Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przepowiednie wróżek nie spełniają się, wyrzucone pieniądze?


Wpisy: 3
Rozpoczynający temat
(@dorota-87)
Połączone: 16 lat temu

Czytam to forum od mniej więcej roku i przez ten czas byłam u kilku wróżek, które były tutaj polecane. Byłam u pani Agnieszki, wizjonerki z Piaseczna, u pani Basi z Żoliborza, u pani Kempisty i u pani Jadwigi z Deantego. Próbowałam też wróżb przez sms, a raz zamówiłam wróżbę mailem za 50 zł.

I muszę szczerze powiedzieć... jestem bardzo rozczarowana. Nic, absolutnie nic mi się nie sprawdziło. Co gorsza, część przepowiedni po prostu sobie naciągałam, bo chciałam wierzyć, że coś w tym jednak jest.

Jestem teraz w naprawdę trudnym momencie w swoim życiu i tak bardzo liczyłam, że wróżba będzie jakimś takim małym swiatełkiem w tunelu, czymś, co doda mi otuchy. A wyszło jak wyszło i tylko straciłam pieniądze 🙁

Dziesięc lat temu byłam u wróżki, starszej pani, której już niestety nie ma wśród żywych. i to, co mi wtedy powiedziała, jak na razie się sprawdza. To była zupełnie inna jakość.

Przykro mi to pisać, ale na tym forum roi się od naciągaczy. Naprawdę trzeba uważać.


Odpowiedz
24 odpowiedzi
Wpisy: 13
(@magda-95)
Połączone: 16 lat temu

Trochę mnie to zaniepokoiło, bo właśnie przymierzam się do wizyty u P. A. Kępisty. I nie chodzi tylko o opinie na forum, bo pisało o niej też kilka gazet, a w rozmowie jest bardzo miła i naturalna, nie gra żadnej „Ważnej wróżki”. Ciekawa jestem, dlaczego uważasz że wróżby ci się nie sprawdzają albo dlaczego jesteś niezadowolona akurat z P. Anny, napisz o tym pod tym tematem.

Co do mnie, byłam kilka razy u Wiktorii z Mokotowa i mam naprawde mieszane uczucia. Lata temu powiedziała mi kilka rzeczy, które trochę się sprawdziły, że wyjadę za granicę i tam odniosę sukces, że nie skończę szkoły w Polsce. Ale zupełnie nie powiedziała mi o czymś, co było najgorszą rzeczą jaka mnie spotkała, a wydarzyło się rok albo dwa po tej wróżbie. Nie ostrzegła mnie, że spotkam człowieka, który niemal ściągnie mnie na dno i pozbawi mnie całego dorobku, mojego i mojej rodziny 🙁 Przecież to jest coś, co dobra wróżka powinna była zobaczyć, prawda? Ani jednego słowa. Wybaczenie temu człowiekowi zajęło mi długie lata i szczerze powiem, że czasem mam wręcz przeciwne odczucia mimo wszystko...

Jestem przekonana że naprawdę dobrej wróżce taka osoba wyszłaby w kartach.

Poza tym, kiedy byłam u niej jakieś półtora roku temu, odwiodła mnie od pewnego interesu który zapowiadał się dobrze. Na szczęście weszłam w tę spółkę mimo wszystko i wyszłam na swoje. A potem przy kolejnej wizycie znowu powiedziała coś, co się sprawdziło. Sama nie wiem, od czego to zalezy, że raz trafia, innym razem mija się zupełnie z prawdą. Chyba jednak nie wrócę do niej na następne sesje.


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@grzegorz-28)
Połączone: 17 lat temu

Miałem kiedyś taki okres w życiu, że byłem na totalnym zakręcie i tak jak piszą tu niektórzy, szukałem kogoś kto powiedziałby mi co będzie dalej. Pytałem znajomych, ale nic z tego nie wyszło. w końcu jedna osoba naprowdziła mnie na wróżkę z Warszawy i szczerze mówiąc byłem naprawdę zadowolony, ta kobieta mi konkretnie pomogła a jej przepowiednie jak na razie się sprawdzają. Jeśli ktoś jest zainteresowany to niech napisze tutaj, chętnie opowiem więcej w wątku.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@swiatlo392)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@grzegorz-28 o, to ja też chętnie bym się dowiedziała więcej o tej kobiecie, jeśli naprawdę tak jej przepowiednie się sprawdzają... możesz napisać tutaj na forum o co chodzi? albo opisz jej jakies szczegóły może, żebym wiedziała czego się spodziewać 🙂


Odpowiedz
(@wolnamandala10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@grzegorz-28 ja mam trochę inne doświadczenia niż większość tu piszących, bo u mnie wróżby sprawdzają się całkiem często i to w stopniu dość znacznym.

Jak czytam ten wątek, to mam wrażenie że część osób sama sobie utrudnia sprawę. Wróżą u jednej osoby, potem u drugiej na to samo pytanie, potem jeszcze ciągną karty przez jakiś program komputerowy i na koniec są zdziwione, że nic się nie zgadza. No i siedzą w domu czekając aż życie samo do nich zapuka, nie robiąc nic żeby cokolwiek osiągnąć. To nie jest normalne podejście do tego tematu.

Mam tu konkretny przykład z życia mojej przyjaciółki. Wróżka przepowiedziała jej romans i ślub z mężczyznę poznanym na przyjęciu, przystojnego, niebieskookie, z piepżykiem przy ustach, artystę. Przyjaciółka nie dopytała co za artysta, ale ostatecznie okazało się że malarz. I co robi ta moja przyjaciółka? Siedzi w domu. Raz jej się nie chce, raz jest zmęczona po pracy, raz nie ma w co się ubrać... Efekt taki, że na żadne przyjęcie nie poszła.

Za to ja chodziłam i to właśnie ja poznałam takiego pana, przystojny, niebieskie oczy, piepżyk przy ustach, malarz. To był zdecydowanie ten z jej wróżby, do tego spod znaku Wagi jak ona.

Więc zanim ktoś zacznie narzekać na wróżkę, warto najpierw szczerze zapytać siebie po co wróżyć kilka razy na to samo i czy w ogóle cokolwiek robię żeby przepowiedziane rzeczy mogły się spełnić.


Odpowiedz
(@nina-59)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@wolnamandala10 no dobrze, rozumiem Twój punkt widzenia i ta historia z przyjaciółką jest rzeczywiście wymowna... ale ja bym się jednak nie zgodziła, że to zawsze kwestia naszego zaangażowania.

Mnie na przykład wróżka powiedziała kiedyś, że mniej więcej po trzech miesiącach znajdę pracę w okolicach swojego miasta i że wszystko się stamtąd potoczy. Poleciła mi nawet szukać poza miastem, bo ta praca na mnie czeka. I co z tego wyszło? Dwa lata szukałam wszędzie, gdzie sie dalo, a tamto proroctwo nie spełniło się ani trochę. Zresztą podobnie jak inne rzeczy, które wtedy usłyszałam.

Owszem, można pomagać wróżbie, można wychodzić naprzeciw temu, co zostało przepowiedziane ale czasem to i tak nic nie zmienia. I tu właśnie mam wątpliwości czy jeśli przepowiednia wymaga aż takiego naciągania i dopasowywania, to czy to w ogóle jeszcze jest prawdziwa wróżba? Coś, co samo w sobie ma sens, nie powinno chyba wymagać aż tylu zabiegów ze strony osoby, której dotyczy.


Odpowiedz
(@pole198)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@wolnamandala10 no u mnie było podobnie jak u tej koleżanki o której piszesz 🙂

Rzucił mnie chłopak, poszłam do wróżki zapytać czy wróci. Powiedziała, że może wróci, może nie, ale że poznam kogoś nowego i tamten przestanie być dla mnie ważny. I na odchodne kazała mi wychodzic między ludzi, dobrze się ubierać, chodzić na dyskoteki, bawić się i miec oczy i uszy szeroko otwarte. No co tu dużo mówić, miała rację. Ale nie potraktowałam tego jako przepowiedni tylko raczej jako zwykłą radę, bo no trudno kogoś spotkać siedząc w domu...

Na dyskoteki chodziłam rzadko i raczej dla zabawy, nie po to żeby kogoś podrywać. Zresztą i tak jakoś nie mam do tego zaufania. O wróżbie kompletnie zapomniałam.

I właśnie na jednej z tych dyskotek, po jakimś czasie, podszedł do mnie obcokrajowiec. Widziałam ze kręcił sie w pobliżu, ale z początku chciałam zatańczyć jeden taniec z grzeczności i jakoś zwiać. No i tu zaczął się mój problem, bo on mówił po angielsku, a ja głowę zaprzątałam myślami w stylu na pewno fatalnie wyglądam, na pewno mu się nie podobam, na pewno się zbłaźnię. Głupie, bo skoro podszedł to chyba nie z litości... Nie słuchałam co mówił, czyli właśnie to czym mi kazała miec te oczy i uszy otwarte.

Potem zaprosił mnie na drinka, rozmawialiśmy świetnie, miałam wrażenie jakbyśmy się znali od lat, czułam się przy nim bezpiecznie. Już nie chciałam uciekać.

I teraz najgorsze. Po wyjściu powiedział że bardzo mu się podobam, pożegnaliśmy się prawie godzinę przy przystanku... a ja przez cały czas myślałam tylko o tym ze wyglądam grubo, okropnie, że on tam stoi z litości. Wsiadłam w tramwaj i pojechałam. Kolega mówi potem ze byłam głupia, że on właśnie kombinował jak mnie nie spłoszyć i zaprosić gdzieś dalej, a ja go wybawiłam z kłopotu i sama się pożegnałam. Do tej pory mam przed oczami jego minę jak stał na tym przystanku gdy odjeżdżałam. Wyglądał jakby dostał w twarz za nic.

O słowach tej wróżki przypomniałam sobie dopiero teraz czytając to forum. Za późno...

I wiesz co, chyba masz rację że wróżby spełniają się bez fajerwerków. Nie było żadnych motyli w brzuchu, nie był jakiś zachwycający, nie prawił komplementów, było zwyczajnie. Może dlatego nie skojarzyłam. Chyba oczekujemy że na niebie pojawi się wielki napis ze właśnie teraz spełnia się wróżba, a one przychodzą po cichu i dopiero potem dociera do nas ze może jednak coś w tym było.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@nocny-duch76)
Połączone: 18 lat temu

Jeśli w ciągu roku byłaś u wróżek sześć razy, to wychodzi mniej więcej raz na dwa miesiące. Z mojego doświadczenia wynika, że osoby, które tak często korzystają z tego rodzaju usług, zazwyczaj otrzymują wróżby bardzo mocno mijające się z rzeczywistością.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swiatlo392)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@nocny-duch76 ja to nawet chodziłam rzadziej, bo mniej więcej raz na dwa lata i też w końcu z tego wyszłam. i co? też nic się nie sprawdzało... po prostu wyłudzanie pieniędzy i nic poza tym 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@magda-95)
Połączone: 16 lat temu

Też czekam na opinię założycielki tego wątku na temat p. Kempisty... ciekawa jestem co o tym myśli 🙁

Natomiast ktoś tu pisał wyżej, że ważne jest to jak my sami tę wróżbę spełniamy, czyli np. wychodząc z domu jeśli wywróżono nam kogoś nowego. Absolutnie się z tym nie zgadzam. Chyba że w samej wróżbie była też sugestia, żeby się nie zamykać, nie odcinać od ludzi itp. Ale jeśli nic takiego nie padło, to naprawde nic na siłę.

Moja znajoma miała przepowiedzianą nową miłość, a tymczasem nigdzie nie wychodziła, unikała tłumów, imprez, wszelkich zgromadzeń. I wróżba spełniła się zupełnie prozaicznie, bo pewnego dnia dostała pomyłkowy telefon... i od tego się wszystko zaczęło. Miłość co prawda okazała się raczej przelotnym romansem, ale jednak była. Owszem, coś od nas zależy, bo przecież mogła od razu rozłączyć się z nieznajomym, a jednak podtrzymała tę rozmowę. Ale nic na siłę. Jeśli ktoś mi wróży miłość, absolutnie nie zamierzam z tego powodu biegać po imprezach, chyba że wróżka wyraźnie sugeruje wyjście z domu i przestrzega, że zamykanie się na ludzi może sprawić, że ta miłość nas ominie.

Co do samego wątku, faktycznie trzeba uważać. Sama byłam u mniej więcej pięciu wróżek i jak dotąd największe wrażenie zrobiły na mnie Wiktoria i Agafia, choć ta druga umiejętnie przeciągała wizytę na drugą godzinę, więc odmówiłam dalszej rozmowy. Byłam też u pani z okolic Tamki oraz dworca centralnego i Zawadzkiego, i w tych przypadkach była to kompletna porażka. Dodam że te wizyty rozłożone były na przestrzeni siedmiu lat.


Odpowiedz
Wpisy: 3
Rozpoczynający temat
(@dorota-87)
Połączone: 16 lat temu

ja ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że w zasadzie żadna wróżba mi się nie sprawdziła. Miałam trzy takie sytuacje które pamiętam dobrze.

Pierwsza, jedna z wróżek powiedziała mi że do końca tygodnia (było to w enero 2007) zadzwoni do mnie facet którego znam i będziemy razem. No i cisza, nic takiego nie nastąpiło.

Druga, inna wróżka twierdziła że będę z facetem którego wtedy poznałam latem i wezmę z nim ślub latem 2007. Facet faktycznie był, nawet miły, ale po miesiącu po prostu mnie zostawił. Wróżka a do tego mówiła że jest w nim szalenie zakochany...

Trzecia, jeszcze inna wróżka zapewniała że w 2006 roku odezwie się ktoś z przeszłości i to będzie ta osoba, ślub za dwa lata itd. Nikt się nie odezwał, żadna wiadomość nie przyszła.

No i teraz słyszę argument że chodzę do zbyt wielu wróżek w ciągu roku i dlatego przepowiednie się nie sprawdzają. Przepraszam ale to brzmi jak tłumaczenie się. Naprawde dobra wróżba powinna być trafna niezależnie od tego do ilu innych osób chodze.

Drugi argument że nie robię nic ze swoim życiem jest chyba najbardziej absurdalny, bo właśnie jestem aktywna, nie siedzę z założonymi rękami.

Jedna rzecz mi sie sprawdziła, jedna wróżbiarka powiedziała że widzi moją pracę jakby dwutorowo, że będę miała dwie działalności. Kiedy to mówiła miałam już jedną firmę, teraz mam drugą i to rzeczywiście się pokryło. Ale z kolei inna kobieta, do której poszłam, stwierdziła że mam mało pieniędzy, bo pewnie tak wyglądałam tego dnia. A prawda jest taka że finansowo radzę sobie całkiem dobrze i obie firmy idą naprawde świetnie.

Więc ogólnie uważam że większość wróżek to po prostu wyciąganie pieniędzy od ludzi. Nic więcej.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@magda-95)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 13

@dorota-87 dokładnie, po przeczytaniu tego co napisałaś sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć...

Chciałam zapytać, czy ta wizjonerka Agnieszka z Piaseczna nadal przyjmuje? Bo ta jedna przepowiednia o dwóch działalnościach rzeczywiście brzmi przekonująco, w przeciwienstwie do tych wszystkich innych wróżb które wymieniłaś.

Dzięki za odpowiedź i za tak szczegółowy opis swoich doswiadczeń 🙂


Odpowiedz
(@rafal-79)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@dorota-87 no i co w tym argumencie głupiego tak właściwie? 🙂

Widze że nie do końca do ciebie dociera ta kwestia wielokrotnego pytania o to samo. Jak chodzisz do kilku wróżek z rzędu z tą samą sprawą, to każda może powiedzieć co innego, i wtedy co, której wierzyć? To już samo w sobie podważa sens całego ćwiczenia. Do tego wróżby mogą przesuwać się w czasie, na co też warto zwrócić uwagę. Zresztą żeby było jasne, wróżką nie jestem i nie bronię tu żadnej konkretnej osoby, po prostu wydaje mi się że ten argument jest całkiem racjonalny.


Odpowiedz
(@magda-95)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 13

@rafal-79 ano właśnie, raz czy dwa razy odwiedzić wróżkę jak najbardziej można, ale jednak wszystkiego musi byc jakaś miara.

Co do tego że każda mówi co innego... to sprawa jest prosta z logicznego punktu widzenia: albo jedna z nich ma rację, albo żadna. Choć można to rozumieć też bardziej skomplikowanie, bo wróżby mogą sie rozkładac w czasie, szczególnie jeśli pytanie dotyczy czegoś, gdzie trudno jednoznacznie ocenić czy i kiedy się sprawdziło.

Poza tym jest jeszcze kwestia interpretacji. Karty same w sobie to nie wszystko, potrzebny jest do tego autentyczny dar, żeby wydobyć z nich to, co naprawdę istotne. Weźmy choćby kartę głupca, ona ma wiele znaczen, a w zależności od rozkładu i sąsiedztwa innych kart może wskazywać na zupełnie różne aspekty. I tu już powinna wiedzieć co ma na myśli sama wróżka, bo to jej rzemiosło.

Mogę powiedzieć z własnego doświadczenia: byłam u jednej wróżki, a tydzień później poszłam do innej, którą lepiej znałam. I ta druga powtórzyła mi pewne rzeczy dokładnie tak samo jak pierwsza. I proszę, sprawdziło się 🙂


Odpowiedz
(@rafal-79)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@magda-95 wiesz, zanim zaczniesz regularnie chodzić od wróżki do wróżki, to może najpierw zapytaj tę bardziej sprawdzoną co o tym mówi... czy w ogóle można tak często rozkładać karty, szczególnie tarota, z jaką częstotliwością to ma sens. A dopiero potem podejmuj decyzje i klikaj 🙂


Odpowiedz
(@magda-95)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 13

@rafal-79 Owszem, pytam i wiem, że szkoła to szkoła.


Odpowiedz
(@rafal-79)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@magda-95 no właśnie, bo mam pytanie do ciebie: kogo pytasz, wróżki czy panie od kart?


Odpowiedz
(@magda-95)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 13

@rafal-79 to jest naprawdę kwestia, nad ktorą można długo dyskutować... wszystko zależy od tego, jaką szkołę ktoś reprezentuje. Są tacy, którzy mówią, że samemu sobie kart się nie stawia, ale są też tacy którzy robią to regularnie i wcale nie są amatorami.

Oczywiście nie ma sensu biegać do wróżki co tydzień, to jasne. Ale jeśli ktoś postawi karty raz na jakiś czas, nawet w stosunkowo krótkich odstępach czasowych, to naprawdę nic złego się nie dzieje 🙂

Poza tym niektórzy uważają, że kolejna wróżba może przerwać złą passę z poprzedniej. Pisałam o tym zresztą gdzieś w innym wątku, więc nie będę się tu powtarzać.

No i tak naprawdę wszystko sprowadza się do tego, w co się wierzy i jakimi zasadami ktoś się kieruje.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@lesnaprzeplyw11)
Połączone: 16 lat temu

Moim zdaniem to my sami trzymamy ster we własnym życiu. Wróżka może najwyżej powiedzieć czy okoliczności nam sprzyjają czy nie, nic więcej. Jak zaczniemy pracować nad własną podswiadomością, to czasem można naprawdę sporo zmienić.

Mnie na przykład jedna wróżka powiedziała że przez jakieś 3 lata będę sama. No i trochę na przekór postanowiłam udowodnić swoje i na siłę sobie kogoś znalazłam. Oczywiście związek się rozpadł, bo w gruncie rzeczy sama chciałam być sama.

Wróżka może nam coś zasugerować, ale decyzje podejmujemy my. I tu jest clou sprawy, bo nie zawsze jest w stanie dobrze zinterpretować to co widzi w kartach. Najważniejsze żeby słuchać siebie i własnej intuicji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@beata-25)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 12

@lesnaprzeplyw11 właśnie, totalnie się z tobą zgadzam 🙂 sama też uważam że kierujemy własnym życiem i żadna wróżka tego za nas nie zrobi.

Co do sprawdzania się przepowiedni to myślę, że naprawdę wiele zależy od tego do kogo się idzie. Jak trafi się na kogoś z prawdziwym talentem i wiedzą to te wróżby naprawdę działają, sprawdzilam to na własnej skórze. Ale chodzi o to żeby traktować taką wizytę jak... no jak takie popchnięcie do przodu, inspirację, a nie jako gotowe rozwiązanie wszystkich swoich problemów. Wróżka nie rozwiąże za ciebie tego co cię gnębi, może tylko pomóc ci zobaczyć różne możliwości.

Ja chodzę raz w roku i zawsze coś z tego wynoszę 🙂 nigdy nie latałam po kilku naraz żeby sprawdzać czy mówią to samo, trochę z braku kasy kiedyś, ale też po prostu tak nie miałam potrzeby. Teraz kiedy mogłabym sobie pozwolić na więcej, nadal trzymam się tej zasady i nie biegam od jednej do drugiej.

Jedno co mnie trochę niepokoi to takie masowe korzystanie z tych usług jak z cukierków... szczerze? imo to już może być uzależnienie i powinno się o tym mówić głośniej. No i niestety część ludzi zamiast pójść do specjalisty który naprawdę im pomoże, szuka odpowiedzi tylko u wróżek co mi sie wydaje już trochę niebezpieczne 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@adam-3)
Połączone: 19 lat temu

Mam podobne przemyślenia szczerze mowiąc. Sam byłem parę razy u wróżki, raz na rok, raz na dwa lata, i tak połowa się sprawdzała, połowa nie. Kolega mnie kiedyś wyciągnął do jakiejś podobno słynnej wróżki, tej od reklam w gazetach i tak dalej... i co? Zwykła strata kasy, nic więcej.

Dobra wróżka nie potrzebuje się reklamować na każdym kroku. Zresztą sam miałem okazję trafić do takiej, którą polecała osoba z rodziny, i powiem szczerze, to co tamta kobieta mówiła rok wcześniej, sprawdziło się praktycznie w całości. Szczególnie jeśli chodzi o zdrowie, może gdybym wtedy wziął to bardziej poważnie, to dziś nie miałbym pewnych problemów. Co do rzeczy na odleglejszą przyszłość, no trudno powiedzieć, zobaczymy za kilka lat.

Wróżby przez sms to totalna ściema, nikomu nie radzę w to klepać pieniędzy. A jeśli już ktoś szuka dobrej wróżki, to polecam opierać się na opiniach kogoś, kto był u niej 5, 10 lat temu i może powiedzieć czy coś z tego wyszło.

I jeszcze jedno, nie uogólniałbym że na forum siedzą same naciągacze. Ludzie po prostu dzielą się swoimi doświadczeniami i każdy sam musi zdecydować co z tym zrobi.


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@przeplyw700)
Połączone: 16 lat temu

szczerze, po naprawdę długim czasie korzystania z wróżb mogę powiedzieć jedno... niewiele z tego co usłyszałem rzeczywiście się sprawdziło


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@renata-46)
Połączone: 16 lat temu

Wszystko zależy od tego do kogo się trafi. Miałam swoje gorsze doświadczenia ale i takie, po których naprawdę nie mogłam narzekać. Wracam po prostu do tych osób, u których coś mi się w przeszłości sprawdziło


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@marta-98)
Połączone: 16 lat temu

Nie wiem czy to Was pocieszy, ale przez jakies 20 lat korzystałam z usług różnych wróżek i mogę powiedzieć że w 90% przypadków nic z tego nie wyszło 🙁 Nawet jak coś wychodziło pomyślnie, to nie dlatego że samo się spełniło, tylko ja robiłam wszystko co w mojej mocy żeby tak się stało, żeby pasowało do wróżby. I tak czy owak efekt był mizernny...

Najlepiej sprawdziła mi się chyba wróżba osobista, dawno temu na targach ezoterycznych, taka na żywo z wróżką. Tam bym powiedziała że około 50% trafiło, co jak na to jak to zwykle wygląda jest całkiem nieźle 😉 Reszta niestety nie zmieniła się w nic konkretnego.

Sama też wróżę i przyznam szczerze że to mi wychodzi najlepiej, bardziej niż u kogokolwiek innego. Ale też nie zawsze, bo chyba nikt nie ma stuprocentowej skuteczności w tych sprawach.


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@srebrnyduch)
Połączone: 16 lat temu

no wiem, że to może brzmieć ostro ale... wróżby sprawdzają się ludziom, którzy mają dobre intencje i czyste serce. A o co pytacie te wróżki? no właśnie, żeby zdradzić, uwieść, usidlić kogoś, zemścić się. Serio myślicie że to ma szansę się sprawdzić?

Albo jesteście naiwne, albo po prostu nie chcecie widzieć jak to wygląda z zewnątrz. Biegacie od jednej wróżki do drugiej, doba nie minie a już szukacie kolejnej. I co dostajecie w zamian? Nic. Plus kopniaka od życia i od tego „ukochanego”.

Przykro mi tak pisać, ale chyba ktoś musiał to powiedzieć wprost


Odpowiedz
Udostępnij: