Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Trudna sytuacja z rozgniewanym klientem w pracy, jak to wróżą karty?


Wpisy: 535
Rozpoczynający temat
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Dziś miałem w pracy nieciekawą sytuację. Przyszedł do nas klient, kompletnie wściekły, bo nie mógł dojść, co się stało z jego funduszem. Zanim trafił do mnie, zdążył już pogadać z trzema innymi działami i wszędzie go odsyłano dalej. W końcu wylądował u mnie i doszło do nieprzyjemnej wymiany zdań. Nie wiem, czy to nie skończy się dla mnie jakimiś konsekwencjami.

Rozłożyłem karty pod kątem tego, jak ta sprawa się potoczy.

Wyszło: Świat, odwrócona trójka monet, odwrócona czwórka kielichów.

Myślę, że jakichś poważnych następstw nie będzie, ale trochę nieprzyjemnie może być. Pewnie usłyszę coś w stylu, że klient powiedział to i tamto, choć przecież wiadomo że ja nie mogłem mu odpowiedzieć inaczej. Karty pokazują frustracje po obu stronach, co mnie szczerze nie dziwi, bo facet przyszedł z problemem dotyczącym własnych pieniędzy. Rozumiem go. Tylko chciałbym żeby firma też to zrozumiała.

Co wy widzicie w tym układzie?


Odpowiedz
7 odpowiedzi
Wpisy: 194
(@cisza670)
Połączone: 16 lat temu

na zdrowy rozum... jak ma sie czuć ktoś, kto szuka pomocy w firmie której coś powierzył, a większość tam mówi że nie rozumie o co mu chodzi? to jest frustrujące samo w sobie

on najwyraźniej chce wygarnąć tej firmie niekompetencje i sam o tym wie. karta Świat którą tu widzę mówi mi żeby otworzyć się na jego perspektywę, spróbować naprawdę zrozumieć skąd przychodzi z tym wszystkim... ale jednocześnie nie pozwolić żeby całą swoją frustrację na ciebie wylał. nie jesteś workiem treningowym 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 535

@cisza670 no właśnie, rozumiem to doskonale. Sprawdzałem chyba w każdym systemie jaki miałem dostępny i nic, nie mogłem znaleźć tego o co mu chodziło. A klient krzyczał, sugerował ze nie umiem myslec... To nie jest w porządku tak obrażać pracownika, który i tak jest związany ręce i nie może odpowiedzieć tym samym.


Odpowiedz
(@cisza670)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 194

@kamil-24 a zawołałeś menadżera w tej sytuacji? bo serio, po co masz sam obrywać za czyjś błąd... to nie twoja wina że system nie pokazywał tego co klient chciał. niech manager sam przyjdzie i wytłumaczy, a jak już będzie taki mądry to niech pokaże jak to znaleźć 🙂 bo pozniej i tak zwali wszystko na ciebie że „nie umiałeś szukać”


Odpowiedz
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 535

@cisza670 no tam była trochę inna sytuacja, nie chcę wchodzić w szczegóły publicznie. Z tego co wiem, klient podał jakiś bardzo stary numer funduszu, którego zwykłe programy po prostu nie wyszukają. Choć jeszcze nie mam pewności co do wszystkich szczegółów.

Ale wiesz jak jest, w tej robocie trzeba mieć naprawdę grubą skórę. Rozumiem że doradca bywa sfrustrowany, to ludzkie. Natomiast sytuacja kiedy klient na ciebie krzyczy i przy okazji sugeruje ze jesteś głupia... no to jest po prostu przykre. I do tego wiesz że nie możesz mu odpowiedzieć tym samym, bo po prostu nie wypada i koniec. Taki jest ten zawód.


Odpowiedz
Wpisy: 535
Rozpoczynający temat
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Sprawa się wyjaśniła. Rozmawiałem z menedżerem, paru rzeczy mi wytłumaczono i klienta przejął ktoś inny, specjalnie do tego wyznaczony. To w zasadzie tyle jeśli chodzi o konkrety.

No i tak wyszło jak pokazały karty. Trochę nieprzyjemności, ale bez większych konsekwencji dla mnie. Klientem zajmuje się teraz ktoś spoza mojego departamentu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cisza670)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 194

@kamil-24 cieszę sie że to jakoś sie ułożyło 🙂 ale wiesz, mam taką jedną myśl przy tym... są pewne granice i to jest dla mnie ważne. to ze pracujesz w jakiejś firmie nie znaczy ze przestałeś być człowiekiem i możesz stać się czymś w rodzaju worka treningowego dla kogoś kto jest zdenerwowany. to jest kwestia szacunku do samej siebie.

i jeszcze coś... myślę że ten klient tak naprawdę pokazał ci twój własny lęk, jakąś niepewność którą nosisz w sobie w związku z tą pracą. właśnie dlatego to w ogóle zaistniało w taki a nie inny sposób. mam wrażenie że gdzieś sam zacząłeś podważać swoje kompetencje, a to niepotrzebne, naprawdę.

no i Świat... to piękna karta w tym miejscu. zamknięcie, koniec czegoś co było nerwowe i niepewne. jakby ta cała napięta energia już odeszła i teraz mozna iść dalej, na kolejny etap. coś nowego się otwiera.


Odpowiedz
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 535

@cisza670 dokładnie tak, masz racje co do tego szacunku do siebie, to ważne. W każdym razie sprawa się wyjaśniła... tym gościem zajmuje się teraz ktos inny, a fundusz w końcu znalazł się w systemie, tyle że nie dzięki danym które on sam podał, tylko dzięki dodatkowym dokumentom nadesłanym przez jego firmę. Cieszę się przynajmniej, że szef dostrzegł moje racje w tej sprawie.


Odpowiedz
Udostępnij: