Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a liczby: pojawiające się cyfry w pozycjach rozkładu

Strona 2 / 2

Wpisy: 1972
Rozpoczynający temat
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

ehh, przy okazji tego co mówi Gertruda - moje chaotyczne rozkłady mają jeszcez jeden problem. Kiedy wracam do notatek, nie pamiętam w jakim byłem stanie skupienia, więc nie wiem jak ocenić czy tamta interpretacja była dobra. Może to jest ważniejsze od pory i regularności.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@argos)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie to samo mam. zaczynam zaznaczać w notatkach jakąś ogólną ocenę skupienia,jeden do trzech, żeby potem móc to porównać. Może to jest jakiś trop dla ciebie?


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@zaklinacz-ka)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawy pomysł z oceną skupienia. Ale wracając do głównego wątku liczb - Wisia zadała bardzo dobre pytanie o liczby mistrzowskie. Czy ktoś z was w ogóle stosuje jedenaście i dwadzieścia dwa przy zbieżnościach? Bo to by wymagało albo bardzo dużego rozkładu albo specjalnej karty.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Zaklinacz.ka To znaczy, ze żeby w ogóle trafić na zbieżność z liczbą mistrzowską, musiałbyś mieć rozklad co najmniej dwudziestodwupozycyjny? Bo inaczej Głupiec nigdy nie trafi na "swoją" pozycję w sensie numerologicznym?


Odpowiedz
(@zaklinacz-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Genek74 Albo właśnie stosujesz tę redukcję, o której mówiła Sylweria. Dwadzieścia dwa redukujesz do czwórki i szukasz pozycji czwartej. Ale wtedy tracisz całą specyfikę liczby mistrzowskiej, bo dwadzieścia dwa to nie to samo co cztery w numerologii. Pytanie do Wisi - ty chyba pracowałaś z tym bliżej, jak ty to rozwiązujesz?


Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Zaklinacz.ka Nie tyle pracowałam, co spotkałam kilka różnych propozycji i żadna mnie nie przekonała do końca. Jedna szkoła mówi, że liczby mistrzowskie w ogóle nie podlegają redukcji i jeśli nie ma odpowiedniej pozycji - zostawiasz to bez zbieznosci. Druga mówi że redukujesz zawsze. Nie znam ani jednego spójnego systemu, który wyjaśniałby dlaczego jedno a nie drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie, i to jest problem, który przewija się w tej dyskusji od dłuższego czasu. Nie ma jednej spójnej tradycji dla zbieżności pozycyjnych - to są raczej indywidualne wypracowania różnych osób. Genek pytał na początku o mechanizm, ale mechanizm zależy od tego, kto go opisuje.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Sylweria57 Ale czy to naprawdę jest problem? Tarota w ogóle nie ma jednej tradycji interpretacyjnej. Marsylia, Rider-Waite, Thoth - to są trzy bardzo różne systemy. Zbieżności pozycyjne to kolejna warstwa tej samej sytuacji, nie jakiś wyjątek.


Odpowiedz
(@gertruda_02)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 118

@Lilka87 Jest różnica między tym, że różne talie mają różne symboliki, a tym, że ten sam rozkład z tą samą talią daje różne wyniki zależnie od tego, czyją metodę zbieżności stosujesz. W pierwszym przypadku wybierasz system raz i pracujesz w nim. W drugim masz chaotyczne nakładanie się reguł.


Odpowiedz
(@kupalo)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Gertruda_02 To uczciwy zarzut. Ale czy notatki, które prowadzisz, pokazują że ta niespójność faktycznie przekłada się na gorsze interpretacje? Czy to jest problem bardziej teoretyczny?


Odpowiedz
(@gertruda_02)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 118

@Kupalo Trudno powiedzieć, bo właśnie dlatego nie mogę porównywać wyników między sesjami - każda jest na nieco innych zasadach. Więc nie wiem czy interpretacje są gorsze, wiem tylko że nie umiem ich sensownie zestawić ze sobą w czasie. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 1972
Rozpoczynający temat
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

A wracając do tego co mówił Argos z oceną skupienia - zacząłem się zastanawiać czy może w ogóle moje podejście do notatek jest złe. zamiast notować co dostałem w rozkładzie, może najpierw powinienem notować kontekst: pora stan, co robiłem przed, ile spałem. I dopiero do tego dokładać karty. Czy ktoś tak to strukturyzuje?


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@argos)
Połączone: 2 lata temu

Mniej więcej tak robię od jakiegoś czasu. Najpierw dwie linijki o sobie, potem rozkład. Dzięki temu jak wracam do starych notatek, to przynajmniej rozumiem w jakich okolicznościach to robiłem. Czy to poprawia interpretacje - nie wiem, ale przynajmniej wiem skąd co pochodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@romualda94)
Połączone: 2 lata temu

Ja z kolei próbowałam prowadzić takie notatki kontekstowe i po miesiącu przestałam, bo zajmowało mi to więcej czasu niż sam rozkład. Może jestem zbyt niecierpliwa, ale jak siadam do kart, to chcę siedzieć do kart, a nie wypełniać formularz. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Romualda94 To może kwestia formatu? Ja prowadzę coś w rodzaju dziennika i te "kontekstowe" rzeczy piszę właśnie jak dziennik, nie jak tabelkę. Wychodzi naturalnie i nie czuję że to dodatkowa praca. Chociaż piszę głównie o snach, nie o tarocie, ale zasada podobna.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Trochę się gubię - wróciliśmy do notatek i organizacji, a miałem jeszcze jedno pytanie o same liczby. Czy ktoś sprawdzał empirycznie czy te zbieżności pojawiają się częściej niż wynikałoby ze zwykłego losowania? Bo jeśli talia ma siedemdziesiąt osiem kart, a rozkład ma dziesięć pozycji to chyba da się policzyć jak często zbieżność pojawi się przez przypadek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinacz-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Genek74 To jest bardzo konkretne pytanie i nie słyszałem żeby ktoś to faktycznie liczył w kontekście tarocie. Przy klasycznym rozkładzie keltyjskim, dziesięć pozycji, masz czternaście kart numerowanych jeden do dziesięć w Arcanach Małych plus odpowiednie Wielkie - szansa losowej zbieżności jest niezerowa, ale nieduża. Ktoś kto serio pracuje ze zbieżnościami powinien to sobie kiedyś wyliczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Genek poruszył coś, o czym rzadko się mówi w tym kontekście. Jeśli zbieżności mają znaczenie, to powinny być rzadsze niż losowe, albo przynajmniej pojawiać się w specyficznych sytuacjach częściej. Nie znam badań na ten temat i podejrzewam, że nikt ich nie robił, ale to całkowicie inne pytanie niż "jak interpretować zbieżność gdy się pojawi".


Odpowiedz
Wpisy: 1972
Rozpoczynający temat
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Moje niestandardowe godziny sprawiają, że mam małą próbkę rozkładów w sumie, bo robię ich mniej niż bym chciał. Więc nawet jeśli bym chciał sprawdzić czy zbieżności mi się zdarzają częściej czy rzadziej, nie mam danych. To kolejny powód, żeby jednak jakoś usystematyzować kiedy siadam do kart - choćby po to, żeby mieć z czego wyciągać wnioski


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: