

a wiesz, ja tez kiedyś miałam taką przygodę z cyganką, pare lat temu... ale teraz już wiem jak sie zabezpieczyć energetycznie i żadna nie podchodzi do mnie z tymi wróżbami 🙂 Cyganki mają niesamowite wyczucie, potrafią w tlumie od razu wyłapać osobę, której pole energetyczne jest akurat tego dnia trochę osłabione, i do takiej właśnie idą.

Byłam ostatnio w Kazimierzu i na rynku cygankek sporo się kręciło, ale wszystkie mnie omijały i zaczepiały inne osoby... więc chyba jednak ta ochrona działa 😉


Odpowiedz
(@gwiezdna-pole)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@boska-energia dokładnie, myślę że to zależy od konkretnej cyganki... te młode to moim zdaniem głównie naciągaczki, ale te starsze to inna historia.

Byłam rok temu w Kazimierzu i też zostałam wypatrzona, tyle że przez starą kobietę. Chciała mi powróżyć i w koncu się zgodziłam, bo miała w sobie coś takiego... przekonującego, trudno to wytłumaczyć. Nie żądała dużo pieniędzy, a to zawsze jakiś znak.

Nie zgadzam się zresztą że każdemu da się powróżyć, przynajmniej jeśli chodzi o te starsze. Te młode może i faktycznie wypatrują sobie kogoś podatnego, ale stare kobiety wydają mi się działac zupełnie inaczej.

Co do wróżby, to na razie sprawdziła się częściowo. Rok temu ta kobieta powiedziała mi że ktoś bliski w domu zachoruje, i byłam w totalnym szoku, bo wydawało mi się to wręcz niemożliwe. No i jednak, 8 miesięcy później moja mama poważnie zachorowała, długo leżała w szpitalu i musiała mieć operację. Reszta przepowiedni jeszcze przede mną, więc czekam 🙂


Odpowiedz
(@mglista-runa)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 36

@gwiezdna-pole wiesz, ja myślę że to zależy przede wszystkim od samego człowieka... czy ma ten prawdziwy dar, czy nie. Wiek, płeć, pochodzenie to dla mnie sprawa drugorzędna. Liczy się to czy naprawdę coś czuje i widzi, czy tylko umie mówić to co ludzie chcą usłyszeć.

Mam takie przekonanie, że wróżenia nie da się po prostu nauczyć na jakimś weekendowym kursiku albo z jednej przeczytanej ksiażki. No może się mylę, to tylko moje odczucie.

Jeśli chodzi o mnie osobiście, to jakoś bardziej ufam wróżkom po pięćdziesiątce i starszym. Bo taka osoba ma już za sobą i dlugie doświadczenie w tym co robi, i wiedzę, i te wszystkie lata życia które też uczą i kształtują... to razem daje coś zupełnie innego niż sama teoria 🙂


Odpowiedz
(@iwona-44)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@gwiezdna-pole ano właśnie, masz rację że to zależy od samej cyganki, bo i ja miałam różne doświadczenia w tej kwestii 🙂

Jakieś 5 lat temu trafiłam na taką co mnie po prostu oskubała ze 100 złotych i nic z tego co mówiła nie miało ręki ani nogi, zwykłe naciąganie. Ale w ubiegłym roku zdarzyło mi się spotkać zupełnie inną i ta już mi powiedziała rzeczy, które mnie szczerze zaskoczyły, bo dotyczyły mojej córki, mnie, pewnego kolegi i chłopaka którym byłam wtedy bardzo zafascynowana. Zapłaciłam jej, a ona po chwili dodała że musi jeszcze zrobić mi taką poradę bo coś stoi na przeszkodzie w moim życiu. No i że to będzie trochę kosztować... zapłaciłam w dwóch ratach.

Powiedziała mi że między grudniem a marcem najpóźniej bede w ciąży. Na razie jednak nic z tego, zresztą z tym chłopakiem nie mamy w ogóle kontaktu od rozstania.

Słyszałam od kogoś znajomego że jak cyganki robią takie porady i używają swoich zaklęć, to efekty mogą przyjść nawet po roku, półtora... podobno tak to działa.

Zastanawiam się czy w ogóle można precyzyjnie określać czas, bo ta moja podawała jakieś terminy, tydzień, miesiąc, i tak co chwilę je zmieniała. Może nie powinna mówić kiedy, tylko co widzi? Czy ktoś z was miał podobnie i ile czekał zanim wróżba się spełniła?


Odpowiedz
(@ula-77)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@gwiezdna-pole o, to ciekawe bo ja też byłam w tym roku w Kazimierzu, akurat ze swoim partnerem. Jak wysiadaliśmy z samochodu to jakaś cyganka do nas podbiegła, z początku chcielismy uciec ale zatrzymałyśmy się bo powiedziała kilka rzeczy o których po prostu nie miała prawa wiedziec... przyjechałyśmy z zupełnie innego miasta. Jej wróżba jeszcze się nie spełniła ale jak wiadomo, wszystko może się zdarzyć.

Muszę przyznać że trochę nas oskubała jeśli chodzi o kasę, ale co zrobić 🙂 Co ciekawe mam znajome Cyganki i one same mi mówiły że takich co naprawdę potrafią wróżyć jest bardzo mało, więc nie warto we wszystko ślepo wierzyć. Ale ta z Kazimierza... coś w jej spojrzeniu bylo takiego że nie dało się tak po prostu odejść. Wiedziała o naszym życiu to co najważniejsze, takie rzeczy których obca osoba wiedzieć nie powinna. Czy przepowiednia sie spełni? niedługo się okaże, na razie wygląda na to że wszystko idzie w dobrą stronę 🙂


Odpowiedz
(@swietlistybrzask)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 5

@ula-77 witam, czytam Twój wpis z dużym zainteresowaniem... to naprawdę brzmi jak niecodzienna historia. Mam do Ciebie prośbę, czy mogłabyś napisać tu na forum jak ta cyganka z Kazimierza do Was trafiła, czy sama podeszła, czy jakoś inaczej? Bo jeśli ktoś chciałby się z nią skontaktować, to może właśnie takie szczegóły by pomogły. Nie mam niestety żadnych namiarów na konkretną osobę, ale moze ktoś inny tu na forum bedzie mógł polecić kogoś godnego zaufania. W każdym razie warto podzielić się tym co wiesz, bo opinie z pierwszej ręki są chyba najbardziej wartościowe 🙂


Odpowiedz
(@mglista-duch24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 9

@boska-ksiezyc oj, i mnie dzisiaj to spotkało... straciłam przez taką jedną 61 złotych, a niby miało mnie to kosztować symbolicznego jednego złotego. jak tak patrzę wstecz, to sama nie rozumiem jak dałam się wciągnąć, ale jakoś tak to działa, że człowiek stoi i słucha i nagle... już jest bez grosza.

no cóż, ja jestem po prostu naiwna i tyle 🙁 mam nadzieję że przynajmniej wy tu czytające wyciągniecie z tego wniosek, bo serio nie warto się zatrzymywać, nawet na chwilę. jak zaczepią na ulicy, to najlepiej iść dalej i udawać że się nie słyszy


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@gwiezdna-pole)
Połączone: 16 lat temu

no przecież masz tu cały wątek odpowiedzi na to pytanie, przewiń wyżej i poczytaj co ludzie piszą 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@swietlistakrysztal55)
Połączone: 16 lat temu

Ja też 3 lata temu dałam się powróżyć takiej starszej Cygance i powiem wam, że niektóre rzeczy już mi sie sprawdziły. I to takie, które wydawały mi się wtedy kompletnie niedorzeczne. Więc naprawdę zależy jak się trafi.

A znajoma mi kiedyś opowiadała, że do drzwi zapukała jej stara Cyganka z dzieckiem, prosząc o coś do jedzenia. Dostała, a na pożegnanie powiedziała znajomej że nie będzie w tym domu mieszkać i że się wyprowadzi. Znajoma ją wyśmiała, bo dopiero co zamieszkała w nowo wybudowanym domu... no i po kilku latach rzeczywiście zmieniła miejsce zamieszkania, bo razem z mężem wybudowali dom w miescie.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@mglista-runa)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 36

@swietlistakrysztal55 no właśnie, stare Cyganki to zupełnie inna kategoria... jest w nich coś, czego nie da się tak po prostu opisać. Mam do nich ogromny szacunek, tak samo zresztą jak do wszystkich ludzi, którzy naprawdę mają w sobie ten dar.

Bo zawsze uwazam, że do wróżenia trzeba mieć coś odziedziczonego, jakiś pierwiastek przekazany w rodzinie, w genach dosłownie, a nie po prostu siąść pewnego dnia i powiedzieć sobie „okej, chcę wróżyć” bo przejrzało się kilka postów na forum i zobaczyło ładne karty. I ani tym bardziej pójść na trzydniowy kurs i myśleć że to wystarczy 🙂


Odpowiedz
(@swiatlo979)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@mglista-runa właśnie, z jednej strony rozumiem ten szacunek do starych Cyganek, bo faktycznie coś w nich jest... ale mam do tego mieszane uczucia. Kiedyś jedna mi powiedziała, że „urodziłam się pod krwawą gwiazdą”. Do dziś nie wiem co to miało znaczyć, czy w ogóle cokolwiek.

i to nie wszystko, bo ta sama grupka okradła mnie i moją koleżankę. Sama nie wiem jak to zrobiły, ale udało nam sie odzyskać pieniądze, bo zrobiłyśmy taką awanturę że musiały oddać. więc siłą rzeczy podchodzę do tego sceptycznie.

Choć z drugiej strony, wróżyła mi kiedyś też starsza Cyganka, ale u niej w domu i tam czułam się zupełnie inaczej, spokojniej 🙂 Część z tego co mówiła nawet się sprawdziła... Powiedziała między innymi, ze będę lekarzem. Skończyłam biotechnologię, ale często mam takie dziwne poczucie, że minęłam się z powołaniem.

Tak że moje zdanie jest gdzieś pośrodku, nie umiem jednoznacznie powiedzieć.


Odpowiedz
(@przeplyw377)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@swiatlo979 widzisz, ta historia z odzyskaniem kasy mnie trochę rozbawiła, dobra robota że nie dałyście za wygraną 🙂 ale ja bym już nie miała tyle szczęścia... mnie też raz zatrzymała taka jedna w parku, zaczęła coś gadać i, przyznam szczerze, sporo z tego co mówiła pokrywało sie z tym co słyszałam wcześniej od dobrej tarocistki. Już myślę sobie, no może coś w tym jest... a tu nagle ta cała szopka: pokaż pieniążek, tu karta, tam karta, popatrz w oczy, nie bój się i tak dalej. I zanim sie obejrzałam, zwinęła mi 500 zł. Pięćset złotych! Nie wiem jak, nie wiem kiedy, po prostu nie ma i już. Więc ja tam nie mam żadnych złudzeń czym one sie zajmują i po co zaczepiają ludzi na ulicy. Omijać z daleka, serio. Mam nadzieję że te pieniadze były ostatnimi jakie ukradła w zyciu, bo takie rzeczy powinny mieć konsekwencje


Odpowiedz
(@mglista-runa)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 36

@przeplyw377 rozumiem twoja złość, to musiało być naprawde nieprzyjemne doświadczenie... ale ja ze swojej strony powiem szczerze, że Romów cenie i czuje do nich jakiś trudny do opisania pociąg, coś głębokiego, mistycznego. nie umiem tego inaczej nazwac.

i wróżące Cyganki też darzę szacunkiem, zwłaszcza te starsze kobiety budzą we mnie prawdziwy respekt.

no i co do samego wróżenia, to przeciez nie jest tak, że każda przepowiednia musi się spełnić co do joty, niezależnie czy to Cyganka, czy inna wróżka. nikt nigdy nie da stuprocentowej gwarancji, to nie jest zasada tylko tej jednej grupy


Odpowiedz
(@boskaduch40)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 13

@przeplyw377 o matko, czytam to i aż mnie ciarki przeszły!! dokładnie ta sama sztuczka z pieniędzmi, zginanie, chuchanie i hop, znikło 🙁 to jest zaplanowane co do szczegółu, one działają w grupach i pilnują sie nawzajem. super że w końcu wróciłaś po te pieniądze, bo jak powiedziałaś o lekach dla mamy to chyba coś ją tknęło... albo po prostu bała sie skandalu, trudno powiedzieć.

te kobiety obok niby przypadkowe, a jednak od razu zaczęły straszyć, że krew poleci i takie tam, to jest celowe, żeby ofiara sie przestraszyła i uciekla bez kasy. straszne że ludzie tak żyją z krzywdzenia innych :/

mnie samą kiedyś zaczepiła jedna taka przy rynku i pamiętam że miałam ochotę posłuchac ale cos mnie powstrzymało, chyba właśnie te wszystkie opowieści które słyszałam wcześniej. dobrze że nie dałaś sie bardziej wciągnąc, bo moglo sie to skończyć jak u osoby która pisała wyżej w wątku, 500 zł i tyle ją widziałaś.

no i ta lekcja na koncu wlasnie, że za bardzo ufałaś obcym... rozumiem to uczucie, sama jestem taka, że trudno mi odmówić komuś w potrzebie. ale przy tych paniach z kartami to naprawde trzeba miec sie na baczności, niestety 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@blekitny-energia)
Połączone: 16 lat temu

nie spełniła się hehe... serio, co to za bzdury


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@boskabrzask)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@blekitny-energia dokładnie że NIE głupoty, SPEŁNIAJĄ SIĘ!!!!! :O jak mogę wam to udowodnić? własnym przykładem 🙂

kilka lat temu, jeszcze na studiach, w centrum Katowic zaczepila mnie stara cyganka. miałam wtedy przy sobie wspaniałego mężczyznę, kilka lat starszego, mieszkał w Złatnej a ja jakieś 100 km od niego. i ta cyganka tak po prostu mówi do mnie że on mnie kocha ale dowie się o tym za późno... powiedziała że nie szanuje kobiet i że wkrótce urodzi mu się dziecko z inną, a zaraz po córce będzie miał drugą. nie wierzyłam własnym uszom szczerze mówiąc.

mnie natomiast powiedziała że wyjdę za mąż za kilka lat i w tym samym roku urodzę dziecko, że mój mąż będzie wysoki i szczupły. i że nigdy o tamtym nie zapomnę, że mimo osobnych rodzin nasze życia będą się przeplatać...

minęło kilka lat i wszystko się sprawdziło do ostatniego słowa. drżę jednak bo całkiem niedawno wróżyła mi inna cyganka i tym razem powiedziała że rozstanę się z mężem i będe szczęśliwa z Tomkiem... moje życie nie należy teraz do najłatwiejszych, czuję jakbym ja i mąż to dwa zupełnie odrębne światy 🙁

a moja pierwsza miłość? podobno właśnie się rozwodzi, donoszą znajomi... życie pisze naprawde niesamowite scenariusze


Odpowiedz
(@beata-25)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 12

@boskabrzask ojej, no to masz naprawdę ciężki orzech do zgryzienia 🙂 ta historia z tą pierwszą cyganką robi wrażenie, bo wszystko się spełniło co do joty... wysoki i szczupły mąż, dziecko w tym samym roku co ślub, a tamten mężczyzna z dziećmi z boku. aż ciarki przechodzą gdy się o tym czyta!

ale ta druga przepowiednia... rozumiem że drżysz. z jednej strony cieszysz się może trochę na myśl o Tomku, a z drugiej strony pewnie boisz się co to w ogóle oznacza dla twojego życia. i jeszcze ta informacja od znajomych o pierwszej miłości, że sie rozwodzi... to chyba nie pomaga zachować spokoju 😉

życie naprawdę pisze scenariusze jakich żaden autor by nie wymyślił!


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@anna-86)
Połączone: 16 lat temu

Nie będę się tu rozpisywać bo to i tak długa historia 🙂

Zaczepiła mnie na ulicy, standardowo. Powiedziała ze poda mi imię mojego chłopaka, a ja na to że to imię już znam. No i już wiedziała że ktoś przy mnie jest. Następnie oznajmiła mi że mam dwie przyjaciółki, blondynkę i brunetkę, i że ta brunetka to niedobra osoba. No i teraz każda z Was sobie takie słowa dopasuje, prawda? 🙂 Bo pasują do każdego.

Potem próbowała mnie okraść, ale wiedziałam co kombinuje. Wzięła mnie na litość, zero efektu. Wtedy przestraszyła mnie że jak jej nie dam kasy, to w pół roku wypadną mi włosy. Ostro zareagowałam, bo pomyślałam sobie że gdyby trafiła na kogoś podatnego, to naprawdę coś takiego mogłoby się zadziać przez samą sugestię. Dmuchnęła mi we włosy, coś tam mruknęła po swojemu. Splunęłam jej pod nogi, bo to jest odczynianie a nie chamstwo, i poszłam.

Miesiąc mniej więcej później okazało sie że mam guz na jajniku. Pomyslałam wtedy, no to sobie narobiłam... chemia, łysienie, przekleństwo się spełni. Na szczęście guz był niezłosliwy i włosy mam takie jak miałam.

Dziewczyny, nie dajcie sie zaczepiać. One stoją tam żeby okraść, nawet jeśli coś tam wiedzą. W ich kulturze kobieta musi przynosić pieniądze, zrobi absolutnie wszystko żeby zadowolić męża. Nie kuszcie losu. To nie tylko kwestia pieniędzy czy zdenerwowania, ale psychiki i spokoju, bo potem człowiek siedzi i zastanawia się czy nie rzucono na niego uroku...

Jeśli ktoś chce sie poradzić wrozki, to lepiej pójść do profesjonalistki, wiemy ile tam zostawimy i nikt nas nie okradnie przy okazji. A Cyganka może, i te wszystkie wpisy innych kobiet tu na forum to potwierdzają. Ile te kobiety przeszły wstydu, upokorzenia i rozpaczy, ze dały sie nabrać...

Bojkot i tyle!


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@beata-25)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 12

@anna-86 haha no to muszę przyznać, że za 4 zł to całkiem przystępna cena 😀 u mnie jedna zaczepiła mnie jakiś czas temu i o mało nie skończyło się bardzo źle... opowiem krótko.

Standardowy schemat, znany pewnie wszystkim: podeszła, powiedziała że powie mi imię mojego chłopaka, ja na to że dzięki, znam to imię już 🙂 no i od razu miała gotową odpowiedź że ktoś ma mnie. potem poszło z grubej rury, dwie koleżanki, blondynka i brunetka, brunetka niedobra... serio, każdy może sobie te słowa przyłożyć do swojego życia i pasują prawie zawsze.

Próbowała mnie okraść, ale wiedziałam o co jej chodzi. Wzięła mnie więc na litość, zero efektów. No to postanowiła straszyć, że jak nie dam kasy to w pół roku wypadną mi włosy! Ostro zareagowałam, bo pomyslałam że gdyby trafiła na kogoś podatnego na sugestie, to naprawdę coś takiego mogłoby się przydarzyć. dmuchnęła mi we włosy, coś tam po swojemu powiedziała... splunęłam jej pod nogi (to odczynianie, nie chamstwo!) i poszłam.

Miesiąc później okazało się że mam guz na jajniku. Pomyslałam sobie, no to teraz chemia i będę łysa, przekleństwo się spełni... Na szczęście guz był niezłośliwy i włosy mam takie same jak wcześniej 🙂

Ale serio dziewczyny, nie dajcie się zaczepiać. One mogą coś tam wiedzieć ale ich główny cel to okraść. W ich kulturze mąż jest najważniejszy i żona musi mu przynosić pieniądze, zrobią wszystko żeby go zadowolić. Nie chodzi tylko o forsę i późniejsze nerwy, chodzi o psychikę i spokój, po co potem żyć w obawie że ktoś rzucił urok?

Ja teraz po prostu grzecznie mówię nie z uśmiechem i nie dopuszczam takich osób do siebie. Jeśli ktoś chce wróżby to są profesjonalne wróżki, wiemy ile u nich zostawimy i nikt nas nie okradnie. A Cyganka może okraść znienacka, i ile wstydu, upokorzenia i bólu przeżywają potem kobiety które dały się nabrać... bojkotować i tyle!


Odpowiedz
(@gosia-42)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 9

@beata-25 haha, to musiała być nie lada okazja 😀 ale wracając do tematu...

Moim zdaniem Cyganki to dziś po prostu naciągaczki i złodziejki, nie ma co owijać w bawełnę. Kiedyś podobno zdarzały się wśród nich osoby, które naprawdę nieźle wróżyły, ale teraz trudno na to liczyć. Jeśli ktoś serio interesuje sie wróżbiarstwem, to polecałabym raczej poszukac porządnej wróżki, bo tam przynajmniej jest większa szansa na rzetelne podejście do sprawy.


Odpowiedz
(@adam-63)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@gosia-42 no wiesz, zgadzam sie z tym co piszesz ale mam swoje zdanie w tej kwestii 🙂 wczoraj w robocie zaczepila mnie cyganka, starsza babka, byla z mezem na zakupach. co ciekawe nie byla nachalna w ogole i to co mi powiedzała to była prawda o mnie :O a na koniec dodala ze jak bede chciała to żebym do niej przyszła na rozłożenie kart. Teraz sie zastanawiam czy isc... powiedzcie czy ktoś z was był kiedyś w domu u cyganki? bo szczerze troche sie boję 🙂


Odpowiedz
(@przeplyw11)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@gosia-42 ano właśnie, dokładnie to masz rację 🙂 cyganki po prostu skomercjalizowały się tak samo jak dosłownie wszystko inne w tym wolnym rynku hahaha to smutne ale tak jest xD


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@blekitny-umysl)
Połączone: 16 lat temu

Kilka lat temu przed sklepem zaczepiła mnie cyganka i chciała powróżyć. Odmówiłem grzecznie, ale nalegała bardzo mocno. Przez cały czas kiedy byłem w środku, stała i obserwowała mnie przez szybę. Jak wyszedłem, znów się przyczepiła. Odpędzałem ją stanowczo, bez chamstwa, chociaż była naprawdę namolna. Kiedy w końcu się wyrwałem, rzuciła za mną że jestem nieszczęśliwy w miłości. Odpowiedziałem jej, że się grubo myli, byłem wtedy w ponad siedmioletnim związku i dobrze mi z tym było. No i co... po kilku miesiącach ten związek się rozpadł. Od tamtej pory minęło już kilka lat i rzeczywiście, jakbys mnie ktoś uroku nasypał, w miłości wyraźnie nie mam szczescia, jak jakies fatum. Niedawno ktoś przy mnie wspomniał o złorzeczeniu i zacząłem te fakty łączyć ze sobą. Podobno modlitwa o uwolnienie może coś takiego przeciąć. Może komuś ta historia da do myślenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anna-21)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@blekitny-umysl o tak, ta historia o tym złorzeczeniu to ciekawa sprawa i rozumiem skojarzenia...

Mnie też kiedyś cyganka powróżyła, jeszcze gdy chodziłam do liceum. Całkiem nieźle trafiła z moim charakterem i stosunkami z rodzicami, co było po prostu prawdą. Powiedziała też że poznam bruneta z tatuażem i co ciekawe, to akurat się spełniło hehe. No ale oczywiscie po każdym zdaniu trzeba było dołożyć kolejne monety, i kolejne, żeby kontynuowała 😉 A na sam koniec oświadczyła mi uroczyście, że wygram w totolotka. I tu niestety jak dotąd klapa 🙁


Odpowiedz
(@mglista-ksiezyc65)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@blekitny-umysl o matko, ta twoja historia mnie zmroziła, szczerze... bo czytam i myślę sobie, że te stworzenia naprawdę działają na kilku poziomach jednocześnie, i nie mówię tu tylko o zwykłym oszustwie.

Mnie dziś też zaczepiła jedna taka przed galerią. Najpierw wzięła ode mnie dwa złote, potem wyprosiła jeszcze jeden „pieniążek”, mówiła żebym się nie bała bo go odda, coś tam szeptała nad nim i gestykulowała. A potem... poprosiła o banknot. Mówiłam że nie mam przy sobie, ale ona po prostu zajrzała do mojej torebki i wyciągneła dwudziestkę. Zawinęła w to jakieś pięć złotych, schowała gdzieś i zaczęła chuchać na moją dłoń, że pieniądze „znikły”. Klasyczna sztuczka ręki szybszej od oka, wyszłam od niej bogatsza o zdenerwowanie i uboższa o 28 złotych.

Na siebie byłam tak wściekła, że słów brak. Jak można dać się tak wciągnąć... ale wiem też, że one potrafią błyskawicznie wyczuć człowieka i działają z taką pewnością siebie, że trudno się oprzeć w pierwszej chwili. To nie jest tylko cwaniactwo, to jakiś rodzaj wpływu, który same w sobie niosą.


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@sennyiskra)
Połączone: 16 lat temu

no mnie to ciekawi jakim cudem te cyganki tak dobrze „wróżą”... kiedyś jedna powiedziała mojej cioci rzeczy, ktore ona sama ledwo pamiętała. serio zastanawiam sie czy to psychologia, obserwacja czy cos wiecej


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@sennyiskra)
Połączone: 16 lat temu

nie wiem czy wolno wrzucać linki do innych forów, ale jest jedno miejsce gdzie też można poczytac sporo opinii o cygankach. jak złamałem regulamin to proszę skasować ten post i przepraszam za kłopot


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@nocnyksiezyc)
Połączone: 16 lat temu

no z tymi Cygankami to różnie bywa, prawdę mówiąc... nie chcę tu wymieniać jakiś złych historii bo nie o to chodzi, ale mam jedną taką anegdotkę śmieszną 😀 kiedyś jedna podeszła do mnie i mówi „kochana, daj grosika to powiem ci jak masz na imię” a ja jej na to że przeciez sam wiem jak mam na imię 🙂 i chyba ją trochę zatkało, bo nie wiedziała co powiedzieć haha


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 25

@nocnyksiezyc haha no tak, zupełnie rozumiem 😀

przeczytałem ten wątek od góry do dołu za jednym razem i musze powiedziec że nieźle mi to umiliło wieczór. ale znalazłem jeden wpis który trochę przeszedł bez echa a szkoda, bo jest naprawde ciekawy. ktoś tu wyżej pisał że cyganki potrafią w tłumie wyłapać osobę o obniżonej odporności energetycznej właśnie w tamtym momencie, i że sama nauczyła się tak zabezpieczać że żadna do niej nie podchodziła, podczas gdy inne wokół były zaczepianie. to akurat mnie mocno uderzyło, bo sam wiem jak działa taka „niewidzialność” energetyczna.

mam też swoją historię z cyganką... środek lata 2001, małe miasteczko turystyczne w sudetach, czekam na PKS. widzę kobietę która przepisuje sobie godziny odjazdu autobusów. coś mnie tknęło i mówię do niej żeby jeszcze raz sprawdziła co zapisała. spojrzała na mnie zdziwiona ale sprawdziła i faktycznie znalazła błąd. podziękowała i pyta skąd wiedziałem.

no i tak zaczęła się rozmowa... zaczęła mi opowiadac jaka to z niej wybitna wróżka, że robi to całe życie, mama, babcia, prababcia to samo. karty, tarot, sny... ludzie dzwonią do niej z całej polski i z zagranicy, podobno nawet księża. i wiesz co, w to akurat wierzyłem, ona wiedziała gdzie stoją konfitury.

w końcu zaproponowała żeby mi powróżyła. ja na to że dam jej 100 zł jezeli powie mi coś konkretnego z mojej przeszłości. no i... sieczka. same ogólniki dla naiwnych. powiedziałem żeby dała sobie spokój, bo skąd biedna miała wiedzieć kim jestem i że mieszkam tysiące kilometrów od Polski.

poczęstowałem ją kanapkami z hotelu, zjedliśmy, popiliśmy piwem, było miło. ale kiedy zaczęła odchodzić powiedziałem jej że tym razem się natnie. to czułem, odbierałem to wyraźnie, coś z niej emanowało...

stanęła jak wryta.

powiedziałem jej kilka rzeczy o tym co robi i że tym razem skończy się to dla niej bardzo źle. zatkało ją kompletnie. kawałek drogi jechaliśmy razem autobusem w stronę Szczecina, wysiadła w Bolesławcu, miała tam chyba jakąś ciotkę. więcej jej nie widziałem


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@magda-49)
Połączone: 16 lat temu

Miałam dwa spotkania z cygankami, ale to drugie szczególnie mi utkwiło w pamięci. Było to na początku maja, pojechałam ze znajomymi do centrum Warszawy na lody robione ultradźwiękami, ale akurat tego dnia maszyna się zepsuła. Weszliśmy więc do baru obok. Po jakimś czasie do naszego stolika podeszła cyganka i spytała czy powróżyć. Nie chcieliśmy, ona nalegała, ale ostatecznie odeszła. Potem poprosiłam kolegę żeby szybko za nią poszedł... na szczęście nie zdążyła zajść daleko i wróciła.

Powróżyła mi z kart. Wyszło że mam złego ducha w sobie, przez mojego ówczesnego chłopaka, który miał mnie niejako opętać. Ostatecznie zgodziłam się na „odczynanie”. Musiałam przynieść z domu jajko, białą szmatkę i wodę świeconą. Zawinęła jajko w tę szmatkę, polała wodą swięconą, potarła mi po głowie i kazała rozbić jajko na chodniku. Było już ciemno i odludnie. Gdy je rozgniotłam... zobaczyłam CZARNE WŁOSY. A jestem blondynką. Kazała mi to wyrzucić na rozstaju dróg.

Wracałam trasą na Lublin. Zanim zdążyliśmy się tego pozbyć, coś uderzyło w samochód i przy moich drzwiach zaczęło syczeć. Kolega wyszedł sprawdzić co sie dzieje, i nic, zupełnie nic nie było. Myśleliśmy że złapaliśmy gumę, a tu żadnej dziury. Postanowiliśmy wyrzucić to jak najszybciej. Wjechaliśmy w las, wychodzimy z auta, a tu niebo pełne gwiazd, jakby na wyciągnięcie ręki, choć wcześniej było kompletne zachmurzenie. Wyrzuciłam to, nie obejrzałam się i odjechaliśmy.

Było nas troje. Gdybym była sama, nikt by mi nie uwierzył. Cieszę się że ta kobieta weszła wtedy do tego baru i akurat do mnie podeszła.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@jacek-93)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 9

@magda-49 hejkakaka, super historia! :O mam do ciebie pytanie, nie masz przypadkiem jakiegos kontaktu do tej cyganki co cie odczyniala? bylbym baaardzo wdzieczny gdybys podala tu na forum jakies info gdzie jej szukac albo cos wiecej o niej 🙂


Odpowiedz
(@ola-57)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 4

@jacek-93 niestety nie mam do niej namiarów, mogę tylko opisać moją historię 🙂

Byłam niedawno u Cyganki co wróżyła i powiem Ci ze sporo rzeczy się zgadzało, naprawdę byłam zaskoczona. Z przeszłości sypała imionami, nawet moich rodziców powiedziała, daty mniej więcej się zgadzały. Przyszłość też mi pokazała w samych pięknych barwach, ale właśnie przy tej okazji oznajmiła, że ktoś rzucił na mnie jakiś urok i że to trzeba zdjąć koniecznie za pomocą jajka i święconej wody. Że to ona to zrobi bo właśnie ten urok przeszkadza mi w byciu z osobą którą kocham, że coś stoi między nami...

No i tu przyszła ta nieprzyjemna część bo zazadała za to całych 1000 zł! Myślę ze trochę przegina z tą ceną, ale z drugiej strony jak przeczytałam tu ten wpis o jajku i o włosach to zaczynam wierzyć że może to jednak prawda i ta metoda działa. Sama nie wiem co myśleć 🙂


Odpowiedz
(@nocnalilia10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 22

@ola-57 wiesz co, może i rzeczywiście coś w tym jest, ale nie za taką sumę chyba! Jak jej naprawdę zależałoby na twoim dobrostanie, to pomogłaby ci za darmo albo przynajmniej za jakieś rozsądne pieniądze... 1000 zł to naprawdę gruba przesada 🙂


Odpowiedz
(@nocny-energia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@nocnalilia10 no właśnie, masz rację co do tej kasy...

Chciałem tylko dodać, że te cyganki o których wszyscy tu piszą, to tak naprawdę pewnie zwykłe kobiety przebrane za cyganki. Prawdziwa cyganka raczej by nie okradała, bo to... no nie wiem, jakoś tak nie pasuje do ich tradycji czy czegoś w tym stylu. A u nas w Polsce przyjęło sie takie myślenie, że cyganka równa się wróżka i złodziejka, i właśnie dlatego różne oszustki się pod to podszywają. Pozdrawiam


Odpowiedz
(@nocnalilia10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 22

@nocny-energia zgadzam się z Tobą w 100%! Prawdziwa Cyganka owszem, powróży i za wróżbę zapłacić trzeba, lubi jak się jej dobrze zapłaci 😉 ale to nie znaczy ze od razu okradnie. Tak jak wszędzie są ludzie i ludziska... nie można wszystkich wrzucać do jednego worka 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@iskra258)
Połączone: 16 lat temu

Jakiś czas temu, chyba ze trzy lata temu, przysiadła się do mnie i mojej koleżanki starsza cyganka. Powiedziałysmy jej że nie mamy pieniędzy, a ona na to wzięła i powiedziała mojej kolezance dokładnie ile ma przy sobie i w której kieszonce 🙂 no więc zgodziłam się żeby mi powróżyła i... naprawdę mi zatkało, bo powiedziała prawdę. Mówiła o mojej przeszłości, obecnej sytuacji i trochę o przyszłości, i już kilka rzeczy z tego co mówiła się spełniło. Nie okradła mnie, po prostu porozmawiałysmy chwilę i tyle 🙂 teraz właśnie szykuję się żeby pójść do niej drugi raz.

Ah i jeszcze jedno, ważna wskazówka dla tych co się boją, jeśli się obawiasz złych wiadomości, możesz ją po prostu poprosić na początku żeby nie mówiła ci o złych rzeczach jeśli coś takiego wyjdzie. Wtedy jest trochę spokojniej 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jacek-93)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 9

@iskra258 witajcie, słuchaj, brzmi to naprawdę interesująco! 😀 mam do ciebie prośbę, czy mogłabyś tu na forum napisać cos więcej o tej cygance, gdzie można ją spotkać albo jak do niej trafić? Bardzo chciałbym skorzystac z jej umiejętności, skoro tyle rzeczy ci się już sprawdziło 🙂 Napisz tutaj, chętnie poczytam!


Odpowiedz
(@magda-49)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@jacek-93 mogę ci podać kontakt do tej osoby, ale nie gwarantuję że numer jest nadal aktualny. Ta, którą znam, naprawdę mi pomogła, więc warto spróbować. Jeśli chcesz szczegóły, napisz tutaj na forum to się odezwę. Pozdrawiam


Odpowiedz
(@swietlistybrzask)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 5

@iskra258 hmm, obawiam się że nie jestem w stanie pomóc w kwestii namiarów na konkretne osoby, bo zwyczajnie takich nie posiadam. Poza tym, jak sądzę, tego rodzaju kontakty lepiej jest nawiązywać osobiście i przypadkowo, tak jak opisywałaś swoją historię z tą starszą Cyganką. Wlasnie te nieoczekiwane, spontaniczne spotkania bywają zazwyczaj bardziej autentyczne. Jeśli masz jakieś konkretne pytania dotyczące wróżenia czy samych Cyganek, to śmiało opisz to tu w temacie, chętnie się wypowiem.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@bartek-58)
Połączone: 16 lat temu

W sieci roi się od stron poświęconych tarotowi, wróżbiarstwu, uzdrawianiu i wszelkim innym praktykom z kręgu parapsychologii. Korzysta z nich mnóstwo ludzi, którzy ufają reklamom zamieszczanym przez różnych „specjalistów”. Niestety bardzo często kończy się to rozczarowaniem bo okazuje się, że dana osoba nie wniosła do naszego życia absolutnie nic wartościowego i nie ma pojęcia o tym, czym się rzekomo zajmuje. W efekcie tracimy czas i pieniadze na kogoś, kto po prostu nas oszukał.

Właśnie dlatego wpadłem na pomysł stworzenia bloga, który byłby swego rodzaju bazą osób świadczących tego typu usługi. Każdy mógłby tam wyrazić swoją opinię, poparta konkretnymi argumentami, o osobie z której pomocy korzystał. Chodzi przede wszystkim o to, żeby chronić nas przed oszustami, ale też żeby docenić tych, którzy naprawde zasługują na uznanie.

Żeby to wszystko miało sens, potrzebuję jednak waszego wsparcia. Proszę o przesyłanie informacji tutaj na forum o takich osobach, czyli imię, nazwisko, adres, numer kontaktowy, miejsce działania i specjalność którą się zajmują, a do tego wstępna opinia na ich temat. Chciałbym zebrać to w jednym miejscu tak, żeby dane były wiarygodne i dostępne dla każdego zainteresowanego. Bede naprawdę wdzięczny za każdą pomoc.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@kojaca-runa)
Połączone: 16 lat temu

ja tam wierzę w te cyganki i tyle 🙂 mowiły mi tyle razy prawdę że już nie mam żadnych wątpliwości... naprawde, ze wszystkich wróżek to one są najlepsze moim zdaniem


Odpowiedz
Udostępnij: