Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty przedstawiające zwierzęta - czy ich natura ma wpływ na interpretację

Strona 2 / 2

Wpisy: 392
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czyli niejako włączasz reakcję klientki do interpretacji? to ma sens, ale mam pytanie - gdzie wtedy jest granica między czytaniem karty a czymś w rodzaju improwizowanej terapii? Bo to, co opisujesz, brzmi jakbyś zaczęła pracować z emocją, a nie z symbolem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 170

@Hela To jest granica, o której trzeba pamiętać. Ja nie zamieniam sesji tarotowej w sesję terapeutyczną. Ale jeśli reakcja na obraz jest tak silna, ze blokuje cały odczyt, to nie można jej zignorować. Notuję to sobie w głowie, uwzględniam przy interpretacji i idę dalej. Nie drążę, nie pytam 'a czemu się boisz węży'.


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam w notatkach z kilku sesji sytuacje, gdzie zwierzę na karcie wywoływało silną reakcje - raz pająk, raz własnie wąż. Za każdym razem okazywało się, ze to zwierzę było jakoś powiązane z tym, o co pytano. Nie twierdzę, że to regula ale za dużo razy się powtórzyło żebym to ignorował.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perun80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 673

@Zenek75 Prowadzisz notatki z sesji pod kątem takich zbieżności? To ciekawe podejście badawcze. Ale pytanie - czy rozróżniasz, czy ta reakcja wynikała z symboliki zwierzęcia, czy po prostu z osobistej historii klientki z tym zwierzęciem? Bo to dwa różne mechanizmy.


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Perun80 Szczerze? nie zawsze. I to jest właśnie problem z prowadzeniem takich notatek - nie wiem co tak naprawdę rejestruje. Zbieżnosć czy interpretacyjne wishful thinking. Dlatego zapisuję fakty a wnioski odkładam na poźniej.


Odpowiedz
Wpisy: 468
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

A wracając do samego pytania z początku wątku - czy natura zwierzęcia ma wpływ na interpretację - to wydaje mi się, że ta rozmowa sama sobie odpowiedziała. Oczywiście że ma. Tylko pytanie, czyja natura: ta z podręcznika symboliki, ta kulturowa, ta artysty, czy ta klientki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rena-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Lipka No tak, ale to nie jest odpowiedź, to jest lista pytań. Każda z tych 'natur' działa inaczej i w różnych sytuacjach różna będzie dominująca. Mnie bardziej interesuje, jak to rozstrzygnąć przy konkretnej karcie w konkretnym rozkładzie, nie w teorii.


Odpowiedz
(@judytka04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 233

@Rena.2 Dokładnie. Bo ta lista działa jak zabezpieczenie przed błędem - 'jest wiele kontekstów' - ale przy stoliku trzeba zdecydować, który kontekst jest ważniejszy. I chciałabym wiedzieć, czym sie kierujecie przy tym wyborze. Co sprawia, że idziesz w symbolikę kulturową, a nie intuicję klientki?


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@sprawiedliwa)
Połączone: 2 lata temu

Pytanie klientki. To jest punkt wyjścia. Jeśli pyta o coś konkretnego, to sprawdzam, który z tych kontekstów jest spójny z treścią pytania. Wąz przy pytaniu o relacje czytam inaczej niż wąż przy pytaniu o zdrowie. Nie dlatego, że wymyślam - tylko że kontekst pytania aktywuje inne skojarzenia z tego samego zwierzęcia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kielichowa_83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 226

@Sprawiedliwa To ma dla mnie sens. Ale co jak karta ze zwierzęciem wypada na pozycji, która sama w sobie jest niejednoznaczna - na przykład jako podstawa w keltskim? Wtedy pytanie nie zawęża, bo ta pozycja i tak może oznaczac wiele rzeczy.


Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Kielichowa_83 Przy podstawie keltskiego ja zwykle czytam zwierzę bardziej archetypicznie, bo ta pozycja odnosi się do tego, co nieświadome lub zakorzenione. I akurat symbolika zwierzęca często jest bardziej archetypiczna niż kulturowo specyficzna - przynajmniej przy niektórych gatunkach.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@sasanka94)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, ze wchodzę z takim podstawowym pytaniem przy tej złożonej rozmowie, ale - co znaczy, że symbolika jest 'archetypiczna'? Rozumiem, że nie jest kulturowo specyficzna, ale co to jest w praktyce przy interpretacji karty ze zwierzęciem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 170

@Sasanka94 Archetypiczne znaczy wspólne dla wielu kultur niezależnie od siebie. Wilk jako tropiciel, orzeł jako obserwator z wysoka, wąż jako cykl śmierci i odrodzenia - to skojarzenia, które pojawiają się w bardzo różnych tradycjach, bo wynikają z obserwacji zachowań tych zwierząt. Nie z jednej konkretnej mitologii. To dobry punkt wyjścia, zanim zaczniesz nakładać warstwy kulturowe.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@sasanka94)
Połączone: 1 rok temu

Dzięki za wytłumaczenie. To znaczy, że archetypiczne to coś, co nie zależy od tego, gdzie się urodziłaś ani jaką kulturę znasz - po prostu ludzki umysł tak samo reaguje na wilka czy orła niezależnie od miejsca? I to właśnie sprawia, że można się na tym oprzeć przy interpretacji, bo nie ryzykujesz, że klientka z zupełnie innej tradycji tego nie zrozumie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Sasanka94 Mniej więcej tak, tylko bym doprecyzowała: archetypiczne nie znaczy identyczne u wszystkich, tylko że pewne wzorce powracają niezależnie. Wilk jako tropiciel pojawia się w Europie, w Azji, w tradycjach rdzennych Ameryki - ale szczegóły się różnią. Jeden wilk chroni stado, drugi zwiastuje śmierć. Więc archetypiczność to bardziej wspólna baza niż gotowa interpretacja.


Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 673

@Franciszka Własnie. I to jest coś, o czym rzadko się mówi przy tarocie - że ta wspólna baza jest punktem wyjścia, a nie gotową odpowiedzią. Mnie bardziej ciekawi, jak artysta konkretnej tali zdecydował, który aspekt archetypu wyciągnąć. Bo w różnych talach ten sam wilk wygląda zupełnie inaczej - raz groźnie, raz opiekuńczo - i to już jest decyzja człowieka, nie archetypu.


Odpowiedz
Wpisy: 170
Rozpoczynający temat
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie ten moment, w którym znajomość tali ma znaczenie. Jeśli używasz jednej tali przez dłuższy czas, zaczynasz rozumieć, jakie wybory zrobil jej twórca. Dlaczego ten orzeł patrzy w lewo, a nie w prawo. Dlaczego wąż jest zwinięty, a nie wyprostowany. To nie są przypadki - to język wizualny, który mozna sie nauczyć. I właśnie dlatego wolę pracować na jednej tali dlugo niż skakac między wieloma.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

W sumie, A ja mam trochę odwrotne podejście i ciekawa jestem, co o tym myślicie - mam kilka tali i przy różnych pytaniach sięgam po różne. Nie wiem czy to dobrze czy źle, ale wydaje mi się ze niektóre talie po prostu lepiej gadają z pewnymi tematami. Thoth przy pytaniach o coś głębszego, a Rider-Waite jak chcę żeby bylo jasno i prosto. Czy to ma sens czy mi się wydaje?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 468

@Anetta85 Ma sens, ale uważaj, żeby dobór tali nie stał się sposobem na unikanie trudnych kart. Tzn. jeśli zawsze sięgasz po 'łatwiejszą' talię, bo się boisz, co wypadnie w tej drugiej, to to już jest problem. Ale jeśli naprawdę czujesz, że jedna talia lepiej odpowiada na pewien typ pytań, to jest to podejście, które słyszałam u wielu osób.


Odpowiedz
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 230

@Lipka ojej, tego nie wzięłam pod uwagę. Teraz się zastanawiam czy nie robię właśnie tego... Chociaż nie, chyba nie - po prostu Thoth jest dla mnie bardziej hermetyczny i jak pytam o coś dosłownego to go nie rozumiem dobrze. A nie dlatego ze sie boje wyników.


Odpowiedz
(@konradek97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 106

@Anetta85 Ale to wrócmy do zwierząt, bo mi się wydaje, że właśnie tu jest różnica między talami bardzo wyraźna. W Thoth zwierzęta mają silne zabarwienie egipskie i astrologiczne. W Rider-Waite są bardziej ilustracyjne. Pytanie, czy przy takim podziale talii masz też różne podejście do zwierząt w każdej z nich, czy czytasz je tak samo?


Odpowiedz
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 230

@Konradek97 Szczerze to nie wiem. Przy Thoth w ogóle rzadko wychodzą mi karty ze zwierzętami jako głównym motywem, więc nie mam dużej próby. ale to ciekawe pytanie, bo teraz sobie uzmysławiam że chyba powinnam do tego podejść inaczej. Hmm.


Odpowiedz
Wpisy: 2155
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego, co Danka mówiła o znajomości tali - to jest kluczowe przy zwierzętach szczególnie. Bo jeśli nie wiesz, skąd pochodzi dany motyw w danej tali, możesz go czytać zupełnie w poprzek intencji twórcy. I nie mówię, że to zawsze błąd - własna interpretacja ma wartość - ale powinna byc świadoma. Inna rzecz, gdy mówisz 'czytam to inaczej niż standard', a inna gdy nie wiesz, że standard istnieje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@judytka04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 233

@Bylica A jak to sprawdzać? Pytam serio, bo nie zawsze do tali jest dobra książka autorska, a LWB to często minimum. Skad wiadomo, co twórca miał na myśli?


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2155

@Judytka04 Wywiady z twórcami, jeśli są dostępne. Czasem booklet dołączony do tali jest obszerny. Czasem trzeba szukać w dedykowanych grupach albo blogach - część tworców jest aktywna w sieci i komentuje swoje karty. Przy starszych talach zostaje ikonografia i porównanie z tradycją, z której czerpali. Nie zawsze jest to proste.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@rena-2)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do całej dyskusji, bo chyba nikt wprost tego nie powiedział: czy jest jakaś zwierzęca symbolika, którą uważacie za szczególnie mylącą albo taką, gdzie najczęściej widzicie błędy w interpretacji? Nie mówię o klientkach, ale o osobach czytających. Bo mi się wydaje, że niektóre zwierzęta są czytane na autopilocie i właśnie tam pojawia się problem. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@sprawiedliwa)
Połączone: 2 lata temu

Także, słoń. Słoń jest chyba najczęściej czytany przez skojarzenie z hinduizmem i Ganeshą, ale w talach, które nie mają indyjskiego kontekstu, ta interpretacja jest po prostu wklejona z zewnątrz. Słoń w europejskiej ikonografii znaczy coś innego - pamięć, powolność, ciężar, majestат. Nie mówię, że jedna jest lepsza, ale trzeba wiedzieć, skąd się ta interpretacja wzięła.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kielichowa_83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 226

@Sprawiedliwa To bardzo konkretny przykład, dziękuję. A co z kotem? Bo kot pojawia się w wielu talach i mam wrażenie, że jest albo czytany przez pryzmat magii, czarownic, tajemnicy, albo przez pryzmat 'to jest po prostu kot domowy, zwierzę codzienności'. Czy jest jakiś standard, czy to naprawdę zależy od tali? 😀


Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Kielichowa_83 Kot to jeden z tych przypadków, gdzie talia naprawdę robi różnicę. W talach, które wprost nawiązują do tradycji wiedźmiej, kot niesie magię i noc. W talach bardziej psychologicznych - intuicję, niezależność, trochę zimnego dystansu. A w niektórych współczesnych - po prostu towarzysza. I co ciekawe, postawa kota na karcie dużo mówi: kot siedzący spokojnie a kot z wygiętym grzbietem to dwie różne energie.


Odpowiedz
Wpisy: 392
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

A ja chcę wrócić do czegos, co padło wcześniej bo mi nie daje spokoju. Mówiliscie o reakcji klientki na wizerunek zwierzęcia jako zródło informacji. Ale co jeśli ta reakcja jest skrajnie pozytywna? Tzn. klientka widzi lisa i mówi 'o, lis, uwielbiam lisy', i od tego momentu kazda karta z lisem jest dla niej dobra, niezależnie od kontekstu? Czy to nie zakłoca odczytu tak samo jak strach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 170

@Hela Tak samo, a nawet bardziej. Strach jest wyraźny i go widać. Entuzjazm bywa subtelniejszy i łatwiej go przegapić. Miałam kiedyś sytuację z klientką, która uwielbiała delfiny - i wypadł jej delfin w pozycji, która wskazywała na pewnego rodzaju naiwność albo powierzchownosć podejścia do tematu. I było bardzo trudno to powiedzieć, bo ona od razu weszla w tryb 'delfin jest piękny, to musi być dobre'.


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

I jak to rozwiązałaś? Powiedziałaś wprost o tej dwoistości, czy inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 170

@Zenek75 Powiedziałam, że delfin to inteligencja i lekkość, ale też pytanie o to, czy ta lekkość jest siłą w danej sytuacji, czy może przeszkodą. Nie użyłam słowa 'naiwność', bo nie o ocenę chodziło. Klientka sama zrobiła z tym coś swojego - i to, co powiedziała po chwili, pokazało, że trafiłam. Ale było to balansowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@jadea-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

To niesamowite, jak dużo w tym czytaniu zależy od słów, które się wybierze. Że ta sama obserwacja może być powiedziana tak, że klientka się zamknie, albo tak, że sama dojdzie do wniosku. Dziękuję za ten przykład z delfinem, to mi naprawdę dużo wyjaśnia jak to wygląda w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@jadea-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co powiedziała Danka o delfinie i naiwności - to mi chodzi po głowie. Bo rozumiem, że chodzi o to, żeby klientka sama doszła do wniosku, ale skąd wiadomo, że doszła do właściwego? Znaczy, czy nie ma ryzyka, że miękkość sformułowania sprawi, że ona w ogóle nie zobaczy tego, co karta próbuje powiedzieć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Jadea.1 Dobre pytanie, ale to chyba w ogóle dylemat całego czytania, nie tylko przy zwierzętach. Karta może 'mówić' jedno, a klientka usłyszy co innego - i co z tym zrobić? Przy zwierzętach ten problem jest moim zdaniem większy, bo wizerunek uruchamia emocje szybciej niż symbol abstrakcyjny.


Odpowiedz
(@konradek97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 106

@Franciszka A właśnie - czy to jest problem, czy może zaleta? tzn. jeśli klientka reaguje emocjonalnie na zwierzę, to może ta emocja jest ważniejsza niż 'podręcznikowe' znaczenie karty?


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@sprawiedliwa)
Połączone: 2 lata temu

To zależy, co rozumiesz przez 'ważniejsze'. Emocja jest informacją, ale nie jest interpretacją. Klientka, która widzi węża i czuje wstręt, dostarcza ci danych o sobie - ale to nie znaczy, że wąz w tej karcie mówi o wstręcie. Trzeba te dwie warstwy trzymać osobno.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Sprawiedliwa No i to jest właśnie to rozróżnienie które mi zawsze sprawia trudność. jak trzymać te warstwy osobno w praktyce? Bo w trakcie czytania wszystko się trochę zlewa - reakcja klientki, twoja intuicja, znaczenie karty...


Odpowiedz
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 170

@Zenek75 Mnie pomaga, że najpierw mówię, co widzę na karcie bez żadnej interpretacji - opisuje dosłownie. Zwierzę siedzi, patrzy w lewo, jest ciemne albo jasne. Dopiero potem pytam klientkę, co ona w tym widzi. To chwilowo rozsuwa te warstwy i daje miejsce na obie. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 392
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale czy to nie zmienia dynamiki czytania? Tzn. czy klientka nie zaczyna wtedy kierować interpretacją zamiast ją przyjmować? Pytam serio bo próbowalam podobnego podejścia i miałam wrażenie że to staje się bardziej rozmową terapeutyczną niż czytaniem z kart.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 170

@Hela Może i tak, ale dla mnie to nie jest problem - o ile wiem, po co to robię. Tarot nie jest wyrocznią, więc to, że klientka współtworzy interpretację, nie podważa sensu czytania. Przy zwierzętach to szczególnie działa, bo jak powiedziałam - człowiek ma do zwierząt stosunek osobisty.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@rena-2)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do pytania, które rzuciłam wcześniej, bo widzę, że wątek trochę poszedł w inną stronę. Czy ktoś ma konkretny przykład zwierzęcia, które w różnych talach niesie sprzeczne znaczenia - nie tylko różne odcienie, ale naprawdę sprzeczne? Bo słoń był dobry, ale chcę wiedzieć, czy są inne takie przypadki.


Odpowiedz
Wpisy: 2155
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Sowa. W talach nawiązujących do tradycji greckiej sowa to mądrość i Atena, jasno i wyraźnie. W talach czerpiących z tradycji słowianskiej lub nordyckiej sowa bywa zwiastunem śmierci albo przynajmniej trudnej wiedzy, której się nie chce znać. Te dwa odczyty na prawdę potrafią pójść w zupełnie różne strony przy tym samym pytaniu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@perun80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 673

@Bylica To prawda, i dodam, że w tradycji słowiańskiej sowa to nie tyle śmierć sama w sobie, co wiedza o tym, co ukryte - niekoniecznie zła, ale niepokojąca. Więc nawet w obrębie jednej tradycji to nie jest prosta sprawa. Jak talia nie daje żadnej wskazówki kontekstu, to interpretacja sowy jest w zasadzie loteria.


Odpowiedz
(@kielichowa_83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 226

@Perun80 A właśnie - czy talia w ogóle może dać taką wskazówkę? Mam na myśli czy styl graficzny albo tytul tali mowi ci wystarczająco, żeby wiedziec, w którą tradycję celujesz? Czy to zawsze wymaga dodatkowego research'u?


Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 673

@Kielichowa_83 Styl graficzny daje wskazowki, ale bywa mylący. Talia może wyglądać 'nordycko' i mieć nordyckie elementy dekoracyjne, a twórca wcale nie zgłębiał mitologii nordyckiej - po prostu mu się estetycznie podobało. Dlatego wolę sprawdzać, co twórca mówi o tali, niż polegać wyłącznie na wyglądzie.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

A co jesli tworca nic nie mówi? Tzn. niezależny twórca, mała nakładka, zero wywiadu w sieci. Miałam taką talię - piękna grafika, ale absolutnie brak jakiegokolwiek komentarza od autorki. I na kilku kartach były zwierzęta, i w ogóle nie wiedziałam, czy czytać je przez pryzmat natury tych zwierząt, czy przez ich wygląd na karcie, czy przez co.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Anetta85 Wtedy zostajesz z ikonografią i własną intuicją. To nie jest zła sytuacja, ale wymaga, żebyś była uczciwa wobec siebie - że to jest twoja interpretacja, nie 'interpretacja tali'. Co akurat przy zwierzętach wychodzi dość naturalnie, bo i tak większość skojarzeń masz wbudowaną kulturowo.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@judytka04)
Połączone: 3 lata temu

Chcę się upewnić, że dobrze rozumiem to, co mówiła Bylica o sowie. bo jeśli ta sama karta może nieść sprzeczne znaczenia w zależności od tradycji, to jak to wygląda, gdy klientka pochodzi z innej kultury niż twórca tali? Czy klientka przynosi swoją kulturową sowę, czy ma 'przyjąć' sowę tali?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sprawiedliwa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 243

@Judytka04 Bardzo dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Moje podejście jest takie, że najpierw pytam klientkę, co ona widzi i co czuje - bo jej skojarzenia są realne, niezależnie od intencji twórcy. Potem konfrontuję to z kontekstem tali. A jeśli idą w różne strony, mówię o tym wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam wrażenie, że im dłużej czytam tę dyskusję, tym bardziej widzę, że zwierzęta w kartach to jest temat, który w zasadzie wymaga od czytającego znajomości nie tylko tarota, ale i mitologii, ikonografii i trochę kulturoznawstwa. czy to nie za duzo jak na 'tylko czytanie kart'? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Zenek75 Ale po co mówić 'tylko czytanie kart'? Tarot to system który wchłania wszystko - mitologię, psychologię, numerologię, astrologię. zwierzęta wchodzą w to naturalnie. To nie jest obciążenie, to jest glębokość tego systemu. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 106
(@konradek97)
Połączone: 2 lata temu

No, no ale Zenek ma trochę rację w tym sensie, że przy zwierzętach ta głębokość bywa przytłaczająca dla kogoś, kto dopiero zaczyna. Może na początku wystarczy po prostu patrzeć na zachowanie zwierzęcia na karcie - czy jest spokojne, czy agresywne, czy patrzy na ciebie, czy ucieka - i to wystarczy jako punkt wyjścia do interpretacji?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jadea-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 22

@Konradek97 O, to mi się bardzo podoba - żeby na początku po prostu patrzeć na zachowanie zwierzęcia na karcie. To brzmi tak przystępnie! Czy mogłabyś podać jakiś przykład, jak to wyglądałoby w praktyce?


Odpowiedz
(@konradek97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 106

@Jadea.1 Jasne, np. jeśli na karcie jest lis i siedzi nieruchomo z zamkniętymi oczami, to coś innego niż lis w biegu albo lis patrzący wprost na ciebie. Zachowanie daje ci punkt wejścia zanim w ogóle sięgniesz po podręcznikowe znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 170
Rozpoczynający temat
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

To, co mówi Konradek, jest na prawdę dobrym punktem wyjścia dla kogoś, kto zaczyna. Ale chcę dodać, że samo zachowanie zwierzęcia to jeszcze nie wszystko - bo lis siedzący spokojnie może być 'spokojną przebiegłościa', a niekoniecznie spokojem. Natura zwierzęcia i tak wchodzi tylnymi drzwiami.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@felicytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

A czy ta natura zwierzęcia, którą każdy z nas zna z życia albo z bajek, w ogóle powinna mieć takie duże znaczenie? Bo zastanawiam się, czy nie jest tak że te nasze kulturowe skojarzenia z lisem czy sową to czasem bardziej bajki dla dzieci niż cokolwiek głębszego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Felicytka Ale właśnie bajki dla dzieci nie biorą się znikąd - one kodują znacznie starsze warstwy symboliczne. Lis jako chytry to nie jest wymysł Disneya, to coś, co powtarza się w folklorze od Azji po Europę. Pytanie brzmi nie 'czy bajki mają znaczenie', tylko 'skąd się wzięły'.


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Franciszka No dobrze ale jeśli lis jest chytry w europejskim folklorze, a w japonskim jest kitsune czyli coś zupełnie innego - bardziej duchowy, ambiwalentny, niekoniecznie negatywny - to co wtedy robi czytający? Wybiera jedna tradycję i sie jej trzyma?


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2155

@Zenek75 To zależy, z jakiej tali czytasz. Jeśli talia ma wyraźnie japoński rodowód albo twórca nawiązuje do kitsune wprost, to masz odpowiedz. Problem zaczyna się, gdy talia jest 'ogólnie mistyczna' i lis po prostu tam jest, bez żadnego komentarza. Wtedy rzeczywiście wybierasz, i powinieneś być tego swiadomy. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@oliwka53)
Połączone: 2 lata temu

Wydaje mi się, że w większości tarotów europejskich i tak masz do czynienia z europejskim lisem, więc kitsune to raczej wyjątek. Domyślna baza interpretacyjna to symbolika zachodnia i nie trzeba za każdym razem sprawdzać, skąd twórca czerpał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rena-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Oliwka53 To jest trochę ryzykowne założenie. Ostatnio przeglądałam talię, która wyglądała zupełnie 'zachodnio', a w booklecie twórczyni pisała wprost o inspiracjach shinto. Gdybym przyjęła domyślną bazę zachodnią, czytałabym niektóre karty odwrotnie do jej intencji. 😉


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: