no dobra, ale serio... ta pani pyta wróżkę czy znajdzie sobie faceta i czy to jej „przeznaczenie” być samą na zawsze? i czeka aż ktoś jej powie co ma robić z własnym życiem? mam 16 lat i nawet ja wiem że nikt ci nie przepowie przyszłości, a już na pewno nie przez internet
i ta cała nadzieja że jakaś Pani Joanna odpowie „tak, pozna Pani księcia na białym koniu” albo „nie, jest Pani skazana na samotność” - to jest po prostu śmieszne. nikt tego nie wie. ani wróżka, ani tarot, ani nic
rozumiem że jest jej ciężko, samotne macierzyństwo po rozstaniu to pewnie nie jest łatwa sprawa, ale pytanie czy „mam zaakceptować że to moje przeznaczenie” to nie jest pytanie do kogoś na forum ezoterycznym. to jest pytanie do siebie albo może do psychologa, który naprawdę może pomóc
trochę mi żal tej osoby bo widać że jest zagubiona, ale liczenie na przepowiednię zamiast na siebie to chyba nie najlepsza droga...
szczerze to nie rozumiem po co ktos tu pisze „kochana Pani Joanno” i prosi o spojrzenie na swoje życie... to jest forum internetowe, nie gabinet wróżki która widzi twoje życie przez kryształową kulę :/ każda mama czasem czuje że robi cos nie tak i że jest gorsza od innych, to nie znaczy że jest złą matką. a to że nie udało się stworzyc pełnej rodziny to nie tylko twoja wina, do takiej sytuacji zawsze potrzeba dwojga ludzi. poczucie winy za coś na co miałas tylko częściowy wpływ to trochę za duzo jak na jedną osobę.
co do byłego meża i walczenia o relacje z nim, no to nie wiem czy ktokolwiek z forum ci odpowie na to pytanie lepiej niż ty sama... serio, nikt tu nie zna was obojga, waszej historii, tego co było między wami. to jest decyzja ktorą musisz podjąć sama albo z pomocą kogoś bliskiego, może psychologa, nie przypadkowych ludzi w internecie
Hmm, ciekawy wątek, naprawdę.
Czytam ten wątek i po prostu nie mogę przejść obok tego obojętnie.
