Słuchajcie, bardzo mnie poruszyło to całe zagrozenie telegonią i postanowiłam wam pomóc! 🙂
Oferuję RYTUAŁ, który znosi energetyczny odcisk „pierwszego razu”, wiem że wiele osób tego szuka i naprawde chce się z tego uwolnic.
Żeby sie zgłosić, trzeba jak zwykle napisać wierszykiem, krótszym, dłuższym, jak natchnienie pozwoli 😀 pamiętacie poprzednie poezje? To była piękna tradycja i cieszę się że wracamy do tego zwyczaju!
Proszę tylko o poważne prośby, dobra? Zalezy mi żeby ten rytuał trafił do tych, którzy naprawdę tego potrzebują...
powrót prawdziwej Marleny by mnie cieszył, chociaz telegonii sie nie boję...
Słyszałem że Marlena wróciła do stawiania kart i znowu pomaga tym, którzy potrzebują dobrej rady. Telegon to już nie dla mnie w tym wieku, ale gdyby Marlena miała ochotę podzielić sie radą w wątku, to chętnie posłucham.
Dokładnie tak... a ja bym sie zapytał jeszcze o to kiedy wróce do zdrowia, bo ze sprawnoscią u mnie nie najlepiej teraz
Szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem o co w tym wszystkim chodzi, Marleno, ale podobno jak coś się spłodzi to dobrze... w każdym razie nie wiem czy piszesz poważnie czy nie, ale zapisuję się na tę twoją jażnię. Jeśli możesz coś z tym zrobić, połącz moją jażnię z Jej jażnią i rób z tym co uznasz za stosowne. Pozdrawiam serdecznie.
Chodzi mi o to, że ta osoba, od której chcesz tych uczuć... ona po prostu nie jest dla ciebie. Wiesz, jakbyś był troche zaczarowany, uzależniony od niej, ale to nie ta droga. Wasze ścieżki idą w różnych kierunkach, nie ma sensu na to liczyc 🙁
no nie jestem za dobra w rymowanie 🙂 ale mam jedno pytanie do Ciebie Telko... czy jest szansa ze w tym roku spotka mnie jeszcze jakiś romansik albo chociaż troche miłości? bardzo bym chciała wiedziec...
no więc złożyłam w końcu pismo do sądu w sprawie rozwodu. ale teraz siedzę i zastanawiam sie czy on nie zacznie walczyć i przeciągać tego w nieskonczonosc... trochę się tego boję szczerze
Dzień dobry, Marleno 🙂
Mam do Ciebie dwa pytanka jeśli wolno... pierwsze to zawodowe, bo strasznie jestem ciekawa gdzie mnie los w pracy posadzi. Przy biurku to bym chętnie skończyła, takie tam moje marzenie, ale co naprawdę przyniesie przyszłość to nie wiem i dlatego pytam 🙂
A drugie to już wiadomo o czym, bo chyba każda z nas pyta o to samo na tym forum, hehe... chodzi mi o pana przeznaczonego. Kiedy nasze drogi się w końcu przetną, jak to spotkanie może wyglądać, w jakich okolicznościach... no wlasnie te szczegóły mnie najbardziej kuszą jeśli coś byś widziała to chętnie posłucham 🙂
Pozdrawiam serdecznie!
witam, też bym chciał wiedzieć co mnie czeka w przyszłości... konkretnie chodzi mi o to czy serce kiedyś przestanie mi krwawić i czy uda mi się jeszcze kogoś pokochać 🙂
ps. serio, bardzo bym chciał żeby ktoś wrzucił te rytuały o których była mowa wcześniej w wątku... bo szczerze trochę mi umknęło 🙂
Marleno, słyszałam że wróciłaś i bardzo się cieszę 🙂 nie jestem dobra w rymach więc nie będę się starać, ale chciałabym zapytać o swoje życiowe drogi, bo trochę się pogubiłam...
Mam takie jedno ważne pytanie, kiedy wyjdę za mąż? i czy to będzie ten chłopak z którym teraz chodzę, czy może ktoś zupełnie inny?
Rozstałam sie z nim jakiś czas temu, bo miałam dość jego nastrojów i ciągłych humrów... ale nie wiem czy dobrze zrobiłam. Czy on wróci do mojego życia jako ten jedyny, czy powinnam szukać gdzie indziej?
Będę bardzo wdzięczna za jakąkolwiek wróżbę w tej sprawie 🙂
Cześć Marleno, cieszę się że wróciłaś 🙂
mam brata, jest trochę nieśmiały ale bardzo dobry człowiek i jakoś mu w życiu nie idzie, nie ma szczęścia... zastanawiam się czy mogłabyś rzucić dla niego okiem w karty? Chodzi głównie o to że teraz nie ma pracy i myśli żeby ruszyć z jakimś własnym biznesem, tylko nie wiem czy to ma sens, czy coś z tego wyjdzie.
i jeszcze jedno, hmm, może trochę niemądre pytanie ale mam też taką cichą nadzieje że może kiedyś powiększy rodzinę... bardzo chciałabym zostać ciocią, to moje takie marzenie 🙂 czy widzisz w kartach choćby małą szansę na coś takiego?
Marleno... moja żona Renata... mam takie przeczucie, takie głębokie wewnętrzne, że coś jest nie tak między nami. Chciałbym wiedzieć czy ta droga którą razem kroczymy, ja i Renata, jest nam pisana na dlugo, czy też los ma dla nas inne plany i nasze ścieżki się rozejdą.
no Marleno, jak już jesteś z powrotem to może powiedz coś konkretnego bo ciekawi mnie bardzo jedna rzecz... czy uda mi sie poukładać to swoje życie w końcu, czy nadal będę ronił łzy po kryjomu? i czy kiedys przyjdzie ten czas że zapomnę o Nim i zacznę sie w końcu cieszyć z tego co mam?
dobra, mam takie pytanie bo coś mi nie daje spokoju i muszę to wreszcie wyjaśnić... Poznałam pewnego pana w pracy, wydaje się mną zainteresowany, ale zastanawiam się czy w ogóle powinnam na to reagować. Chciałam zapytać jak widać rozwój tej znajomości, bo o ile dobrze pamiętam, był tu kiedyś wyworóżony jakiś romans i zastanawiam się czy przypadkiem ten pan nie jest właśnie tym o którym była mowa?
I jeszcze jedno tylko dodam, mój były, czy jest szansa że jeszcze go spotkam na swojej drodze? Czy mam już spokój z tej strony i ten rozdział jest zamknięty?
cześć Marleno, dobrze że wróciłaś 🙂
mam takie małe rozterki i pomyślałem że może tu zapytam. mam zaplanowany urlop ze znajomą i zastanawiam sie czy to wypal... czy w ogole sie dogadamy mimo że jestesmy dość różne od siebie? 🙂
