Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Uzdrawiająca rozmowa - potrzebuję porady na początek


Wpisy: 2709
Rozpoczynający temat
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Mam taki plan na zmianę w swoim życiu, chodzi o uzdrowienie relacji z jedną osobą. Zanim zacznę działać, chciałbym się upewnić, że to ma sens. Który rozkład najlepiej pokaże mi, czy mój plan jest skuteczny? Czy w ogóle tarot odpowie na takie pytanie?


Odpowiedz
9 odpowiedzi
Wpisy: 648
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

Zanim cokolwiek polecę, chciałabym wiedzieć więcej o tym planie. Bo jedno to sprawdzić, czy coś zadziała, a drugie to zobaczyć, co leży u podstaw całej sytuacji. Czy chodzi ci o jedno konkretne działanie, czy o cały proces tej zmiany? I czy ta relacja jest teraz zamrożona, czy raczej macie jakiś kontakt, tylko trudny?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1127

@Dobema racja, bo to dość istotne rozróżnienie. Jak plan jest jednokrokowy, to można spokojnie użyć prostego układu trzech kart: przeszłość sytuacji, obecny stan i perspektywa po działaniu. Ale jak to bardziej złożone, keltski krzyż da więcej kontekstu. Mam do ciebie pytanie, bo piszesz o podstawach sytuacji - jakie pozycje w rozkładzie to dla ciebie pokazują? Czy ustawiasz wtedy własne pozycje, czy trzymasz się klasycznego keltskiego?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2709

To jest złożone, nie da się tego sprowadzić do jednego kroku. Chodzi o serię rozmów, które chcę przeprowadzić z tą osobą, stąd tytuł wątku. Mam konkretny scenariusz w głowie, ale nie wiem, czy ta osoba w ogóle będzie otwarta. I właśnie to mnie najbardziej blokuje przed działaniem. @Dobema, odpowiadając na twoje pytanie - kontakt mamy, ale napięty. Nie jest tak, że się nie odzywamy, ale jest między nami coś niedomówionego.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

A tarot w ogóle potrafi powiedzieć, jak ktoś inny zareaguje? Myślałam, że karty dotyczą bardziej nas samych niż innych ludzi. Czy ktoś miał doświadczenie z rozkładem, gdzie wyraźnie widać było energię drugiej strony? Bo mnie zawsze uczono, że nie pytamy o innych, tylko o siebie w relacji z innymi - i zastanawiam się, czy to reguła, czy tylko jedno z podejść.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1552

@Mara to zależy, jak podejdziesz do pytania. Karty nie powiedzą ci, co zrobi drugi człowiek, bo to nie jest wróżenie z przyszłości w sensie dosłownym. Ale mogą pokazać energię relacji, blokady i to, co ty wnosisz do tej sytuacji. Dla mnie keltski krzyż przy takich pytaniach ma sens, bo ma pozycję na wpływy zewnętrzne i na to, czego nie widzisz. A to przy relacjach bywa kluczowe. Tylko mam pytanie do ciebie - skąd to przekonanie, że karty dotyczą tylko nas samych? Czy to coś, co wyczytałaś, czy ktoś ci tak powiedział?


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 624

@Ismer ciekawe, że to rozróżniasz. Ja akurat uważam podobnie co do energii relacji, ale zastanawiam się, czy przy napięciu, o którym pisze Indraphoros, keltski nie wyciągnie zbyt dużo naraz. Mam pytanie do osoby pytającej: czy rozmawiałeś już z tą osobą na jakikolwiek temat tej relacji, czy to ma być pierwszy krok? Bo to zmienia sposób, w jaki bym ustawiła pytanie do rozkładu. Coś innego pytasz, kiedy relacja jest zamrożona, a coś innego, kiedy kontakt jest żywy, ale trudny.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 348

@Tarotka też mam wrażenie, że pytanie do rozkładu to tu klucz. Ale chciałam dodać, że zanim w ogóle sięgniesz po keltski krzyż, może warto najpierw zrobić prostszą rzecz - trzy karty: co blokuje tę relację, co możesz zmienić ty sam i co przyniesie rozmowa. Keltski przy pierwszym rozkładzie w danym temacie bywa przytłaczający, bo jest dużo pozycji i można się pogubić. Czy ktoś z was zaczynał od keltskiego przy czymś tak osobistym i jak to szło? Mnie raz wyszło z tego więcej chaosu niż klarowności.


Odpowiedz
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 648

@Natalie09 masz rację, że keltski potrafi przytłoczyć, ale tu chyba nie chodzi o to, żeby było łatwiej, tylko o to, żeby zobaczyć więcej. Jak ktoś ma konkretny plan i chce wiedzieć, czy zadziała, to trzy karty mogą dać zbyt ogólny obraz. Ja bym jednak zostawiła wybór jemu, po tym jak opisze trochę więcej. Indraphoros, czy jest jakiś konkretny moment, który cię skłonił do tego planu? Coś się wydarzyło, czy to raczej narastające poczucie, że coś trzeba zmienić?


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1127

@Dobema zgadzam się co do kontekstu, to naprawdę zmienia dobór rozkładu. Ale sam rozkład to jedno, a drugie to to, jak sformułujesz pytanie. Widziałem sytuacje, gdzie ludzie robili keltski i pytali tak ogólnie, że interpretacja była do niczego. Indraphoros, czy masz już w głowie konkretne pytanie, które chcesz zadać kartom? Bo moim zdaniem od tego powinniśmy zacząć, zanim w ogóle zdecydujemy o liczbie kart. I co o tym myślisz, Dobema, czy ty też zwykle zaczynasz od doprecyzowania pytania, zanim w ogóle sięgniesz po karty?


Odpowiedz
Udostępnij: