Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na to, co zapomniałem - czy karty przypomną mi ważną rzecz?

Strona 1 / 2

Wpisy: 577
Rozpoczynający temat
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Miałem ostatnio podobną sytuację i zrobiłem sobie rozkład właśnie pod kątem ukrytych zdolności. Ale zanim powiem co wyszło, chciałem zapytać - czy chodzi o zdolności w sensie jakichś talentów wrodzonych, które gdzieś zakopałeś, czy bardziej o zdolności w sensie duchowym, może intuicja, jasnowidztwo, coś w tym stylu? Bo to dość istotne przy doborze rozkładu.


Odpowiedz
65 odpowiedzi
Wpisy: 474
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Zgadzam się z Feliksem, że to ważne rozróżnienie. Sama używam do takich pytań rozkładu pięciokartowego, gdzie środkowa karta to 'coś co jest we mnie, a czego nie widzę'. To dość proste, ale zaskakująco trafne. Tylko pytanie do autora wątku - czy wcześniej w ogóle miałeś do czynienia z tarotem, czy to będzie pierwsze podejście?


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@otylka)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie ta kwestia 'zapomnianego' jest tu ciekawa. Keltycki Krzyż ma pozycję 'coś z przeszłości co na ciebie wpływa' i 'coś co jest poza świadomością' - to akurat pasuje do tematu. Ale nie wiem, czy na pierwsze podejście to nie za dużo. Dziesięć kart naraz, bez wprawy, może dać interpretacyjny chaos.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szeptun)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 663

@Otylka to w takim razie ile kart minimum żeby coś sensownego wyszło? Bo jak mam się bawić w dziesięć kart na raz to po co w ogóle zaczynać.


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 577

@Szeptun trzy karty mogą dać bardzo dużo, naprawdę. Kiedyś byłem przekonany, że im więcej kart tym lepsza wróżba. Potem zrobiłem jeden rozkład trzech kart i trafił tak bardzo, że przez tydzień do niego wracałem. Liczy się pytanie, nie liczba kart.


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@marlenka50)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, że się wtrącam, bo nie znam się za bardzo na kartach. Ale to mnie zastanawia - jak karta może 'wiedzieć' co ktoś zapomniał? Czy to jest tak, że interpretacja jest na tyle ogólna, że pasuje do wszystkiego i sami sobie sugerujemy co to znaczy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Marlenka50 to jest dobre pytanie i ludzie się o to sprzeczają od lat. Jedni mówią, że to synchroniczność - karty trafiają się te, które są potrzebne. Inni, że to projekcja własnej psychiki. W kontekście szukania zapomnianych zdolności nie ma to może kluczowego znaczenia - bo nawet jeśli to tylko projekcja, to ta projekcja pochodzi z czegoś, co w sobie masz.


Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 474

@Ballen to co mówisz o projekcji jest ciekawe, ale mam pytanie - czy nie zdarza ci się, że przy takim rozkładzie 'o sobie' ludzie interpretują karty pod z góry przyjętą tezę? Czyli szukają zdolności, to każdą kartę czytają jako potwierdzenie zdolności, nawet jeśli karta mówi co innego?


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@otylka)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest właśnie jeden z największych problemów przy robieniu sobie rozkładu samemu. Dużo łatwiej być obiektywnym, gdy ktoś inny rozkłada i czyta. Przy pytaniu o własne zapomniane zdolności człowiek z góry chce usłyszeć coś pięknego i wtedy Wieża też jakoś wychodzi na 'talent do przełamywania barier'. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@szeptun)
Połączone: 5 miesięcy temu

No dobra ale jeśli ktoś miałby robić rozkład konkretnie pod 'jakie mam zapomniane zdolności' to jaki układ ma sens? Bo wciąż nie widzę tu konkretnej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 1378
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Jeśli pytanie jest konkretnie o zapomniane lub nieodkryte zdolności, to proponowałbym taki układ: karta pierwsza - to co masz, ale ignorujesz. Karta druga - przeszkoda która to blokuje. Karta trzecia - co się stanie jak to odkryjesz. Taki układ jest prosty, ale celny. Można go traktować jako punkt wyjścia do głębszego rozkładu.


Odpowiedz
Wpisy: 806
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Hej, chciałam zapytać - te nazwy pozycji w rozkładzie, to je wymyśla ta osoba co rozkłada, czy gdzieś są z góry określone? Bo czytam i nie rozumiem skąd ktoś wie, że karta numer dwa to 'przeszkoda'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 577

@Golta dobra obserwacja. Są gotowe rozkłady z ustalonymi pozycjami, jak właśnie Keltycki Krzyż, gdzie każde miejsce ma swoją nazwę i znaczenie. Ale można też tworzyć własne układy do konkretnego pytania, tak jak zrobił to Ballen powyżej. Ważne, żeby przed rozkładem wiedzieć co każda pozycja oznacza, a nie wymyślać to po fakcie pod kartę.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@iwetka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie do Ballena albo Otylki - czy jest jakiś rozkład który konkretnie odwołuje się do przeszłości i tego co gdzieś po drodze zostało porzucone? Bo 'zapomniane zdolności' to dla mnie nie tylko coś nieodkrytego, ale też coś co może kiedyś było aktywne, a potem się o tym zapomniało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 555

@Iwetka tak, i tu Keltycki Krzyż naprawdę ma sens, bo ma wprost pozycję 'co było w przeszłości i na ciebie wpływa' oraz 'nadzieje i obawy'. Ale też widziałam rozkład liniowy sześciokartowy, gdzie pierwsza połowa to historia, a druga to potencjał. Zależy jak bardzo autora wątku interesuje skąd to pochodzi, a jak bardzo co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@walentyna78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Bardzo dziękuję za tę rozmowę, bo sama szukałam czegoś podobnego. Nigdy nie myślałam, że można tak ułożyć pytanie do tarota. Zawsze zadawałam pytania o uczucia albo co będzie, a to pytanie o zdolności brzmi zupełnie inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 474

@Walentyna78 właśnie, i to jest chyba clou tematu - jakość pytania mocno wpływa na to co wychodzi. Mam wrażenie, że autor wątku powinien się zastanowić czy pyta 'jakie mam zdolności' bo jest ciekawy, czy dlatego że czuje, że coś traci albo coś go ciągnie w jakimś kierunku, a nie wie w jakim. To dwa różne pytania i może wymagać innego podejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@bernadka87)
Połączone: 4 miesiące temu

A jak długo trzeba czekać na efekty takiego rozkładu? Tzn. czy po jednym rozkładzie już wiadomo, czy trzeba robić kilka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Bernadka87 to zależy co rozumiesz przez 'efekty'. Rozkład daje obraz tu i teraz, nie prognozę. Jeśli pytasz o zapomniane zdolności, to odpowiedź jest w kartach od razu, tylko czasem trzeba z tym posiedzieć. Nie ma żadnego terminu realizacji. Można zrobić powtórny rozkład po kilku tygodniach, gdy coś się zmieni albo gdy lepiej rozumiesz poprzedni.


Odpowiedz
Wpisy: 577
Rozpoczynający temat
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja bym jeszcze dodał jedną rzecz do całej tej rozmowy - jeśli ktoś czuje że 'coś zapomniał', to warto przed rozkładem przez chwilę pomilczeć i spróbować poczuć czego szuka. Nie myśleć, tylko czuć. Bo pytanie zadane z głowy daje inne karty niż pytanie zadane z brzucha, że tak powiem. Próbowałem kilka razy i różnica była widoczna.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

To co napisał Feliks na końcu bardzo mi się zgadza - pytanie zadane z głowy to zupełnie co innego niż pytanie które gdzieś w środku boli albo ciągnie. Ale mam pytanie do Feliksa: jak ty to odróżniasz przed rozkładem? Czujesz fizycznie coś w ciele, czy to bardziej takie przeczucie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 577

@Sennaria trudno to opisać, ale u mnie to jest jak różnica między robieniem listy zakupów a przypominaniem sobie czegoś ważnego co się prawie zapomniało. Z głowy to jest takie czyste i ułożone. Z poczucia - trochę niewyraźne, trochę niekomfortowe, ale żywe. Przy pytaniu o zapomniane zdolności zdecydowanie trzeba iść tym drugim.


Odpowiedz
Wpisy: 806
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, może to głupie pytanie, ale to 'poczucie o którym mówicie - to coś co się ćwiczy, czy albo się ma albo nie? Bo ja nie wiem jak miałabym to rozpoznać u siebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 555

@Golta nie ma głupich pytań przy tym temacie, serio. To się ćwiczy, tylko trzeba wiedzieć od czego zacząć. Ja zaczęłam od prostego siedzenia z kartą przez kilka minut bez żadnego myślenia o znaczeniu z książki. Po prostu patrzenie. I to uczy zatrzymania, które potem pomaga przy formułowaniu pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@szeptun)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra ale wracając do konkretów - ktoś z was próbował układu Ballena który opisał wcześniej, te trzy karty o zapomnianych zdolnościach? Bo ta rozmowa jest ciekawa, ale to wciąż teoria.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Szeptun ja robiłem coś bliskiego temu układowi dla siebie i dla kilku osób. I za każdym razem pierwsza karta, ta o czymś ignorowanym, była najbardziej nieoczekiwana. Raz wyszedł Mag komuś, kto był przekonany, że nie ma żadnych zdolności organizacyjnych, a potem się okazało, że prowadzi trzy projekty jednocześnie, po prostu nie nazywał tego zdolnością.


Odpowiedz
(@iwetka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 348

@Ballen to jest ciekawe, że ta osoba nie nazywała tego zdolnością. Bo chyba właśnie o to chodzi w tym pytaniu Feliksa - że coś jest, ale nie ma etykietki. Czy myślisz, że przy takich rozkładach Sąd albo Świat częściej wychodzą jako ta pierwsza karta? Bo te dwie kojarzą mi się z odkryciem czegoś co już istniało.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Iwetka nie powiedziałbym, że te karty wychodzą częściej, ale Sąd faktycznie często pojawia się przy pytaniach o przeszłe zdolności. On jest dosłownie o przebudzeniu i odzyskiwaniu, więc to ma sens. Choć widziałem też Czwórkę Kielichów która interpretowana w tym kontekście była bardzo trafna - ktoś siedzi i nie zauważa co ma pod nosem.


Odpowiedz
Wpisy: 474
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co Ballen opisuje z Czwórką Kielichów jest świetne, bo ta karta normalnie kojarzy się z nudą albo apatią, a tu nagle zmienia znaczenie przez kontekst pytania. Czy to znaczy, że te same karty przy pytaniu o zdolności czyta się inaczej niż przy pytaniu o uczucia? Bo jeśli tak, to jak daleko można tę interpretację naciągać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 555

@Hortensja_D no właśnie tu jest ta cienka linia. Kontekst pytania zawsze zmienia interpretację, i to jest w porządku, to jest wręcz sedno pracy z kartami. Ale jeśli każdą kartę czytasz jako potwierdzenie zdolności, bo tego szukasz, to już jest naciąganie. Różnica jest taka, że dobra interpretacja jest nieoczekiwana. Jak wychodzi coś co cię zaskoczy albo trochę zaboleje, to zwykle jest trafna.


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@marlenka50)
Połączone: 3 miesiące temu

To mnie zastanawia - mówicie, że trafna interpretacja boli albo zaskakuje. Ale czy nie jest tak, że każdy znajdzie w ogólnym opisie coś co go zaskoczyło albo trochę zabolało? Nie chcę być złośliwa, po prostu nie rozumiem jak to weryfikować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 577

@Marlenka50 to uczciwa wątpliwość. Nie ma stuprocentowego sposobu na weryfikację i każdy kto twierdzi inaczej, kłamie. Ale z mojego doświadczenia - kiedy karta trafia naprawdę, to nie jest takie 'aha, faktycznie'. To jest raczej 'kurczę, skąd to wiedziałem'. Inna jakość.


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@bernadka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale jak autor wątku ma w ogóle wiedzieć, że dobrze zinterpretował kartę, skoro szuka czegoś czego nie pamięta? To trochę błędne koło. Jak można potwierdzić coś o czym się zapomniało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 663

@Bernadka87 o, to jest dobry punkt. Bo jeśli zapomniałem o jakiejś zdolności, to jak karty mi pokażą, że ją znalazłem? Mam poczuć 'tak, właśnie to'? A co jeśli po prostu mi się spodoba ta interpretacja?


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Moim zdaniem to nie musi być natychmiastowe rozpoznanie. Przy snach jest podobnie - czasem śnię coś i przez kilka dni nie wiem co to znaczy, a potem coś się wydarza i puzzle się układają. Z kartami pewnie tak samo. Feliks, czy masz jakieś doświadczenie z tym, że interpretacja 'dojrzewała' z czasem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 577

@Sennaria tak, i to chyba najczęstszy scenariusz przy pytaniach o siebie. Rozkład który robiłem pod hasłem co powinienem rozwijać dał mi Kapłankę i przez tydzień myślałem, że to o intuicji w ogóle. Dopiero po pewnym czasie dotarło że chodzi o słuchanie - że potrafię słuchać w sposób który ludzie zapamiętują, a zupełnie tego nie doceniałem.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@walentyna78)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Feliks opisuje z Kapłanką jest piękne. Nigdy bym nie pomyślała, że słuchanie to zdolność którą można zapomnieć. To sprawia, że sama chcę zrobić taki rozkład. Czy przy tym pytaniu o zdolności powinnam użyć swojej własnej talii, czy lepiej nowej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 555

@Walentyna78 własna talia przy pytaniach o siebie jest zdecydowanie lepsza, jeśli już jakiś czas z nią pracujesz. Nie dlatego że jest 'naładowana' czy coś takiego, ale dlatego że dobrze znasz obrazy i twoje pierwsze skojarzenia z kartami są już przetarte. Nowa talia wymaga oswojenia, a przy pytaniu o coś tak wewnętrznego lepiej nie tracić energii na interpretowanie nieznanej symboliki.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@wiesia91)
Połączone: 3 miesiące temu

A czy ma znaczenie jaką talię się ma? Słyszałam że do różnych pytań pasują różne talie. Ja mam Rider-Waite i zastanawiałam się czy do czegoś takiego jak zapomniane zdolności nie lepiej byłoby mieć coś bardziej psychologicznego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Wiesia91 Rider-Waite jest akurat jedną z lepszych do takich pytań właśnie dlatego, że obrazy są narracyjne i łatwo przez nie wchodzić w skojarzenia. Talie bardziej abstrakcyjne, jak Thoth, mogą być cięższe jeśli dopiero zaczynasz eksplorować pytania o własne zapomniane sfery. Chyba że już ją znasz dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@wiesia91)
Połączone: 3 miesiące temu

Okej, to Rider-Waite zostaje. Ale mam jeszcze jedno pytanie - przy takim rozkładzie o zapomnianych zdolnościach, czy tasować z konkretną myślą, czy raczej po prostu z ogólnym zamiarem? Bo słyszałam różne rzeczy na ten temat i nie wiem co ma sens.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Wiesia91 to zależy od tego, co rozumiesz przez 'konkretną myśl'. Jeśli tasując myślisz o jakimś wyniku, który chciałabyś dostać, to już za bardzo zawężasz. Ale skupienie na pytaniu - co w sobie ignoruję, co przeszło mi przez ręce - jest jak najbardziej wskazane. To nie jest sprzeczność, tylko różnica między intencją a oczekiwaniem.


Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 474

@Ballen to rozróżnienie między intencją a oczekiwaniem jest dobre, ale jak ktoś dopiero zaczyna, to naprawdę trudno je od siebie oddzielić w praktyce. Czy masz jakiś sposób, który pomaga to wyczuć zanim się zacznie tasować?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Hortensja_D szczerze? Nie ma złotej reguły. Jedną rzecz mogę powiedzieć - jeśli czujesz, że trzymasz kartę która 'powinna' wyjść, to już jesteś po złej stronie. Ale jak jesteś spokojnie ciekawa wyniku, to zwykle jest dobrze. Pytanie do Ciebie - miałaś kiedyś sesję, gdzie wiedziałaś z góry czego szukasz i co wyszło?


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@szeptun)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, ale wróćmy do Feliksa i jego pytania bo się rozjeżdżamy. Feliks, robiłeś już w końcu jakiś rozkład pod to co zapomniałeś, czy wciąż na etapie planowania? Bo ta rozmowa trwa już długo a nie wiemy czy cokolwiek z tego wyszło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 577

@Szeptun robiłem coś w rodzaju próby - cztery karty, własny układ improwizowany. Ale nie jestem pewien czy dobrze to skonstruowałem. Pierwsza karta miała odpowiedzieć na to co ignoruję, druga co było kiedyś aktywne a przestało, trzecia co chce teraz wyjść na wierzch. Czwartą dodałem jako pytanie - co mi to blokuje. I utknąłem właśnie na czwartej, bo nie wiem czy ma sens dawać kartę na przeszkodę w rozkładzie o odzyskiwaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@otylka)
Połączone: 3 miesiące temu

Czwarta karta jako blokada - to akurat ma sporo sensu. Bez niej rozkład mówi 'masz to i to', ale nie mówi dlaczego dotąd nie widziałeś. I właśnie to 'dlaczego' jest często najważniejsze przy zapomnianych zdolnościach. Co wyszło na tę pozycję, jeśli mogę zapytać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 577

@Otylka wyszła Dziewiątka Mieczy. Klasycznie kojarzona z lękiem i ruminacją. I zastanawiałem się - czy to znaczy, że blokuję siebie przez zamartwianie się, czy może że sam lęk jest czymś co powinienem lepiej rozumieć i to jest ta zapomniana zdolność? Bo oba odczyty są możliwe.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Dziewiątka Mieczy jako blokada albo jako zdolność - to napięcie jest dla mnie czytelne. Przy snach często mam podobny problem z symbolami ciemności czy zamknięcia - mogą oznaczać przeszkodę, ale mogą też być informacją o wrażliwości, która jest zasobem. Jak się czułeś kiedy ją odwróciłeś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 577

@Sennaria nieswojo. I chyba o to chodzi - nie poczułem 'aha, to przeszkoda do pokonania'. Poczułem coś w stylu 'to jest moje'. Trudno to wyjaśnić lepiej. Może dlatego to pytanie o interpretację w tym kontekście wciąż mnie kręci.


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@marlenka50)
Połączone: 3 miesiące temu

Poczułem 'to jest moje' - ale to mnie właśnie niepokoi. Czy nie jest tak, że każdy mógłby powiedzieć to samo o dowolnej karcie, jeśli jest w odpowiednim nastroju? Nie chcę podważać doświadczenia, naprawdę, ale jak to odróżnić od zwykłego nastroju w danej chwili?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 348

@Marlenka50 to jest uczciwa wątpliwość i myślę, że właśnie dlatego ta rozmowa jest ciekawa. Ale powiem tak - jeśli robisz rozkład w kiepskim nastroju i karta mówi 'lęk', to łatwo powiedzieć 'tak, to ja'. Ale jeśli robisz go spokojnie, bez konkretnych emocji w tle, i ta sama karta daje to samo poczucie rozpoznania - to jest coś innego. Feliks, w jakim stanie byłeś kiedy to robiłeś?


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 577

@Iwetka spokojny. To nie był zły dzień. Właśnie dlatego ta karta mnie zaskoczyła - gdybym był zmęczony albo podenerwowany, to Dziewiątka Mieczy byłaby oczywistością. A tak nie była.


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@bernadka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Okej ale nadal nie rozumiem - co z tym teraz zrobiłeś? Bo fajnie że karta zaskoczyła, ale jak to przekuć w coś konkretnego? Masz wiedzieć że masz zdolność do... czego właściwie? Do odczuwania lęku? To chyba każdy potrafi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Bernadka87 nie zdolność do odczuwania lęku, ale do rozumienia go. To spora różnica. Dziewiątka Mieczy w kontekście zapomnianej zdolności może sugerować kogoś, kto kiedyś umiał rozpoznawać sygnały ostrzegawcze - własne i cudze - i przestał to traktować jako coś wartościowego. Czy to brzmi znajomo, Feliks?


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 577

@Ballen tak, i to mocno. Przez lata pracowałem z ludźmi w trudnych sytuacjach i byłem dość dobry w wyczuwaniu kiedy coś jest nie tak, zanim ktokolwiek powiedział to głośno. Przestałem myśleć o tym jako zdolności, bo uznałem że to zwykły lęk. I teraz siedzę tu i myślę, że może karty po prostu potwierdziły coś co wiedziałem, ale nie umiałem nazwać.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: