Mam problem, który wraca co jakiś czas i za każdym razem kończy się tak samo. Nie chcę robić konkretnego pytania o wynik, bo to mnie mniej interesuje - bardziej zastanawiam się, skąd to się w ogóle bierze. Czy jest jakiś rozkład, który pokaże mi ukrytą przyczynę i ewentualnie kiedy ta sytuacja się zmieni? Coś w stylu rozkładu czasowego, ale nie tylko "co będzie", tylko też "dlaczego ciągle tak jest". Nie wiem czy dobrze to formułuję.
Rozumiem co masz na myśli i myślę, że całkiem dobrze to formułujesz. Zanim cokolwiek zaproponuję - czy mógłbyś powiedzieć coś więcej o tym problemie? Nie musisz wchodzić w szczegóły, ale chodzi mi o to, czy to coś zewnętrznego, np. sytuacja w pracy, relacje, czy raczej czujesz, że to wzorzec wewnętrzny, który się powtarza? Bo to naprawdę zmienia podejście do wyboru rozkładu i źle dobrana struktura może dać odpowiedź na zupełnie inne pytanie niż to, które naprawdę chcesz zadać.
