Czytam to forum od mniej więcej roku i przez ten czas byłam u kilku wróżek, które były tutaj polecane. Byłam u pani Agnieszki, wizjonerki z Piaseczna, u pani Basi z Żoliborza, u pani Kempisty i u pani Jadwigi z Deantego. Próbowałam też wróżb przez sms, a raz zamówiłam wróżbę mailem za 50 zł.
I muszę szczerze powiedzieć... jestem bardzo rozczarowana. Nic, absolutnie nic mi się nie sprawdziło. Co gorsza, część przepowiedni po prostu sobie naciągałam, bo chciałam wierzyć, że coś w tym jednak jest.
Jestem teraz w naprawdę trudnym momencie w swoim życiu i tak bardzo liczyłam, że wróżba będzie jakimś takim małym swiatełkiem w tunelu, czymś, co doda mi otuchy. A wyszło jak wyszło i tylko straciłam pieniądze 🙁
Dziesięc lat temu byłam u wróżki, starszej pani, której już niestety nie ma wśród żywych. i to, co mi wtedy powiedziała, jak na razie się sprawdza. To była zupełnie inna jakość.
Przykro mi to pisać, ale na tym forum roi się od naciągaczy. Naprawdę trzeba uważać.
Trochę mnie to zaniepokoiło, bo właśnie przymierzam się do wizyty u P. A. Kępisty. I nie chodzi tylko o opinie na forum, bo pisało o niej też kilka gazet, a w rozmowie jest bardzo miła i naturalna, nie gra żadnej „Ważnej wróżki”. Ciekawa jestem, dlaczego uważasz że wróżby ci się nie sprawdzają albo dlaczego jesteś niezadowolona akurat z P. Anny, napisz o tym pod tym tematem.
Co do mnie, byłam kilka razy u Wiktorii z Mokotowa i mam naprawde mieszane uczucia. Lata temu powiedziała mi kilka rzeczy, które trochę się sprawdziły, że wyjadę za granicę i tam odniosę sukces, że nie skończę szkoły w Polsce. Ale zupełnie nie powiedziała mi o czymś, co było najgorszą rzeczą jaka mnie spotkała, a wydarzyło się rok albo dwa po tej wróżbie. Nie ostrzegła mnie, że spotkam człowieka, który niemal ściągnie mnie na dno i pozbawi mnie całego dorobku, mojego i mojej rodziny 🙁 Przecież to jest coś, co dobra wróżka powinna była zobaczyć, prawda? Ani jednego słowa. Wybaczenie temu człowiekowi zajęło mi długie lata i szczerze powiem, że czasem mam wręcz przeciwne odczucia mimo wszystko...
Jestem przekonana że naprawdę dobrej wróżce taka osoba wyszłaby w kartach.
Poza tym, kiedy byłam u niej jakieś półtora roku temu, odwiodła mnie od pewnego interesu który zapowiadał się dobrze. Na szczęście weszłam w tę spółkę mimo wszystko i wyszłam na swoje. A potem przy kolejnej wizycie znowu powiedziała coś, co się sprawdziło. Sama nie wiem, od czego to zalezy, że raz trafia, innym razem mija się zupełnie z prawdą. Chyba jednak nie wrócę do niej na następne sesje.
Miałem kiedyś taki okres w życiu, że byłem na totalnym zakręcie i tak jak piszą tu niektórzy, szukałem kogoś kto powiedziałby mi co będzie dalej. Pytałem znajomych, ale nic z tego nie wyszło. w końcu jedna osoba naprowdziła mnie na wróżkę z Warszawy i szczerze mówiąc byłem naprawdę zadowolony, ta kobieta mi konkretnie pomogła a jej przepowiednie jak na razie się sprawdzają. Jeśli ktoś jest zainteresowany to niech napisze tutaj, chętnie opowiem więcej w wątku.
Jeśli w ciągu roku byłaś u wróżek sześć razy, to wychodzi mniej więcej raz na dwa miesiące. Z mojego doświadczenia wynika, że osoby, które tak często korzystają z tego rodzaju usług, zazwyczaj otrzymują wróżby bardzo mocno mijające się z rzeczywistością.
Też czekam na opinię założycielki tego wątku na temat p. Kempisty... ciekawa jestem co o tym myśli 🙁
Natomiast ktoś tu pisał wyżej, że ważne jest to jak my sami tę wróżbę spełniamy, czyli np. wychodząc z domu jeśli wywróżono nam kogoś nowego. Absolutnie się z tym nie zgadzam. Chyba że w samej wróżbie była też sugestia, żeby się nie zamykać, nie odcinać od ludzi itp. Ale jeśli nic takiego nie padło, to naprawde nic na siłę.
Moja znajoma miała przepowiedzianą nową miłość, a tymczasem nigdzie nie wychodziła, unikała tłumów, imprez, wszelkich zgromadzeń. I wróżba spełniła się zupełnie prozaicznie, bo pewnego dnia dostała pomyłkowy telefon... i od tego się wszystko zaczęło. Miłość co prawda okazała się raczej przelotnym romansem, ale jednak była. Owszem, coś od nas zależy, bo przecież mogła od razu rozłączyć się z nieznajomym, a jednak podtrzymała tę rozmowę. Ale nic na siłę. Jeśli ktoś mi wróży miłość, absolutnie nie zamierzam z tego powodu biegać po imprezach, chyba że wróżka wyraźnie sugeruje wyjście z domu i przestrzega, że zamykanie się na ludzi może sprawić, że ta miłość nas ominie.
Co do samego wątku, faktycznie trzeba uważać. Sama byłam u mniej więcej pięciu wróżek i jak dotąd największe wrażenie zrobiły na mnie Wiktoria i Agafia, choć ta druga umiejętnie przeciągała wizytę na drugą godzinę, więc odmówiłam dalszej rozmowy. Byłam też u pani z okolic Tamki oraz dworca centralnego i Zawadzkiego, i w tych przypadkach była to kompletna porażka. Dodam że te wizyty rozłożone były na przestrzeni siedmiu lat.
ja ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że w zasadzie żadna wróżba mi się nie sprawdziła. Miałam trzy takie sytuacje które pamiętam dobrze.
Pierwsza, jedna z wróżek powiedziała mi że do końca tygodnia (było to w enero 2007) zadzwoni do mnie facet którego znam i będziemy razem. No i cisza, nic takiego nie nastąpiło.
Druga, inna wróżka twierdziła że będę z facetem którego wtedy poznałam latem i wezmę z nim ślub latem 2007. Facet faktycznie był, nawet miły, ale po miesiącu po prostu mnie zostawił. Wróżka a do tego mówiła że jest w nim szalenie zakochany...
Trzecia, jeszcze inna wróżka zapewniała że w 2006 roku odezwie się ktoś z przeszłości i to będzie ta osoba, ślub za dwa lata itd. Nikt się nie odezwał, żadna wiadomość nie przyszła.
No i teraz słyszę argument że chodzę do zbyt wielu wróżek w ciągu roku i dlatego przepowiednie się nie sprawdzają. Przepraszam ale to brzmi jak tłumaczenie się. Naprawde dobra wróżba powinna być trafna niezależnie od tego do ilu innych osób chodze.
Drugi argument że nie robię nic ze swoim życiem jest chyba najbardziej absurdalny, bo właśnie jestem aktywna, nie siedzę z założonymi rękami.
Jedna rzecz mi sie sprawdziła, jedna wróżbiarka powiedziała że widzi moją pracę jakby dwutorowo, że będę miała dwie działalności. Kiedy to mówiła miałam już jedną firmę, teraz mam drugą i to rzeczywiście się pokryło. Ale z kolei inna kobieta, do której poszłam, stwierdziła że mam mało pieniędzy, bo pewnie tak wyglądałam tego dnia. A prawda jest taka że finansowo radzę sobie całkiem dobrze i obie firmy idą naprawde świetnie.
Więc ogólnie uważam że większość wróżek to po prostu wyciąganie pieniędzy od ludzi. Nic więcej.
Moim zdaniem to my sami trzymamy ster we własnym życiu. Wróżka może najwyżej powiedzieć czy okoliczności nam sprzyjają czy nie, nic więcej. Jak zaczniemy pracować nad własną podswiadomością, to czasem można naprawdę sporo zmienić.
Mnie na przykład jedna wróżka powiedziała że przez jakieś 3 lata będę sama. No i trochę na przekór postanowiłam udowodnić swoje i na siłę sobie kogoś znalazłam. Oczywiście związek się rozpadł, bo w gruncie rzeczy sama chciałam być sama.
Wróżka może nam coś zasugerować, ale decyzje podejmujemy my. I tu jest clou sprawy, bo nie zawsze jest w stanie dobrze zinterpretować to co widzi w kartach. Najważniejsze żeby słuchać siebie i własnej intuicji.
Mam podobne przemyślenia szczerze mowiąc. Sam byłem parę razy u wróżki, raz na rok, raz na dwa lata, i tak połowa się sprawdzała, połowa nie. Kolega mnie kiedyś wyciągnął do jakiejś podobno słynnej wróżki, tej od reklam w gazetach i tak dalej... i co? Zwykła strata kasy, nic więcej.
Dobra wróżka nie potrzebuje się reklamować na każdym kroku. Zresztą sam miałem okazję trafić do takiej, którą polecała osoba z rodziny, i powiem szczerze, to co tamta kobieta mówiła rok wcześniej, sprawdziło się praktycznie w całości. Szczególnie jeśli chodzi o zdrowie, może gdybym wtedy wziął to bardziej poważnie, to dziś nie miałbym pewnych problemów. Co do rzeczy na odleglejszą przyszłość, no trudno powiedzieć, zobaczymy za kilka lat.
Wróżby przez sms to totalna ściema, nikomu nie radzę w to klepać pieniędzy. A jeśli już ktoś szuka dobrej wróżki, to polecam opierać się na opiniach kogoś, kto był u niej 5, 10 lat temu i może powiedzieć czy coś z tego wyszło.
I jeszcze jedno, nie uogólniałbym że na forum siedzą same naciągacze. Ludzie po prostu dzielą się swoimi doświadczeniami i każdy sam musi zdecydować co z tym zrobi.
szczerze, po naprawdę długim czasie korzystania z wróżb mogę powiedzieć jedno... niewiele z tego co usłyszałem rzeczywiście się sprawdziło
Wszystko zależy od tego do kogo się trafi. Miałam swoje gorsze doświadczenia ale i takie, po których naprawdę nie mogłam narzekać. Wracam po prostu do tych osób, u których coś mi się w przeszłości sprawdziło
Nie wiem czy to Was pocieszy, ale przez jakies 20 lat korzystałam z usług różnych wróżek i mogę powiedzieć że w 90% przypadków nic z tego nie wyszło 🙁 Nawet jak coś wychodziło pomyślnie, to nie dlatego że samo się spełniło, tylko ja robiłam wszystko co w mojej mocy żeby tak się stało, żeby pasowało do wróżby. I tak czy owak efekt był mizernny...
Najlepiej sprawdziła mi się chyba wróżba osobista, dawno temu na targach ezoterycznych, taka na żywo z wróżką. Tam bym powiedziała że około 50% trafiło, co jak na to jak to zwykle wygląda jest całkiem nieźle 😉 Reszta niestety nie zmieniła się w nic konkretnego.
Sama też wróżę i przyznam szczerze że to mi wychodzi najlepiej, bardziej niż u kogokolwiek innego. Ale też nie zawsze, bo chyba nikt nie ma stuprocentowej skuteczności w tych sprawach.
no wiem, że to może brzmieć ostro ale... wróżby sprawdzają się ludziom, którzy mają dobre intencje i czyste serce. A o co pytacie te wróżki? no właśnie, żeby zdradzić, uwieść, usidlić kogoś, zemścić się. Serio myślicie że to ma szansę się sprawdzić?
Albo jesteście naiwne, albo po prostu nie chcecie widzieć jak to wygląda z zewnątrz. Biegacie od jednej wróżki do drugiej, doba nie minie a już szukacie kolejnej. I co dostajecie w zamian? Nic. Plus kopniaka od życia i od tego „ukochanego”.
Przykro mi tak pisać, ale chyba ktoś musiał to powiedzieć wprost
