Chciałam zapytać o coś, co mnie od jakiegoś czasu zastanawia przy rozkładach. Chodzi o karty, które wyglądają prawie identycznie niezależnie od ułożenia - zarówno prosto jak i odwrócone. Myślę tu na przykład o Kole Fortuny, Świecie, Sile, ale też o niektórych kartach drobnych w pewnych taliach. Czy w ogóle ma sens ich czytanie jako rewersów? Bo technicznie jeśli karta jest symetryczna wizualnie, to nie da się stwierdzić że jest odwrócona - chyba że ktoś celowo zaznacza kierunek przed tasowaniem. Jak wy to rozwiązujecie w praktyce?
To zależy przede wszystkim od tego, jak tasujemy karty i czy wogóle uzywamy rewersów w danym rozkładzie. Ale pytanie jest głębsze niż sie wydaje - bo czy karta symetryczna może w ogóle wyjść odwrócona? Technicznie nie. Więc albo traktujesz ją zawsze jako wyprostowaną, albo musisz mieć jakiś inny system. Mnie ciekawi coś innego - czy zauważyłaś, że te symetryczne karty często nalezą do tych 'mocniejszych' w tarota? Jakby sama symbolika blokowała odwrócenie.
Wlasnie to 'mocniejszych' to uproszczenie, ktore prowadzi do bledow. Symetrycznosc karty nie ma zwiazku z jej waga w rozkladzie. Mam pytanie do Wandzisi - czy mowisz o konkretnej talii bo to ma znaczenie. W RWS Kolo Fortuny jest symetryczne pionowo ale nie poziomo, wiec da sie odwrocic. W innych taliach ten sam motyw jest juz pelnym kolem. Zanim odpowiemy na pytanie o sens czytania rewersu, warto wiedziec z czym dokladnie mamy do czynienia.
W Thocie to szczegulnie widać na Wszechświecie i na Magiku - obracasz i właściwie wygląda tak samo. Ja sobie z tym radziłam tak że przed tasowaniem kładłam wszystkie karty 'głową' w jedną strone, a póżniej jeśli wyciągnęła mi się karta i nie wiedziałam czy jest prosto czy nie, sprawdzałam po subtelnych różnicach w rysunku. Ale po prawdzie jeśli tego nie widać to znaczy ze karta nie chce byc czytana jako revers, przynajmniej tak mi sie wydaje.
Ja wogóle przestałam używać rewersów jakieś trzy lata temu i szczerze nie czuję żebym straciła na dokładności odczytów. Pozycja w rozkładzie robi robotę - karta w miejscu 'co blokuje' mówi mi tyle samo co revers. Ale rozumiem że to kwestia systemu, do którego się przyzwyczaiłaś.
Dobra, ale wróćmy do sedna bo mi gdzieś uciekło. Chodzi mi o karty lustrzane, nie o to czy używać rewersów wogóle. Konkretnie - czy ktoś spotkał się z taką sytuacją, że wyciągnął kartę, która WYGLĄDA jak symetryczna, ale kiedy przyjrzysz się uważnie to jednak nie jest? I czy wtedy czytacie ją inaczej?
Tak, to się zdarza. Gwiazda w większości klasycznych talii ma centralną gwiazdę symetryczną, ale postacie na kartach już niekoniecznie. W RWS kobieta jest nachylona w konkretną stronę, więc karta technicznie ma orientację. Ale pytanie Wandzisi jest chyba bardziej filozoficzne - co z kartami, które na prawdę, bez żadnych sztuczek, wyglądają tak samo z obu stron?
Przepraszam że wchodzę w środku, ale mam wrażenie że mówicie o dwóch róznych rzeczach naraz. Jedno to karty, które są wizualnie symetryczne. Drugie to karty, które mają podobne znaczenie prosto i odwrócone. To nie to samo, prawda? Można mieć kartę symetrycznie wygladajacą, ale z innym znaczeniem w rewersu - tylko że nie da się go fizycznie uzyskać.
A ja mam inne pytanie - co jeśli karta WYSZLA symetrycznie, tzn. nie wiesz czy jest prosto czy odwrócona, i to nie jest przypadek? Że tarot celowo nie daje ci tej informacji? Spotkałam się z taką interpretacją, że kiedy nie wiadomo - czytaj energię neutralnie, jakby karta była w zawieszeniu.
To co mówi Karmelia ma sens jako intuicja, ale mam z tym problem na poziomie praktycznym. Jak klientka pyta o konkretną sytuację to 'pomiędzy' bywa mało pomocne. Dla mnie karta symetryczna to sygnał żeby szukać odpowiedzi w kartach obok, a nie w samej karcie. Reszta rozkładu mówi ci czy ta energia działa konstruktywnie czy jest zablokowana.
Czytam tę dyskusję i mam wrażenie że trochę gubi się oryginalny sens pytania. Bo Wandzisia nie pytała czy używać rewersów tylko co to ZNACZY kiedy karta wygląda jak lustrzane odbicie. Czy to jest informacja sama w sobie? Jakiś sygnał od talii? Czy po prostu przypadek projektowania karty?
To jest właściwie pytanie o intencję projektanta talii kontra praktykę wróżbiarską. Bo jesli autor zaprojektował kartę symetrycznie celowo, to mógł zakładać że rewersy jej nie dotyczą. Ale jeśli to przypadek estetyczny - to już interpretujemy coś, czego tam nie ma. Genio, ty pracujesz z różnymi taliami od lat - masz zdanie na ten temat?
Wracajac do tego co napisala Anielcia - to rozroznienie miedzy intencja projektanta a praktyka jest kluczowe. Ale jest jeszcze trzecia mozliwosc, o ktorej nikt nie wspomnial. Crowley w Ksiedze Thotha explicite mówi o pewnych arkanach, ze nie maja tradycyjnego rewersu bo reprezentuja zasady ktore sa poza polarnoscia. Tak on to ujał. Czy to znaczy ze symetria wizualna i brak rewersu znaczeniowego zawsze ida w parze? Niekoniecznie. Ale w Thocie czesciej niz w innych taliach to sie pokrywa. 😉
nie ma takiej listy wprost, przynajmniej ja jej nie znalazlem. To bardziej wynika z filozofii stojacej za poszczegolnymi kartami. Atu o numerze zero - Glupiec - to klasyczny przykład. Jego energia jest tak otwarta, ze odwrocenie go zmienia... co wlasciwie? Tryb bladzenia? Kierunek skoku w przepasc? Rozne tradycje roznie to rozwiazuja.
Ale wlaśnie dlatego Głupiec to ciekawy przypadek - bo jest symetryczny znaczeniowo, ale niekoniecznie wizualnie. W RWS postać wyraźnie idzie w lewo i grozi jej pies. Odwrócona - idzie w prawo, pies jest gdzie indziej. Więc pytanie Wandzisi nabiera nowego wymiaru: czy mówimy o symetrii, którą WIDAC, czy o symetrii znaczeniowej, której nie widać gołym okiem?
A może właśnie o to chodzi? Że jeśli nie mozesz określić kierunku, to rozkład celowo ci nie daje tej informacji bo pytanie jest źle postawione albo sytuacja jest naprawdę niejednoznaczna? Nie mówię że tak jest na pewno ale jako hipoteza ma ręce i nogi.
Feniksa ma rację w tym sensie że to jest nieweryfikowalne. Ale z drugiej strony - ile w taro jest weryfikowalnego? Cała praktyka opiera się na interpretacji. Pytanie brzmi raczej czy ta konkretna interpretacja jest wewnętrznie spójna z resztą systemu, który stosujesz.
To co mówi Natalie to klasyczny problem każdego systemu wróżbiarskiego, nie tylko tarota. Ale wrócmy do konkretów - czy ktoś tutaj miał sytuację, że wyciągnął kartę, autentycznie nie wiedział jak ją obrócić, i próbował czytać? Co wtedy zrobiłes, jak wyszedłes z tego praktycznie?
No, ja miałam raz taką sytuację z Dwójką Mieczy w Thocie. Karta jest stosunkowo symetryczna, dwie skrzyżowane miecze. Usiadłam z tym dłużej i zaczęłam patrzeć na drobne szczegóły - cieniowanie, układ symboli w rogach. I wtedy zdałam sobie sprawę, że w tej konkretnej talii projektant jednak zostawił małą asymetrię. Więc może odpowiedź jest taka: sprawdź naprawdę uważnie zanim uznam kartę za symetryczną.
Wandzisia ma racje - ja tez to zrobiłam z kilkoma kartami i okazało się że w Thocie prawie każda ma jakaś drobną asymetrię jeśli popatrzysz na kolory albo grubość linii. Projektant chyba to celowo zostawił. Ale mam pytanie - czy ktoś sprawdzał inne talie, nie tylko Thoth? Bo np. Tarot de Marseille ma zupełnie inne podejście do całego tematu rewersów.
Przepraszam, moze głupie pytanie ale co dokładnie daje ta asymetria w rogach karty? Tzn. rozumiem że pozwala ustalić kierunek ale dla mnie jako osoby która dopiero zaczyna - skąd wiadomo które rogi patrzeć? W instrukcji do talii to jest napisane czy trzeba samemu dojść?
Też jestem stosunkowo niedaleko na początku drogi z kartami i powiem szczerze - ten wątek pomógł mi zrozumieć że to o co pytałam wcześniej, 'energia w zawieszeniu', to może nie być odrębna kategoria, tylko po prostu mój sposób na poradzenie sobie z niewiedzą. Marianka miała rację że w praktycznej pracy z klientem to nie wystarczy.
Ale Czarnobog, to jest trochę odpowiedź 'każdy robi jak chce' i to mnie nie satysfakcjonuje. Musi być jakaś logika wewnętrzna. Czy karty lustrzane to jest kwestia talii, systemu który stosujesz czy może pozycji w rozkładzie? Bo mi się wydaje że to nie jest jednakowo ważne we wszystkich miejscach rozkładu. Karta symetryczna na pozycji 'wynik' to co innego niż na pozycji 'co nieświadome'.
Poczekaj Genio, to jest bardzo ciekawe ale też trochę niepokojące. Jeśli pozycja 'przejmuje' znaczenie to po co w ogóle patrzeć na rewers? Czy nie prowadzimy się wtedy do sytuacji gdzie karty mogłyby być tylko symbolami bez orientacji i rozkład nadawałby całe znaczenie? Mam notatki gdzie dokładnie to sprawdzałam i jakoś mi to nie wychodzi tak prosto.
To co Karinka mówi to jest chyba najuczciwsza obserwacja w całym wątku. I ona de facto wskazuje na problem, który mamy z kartami lustrzanymi - nie mamy żadnego sposobu żeby sprawdzić interpretację przed faktem, bo zawsze możemy ją dopasować po. Czy ktoś tutaj robi coś co pozwala tę pętle przerwać?
No, ja próbowałam kiedyś zapisywać interpretację zaraz po rozkładzie, dosłownie zanim cokolwiek się wydarzyło, i potem wracać. Z kartami symetrycznymi zapisywałam OBIE możliwe interpretacje obok siebie i zaznaczałam która 'czuła się' bardziej słuszna. Nie jest to może najbardziej naukowe, ale przynajmniej mam ślad co myślałam zanim wiedziałam jak wyjdzie.
Wandzia, ale właśnie to 'czuła się bardziej słuszna' to jest właśnie to co próbujemy zrozumieć, nie? Skąd wiemy że to intuicja a nie po prostu wola żeby jedna wersja była prawdziwa? Pytam serio, bo sama to robię i nie wiem czy mi to pomaga czy tylko uwiarygodnia to co chcę widzieć.
