Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Konflikt w rodzinie - potrzebuję wskazówek z kart


Wpisy: 656
Rozpoczynający temat
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Mam w domu bardzo napiętą sytuację, od kilku miesięcy konflikty z teściową i mężem, wszystko się posypało. Słyszałam, że karty mogą pomóc zobaczyć, co tak naprawdę się dzieje i skąd to idzie. Nie wiem, od czego zacząć. Czy jest jakiś konkretny rozkład, który sprawdzi się przy konfliktach rodzinnych? Nie mam dużego doświadczenia z tarotem, ale mam talię i chciałabym spróbować sama.


Odpowiedz
9 odpowiedzi
Wpisy: 961
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Też kiedyś próbowałam robić rozkład na temat kłótni w rodzinie i szczerze mówiąc, nie bardzo wiedziałam, jak czytać te karty razem. Wyciągałam trzy karty, ale każda mówiła coś innego i nie umiałam tego połączyć w całość. Czy przy takich sprawach lepiej robić ten prostszy układ, czy od razu keltycki krzyż? I czy ktoś tu miał podobnie, że trzy karty po prostu nie wystarczyły, żeby cokolwiek z tego wyciągnąć?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Mirta ja miałam dokładnie tak samo, te trzy karty przy konfliktach to według mnie za mało. Przy konflikcie rodzinnym powiedziałabym, że keltycki krzyż da dużo więcej, bo widać tam i przeszłość sytuacji, i to, co teraz blokuje, i możliwe wyjście. Ale zanim cokolwiek powiem więcej, mam pytanie do osoby, która zaczęła ten wątek: czy chcesz patrzeć na sytuację ogólnie, czy masz konkretne pytanie, np. co stoi za tym konfliktem albo jak możesz wpłynąć na swoje relacje z teściową? Bo to naprawdę zmienia dobór rozkładu.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Simma chyba bardziej to drugie, czyli chcę wiedzieć, co mogę zrobić ze swojej strony, bo czuję się bezsilna. Teściowa bardzo ingeruje w nasze decyzje, a mąż jej nie stawia granic. Nie wiem, czy to w ogóle jest pytanie do kart, czy karty mogą coś takiego pokazać.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1475

@Simma to ciekawe, co napisałaś o konkretnym pytaniu, bo sama też tak myślę. Karty spokojnie sobie z tym poradzą, pytanie tylko, jak je sformułujesz. Jeśli zadasz pytanie zbyt ogólne, jak np. "co z moją rodziną", to dostaniesz odpowiedź równie rozmytą. Przy keltyckim krzyżu polecałabym skupić się na sobie, czyli postawić pytanie w stylu "co blokuje mnie w tej sytuacji" albo "co pomogłoby mi odzyskać spokój". I mam pytanie do tej sytuacji, którą opisałaś: czy masz teraz dostęp do talii i czujesz się gotowa, żeby to zrobić sama, czy wolałabyś, żeby ktoś tu zrobił rozkład dla ciebie?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Gebda dokładnie to miałam na myśli mówiąc o formułowaniu pytania, bo to naprawdę robi różnicę. Robiłam kiedyś rozkład dla kogoś przy podobnej sprawie i kiedy zmieniliśmy pytanie z "co z tą rodziną" na "co ja mogę zmienić w sobie", to nagle cały układ zaczął mieć sens. Karty nie mówią ci, co zrobi teściowa, mówią ci, co się dzieje w tobie. Ale zastanawiam się, czy ty, Gebda, widziałaś kiedyś, żeby ta zmiana pytania kompletnie odwróciła to, co wyszło w kartach? Bo mnie ciekawi, czy to zawsze działa, czy tylko przy pewnych typach konfliktów.


Odpowiedz
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 314

@Faddi a czy to znaczy, że nie ma sensu pytać o dwie osoby na raz? Bo ja zawsze myślałam, że w keltyckim krzyżu jest jakaś karta na zewnętrzne wpływy i tam właśnie może wyjść ta teściowa albo mąż. Czy to nie jest właśnie po to, żeby zobaczyć, jak konkretna osoba wpływa na sytuację?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Kasieczka tak, w keltyckim krzyżu jest pozycja na wpływy zewnętrzne i jak najbardziej może tam wyjść ktoś bliski. Ale chodzi o to, żeby pytanie wciąż było sformułowane od strony osoby pytającej, a nie "co moja teściowa mi robi". Pozycje w krzyżu same pokażą, co wchodzi z zewnątrz, nie trzeba o to osobno pytać. Mam jeszcze jedno pytanie do tej sytuacji: jaką talię masz? Bo to też trochę zmienia to, jak można interpretować niektóre karty przy relacjach, szczególnie te dworskie.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

@Simma masz rację co do talii, ale wtrącę się z czymś innym, bo mam wrażenie, że zanim w ogóle wejdziemy w technikalia rozkładu, to warto się zastanowić, czy osoba, która zaczęła ten wątek, jest teraz w stanie emocjonalnym, żeby siąść sama do tych kart. Przy silnym ładunku emocjonalnym czasem czyta się przez filtr własnych lęków i każda trudna karta dostaje najgorsze z możliwych znaczeń. Sama tak miałam przy konflikcie z bliską osobą i rozkład mnie kompletnie dobił, zamiast pomóc. Czy masz kogoś, kto mógłby siedzieć obok albo pomóc ci to potem przeanalizować, zamiast robić to zupełnie samej?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Leonora to jest bardzo dobre pytanie i szczerze, nie wiem. Może właśnie dlatego piszę tutaj, bo boję się, że sama nie dam rady obiektywnie na to patrzeć. Mam talię Rider-Waite, jeśli to odpowiedź na pytanie Simmy. A co do rozkładu, to może zamiast robić to całkiem sama, mogłabym tu opisać karty, które wyjdą, i poprosić o pomoc z interpretacją? Czy ktoś z was miał dobre doświadczenia z takim wspólnym czytaniem na forum, czy to zwykle nie wychodzi, bo brakuje kontekstu?


Odpowiedz
Udostępnij: