Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład emocjonalny vs logiczny - inny sposób myślenia o kartach?

Strona 1 / 2

Wpisy: 282
Rozpoczynający temat
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Ostatnio siedzę nad rozkładami i coraz bardziej mam wrażenie, że większość systemów interpretacji kart zakłada jedno podejście do czytania - albo bardzo dosłowne, albo mocno symboliczne. Ale co jeśli to nie kwestia systemu, tylko naszego trybu myślenia w danym momencie? Mam na myśli takie rozroznienie: rozkład emocjonalny vs logiczny. Nie chodzi o różne układy kart, ale o to, jak my sami podchodzimy do interpretacji. Czy ktos w ogóle świadomie to rozróżnia u siebie?


Odpowiedz
57 odpowiedzi
Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

To ciekawe ujęcie, ale co rozumiesz przez "emocjonalny" w kontekście kart? Bo ja np. zawsze zaczyna od tego, co mi karta mówi intuicyjnie, zanim sięgnę po jakiekolwiek znaczenia z książki. I nie wiem czy to jest "emocjonalne" czy po prostu intuicyjne - te dwie rzeczy nie są tożsame.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Jarzyna masz rację, że to nie to samo - dobra uwaga. Ja przez "emocjonalny" rozumiem taki tryb, gdzie patrzysz na kartę i pytasz siebie: "jak to czuję?" albo "co ta karta robi z moim ciałem, nastrojem?" A logiczny to bardziej: "co ta karta obiektywnie symbolizuje, jakie ma tradycyjne znaczenie, jak pasuje do kontekstu pytania?" Intuicja pewnie gdzieś w środku, ale bliżej trybu emocjonalnego.


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Prowadzę notatki z rozkładów od jakiegoś czasu i porównywałem swoje interpretacje z różnych sesji. I faktycznie widzę wzorzec - kiedy pytam o sprawy osobiste, moje opisy kart są zupełnie inne niż kiedy robię rozkład "na chłodno", np. ćwiczebnie albo dla kogoś obcego. Więc coś w tym podziale jest.


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Myślę, że to trochę uproszczenie. Tradycyjne systemy tarotowe, np. Rider-Waite, mają już wbudowane zarówno emocjonalne jak i logiczne poziomy. Karty dworskie są bardziej emocjonalne wielkie arkana logiczne, a małe arkana pośrodku. To nie jest kwestia naszego podejścia, tylko budowy talii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Bolek76 ale to jest opis samych kart, nie sposobu, w jaki MY je czytamy. Runika pyta o co innego - o nastawienie interpretatora, nie o symbolikę talii. Można czytać Cesarzową bardzo logicznie i analitycznie, i można czytać ją bardzo emocjonalnie. Karta jest ta sama.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@czarodziej83)
Połączone: 2 lata temu

A jak w ogóle wiadomo, którym trybem się czyta? Bo ja np. jak biorę karty, to po prostu... czytam. Nie zastanawiam się, czy to jest "emocjonalne" czy "logiczne". Czy to jest problem, że nie rozróżniam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Czarodziej83 myślę, że to akurat nie jest problem - większość ludzi nie rozróżnia tego świadomie i czyta dobrze. Ale to wyróżnienie może być pomocne, kiedy interpretacja "nie wychodzi", czyli karta nie mówi nic albo wszystko wydaje się bez sensu. Wtedy można się zapytać: czy może jestem za bardzo w głowie? Albo za bardzo w emocjach?


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to mnie dotyczy chyba najbezpośredniej z całego wątku. Zdarza mi się, że siedzę nad kartami i kompletnie nie wiem, co powiedzieć - jakbym wyłączona była. I teraz pytanie: jak rozpoznać, że to "za dużo emocji" blokuje, a nie po prostu brak doświadczenia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Jadwisia99 jeden znak, który ja zauważam u siebie: kiedy jestem za bardzo emocjonalnie w pytaniu, to interpretuję wszystkie karty przez to, czego chcę - każda dobra karta staje się "tak", każda trudna karta jest "chwilowa przeszkoda". Taki rozkład nic nie wnosi bo projektuję życzenia. Czy coś takiego ci się zdarza?


Odpowiedz
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 114

@Jarzyna o rany, to jest dokładnie to. Szczególnie przy pytaniach o relacje. Dostanę Wieżę i myślę "no to może tak jest ta zmiana, której potrzebujemy" zamiast "hm, coś tu nie gra". Czyli faktycznie tryb emocjonalny może być problemem?


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale ja bym nie powiedział, że tryb emocjonalny jest problemem samym w sobie - on po prostu daje inny rodzaj informacji. Kiedy czytam emocjonalnie, często wyłapuję rzeczy, których nie widzę przy logicznym podejściu. Problem jest chyba wtedy, kiedy nie wiesz, w jakim trybie jesteś.


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@mandragora)
Połączone: 5 miesięcy temu

No to kiedy emocje pomagają a kiedy przeszkadzają? Bo ja jak robię sobie rozkład, to chcę konkretnej odpowiedzi i jak karty gadają "może tak może nie" to mnie to irytuje. To może u mnie jest zawsze tryb emocjonalny bo oczekuję wyniku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Mandragora właśnie to jest dobry przykład. Oczekiwanie konkretnego wyniku to nie jest jeszcze tryb emocjonalny - to może być po prostu niecierpliwość albo złe pytanie. Tarot nie daje odpowiedzi "tak/nie" zbyt dobrze. Co ty zazwyczaj pytasz w rozkładach?


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do wcześniejszego - myślę, że ten podział emocjonalny vs logiczny można powiązać z samą strukturą rozkładu. Keltycki krzyż ma pozycje, które wprost są "emocjonalne" (nadzieje i obawy) i "logiczne" (podstawa, przeszłość). Może zamiast mówić o trybie interpretatora, powinniśmy mówić o tym, czy czytający odpowiednio czyta te konkretne pozycje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Bolek76 to jest sensowna obserwacja i rozumiem skąd to podejście, ale wydaje mi się, że to trochę inne pytanie. Pozycja w rozkładzie mówi, o czym jest karta - ale to nadal my decydujemy, jak ją interpretujemy. Można pozycję "nadzieje i obawy" czytać bardzo racjonalnie, przez pryzmat logiki sytuacji. I odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam takie odczucie że jak czytam karty dla siebie to zawsze wychodzi inaczej niż jak patrzę na czyjeś karty. Nie wiem, czy to właśnie ten emocjonalny vs logiczny tryb, ale może. Niby te same karty, ale inaczej mi coś mówią.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Elfin to ma sens i myślę, że większość osób to zauważa. Pytanie jest, czy da się ten "cudzysłów dystansu" wytworzyć przy czytaniu dla siebie. Próbowałem różnych rzeczy - pisanie notatek przed rozkładem, odczekanie doby zanim zaintepretuję - i to trochę pomaga. Ale nadal jest trudniej.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mam pytanie z nieco innej strony - bo jestem świeżym rodzicem i zanim znalazłam czas dla siebie przy kartach, to czytałam dużo o różnych podejściach. I trafiłam na coś, co chyba jest zbliżone do tego, o czym mówicie: niektórzy zalecają oddzielne sesje do czytania "sercem" i "głową". Ale mnie zastanawia - czy to nie sprawia, że interpretacja staje się sztuczna? Jak coś na siłę dzielisz, to czy jeszcze wierzysz temu, co wychodzi?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Habbia to jest chyba najważniejsze pytanie w tym wątku do tej pory. I nie mam pewnej odpowiedzi. Ale myślę, że to nie musi być "na siłę" - raczej chodzi o świadomość. Nie o to, żeby być zimnym i analitycznym, ale żeby wiedzieć, skąd pochodzi twoja interpretacja. Czy z obserwacji, czy z pragnienia. 🙂


Odpowiedz
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 114

@Habbia a mogę zapytać, jak ty to rozwiązałaś praktycznie? Bo rozumiem, że czas jest problemem, ale też chodzi mi o to skupienie - jak wchodzisz w rozkład, kiedy masz głowę pełną innych rzeczy?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 1301

@Jadwisia99 szczerze? Nie rozwiązałam do końca. Robię rozkłady kiedy mogę, czyli rzadko. Ale zauważyłam, że kiedy jestem zmęczona to paradoksalnie czytam inaczej - nie lepiej ani gorzej, po prostu mniej "chcę" czegoś od kart. Może to jest jakiś przypadkowy tryb logiczny z wyczerpania?


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@mandragora)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, bo ja chcę wrócić do tego, co powiedział Zenek - że tryb emocjonalny daje "inny rodzaj informacji". Ale jaki konkretnie? Bo dla mnie to brzmi jak usprawiedliwianie złych interpretacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Mandragora nie usprawiedliwianie - raczej opisanie. Jak czytam emocjonalnie, to częściej wyłapuję coś, co dotyczy mojego stosunku do sytuacji, nie samej sytuacji. To jest użyteczne, tylko trzeba wiedzieć, że to właśnie czytasz


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

no właściwie to jest analogia do astrologii - tam też masz dwa poziomy interpretacji: techniczny, czyli pozycje planet i aspekty, i intuicyjny, gdzie czujesz, co dany układ "robi" z osobą. Dobry astrologer łączy oba. może z tarotem jest tak samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Bolek76 tylko że w astrologii masz bardzo konkretne reguły, które mówią, kiedy coś jest czym. W tarocie tej granicy nie ma w ten sam sposób. Właśnie dlatego to pytanie Runiki jest w ogóle interesujące - bo nie ma prostej analogii.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@czarodziej83)
Połączone: 2 lata temu

To co Habbia mówi jest ciekawe. Znaczy - wyczerpanie zmniejsza oczekiwania? Bo to by sugerowało, że oczekiwania to jest właśnie ta emocjonalna warstwa, którą chcemy wyłączyć. Czy tak?


Odpowiedz
Wpisy: 282
Rozpoczynający temat
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

szczerze, to jest świetna obserwacja i nie wiem, czy odpowiedź jest prosta. Oczekiwania to jedno, ale jest też coś innego - zaangażowanie. Można mieć duże emocjonalne zaangażowanie w pytanie i jednocześnie nie mieć konkretnego oczekiwanego wyniku. I wtedy tryb emocjonalny chyba działa inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

no Ale jak rozróżnić zaangażowanie od oczekiwania? Mnie sie to miesza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Elfin oczekiwanie to kiedy wiesz, jaka odpowiedź bylaby dla ciebie dobra. Zaangażowanie to kiedy pytanie bardzo cię dotyczy, ale jesteś gotowy przyjąć różne odpowiedzi. Drugie jest ok pierwsze zaczyna zaburzac odczyt.


Odpowiedz
(@mandragora)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 212

@Jarzyna a czy to jest wogole możliwe, żeby być bardzo emocjonalnie w pytaniu i jednocześnie być gotową na każdą odpowiedź? Bo jak mi bardzo na czymś zależy, to automatycznie mam preferencję co do wyniku.


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Dokładnie to samo pytanie zadaję sobie od dawna. I myślę, że to jest umiejętność, której się uczy - nie coś, co się ma albo nie ma. Przynajmniej u mnie tak wyszło z notatek.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wchodzę w wątek, bo to co mówicie bardzo mi przypomina coś z pracy z czakrami - konkretnie z czakrą serca i czakrą splotu słonecznego. Nadaktywna czakra splotu słonecznego to właśnie to oczekiwanie, chęć kontroli wyniku. Czakra serca to zaangażowanie bez przywiązania do rezultatu. Może tryb emocjonalny w złym sensie to jest właśnie ta splotowa dominacja?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Romcia03 hm, to interesujące połączenie, ale nie jestem pewny, czy można bezpośrednio przekładać energetykę czakr na proces interpretacji tarota. to różne systemy. 🙂


Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Bolek76 nie twierdzę, że to bezpośrednie przełożenie - raczej że oba systemy opisują to samo zjawisko różnymi językami. Ale ok, może to za duży skok na potrzeby tej rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego, co Jarzyna powiedziała o oczekiwaniu vs zaangażowaniu - czy jest jakiś sposób, żeby sprawdzić przed rozkładem, w którym trybie się jest? Bo mnie się zdarza, że myślę, że jestem otwarta, a potem widzę po interpretacji, że jednak nie byłam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Jadwisia99 ja sobie zadaję jedno pytanie: "czy byłabym zadowolona z każdej odpowiedzi, czy tylko z jednej?" I jak widzę, że właściwie czekam na konkretną kartę albo konkretny układ - to już wiem, że jestem za bardzo w tym


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@czarodziej83)
Połączone: 2 lata temu

To jest proste i dobre. Ale co wtedy zrobić - odkładasz karty czy i tak czytasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Czarodziej83 zależy. Czasem odkładam i wracam po czasie. Czasem czytam, ale z góry zakładam, że ten rozkład jest bardziej o moich emocjach niż o sytuacji. I traktuję go odpowiednio.


Odpowiedz
Wpisy: 282
Rozpoczynający temat
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

I właśnie to chyba jest sedno całego tematu - nie chodzi o to, żeby jeden tryb był lepszy od drugiego, tylko żeby wiedzieć, co się czyta. Jeśli wiesz, że czytasz swoje emocje - to jest wartościowe. Gorzej, kiedy myślisz, że czytasz sytuację, a tak naprawdę potwierdzasz to, czego chcesz.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@anastazja81)
Połączone: 2 lata temu

To co Runika powiedziała na końcu to chyba najważniejsza rzecz w całym wątku! Że nie chodzi o wyższość jednego trybu, tylko o świadomość co się właściwie czyta. Dziękuję za to podsumowanie, naprawdę otwiera oczy 🙂


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@czarodziej83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 49

@Anastazja81 ale czy to nie jest trochę zbyt komfortowe wyjście? Bo jesli mogę kazdy rozkład z góry oznaczyć "czytam emocje" albo "czytam sytuację", to zawsze znajdę usprawiedliwienie dla dowolnej interpretacji.


Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Czarodziej83 a jak inaczej? Masz lepszy sposób na weryfikację? Serio pytam, bo to jest dobre zastrzeżenie.


Odpowiedz
(@czarodziej83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 49

@Jarzyna nie wiem, dlatego pytam. Zastanawiam się czy w ogóle można cokolwiek falsyfikować w tarocie. To znaczy - czy jest jakiś sposób, żeby sprawdzić po czasie, który tryb dał trafniejszy odczyt?


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Czarodziej83 ja właśnie to robię w notatkach. Do każdego rozkładu dopisuję po kilku tygodniach, co faktycznie się wydarzyło albo jak poczułem, że coś przeszło. I powiem ci, że wyniki są mieszane - emocjonalne nie są ani lepsze, ani gorsze, tylko inne rzeczy opisują.


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Zenek75 ale to zakłada, że masz jakiś punkt odniesienia, czyli że coś dało się potem sprawdzić. Co z pytaniami, gdzie wynik jest trudno mierzalny? Pytasz o relację, o nastrój, o kierunek - i jak to weryfikujesz?


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Bolek76 uczciwie - nie zawsze mogę. Ale przynajmniej przy pytaniach z konkretnym wynikiem widzę, że logiczny odczyt był bliżej faktów, a emocjonalny był bliżej tego, co czułem w tamtym momencie. I to też jest informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@mandragora)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, ale wchodzę tutaj z praktycznym problemem. Mam teraz pytanie, na którym mi bardzo zależy, i sama nie wiem, czy jestem w stanie w ogóle zrobic logiczny odczyt. Co w takiej sytuacji? Czekać aż emocje opadną? Ile to ma trwać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Mandragora to zależy, czy to pytanie ma jakiś termin. Jeśli nie - poczekaj. Jeśli masz poczucie, ze coś się dzieje właśnie teraz i potrzebujesz odpowiedzi, zrób rozkład, ale z góry zakładaj, że czytasz swój stosunek do sprawy, nie samą sprawę. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 282
Rozpoczynający temat
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Dodam do tego, co Jarzyna mówi - czasem samo rozkładanie kart kiedy jestem w środku emocji już coś robi. Nie chodzi tylko o odpowiedź, ale o to, żeby zobaczyć co mnie w danej chwili ciągnie. To trochę jak pisanie w dzienniku, tylko z kartami.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

To jest bardzo dobre, bo ja właśnie tak zaczęłam robić rozkłady kiedy urodziło mi się dziecko i nagle nie miałam czasu ani głowy. Nie czekałam na spokój, bo spokój w ogóle nie przychodził. Robiłam rozkład w środku chaosu i traktowałam go bardziej jako lustro niż przepowiednię.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wanessa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 61

@Habbia i to wystarczyło? Znaczy - miałaś poczucie, ze to coś daje, nawet w tym chaosie?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 1301

@Wanessa94 dawało inaczej niż wczesniej. Mniej konkretnych odpowiedzi, więcej rozumienia co mnie w danej chwili przytlacza. Ale to też jest coś.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

oj, wlasciwie to wychodzi na to, że emocjonalny tryb jest bardziej do pracy z sobą, a logiczny bardziej do pracy z sytuacją. Czy to za duże uproszczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Elfin nie za duże, po prostu niekompletne. Bo sytuacje często są zależne właśnie od tego, co czujesz - decyzje, relacje, kierunki. Nie da się za bardzo rozdzielić "siebie" od "sytuacji" w takich tematach.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

To mnie prowadzi do pytania, ktore siedzi mi od początku wątku - czy te dwa tryby mogą działać jednocześnie? Nie na zmianę, tylko naprawdę razem? Bo jak czytam kartę, to nie wyłączam ani głowy, ani serca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Jadwisia99 mogą, i pewnie najczęściej tak się dzieje. Pytanie jest o to, co prowadzi. Jeden tryb może być w tle, ale jeśli oba walczą o pierwszeństwo, interpretacja staje się niespójna - coś mówi ci jedną rzecz logicznie, ale emocjonalnie popychasz ją w inną stronę


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: