Mam pewien problem z interpretacją i chciałabym się poradzić. Czekam na dyplom, bez którego nie mogę wyjechać, a odbiór ciągnie się w nieskończoność. Rozłożyłam karty, żeby zobaczyć jakie mam opcje.
Pierwsze pytanie bylo o to, czy dzwonić do osoby która ten dyplom wydaje i trochę ją ponaglić.
Wyszło: 6 mieczy, rycerz mieczy, głupiec
Interpretuję to tak że zależy mi na wyjeździe więc chciałabym działać szybko i energicznie, ale może dojść do ostrej wymiany zdań... i ostatecznie wyjdę na głuptasa. Hmm, niezbyt zachęcające.
Drugie pytanie to czy po prostu nic nie robić i poczekać spokojnie.
Wyszło: as mieczy, kapłanka, 6 kielichow
Tu widzę ze spokój i logiczne podejście do sprawy, bez gorączkowania sie, doprowadzi do tego że dyplom dostanę tak samo jak dostali go inni. 6 kielichów kojarzę tu właśnie ze znajomymi którzy już to mają.
Sygnifikator to krolowa kielichów, co chyba jasno mówi że podchodzę do tego bardzo emocjonalnie, zamiast trzeźwo.
Prośba o pomoc przy tej interpretacji jest jak najbardziej poważna, sama nie jestem pewna czy dobrze to czytam.
Powiem szczerze, nie rozumiem tego całego zamieszania. Zadzwonić i spokojnie zapytać co i jak to chyba żaden grzech? Może ta osoba miała w tamtym momencie inne sprawy na głowie, zapomniała, albo czeka na zielone światło od przełożonego. Nikt nie powiedział że coś jest nie tak, a telefon dużo wyjaśni.
Co do kart tarota w tej sprawie... mam swoje zdanie.
Po pierwsze jeśli w tej instytucji odpowiedzialnej za wydanie dyplomu panuje jakiś nieład i bałagan, to właśnie telefon może ruszyć sprawę z miejsca i dyplom dostaniesz kiedy planujesz. Na to wskazuje Głupiec.
Po drugie możesz też nic nie robić i poczekać, dyplom i tak przyjdzie, tylko trochę później, bo Kapłanka się nie spieszy i cierpliwości wymaga.
czekaj po prostu... ponaglanie nie ma sensu, tylko wywolasz w tej osobie irytację i wszystko się posypie.
spokój i rozum, nie emocje. to jedyna droga żeby wyszło jak trzeba
