Przy rozkladach na umiejetnosci chyba bardziej mi przeszkadza co innego niz rewers - mianowicie to, ze wychodza mi karty ktore juz znam i lubie. Jak wychodzi Gwiazda to mysle 'no tak, nadzieja pieknie' i nie ide glebiej. Jak wychodzi Wieza to sie zatrzymuje. Czy ktos ma ten problem?
Czytam tę rozmowę i coraz bardziej myślę że to co opisujecie to umiejętność krytycznego myślenia o sobie, tylko opakowana w karty. To nie jest zarzut, naprawdę. Ale czy to nie jest tak, że karty są tu pretekstem, a właściwa praca jest w głowie czytającego?
Dobra analogia ale czy nie jest tak, że ta 'struktura pytań' działa tylko dlatego że wierzysz ze powinna działać? Tzn efekt placebo w sensie pozytywnym, nie złośliwie. Bo skąd wiesz że bez kart byłoby gorzej, jesli nigdy nie próbowałaś bez?
Hej, wracam bo miałam chwilę żeby posiedzieć z tymi kartami. Zaklinaczka pisała że Księżyc jako przeszkoda sugeruje że coś mi przeszkadza widzieć jasno - i teraz siedzę i myślę, że to może być po prostu to że za bardzo słucham opinii innych zamiast siebie. Ale nadal nie wiem co ja mam z tym fizycznie zrobić. Jak to przełożyć na jakiś krok? 🙂
