no to wam powiem bo czytam to i aż mi się głupio robi ze śmiechu 😀 moja ciotka regularnie chodzi do tej Włodkowej, więc wiem trochę z pierwszej ręki jak to wygląda.
ta stara Barbara Włodek to taka dość otyła, starszawa babka co pali papierosy, ona to wróżyła kiedyś w tej księgarni CUD. a ta Barbara Marta Włodek to jej córka, tez niemłoda, koło 48 lat, też przy tuszy. ona się nazywa Marta i jak zastępuje matkę to wychodzi różnie z tym imieniem, raz Marta Barbara raz Barbara Marta, bo niby mają takie same imiona tylko przestawione. obie pochodzą z Huty, więc nie ma co się zastanawiać gdzie iść, to jedna ekipa 😉
jest jeszcze jakiś mąż tej starszej Włodkowej, podobno pokaźny facet, pod 100 kg, łysy. ale ciotka mi nie mówiła żeby on też wróżył, więc nie wiem czy w ogóle bierze udział w tym procederze.
co do tego czy cokolwiek sie sprawdza... no cóż. mojej ciotce nie sprawdza sie NIC. emerytka, miała poznać bogatego zagranicznego mężczyznę, i czeka już czwarty rok. a on jej w kartach dalej stoi 😀 i ciotka dalej chodzi i dalej czeka. jak w końcu sie doczeka to obiecuję że tu napiszę, bo to faktycznie bedzie CUD 😉
Ile wy tak naprawdę tym siedzicie? Bo mam wrażenie, że to dyskusja trwa tu już od dłuższego czasu...
Jestem po prostu zdruzgotana tym wszystkim.
Zastanawiam się czy nadal masz z tą Panią jakiś kontakt... bardzo mi na tym zależy, naprawdę. Czy mogłabyś napisać coś więcej tutaj w wątku?
