Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czasowy rozkład - kiedy nastąpi zmiana?


Wpisy: 756
Rozpoczynający temat
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Mam problem, który wraca co jakiś czas i za każdym razem kończy się tak samo. Nie chcę robić konkretnego pytania o wynik, bo to mnie mniej interesuje - bardziej zastanawiam się, skąd to się w ogóle bierze. Czy jest jakiś rozkład, który pokaże mi ukrytą przyczynę i ewentualnie kiedy ta sytuacja się zmieni? Coś w stylu rozkładu czasowego, ale nie tylko "co będzie", tylko też "dlaczego ciągle tak jest". Nie wiem czy dobrze to formułuję.


Odpowiedz
9 odpowiedzi
Wpisy: 2331
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Rozumiem co masz na myśli i myślę, że całkiem dobrze to formułujesz. Zanim cokolwiek zaproponuję - czy mógłbyś powiedzieć coś więcej o tym problemie? Nie musisz wchodzić w szczegóły, ale chodzi mi o to, czy to coś zewnętrznego, np. sytuacja w pracy, relacje, czy raczej czujesz, że to wzorzec wewnętrzny, który się powtarza? Bo to naprawdę zmienia podejście do wyboru rozkładu i źle dobrana struktura może dać odpowiedź na zupełnie inne pytanie niż to, które naprawdę chcesz zadać.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Paradoxa Raczej coś wewnętrznego. Sytuacje są różne za każdym razem, ale mam wrażenie, że zawsze kończę w tym samym miejscu. Jakby coś we mnie powodowało, że to się zapętla. Też nie wiem jak inaczej to opisać. Właśnie dlatego interesuje mnie nie tylko "kiedy", ale też "dlaczego" - bo samo "kiedy" nic mi nie da, jeśli nie rozumiem mechanizmu.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Paradoxa A powiedz mi - skoro już pytasz o wewnętrzny wzorzec - czy przy takich przypadkach w ogóle sensowne jest używanie rozkładu czasowego? Bo mam wrażenie, że czas jest tutaj sprawą wtórną. To co opisujesz brzmi jak klasyczny temat na rozkład przyczynowo-czasowy. Są dwa podejścia - jedno to rozkład podkowy, który układa karty na linii czasu i pokazuje przeszłość, teraźniejszość i możliwy kierunek. Drugie to coś, co ja robię przy takich powtarzających się wzorcach: wyciągam osobno kartę korzenia, kartę blokady i kartę wyjścia. Nie jest to żaden oficjalny rozkład, ale przy pętlach działa lepiej niż standardowy keltyk. Ciekawi mnie czy ktoś jeszcze próbował czegoś podobnego.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2299

@Rasphul A jak ty wtedy interpretujesz relację między korzeniem a blokadą? Bo mnie zawsze zastanawia, czy to są dwie oddzielne energie, czy raczej ta blokada wynika bezpośrednio z korzenia. Pytam bo sam miałem kiedyś podobną sytuację i przy tym układzie wychodziły mi karty, które wydawały się sprzeczne - i nie wiedziałem co z tym zrobić. Czy taka sprzeczność to błąd w interpretacji, czy może właśnie o to chodzi?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Whisper Dobre pytanie. U mnie to działa tak, że korzeń to nie jest przyczyna w sensie "zrobiłem coś złego", tylko raczej najgłębsze przekonanie albo emocja, z której ten wzorzec wyrasta. Blokada to już coś bardziej aktualnego, co uniemożliwia wyjście. Mogą być sprzeczne - i to jest właśnie cenne, bo ta sprzeczność mówi więcej niż każda z kart osobno. Jakie karty tobie wyszły, jeśli mogę zapytać? Bo jestem ciekawa czy to były karty z tej samej rodziny, czy zupełnie różne żywioły.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1690

@Rasphul To co opisujesz z tym korzeniem i blokadą jest bardzo bliskie temu, o czym ja myślę przy takich pętlach. Ale chcę dodać jeszcze jedno - pytanie do rozkładu musi być sformułowane inaczej niż "kiedy się zmieni". Jeśli pytamy o czas, karty często pokazują go jako coś warunkowego, nie liniowego. Czyli nie "zmiana nastąpi w sierpniu", tylko "zmiana nastąpi, gdy..." i tu wychodzi warunek. Przy takiej sytuacji jak opisana na początku tematu, zamiast pytać "kiedy", może warto zapytać "co musi się zmienić, żeby to ustało". Inna intencja, inne karty. Czy ktoś próbował takie pytanie warunkowe faktycznie zadawać i co z tego wyszło?


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 348

@Gebda Ale czy to nie zmienia całego charakteru rozkładu? Bo temat mówi o rozkładzie czasowym, a jeśli zmieniamy pytanie z "kiedy" na "co", to wchodzimy bardziej w rozkład przyczynowy. Nie mówię, że to źle - tylko zastanawiam się, czy da się to sensownie połączyć w jednym układzie, czy lepiej robić dwa osobne. Mam też drugie pytanie - czy takie warunkowe pytanie nie powoduje, że karty pokazują rzeczy zbyt ogólne, zamiast konkretnych wskazówek?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1690

@Natalie09 Tak, da się i właśnie o to mi chodziło. Rozkład podkowy albo siedmiokartkowy czasowy można rozszerzyć o jedną dodatkową kartę - właśnie tę z warunkiem zmiany. Wtedy masz i oś czasu, i odpowiedź na "dlaczego to trwa". Sama tak robię gdy ktoś przychodzi z pytaniem o powtarzający się schemat. Chociaż zastanawiam się, czy ta dodatkowa karta nie zaburza odczytu całości - jak ty to czujesz w praktyce? I wracając do pytania o ogólność - u mnie jest akurat odwrotnie, ta karta warunkowa bywa najbardziej konkretna z całego układu.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1114

@Gebda To bardzo ciekawe co mówisz o tej karcie warunkowej, bo nawiązuje do czegoś, co sama obserwuję. Przy takich pętlach często wychodzi Księżyc albo karty z elementem wody i zazwyczaj oznacza to, że coś jest zamiecione pod dywan. Jak robiłam sobie rozkład przy podobnym problemie, Księżyc wychodził za każdym razem na pozycji przyczyny i dopiero jak to przepracowałam, karty przestały go pokazywać. Ciekawe czy u innych też tak to wyglądało - że jakaś karta się powtarzała aż do momentu, kiedy coś faktycznie się zmieniło? I czy to był zawsze ten sam rozkład, czy różne układy, a karta i tak wracała?


Odpowiedz
Udostępnij: