Robię sobie rozkład na cykl spraw i w pozycji lekcji do nauki wyszła mi Koło Fortuny. Szczerze mówiąc trochę się zdziwiłam, bo myślałam, że dostanę coś bardziej... konkretnego? Koło Fortuny kojarzy mi się głównie ze zmianami i losem, ale co to znaczy jako lekcja? Że mam się nauczyć akceptować zmiany? Że nie mam kontroli? Czuję, że to gdzieś głębiej, ale nie potrafię tego uchwycić.
A w jakim rozkładzie to było? Bo pozycja lekcji dużo zmienia jeśli chodzi o interpretację. Inne znaczenie będzie, gdy to pierwsza karta, a inne jeśli to środek czy finał rozkładu.
Koło Fortuny jako lekcja to bardzo ciekawe ustawienie. Powiem Ci, że to niekoniecznie znaczy tyle co akceptacja zmian w takim potocznym sensie. To karta cykli, tak, ale też karta tego, że jesteśmy częścią czegoś większego niż nasz własny plan. Mam jedno pytanie: co się teraz dzieje w Twoim życiu, że w ogóle robiłaś ten rozkład? Bo kontekst pytania mocno zmienia to, jak tę kartę czytać.
A nie może po prostu oznaczać, że coś dobrego nadchodzi? Koło Fortuny to w końcu też szczęście i dobra passa. Zawsze myślałam, że to jedna z tych lepszych kart w talii. Czy w pozycji lekcji to naprawdę tak mocno zmienia jej wydźwięk?
