Przechodzimy przez rozwód od pół roku i utknęłyśmy z mężem na podziale mieszkania i działki. Adwokaci swoje, ale ja chciałam zobaczyć, co karty mówią o tym, jak to się potoczy finansowo. Zrobiłam sobie rozkład na 5 kart - pozycja tego co jest teraz, co blokuje, co on wnosi do tej sytuacji, co ja wnoszę, i co może wyniknąć. Wyszły mi: Cesarz odwrócony, Pięć Monet, Sprawiedliwość, Rycerz Buław odwrócony i Sędzia. Cesarz odwrócony mnie niepokoi, bo skojarzyłam go z dominacją i kontrolą, ale na opak. Czy ktoś robiło podobny rozkład i jak interpretować takie układy? Szczególnie ta Sprawiedliwość na pozycji "co ja wnoszę" - nie wiem czy to dobrze czy źle.
Sprawiedliwość na pozycji "co ty wnosisz" to akurat jeden z bardziej czytelnych sygnałów w takim kontekście. Karta ta dosłownie dotyczy prawa, umów, kontraktów i wyrównania. W sprawach majątkowych przy rozwodzie to może oznaczać, że twoja strona ma silne argumenty formalne albo że po prostu świadomie podchodzisz do tego jak do procesu prawnego, nie emocjonalnego. To nie jest ani dobre ani złe - to neutralna postawa wobec faktów. Ale powiedz mi więcej o tym Sędzim na końcu. To był Sąd Ostateczny z twojej talii, tak? Bo to karta absolutnego zakończenia i oceny - może sygnalizować, że ta sprawa dojdzie do jakiegoś ostatecznego rozstrzygnięcia, niekoniecznie sądowego, ale definitywnego
Właściwie to mnie bardziej interesuje ten Cesarz odwrócony jako "co jest teraz". Jak to rozumiesz, Gruszanka? Bo Cesarz na opak to dla mnie albo mężczyzna który stracił grunt pod nogami finansowo, albo ktoś kto próbuje kontrolować przez pieniędze ale mu sie to wymyka. W kontekscie podziału majątku - czy twój mąż ma teraz jakieś problemy finansowe których ty nie znasz do końca? Bo tu może leżeć pies pogrzebany jeśli chodzi o to dlaczego negocjacje stjoą.
Pięć Monet jako blokada to bardzo ciekawe. Zapisałam sobie ten rozkład bo sama mam w notatkach kilka układów finansowych i ta karta na pozycji blokującej pojawia mi się regularnie w sytuacjach gdzie jedna ze stron boi się zostać z niczym. Gruszanka, mam pytanie - kiedy robiłaś rozkład, myślałaś o sobie czy o całej sytuacji? Bo to może zmieniać, czyją energię karta przejęła.
Myślałam właśnie o obu stronach, o tym jak każde z nas wchodzi w te negocjacje. Więc ta intencja była świadoma. I tak, Rycerz Buław odwrócony na jego pozycji - to pasuje, on kilka razy zmieniał zdanie, raz się zgadzał na coś, raz odwoływał przez adwokata. Bardzo trudno cokolwiek ustalić.
Czytam ten watek i mam pytanko - czy jak sie robi rozkład na sprawy prawne to nie powinno się najpirw wyczyścić talii jakoś? Bo może mieć nasze emocje w kartach i wtedy wyniki będą przekłamne? Przepraszam jeśli to podstawowe pytanie ale chcę zrozumieć.
Nigdy bym nie pomyślał, że tarot może pomóc w takich sprawach jak podział majątku. Ale jak patrzę na te karty to rzeczywiście brzmią trafnie. Ten Sędzia na końcu - to ma być wyrok sądu dosłownie? Znaczy karty przepowiadają że sprawa trafi do sądu?
Ja chcę ugodę, on oficjalnie też, ale działania wskazują na co innego. Dlatego karta Sędziego mnie zastanawia - czy to znaczy że w końcu sprawy same się "osądzą", niezależnie od naszych deklaracji? Jestem skłonna w to wierzyć po tym co widzę.
no nie wiem, Dorzucę coś z innej strony - data kiedy zaczęłaś ten rozkład ma znaczenie numerologiczne. Jeśli chcesz, podaj mi dzień i powiem ci jaka była wibracja tego dnia. Przy sprawach finansowych i prawnych dzień dziewiątki albo czwórki mocno wpływa na to co karty odzwierciedlają. To nie jest tylko ezoteryczne gadanie - widziałam to wielokrotnie i zależy mi żeby interpretacja była pełna, nie urwana. 😉
Pora dnia ma znaczenie przy rozkładach, szczególnie księżycowe godziny nocne są inne od słonecznych dziennych. Po dwudziestej drugiej to już czas ciszy, refleksji, intuicji - dobry do wróżb ale może wyciągać więcej lekow niż nadziei. Stąd ten Pięć Monet jako blokada mógł tak mocno zaistnieć. Zrobiłaś to kiedy byłaś zmęczona emocjonalnie?
Dziękuję wszystkim za te wyjaśnienia, czytam i uczę się. Chciałem zapytać - czy przy takich poważnych sprawach jak rozwód lepiej robić rozkład samemu czy prosić kogoś neutralnego? Mam wrażenie że jak się jest w środku takiej sytuacji to ciężko być obiektywnym.
Wróciłam do sprawdzenia daty - robiłam ten rozkład w środę wieczorem, konkretnie 12. liczba miesiąca. Indigo, czy to coś mówi? :/
Dwójka plus jeden to trójka,ale liczy się tez pełna data z miesiącem i rokiem. Bez tego nie powiem ci nic konkretnego, bo wibracja dnia to wypadkowa całości, nie sama liczba. Podaj mi całą datę na PW jeśli nie chcesz publicznie, to ci wyliczę.
Słuchajcie, wróćmy na chwilę do kart Gruszanki, bo mam pytanie które mnie trapi. Ten Cesarz odwrócony - ona wspominała że pasuje do tego że mąż ukrywa coś w firmie. Ale jak karta może "wiedzieć" o czymś tak konkretnym jak dokumenty finansowe? Przepraszam że pytam tak dosłownie po prostu próbuję zrozumieć na czym to polega.
Dokładnie to co Wajdelota napisał. Poza tym Cesarz to archetyp struktury, władzy, zasobów - odwrócony te wszystkie obszary zakłóca. W sytuacji gdzie jeden partner ma firmę a drugi nie ma wglądu, to karta wręcz się sama nasuwa jako interpretacja. Nie ma w tym nic magicznego w sensie dosłownym. 😀
To jest chyba najważniejsze pytanie w całym wątku i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Dlatego właśnie prowadzę notatki z rozkładów i wracam do nich po jakimś czasie. Jak za miesiąc patrzę na to co się wtedy układało i widzę że się sprawdziło - to nie był tylko mój lęk. Ale w momencie robienia rozkładu? Ciężko stwierdzić.
Mam może głupie pytanie ale - czy nie można by zrobic powtórnego rozkładu teraz, w innym nastroju i porównac? Żeby sprawdzić czy te same karty wychodzą czy zupełnie inne?
Dorzuce coś z boku bo nikt jeszcze nie wspomniał - Gruszanka, czy w rozkładzie pojawiły się jakieś karty monet w układzie prostym, nie odwróconym? Pytam bo cały wątek kręci się wokol kart zaburzonych i blokad, a mnie interesuje co karty mówią o tym co faktycznie masz i na co możesz liczyć, nie tylko co blokuje.
No właśnie, i to jest karta bardzo konkretna, materialna. As Monet na pozycji wyniku to nie jest wishful thinking - to jedna z mocniej zakorzenio... powiedziałbym "twardych" kart w sensie doslownym. Nie miga, nie jest dwuznaczna jak wiele innych. masz ją w prostym ustawieniu?
As Monet jako wynik przy Cesarzu odwróconym jako energia obecna - to ciekawe zestawienie. Jakby stary porządek finansowy (ten kontrolowany przez niego) się rozsypuje, a nowy - twój własny - dopiero kiełkuje. To wcale nie jest zła wróżba, Gruszanka.
Dobrze że Wajdelota to powiedział. Czytałam ten wątek i trochę mnie niepokoiło że rozmowa idzie w stronę "karty pokażą co będzie" zamiast "karty pomagają zobaczyć co robić". As Monet jako potencjał ma sens - ale kto aktywuje ten potencjał? Gruszanka, masz dobrego adwokata?
To co właśnie napisałaś jest chyba najbardziej wartościową rzeczą w tym wątku. Tarot jako sposób na zrozumienie własnych emocji przed ważną rozmową czy negocjacją - to ma sens niezależnie od tego jak ktoś patrzy na wróżbiarstwo. Uświadomiłaś sobie strach, możesz teraz z nim świadomie pracować. Rozmawiałaś z adwokatką o tym że ten lęk przed "wyjściem z niczym" może wpływać na twoje decyzje?
Przepraszam że wchodzę bo dopiero śledzę wątek od jakiegoś czasu - chciałam zapytać czy ktoś wie jakie karty lub rozkłady są dobre konkretnie do pytań o to czy druga strona ukrywa majątek? Bo widzę że Gruszanka to intuicyjnie odczytała z Cesarza, ale czy jest jakiś rozkład który wprost to adresuje? 😉
Dokładnie dlatego ten rozkład Gruszanki jest tak ciekawy - ona pytała o siebie, a Cesarz odwrócony wyszedł w miejscu zewnętrznych wpływów. Karta sama wskazała na coś poza nią. Nie trzeba pytać wprost "czy on coś ukrywa", żeby to zobaczysć.
Czas to właśnie to czego tarot nie robi dobrze, i lepiej żeby każdy kto zaczyna tę drogę to wiedział. Karty pokazują energię i kierunek, nie kalendarz. Są co prawda metody - pory roku przez żywioły, numerologia kart, niektórzy patrzą na asy jako "szybko" - ale to wszystko bardzo przybliżone.
Powiem cos z własnego doswiadczenia bo też byłam w podobnej sytuacji parę lat temu. Robiłam kolejne rozkłady jeden za drugim bo chciałam tej pewności o czasie i tylko się bardziej kręciłam w kółko. Dopiero jak odpuściłam pytanie "kiedy" i zaczełam pytać "co teraz" - karty zaczęły mi dawac konkretne wskazówki.
To jest mocna informacja. Pięć Monet na "przeszkodach wewnętrznych" mówi że twój lęk o biedę może sprawiac że będziesz sie godzic na za mało żeby tylko miec to szybko za soba. Widziałaś to tak?
