Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na rozwój osobisty - jakie karty powinny pojawić się by wskazywać postęp

Strona 3 / 3

Wpisy: 143
(@anielcia-ka)
Połączone: 2 lata temu

Tak, i to jest wbrew temu co mówila Pelcia58 wcześniej o kwartalnym przeglądzie z identycznym pytaniem. Masz tu napięcie które warto rozwiązać. Albo standaryzujesz pytanie żeby porównywać wyniki w czasie, albo elastycznie zmieniasz pytanie żeby wyciągnąć więcej z jednego rozkładu. Oba podejścia mają sens, ale do innych celów.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja to rozwiązałam tak że mam dwa tryby pracy. raz na kwartał robię identyczny rozkład z identycznym pytaniem - tylko do porównań. A między tymi datami robię sobie rozkłady z rożnymi pytaniami kiedy chcę coś zgłębić. Te drugie nie wchodzą do archiwum porównawczego. Trochę jak różnica między badaniem a eksploracją.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wandka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Zaklinaczka A jak długo prowadzisz to archiwum? I czy faktycznie udało ci się zobaczyć jakiś wzorzec w tych kwartalnych porównaniach?


Odpowiedz
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 440

@Wandka Jakieś dwa lata. Wzorce widać ale nie zawsze tam gdzie myślałam. Na przykład nie w konkretnych kartach które wychodzą ale w tym jak się zmieniają pozycje odwrócone kontra pionowe. I w tym jak zmienia się mój własny komentarz pod rozkładem.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

To co mówisz o komentarzu - to jest coś czego bym nie wymyślił. Nie sama karta, ale to co piszesz po rozkładzie. Czy to znaczy że archiwum samo w sobie jest bardziej wartościowe jako dziennik interpretacji niż jako zapis kart?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 440

@Kalikst Chyba tak. Bo karta to tylko bodziec. Wartościowe jest to co z niej wyciągasz i jak bardzo to sie zmienia z czasem.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@celestria)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale jak taki komentarz powinien wygladać? Czy to ma być interpretacja każdej karty z osobna czy raczej ogólne wrażenie z całego rozkładu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anielcia-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Celestria Nie ma jednej odpowiedzi, ale z praktyki powiem że najbardziej użyteczny jest komentarz który łapie co cię uderzyło w rozkładzie - co było zaskakujące, co cię rozśmieszyło lub zasmuciło, co odrzuciłaś. Nie analiza karta po karcie. To przychodzi samo kiedy piszesz.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Chcę wrócić do pytania Glifomistrza sprzed chwili, bo mi się kreci w głowie. On pyta czy pytanie jest ważniejsze niż karty i pozycje. A ja bym zapytała inaczej - co jest wskaźnikiem postępu: zmiana w kartach które wychodzą, czy zmiana w tym jak je interpretujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Mniszek86 Moim zdaniem zmiana w interpretacji jest bardziej wiarygodna. Karty są losowe w pewnym sensie interpretacja już nie. Jeśli rok temu Rycerz Mieczy budził we mnie lęk a teraz widzę w nim energię działania - to jest postęp niezaleznie od tego czy ta karta wychodzi częsciej czy rzadziej.


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@eleonorka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale skąd wiesz że to nie jest po prostu normalizacja? Może rok temu słusznie się bałaś Rycerza Mieczy, a teraz go ignorujesz bo przestałaś go słuchać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Eleonorka To jest dobre pytanie i właśnie dlatego potrzebujesz zewnętrznego punktu odniesienia. Notatki rozmowy z kimś kto cię zna albo konfrontacja z tym co faktycznie wydarzyło się w zyciu po tym rozkladzie. Sam odczyt nie wystarczy do weryfikacji postępu. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

A co z kartmi dworskimi? Pytam bo mam wrazenie ze one mi sie zmieniaja z czasem bardziej niz atuty. kiedys Krolowa Mieczy wygladata dla mnie jak zagrozenie, teraz czesto wyciagam ja jako cos do czego daze. Czy to tez moze byc wskaznik?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Nightshade Tak, i to jest jeden z lepszych wskaźników bo karty dworskie opisują typy energii i postaw, nie zdarzenia. Zmiana w tym jak reagujesz na konkretną kartę dworską może pokazywać realną zmianę w tym jak postrzegasz siebie lub innych. Ale zapisuj to - bo taka zmiana jest łatwa do przeoczenia jeśli nie masz punktu wyjścia. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 132
Rozpoczynający temat
(@glifomistrz)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, zbierając to wszystko razem - wychodzi mi że wskaźniki postępu w rozkładzie to nie jest lista kart które 'powinny się pojawić', tylko raczej jakościowa zmiana w kilku wymiarach. Zmiana w reakcji na karty, zmiana w stylu komentarza, zdolność do siedzenia z niejednoznacznością. Czy to jest jakis consensus czy za bardzo upraszczam?


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@rozmaryn)
Połączone: 2 lata temu

Dla mnie to brzmi sensownie ale brakuje mi jeszcze jednego wymiaru. Co z kontekstem życiowym? Jeśli rozkład pokazuje Gwiazdę i Słońce, a w życiu masz faktycznie okres spokoju i jasności, to jest spójność. Jeśli masz ten sam rozkład w środku kryzysu i interpretujesz go jako 'dobrze idzie' - tu bym była ostrożna.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@rozmaryn)
Połączone: 2 lata temu

I tu jest ten wymiar który mi brakowało przez całą rozmowe. Nie chodzi o to czy Gwiazda 'powinna' wychodzić przy postępie tylko czy to co widzisz w kartach ma pokrycie w tym co faktycznie przeżywasz. Bez tej konfrontacji z życiem cały odczyt wisi w powietrzu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@niedola08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 134

@Rozmaryn Ale to trochę odwraca logike rozkładu, nie? Jeśli sprawdzam karty przez pryzmat życia, to czy nie ryzykuję że po prostu szukam potwierdzenia tego co już wiem? Że mam kryzys, wiec interpretuję każdą kartę kryzysowo?


Odpowiedz
(@anielcia-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Niedola08 To nie jest odwracanie logiki, to jest weryfikacja. Różnica między potwierdzeniem a weryfikacją jest taka, że przy potwierdzeniu szukasz zgodności, a przy weryfikacji sprawdzasz też rozbieżności. Jeśli masz Gwiazdę w środku kryzysu i interpretujesz ją jako 'spokój który nadejdzie' zamiast 'spokój który mam teraz', to to jest informacja, nie przekłamanie.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@wandka)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie ta rozbieżność mnie bardziej interesuje niż zgodność. Czy ktoś miał tak, że rozkład wskazywał postęp, a życie nie potwierdzało? i co z tym zrobiliście?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 440

@Wandka Miałam. Rozkład wychodził mi z Esą Pucharów i Słońcem w pozycji na co dążę, a na zewnątrz było naprawdę ciężko. I wiesz co? W notatce napisałam że to mnie wkurza. Że rozkład kłamie. Po kilku miesiacach wróciłam do tej notatki i zobaczyłam że tamten okres był jednym z bardziej przełomowych, tylko że bolesnym. Karty nie kłamały, ja nie miałam jeszcze jezyka na to co się dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Ten przykład Zaklinaczki jest dla mnie bardzo konkretny. Czyli rozkład może być trafny ale 'przed czasem'? Że widzisz postęp który jeszcze nie doszedł do świadomości? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Kalikst To jest jedna z możliwości, ale ostroznie z tym wyjaśnieniem. Można nim uzasadnić dosłownie każdy rozkład retrospektywnie. 'Wtedy nie rozumiałam ale teraz wiem że miało rację' to jest pułapka. Pytanie jest czy masz jakiś sposób żeby odróżnić trafnośc opóźnioną od projekcji po fakcie.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Joasia trafnie to ujęła. To jest ta sama kwestia weryfikacji którą poruszala Anielcia.ka ale tu jest jeszcze ostrzejsza. Opóźniona trafność jest nie do zweryfikowania bo zawsze mozesz poczekać kolejny rok i powiedziec że teraz dopiero rozumiesz.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

OK ale czy nie jest tak z wiekszoscia symboli w zyciu? Czepiamy sie taortu, a przeciez jak cokolwiek interpretujesz - sen, zdarzenie - to tez mozesz powiedziec ze 'nie rozumilas wtedy'. Dlaczego tarot mialbym byc pod tym wzgledem surowiej oceniany? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Nightshade Nie chodzi o surowość oceny, chodzi o to że tarot jest tu jako sposób śledzenia postępu - to jest temat całego wątku. Jeśli ma służyć do czegoś konkretnego, to musi mieć jakieś kryterium skuteczności. Sen interpretujesz dla siebie, ale nie twierdzisz zwykle że sen jest dokładnym miernikiem twojego rozwoju osobistego.


Odpowiedz
Wpisy: 132
Rozpoczynający temat
(@glifomistrz)
Połączone: 2 lata temu

Chyba właśnie tu jest ten węzeł. Ja zaczynałem ten temat pytając o karty które 'powinny się pojawic' przy postępie, i dyskusja doprowadziła nas do wniosku że to złe pytanie. Ale teraz jestem ciekawy - jeśli nie lista kart nie opóźniona trafność to co faktycznie mogę powiedzieć po roku prowadzenia rozkładów że się rozwinałem?


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@eleonorka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Może po prostu nic pewnego? Nie mówię że tarot jest bezwartościowy, ale jako miernik postępu osobistego jest dość miękki. zmieniasz interpretacje - może to postęp, może normalizacja. Masz spójność z życiem - może trafność, może potwierdzenie. Skąd pewność?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anielcia-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Eleonorka Pewności nie ma i chyba nikt rozsądny nie obiecuje ze będzie. Ale 'miękki wskaźnik' to nie to samo co 'bezużyteczny'. Dziennik emocji też jest miękki, rozmowa z psychologiem też nie da ci wykresu postepu. Pytanie nie jest czy tarot daje pewność, tylko czy daje coś co bez niego byś przegapiła.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@celestria)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam jedno pytanie do bardziej doświadczonych. Czy wy faktycznie po czasie widzicie coś w tych archiwach co was zaskoczyło? Nie to co potwierdziło ale co było nieoczekiwane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 440

@Celestria Tak, i powiem ci co mnie zaskoczylo najbardziej. Nie zmiany w kartach ale to jak bardzo zmieniło się co piszę o tej samej karcie. Cesarzowa rok temu kojarzyła mi się z czymś ciężkim, z oczekiwaniami. Teraz piszę o niej zupełnie inaczej. To nie jest karta która się zmieniła.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@wandka)
Połączone: 2 lata temu

Czyli wróciliśmy do tego co mówiła Joasia wcześniej - że zmiana interpretacji jest bardziej wiarygodna niż zmiana w tym które karty wychodzą. Ale to znaczy że właściwie tarot jest tu tylko lustrem, a nie samodzielnym wskaźnikiem?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: