Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na zakończenie jednego cyklu i początek kolejnego - przejście między fazami

Strona 2 / 2

Wpisy: 189
(@strzaska96)
Połączone: 1 rok temu

To co napisała Bronislawa mnie trochę rozbrajia, bo rozumiem ten argument że chodzi o strukturę a nie o przepowiednię. Ale czy to nie jest właśnie ten moment kiedy każdy system działa? Jak biorę losowe zdania z gazety i przykładam do swojego życia, też znajdę strukturę. Jak to odróżnić? 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dezydery06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Strzaska96 to jest uczciwe pytanie i nie mam na nie jednej odpowiedzi. Ale powiem tak: różnica między losowym zdaniem z gazety a tarotem jest w tym, że tarot ma spójny i zamknięty system symboli z przypisanymi znaczeniami. Kiedy ciągniesz Wieżę, nie interpretujesz jej przez własne skojarzenia od zera, tylko wchodzisz w kontekst archetypiczny który ma historię. Czy to czyni go 'prawdziwym'? To inne pytanie.


Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 389

@Dezydery06 ale właśnie, ten system archetypiczny, to jest coś co ktoś wymyślił kiedyś, prawda? Nie ma jednej kanonicznej interpretacji Wieży, każda szkoła mówi co innego. Więc skąd wiadomo ktora jest ta właściwa przy przejściu między etapami? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 157
Rozpoczynający temat
(@lunaria_g)
Połączone: 1 rok temu

Tu dotykamy sedna tego co mnie interesuje w rozkładach na przejście. Nie szukam jednej kanonicznej interpretacji, bo takiej nie ma. Szukam spójności wewnątrz konkretnego rozkładu. Jeśli Wieża wyjdzie mi w pozycji 'co kończy się' i jednocześnie Głupiec w pozycji 'co się zaczyna', to nie pytam czy Wieża 'znaczy' runę czy zburzenie fundamentów. Pytam co te dwie karty razem mówią o moim progu.


Odpowiedz
Wpisy: 720
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie o to chciałam zapytać. Jak czytasz pary albo trojki kart w rozkładzie na przejście, to czy idziesz pozycja po pozycji czy szukasz najpierw ogólnego obrazu? Bo ja zawsze zaczynałam od pojedynczych kart i potem próbowałam skleić całość, i często to nie działało.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@helenka99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Monisia76 to zależy od rozkładu, ale przy rozkładach nastawionych na transformację ja zawsze zaczynam od patrzenia na całość. Gdzie jest Wielki Arkana? Czy jest pion czy rewers? Jaki żywioł dominuje? Dopiero potem schodzę do pozycji. Inaczej łatwo zgubić się w szczegółach i stracić główną narrację.


Odpowiedz
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 190

@Helenka99 a co jesli ktos nie uzywa rewersow? Bo ja slyszalam rozne opinie na ten temat i sama jeszcze nie zdecydowalam czy uzywac. Przy przejsciach miedzy etapami ma to jakies wieksze znaczenie?


Odpowiedz
(@helenka99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Wrenna74 to jest decyzja indywidualna i nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Ale przy rozkładach na przejście rewersy mogą dać ci dodatkową warstwę, bo pokazują energię zablokowaną lub wewnętrzną, a nie zewnętrzną. Jeśli nie używasz rewersów, możesz to skompensować uważniejszym patrzeniem na kontekst pozycji.


Odpowiedz
Wpisy: 149
 Zina
(@zina)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja używam rewersów tylko przy niektórych rozkladach i naprawdę czuję różnicę. Przy takich 'progowych' rozkładach rewersy czasem pokazywały mi właśnie ten obszar w ktorym blokowałam przejście sama sobie. Tego bym nie zobaczyła bez nich.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pokrzywka_h)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 65

@Zina czekaj to znaczy że karta w rewersie mówi o blokowaniu przejścia? Czy to jest zasada ogólna czy ty tak interpretujesz? Bo jak patrzę na różne źródła to każde mówi co innego o rewersach.


Odpowiedz
 Zina
(@zina)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 149

@Pokrzywka_H nie, to nie jest zasada ogólna. To jest jedna z możliwych interpretacji rewersu. Można go czytać jako energię zablokowaną, uwewnętrznioną, opóźnioną albo wręcz przeciwną do prostego. Przy przejściach ja osobiście najbardziej lubię czytać rewers jako 'energia jest ale cos ją powstrzymuje od wyrażenia się na zewnątrz'. Ale to nie jedyna szkoła.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@bronislawa_n)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do Lunarii albo Helenki, bo nie byłam pewna kiedy zaczynałam pracować z rozkładami na przejście. Jaką pozycję uważacie za najważniejszą? Tę która pokazuje co się kończy, co się zaczyna, czy może jakiś środkowy element, 'próg'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunaria_g)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 157

@Bronislawa_N dla mnie kluczowa jest zawsze pozycja progu, jeśli rozkład ją ma. To jest serce całego układu. Karty po obu stronach mają sens tylko w relacji do tego co stoi w środku. Eremita jako próg to inne przejście niż Koło Fortuny jako próg, nawet jeśli karty końca i początku są identyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@kasieńka)
Połączone: 1 rok temu

a jak rozkład nie ma pozycji progu to co wtedy? bo wiele prostych rozkladow na przejście ktore znam to jest trzy karty: przeszlosc, terazniejszosc, przyszlosc. czy wtedy ta srodkowa jest progiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dezydery06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Kasieńka w rozkładzie trzech kart środkowa jest tym co JEST, czyli teraźniejszością, ale tak, można ją czytać jako próg jeśli zadajesz pytanie o transformację. Wszystko zależy od tego jak sformułujesz intencję przed rozkładem. Ale szczerze, do pracy z przejściem trzy karty to dla mnie za mało. Brakuje miejsca na energię ciągłości, na to co przenosi się przez próg razem z tobą.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@alembik)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie szukam czegos co mogłoby mi pomóc przy dużej zmianie życiowej i trafiłem na ten wątek. Słyszę że trzy karty to za mało. Jaki rozkład byście polecili dla kogoś kto jest w środku takiego przejscia, nie przed, nie po ale w samym środku? Bo Keltycki Krzyż brzmi dla mnie jak za dużo pozycji żeby je objąć głową.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marcelinka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Alembik Keltycki Krzyż może być za dużo jeśli czytasz go jako zestaw dziesięciu oddzielnych odpowiedzi. Ale jeśli czytasz go jako jedną narrację to ma sens nawet przy przejściu. Pięć i sześć, karta nad i pod, te pozycje razem dają obraz siły która pomaga i tej która blokuje, co jest bardzo przydatne gdy jesteś w środku.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Dodam do tego co mówi Marcelinka. istnieje kilka rozkładów projektowanych specjalnie pod transformację, nie tak popularnych jak Keltycki. Jeden który znam opisuje sześć pozycji: to co odpuszczasz to co niesiesz przez próg, próg sam w sobie zasoby wewnętrzne, energia nowego cyklu, i pytanie do nowego etapu. To nie jest rozkład z gotową odpowiedzią, to jest raczej mapa do przemyślenia.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 389

@Strzybog skąd pochodzi taki rozkład? Bo nigdy nie słyszałam o 'pytaniu do nowego etapu' jako pozycji. To brzmi bardziej jak punkt wyjścia do kolejnego rozkładu niż zamknięcie obecnego.


Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Tamarka89 i masz rację, dokładnie o to chodzi. Rozklady na przejście nie powinny się 'zamykać' jak standardowy odczyt sytuacyjny. Powinny zostawiać otwarte pytanie, bo ty jesteś w procesie, nie na końcu. Ta ostatnia pozycja to nie odpowiedź, to kierunek patrzenia w nowy etap. Co do źródla, pochodzi ze szkoły która czerpała z tradycji hermetycznej ale adaptowala rozklady do pracy psychologicznej z rytmami życia.


Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 389

@Strzybog ale to mnie zastanawia, bo jeśli ta ostatnia pozycja jest 'kierunkiem patrzenia' a nie odpowiedzią, to jak w ogóle wiesz kiedy rozkład jest skończony? Mam wrażenie że można by go rozwijać w nieskończonośc.


Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Tamarka89 dokładnie to jest w nim ciekawe. Rozkład na przejście nie jest skończony kiedy wyciągniesz ostatnią kartę. Jest skończony kiedy czujesz że masz wystarczająco dużo żeby iść dalej. To jest fundamentalna róznica między rozkładem sytuacyjnym a rozkładem transformacyjnym. Pierwszy odpowiada na pytanie. Drugi otwiera przestrzeń do pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

Hm ale to troche rozmywa granice miedzy rozkladem a zwykla kontemplacja kart, nie? Jesli nie ma momentu zamkniecia, to po czym poznac ze to w ogóle byl rozklad? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 720

@Wrenna74 myślę że zamknięciem jest intencja, nie liczba kart ani moment wyciagnięcia ostatniej. Ja kończe rozkład kiedy zapiszę wnioski w dzienniku. Dopiero wtedy jest dla mnie zamknięty. A to co zostaje otwarte to już jest praca z tymi wnioskami, nie z kartami.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@alembik)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wrócę do mojego pytania sprzed chwili bo nie do konca dostałem odpowiedź. Jestem w srodku zmiany, nie przed, nie po. Keltycki Krzyż za dużo, trzy karty za mało. Czy ten sześciopozycyjny rozkład o którym mówil Strzybog nadaje sie dla kogoś kto nie ma dużego doświadczenia z tarotem? Bo nie chcę wciągnąć czegoś czego potem nie umiem odczytać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Alembik szczerze? Pytanie nie brzmi 'czy dam radę z sześcioma pozycjami' tylko 'czy potrafię odczytać relacje między kartami'. Sześć kart w sensownym rozkładzie jest łatwiejsze niż dziesięć w Keltyckim jeśli masz jasne pytanie do każdej pozycji. A przy przejściu to pytanie jest zazwyczaj bardzo konkretne. Co opuszczam, co niosę, co stoi przede mną.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@kasieńka)
Połączone: 1 rok temu

ja mam pytanko, bo troche sie zgubilam, to ten rozklad szesciociopozycyjny to ma jakąs nazwe? czy strzybog sam go gdzies wyczyta czy to jest cos standardowego bo chciałabym poszukac wiecej o nim


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Kasieńka nie ma jednej utrwalonej nazwy. Spotkalem go opisywanego różnie, czasem jako 'rozkład progu' czasem jako 'bridge spread' w anglojęzycznych źródłach. Nie jest częścią żadnego kanonicznego systemu bardziej z praktyki czytaczy którzy pracowali ze zmianą jako tematem. Podstawowa logika jest stara, samo ułozenie pozycji rozni się w zależności od zrodła.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@pokrzywka_h)
Połączone: 9 miesięcy temu

to mam głupie pytanie ale zapytam. jak szukam rozkładu na przejście dla siebie, to czy muszę wiedzieć z góry co to jest to 'przejście'? Bo u mnie jest tak że czuję że coś się kończy ale nie wiem dokładnie co. Czy to wystarczy żeby zadać sensowne pytanie kartom?


Odpowiedz
Wpisy: 157
Rozpoczynający temat
(@lunaria_g)
Połączone: 1 rok temu

To wcale nie jest głupie pytanie i dotyka czegoś istotnego. Nie musisz wiedzieć co dokładnie się kończy, żeby rozkład działał. Właściwie to często karty lepiej pracują kiedy nie nakładasz gotowej narracji na rozkład zanim go wyciągniesz. Możesz sformułować intencję jako pytanie otwarte, na przykład 'pokaż mi co jest w procesie transformacji w moim życiu teraz'. Karty same wskażą obszar. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@bronislawa_n)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się z Lunarią, ale z małym zastrzeżeniem. Intencja otwarta działa, ale trzeba potem być gotową na to że karty pokażą ci coś czego nie spodziewałaś się zobaczyć. Przy przejściach często wychodzi właśnie to co wypieramy, nie to co świadomie przeżywamy jako zmianę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Zina
(@zina)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 149

@Bronislawa_N to prawda i to jest chyba najtrudniejsza część takiego rozkładu. Ja robiłam kiedyś rozkład z myślą o zmianie zawodowej, a karty bardzo mocno pokazały relację z matką. Kompletnie mnie zaskoczyło ale jak siedziałam z tym chwilę to zobaczyłam połączenie. Czy miałaś podobnie, że rozkład poszedł w zupełnie inny obszar niż intencja?


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@dezydery06)
Połączone: 2 lata temu

Do pytania Pokrzywki dodam tylko że w rozkładach na przejście to właśnie ta niepewność co się kończy bywa najcenniejsza informacją wejściową. Jeśli wiesz za mało żeby sformułować konkretne pytanie, to rozkład może ci powiedzieć czego nie widzisz. Ale Lunaria ma rację w tym żeby nie narzucać narracji przed. Narracja ma wyjść z kart, nie być w nie wkładana.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: