Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jak wróżby wpłynęły na moją podświadomość i życiowe wybory


Wpisy: 8
Rozpoczynający temat
(@ewa-67)
Połączone: 16 lat temu

Kilka lat temu wróżki mówiły mi, że facet w którym byłam zakochana to ten jedyny i że na pewno będziemy razem. I co ciekawe, to się faktycznie spełniło, dosłownie co do szczegółu, kiedy zaprosił mnie na pierwszą randkę, jak to było i tak dalej. Nawet miłość wybuchła dokładnie wtedy kiedy wróżyły, wyznał mi uczucia w tym konkretnym miesiącu. Wydawało się że czeka nas już tylko happy end, nie szłam po więcej wróżb bo po co, skoro wszystko było dobrze.

Tylko że byliśmy za młodzi i głupi na to żeby to utrzymać. Z byle głupich powodów nie mogliśmy dojść do ładu, a ja byłam okropna i nie doceniłam tego co miałam. Poraniliśmy się bardzo.

I wtedy wróciłam do wróżek. Zaczęłam pytać czy mamy jeszcze szansę zejść się z powrotem. Każda wróżka, czy to osobiście czy przez telefoniczną infolinie, mówiła mi to samo, że jesteśmy sobie przeznaczeni i że się zejdziemy, że rany się zagoją. Więc stałam w miejscu i czekałam. Normalnie żyłam, ale gdzieś w głowie miałam taki własny świat gdzie widziałam jak to się wszystko potoczy. Afirmowałam, wizualizowałam. Skoro wcześniej się spełniło, to czemu by teraz nie miało?

On nie chciał żadnego kontaktu, totalnie się odciął. Jak zobaczyłam go z inną, wróżki mówiły że to tylko lekarstwo i że to szybko minie. Nie minęło. Nadal mówią że to kwestia czasu.

I w końcu dotarło do mnie co się naprawde stało. Te trzy lata gadania o przeznaczeniu tak głęboko weszły mi w podświadomość, że po prostu w to uwierzyłam. Odrzuciłam wszystkie inne możliwości, byłam na to ślepa.

Już go nie kocham. Ale jest we mnie tak głęboko zakodowany, że każdego faceta mimowolnie do niego porównuję. Śni mi się ciągle, i to nie przyjemne sny tylko takie w których mnie odrzuca i wybiera tamtą. Sabotuje każdy nowy związek, wszystko się sypie.

Myślę że skoro jestem taka podatna na sugestię, to może powinnam w taki sam sposób się po prostu odkodować...

Czy kogoś spotkało coś takiego? 🙁


Odpowiedz
27 odpowiedzi
Wpisy: 1
(@darek-23)
Połączone: 16 lat temu

Jeśli sama przyznaje że łatwo wchłania sugestie, to ta sama droga może działać w drugą stronę. Ale żeby to miało sens, trzeba najpierw kilka rzeczy po kolei zrobić.

Primo: zejść na ziemię i spojrzeć trzeźwo na sytuację. Drugie: skończyć z tym wróżeniem, u kogokolwiek i jakimkolwiek sposobem. Trzecie, i to może ważniejsze niż się wydaje: zadbać o siebie od zewnątrz. Wizyta u fryzjera, kosmetyczki, nowe buty albo jakaś ładna bluzka potrafią zdziałać więcej niż się myśli.

No i wreszcie wyjść między ludzi. Znajomi, jakaś impreza, nowe zainteresowanie, cokolwiek co nie jest związane z kartami tarota ani horoskopami. Nowe osoby, nowe tematy, nowe uczucia... ale spokojnie, bez od razu planowania wielkiej milosci i wesela 🙂

Tyle z mojej strony, powodzenia.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@beata-28)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@darek-23 masz rację, to są naprawdę dobre rady 🙂

Mogę tylko dodać ze swojego doswiadczenia, że przez jakiś czas też dałam się wciągnąć w te wróżki i słyszałam dokładnie te same rzeczy co OP. Że on ma inną ale tylko chwilowo, że to leczenie po stracie, że mnie kocha ale coś go blokuje... znam te śpiewki na pamięć.

To jest po prostu schemat, który stosują na każdej zakochanej i zdesperowanej kobiecie. Mówią to co chcemy usłyszeć, a potem oczywiście trzeba wracać po „aktualizacje”. I tak się kręci kółko a pieniążki lecą.

Nie ma tu żadnej magii, jest tylko naciąganie na kasę. Najlepsza terapia to dokładnie to co napisałeś wyżej, nowe miejsce, nowi ludzie, nowe zainteresowania. Zycie jest za krotkie żeby siedzieć i czekać aż jakaś pani z kartami zdecyduje o naszej miłości.

Zapomnij o wróżkach i idź do przodu, serio.


Odpowiedz
(@ewa-67)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 8

@beata-28 dzięki za odpowiedź 🙂

wiem, wiem... i nie bronię tych wróżek, naprawdę. Po prostu próbowałam wszystkiego co mi radzono i jakoś nie działa. Nie chodzi o to że siedzę i płaczę, staram się żyć normalnie, próbowałam się otworzyć na nowe rzeczy...

Ale jak zaczynam wizualizować sobie kogoś nowego, jakiś przyszły związek, to on mi się sam pcha do głowy. Jego obraz, bez proszenia. To nie jest kwestia woli.

Kilka osób mi już mówiło, różnych, nie tylko wróżki, że mam go po prostu zakodowanego gdzieś głęboko w podświadomości, że ona sie uparła na tego jednego człowieka i tyle.

Może to faktycznie nie jest najlepszy temat na to forum, ale pomyslalam ze może ktoś przeżył coś podobnego i podpowie mi jakieś konkretne techniki żeby tę podświadomość jakoś oczyścić, przeprogramować, nie wiem jak to nazwać.

Bo ostatnio im bardziej walczę z tym, tym gorzej jest. Śni mi się coraz częściej, nawet w nocy nie mam spokoju, masakra serio 🙁


Odpowiedz
(@krysztal319)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 10

@ewa-67 słuchaj, może warto poszukać jakiejś dobrej tarocistki, która specjalizuje się właśnie w oczyszczaniu podświadomości 🙂 jedna z koleżanek tu wyżej wspominała że jest taka Agnieszka z telewizji, podobno zajmuje się właśnie takimi przypadkami i naprawde potrafi pomóc w takich sytuacjach. Zdaje sie że jeszcze w lutym przyjmuje zgłoszenia na oczyszczenie, więc może warto spróbować! Napisz tutaj jak coś znajdziesz, będziemy trzymać kciuki 🙂


Odpowiedz
(@ewa-67)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 8

@krysztal319 mogłabyś mi powiedzieć coś więcej o tym zapisywaniu się na to oczyszczanie? bo szukałam trochę i wyszło mi że ta Tarocistka Agnieszka to Pani Agnieszka Forland, która wydała jakiś poradnik o realizowaniu marzeń... ale nigdzie nie trafiłam na info żeby zajmowała się oczyszczaniem podświadomości. Trochę głupio mi tak pisać do kogoś w ciemno 🙂

Widzę że pojawia sie w tv z Rodinem ale to chyba jakaś mała prywatna stacja, nie bardzo wiem co to za program.

I mam jeszcze jedno pytanie, bo mnie to naprawdę nurtuje czy w ogóle ktoś z zewnątrz może nam oczyścić albo odblokować podswiadomosc? czy to coś co możemy zrobić tylko sami?


Odpowiedz
(@ewa-67)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 8

@krysztal319 już znalazłam te informacje, ale chodzi o jakieś rytuały uwalniające i szczerze, to mnie to trochę przeraża. Na tym forum tyle się mówi o tym, że takie rzeczy są niesprawdzalne i niewiadomo czy w ogóle działają...

i mam teraz uwierzyć, że ktoś za 150zł wyczyści mi podswiadomość z byłego? serio?


Odpowiedz
(@nocnymandala)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 3

@ewa-67 sama doszłaś do sedna sprawy i to jest naprawdę coś wartościowego. Żadne płatne rytuały tego nie zrobią, uwierz mi w to...


Odpowiedz
(@ewa-67)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 8

@nocnymandala ooo to znaczy że jednak... mówisz to z własnego doświadczenia??

to by było az za proste 🙂


Odpowiedz
(@duch790)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@ewa-67 fakt, rytuały działają, a te oczyszczające według mnie działają najlepiej jeśli chodzi o skuteczność, lepiej niż na przykład te miłosne czy na pieniądze. tylko że trzeba trafić na odpowiednią osobę, to jest klucz.

tej Pani Agnieszki osobiście nie znam, ale poczytaj o niej, pogooglaj, popytaj na innych forach bo tu wiesz jak jest, wszyscy anonimowi i każdy może napisać co mu się podoba. Sa w sieci fora gdzie łatwiej wyłapać wiarygodne opinie.

Jeśli ta konkretna osoba ci nie pasuje albo nie będziesz przekonana, to może ktoś inny ci coś poleci sprawdzonego... i od razu uprzedzam zanim ktoś napisze, że to reklama, bo nie jest 🙂 i na wszelki wypadek też zaznaczam, że sama nikogo nie znam i nikogo nie polecę, nie pytajcie mnie o to.

trzymaj się i powodzenia 🙂


Odpowiedz
(@zielony-cisza)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 5

@darek-23 tak, wszystkie te punkty są świetne 🙂 dodam tylko że warto też rozważyć pomoc psychologa albo kogoś w tym stylu, kto pomoże „przeprogramować” umysł na nowe tory. Można próbować samemu, ale z pomocą kogoś doswiadczonego pójdzie szybciej i będzie skuteczniej.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@marta-66)
Połączone: 16 lat temu

Temat mnie mocno zaciekawił. Czy ktoś z Was miał do czynienia z czymś podobnym, jakimś takim rytuałem? Byłoby fajnie posłuchać osobistych doświadczeń.

Poszukałam trochę informacji o tej Pani Agnieszce i jako tarocistka ma całkiem dobrą opinie, ale jeśli chodzi o skuteczność samych rytów to nie znalazlam nic konkretnego.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@gwiezdnykrysztal)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 4

@marta-66 tak, to ta sama pani o której pisałas. Mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć że znam jej pracę i jest w tym naprawdę dobra. Jeśli chcesz wiedzieć więcej o rytach to napisz tu w wątku, chętnie odpowiem albo ktoś inny z doświadczeniem się odezwie.

Co do tych negatywnych opinii o wróżkach w internecie... no wiesz, to często po prostu konkurencja tak działa, takie czasy. Nie brałbym tego zbyt poważnie. Ta pani ma naprawdę solidną renomację jeśli chodzi o tarota, a spis dostępnych rytuałów można bez problemu znaleźć na jej blogu wpisując jej imię i nazwisko w wyszukiwarkę.


Odpowiedz
(@adam-5)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 8

@gwiezdnykrysztal hej, no ale serio... może zamiast szukać wróżek i rytuałów, lepiej po prostu porozmawiać z psychologiem? bo to chyba byłoby bardziej pomocne w tej sytuacji 🙂

pozdrawiam


Odpowiedz
(@magda-2)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 24

@adam-5 no właśnie! psycholog jest od tego żeby popatrzeć na wszystko z własnego punktu widzenia, czyli „ja” a nie cały czas z tej perspektywy „on” albo „my kiedyś” 🙂


Odpowiedz
(@ula-51)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@magda-2 dokładnie o to chodzi 🙂

czasem czytam tu różne wpisy i myślę sobie... no, warto by się zapoznać z tym co psychologia ma do zaoferowania. naprawdę bogata dziedzina, masa różnych metod i narzędzi, nie ma co się bać.

ale jak ktoś woli wróżkę i efekt placebo to jego sprawa, nikomu nie odmawiam prawa do własnych wyborów 🙂


Odpowiedz
(@ewa-67)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 8

@ula-51 dzięki za odpowiedź 🙂 masz rację że psychologia to bogata dziedzina i nie zamierzam tego kwestionować.

Myślę że sama sobie namieszałam w głowie, bo chciałam wierzyć w to co słyszałam od wróżek, więc teraz sama muszę to odkręcić. Nie ucieknę od tego.

Na razie próbuję metody Byron Katie, ta „Praca” jak to nazywają naprawdę pomaga mi zobaczyć ile moich myśli kompletnie nie ma pokrycia w rzeczywistości, jak sama siebie okłamuję i przekręcam to co widzę. Plus uczy jak odwracać te myśli, co jest dla mnie teraz mega ważne.

Poza tym gdzieś tu wyżej na forum wyczytałam radę żeby za każdym razem kiedy przyjdzie mi myśl o byłym, to życzić mu wszystkiego dobrego i dziekowac za to uczucie które przy nim poczułam. Stosuję to i naprawdę... to działa, czuję jakiś spokój zamiast żalu.

więc na razie idę tą drogą, praca nad sobą. Pozdrawiam wszystkich!


Odpowiedz
(@nina-30)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 74

@ewa-67 jeśli chodzi o te oczyszczania przez wróżki, to naprawdę zachowaj ostrożność.

Na jednym z kanałów telewizji bywa taka starsza, ruda pani która podobno oczyszcza aż do trzydziestego pokolenia, a obok niej siedzi jakiś chłopak, który na wizji ma się łączyć z aniołami. Dzwonisz, a oni odprawiają modły przez telefon. można to zobaczyć na własne oczy i szczerze, nie wiadomo czy się śmiać czy płakać. A ludzie dzwonią i dzwonią...

Dlatego jeśli już zdecydujesz się na jakieś oczyszczanie rytualne, to tylko WIZYTA OSOBISTA i koniecznie u kogoś sprawdzonego, kto ma prawdziwy gabinet i przyjmuje twarzą w twarz. Dobra terapia tego rodzaju to zwykle kilka spotkań, nie jednorazowy telefon.

Wszelkie maile, SMS-y, telewizyjne rytuały to według mnie pic na wodę, nic więcej.

Myślę, że po tym co pisały koleżanki wyżej i tak to sprawdzisz i sama wyciągniesz wnioski 🙂


Odpowiedz
(@pole824)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@ewa-67 dobrze że sama dochodzisz do tych wniosków i pracujesz nad sobą... to jest najważniejsze. I masz rację, żadnych wróżb, żadnych rytuałów od wróżek - to tylko bardziej zapętla i człowiek kręci sie w kółko zamiast iść do przodu.

Co do wysyłania dobrych myśli byłemu partnerowi, to chciałabym dorzucić jeszcze coś, co mnie kiedyś bardzo pomogło. Są cztery słowa, które działają jak oczyszczenie: kocham, wybacz, przepraszam, dziękuję. Powtarzaj je za każdym razem gdy ta myśl o nim nadpłynie.

Poza tym spróbuj takiej wizualizacji - wyobraź sobie że trzymasz nożyczki i odcinasz wszystkie nici które was łączą, każdą po kolei, i przy tym mówisz do siebie: „uwalniam się od ciebie i wybaczam sobie że cię kochałam”. To może brzmiec trochę dziwnie ale naprawde działa, bo odwołuje się do głębszych warstw psychiki, nie tylko do rozumu.

Mnie te metody pomogły. I wiesz co, teraz jak patrzę wstecz, sama się sobie dziwię jak mogłam tak bardzo kochać kogoś takiego... człowiek naprawde traci perspektywę gdy jest w środku tego wszystkiego. Trzymaj sie 🙂


Odpowiedz
(@ewa-67)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 8

@pole824 wiesz, nie uwierzysz ale akurat od wczorajszego popołudnia już to robię 🙂 znam tę technikę ho'oponopono wcześniej wiedziałam już o tych słowach, tylko jakoś miałam opór żeby mówić „kocham Cię” w stronę byłego, bo czułam że jakby wyrażam mu swoje uczucie i to mnie blokowało. dopiero wczoraj dotarło do mnie, że to chodzi o miłość taką... uniwersalną, nie o tę osobistą między nami. i to wszystko zmieniło.

BTW ta technika działa naprawdę, bo sprawdzałam ją wcześniej przy zwykłych konfliktach z ludźmi. jak miałam z kimś zatarg, skupiałam się i w myslach powtarzałam te słowa myśląc o tej osobie i po kilku godzinach sytuacja jakoś się rozładowywała sama 🙂

a co do wizualizacji z nożyczkami, to pomysł jest super, choc przyznam szczerze że czuję duży opór przed powiedzeniem sobie „uwalniam się od Ciebie i wybaczam sobie że Cię kocham”... trochę mi to trudno przyjąć. ale pomyślę nad tym, może w końcu się przełamię


Odpowiedz
(@krysztal907)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 23

@ewa-67 no właśnie, warto powtarzać te ćwiczenia z tymi nożycami regularnie. po jakimś czasie zacznie to działać samo z siebie, bo tak naprawdę uczysz swój umysł określonej reakcji i z automatu będzie ci łatwiej odpychać natarczywe myśli o nim. na tym właśnie polega rytuał, czyli powtórzenia, wizualizacja i wprowadzanie sie w taki stan skupienia...

jeśli naprawde uwierzysz w to co mówisz, zobaczysz że słowa mogą miec dużą moc. programuj siebie w ten sposób 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@magda-2)
Połączone: 18 lat temu

no właśnie, ja tak samo miałam z tym kodowaniem na chłopaków 🙂 pytałam różnych wróżek o konkretnych facetów, czy są fajni, czy mnie nie skrzywdzą... i kiedy mówiły że lepiej nie, bo zdradzi albo oszuka, to od razu odrzucałam takiego gościa bez dawania mu szansy. a jak mówiły coś pozytywnego to zaczynałam się do kogoś zbliżać i tak czy siak nie wychodziło z tego nic dobrego.

ale najgorsze było kiedy jedna wróżka była prawie pewna że jakiś facet jest mi przeznaczony, widziała nawet ślub podobno... i co? i wyszło na jaw że to był wielki oszust. serio, większego rozczarowania chyba nie przezylam. i to właśnie chyba najlepiej pokazuje jak bardzo te przepowiednie potrafia zakodować głowę i oderwać od rzeczywistości


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@pole130)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@magda-2 o to chodzi, dokładnie o to chodzi. Ja dla siebie ustaliłam sobie taką zasadę, której się trzymam konsekwentnie: kiedy w moim zyciu jest spokojnie i wszystko gra, po prostu nie pytam żadnej wróżki o to jak będzie, nie szukam, nie wróżę sobie. Koniec, kropka.

Bo pomyśl sama: spotykasz kogoś, jest fajnie, randki, motylki w brzuchu... i po co zaraz po trzecim spotkaniu pisać do jakiejś wróżki z pytaniem co z wami będzie? Przecież to zalezy od was dwojga, nie od wróżki! Ona nie ma nic do tego, to wasz wspólny związek i sami go kształtujecie, jak chcecie.

Wróżki to nie są żadne wyrocznie, mylą się i to nierzadko. Tylko że my jako klientki o tym jakoś zapominamy i łykamy wszystko co usłyszymy jak pelikan 🙂 A potem wychodzą takie sytuacje jak twoja czy kilku innych pań, które tu pisały, że zakodowałyśmy sobie w głowie jakieś wzorce, uwierzyłyśmy w stu procentach w nieomylnośc wróżki...

I po co tak właściwie? Po co biec do wróżki z każdą sprawą, wypytywać o ledwo poznanego faceta, a potem się do niego zrażać już na starcie bo wróżka coś tam powiedziała że on taki i owaki? To naprawde nie jest mądre postępowanie, szczerze mówiąc.


Odpowiedz
(@beata-56)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@pole130 no właśnie, mam podobne pytanie do osoby, która napisała tę odpowiedź wyżej... skoro wróżby to głupota i w ogóle nie należy się nimi przejmować, to czemu w ogóle wchodzi na to forum? 🙂 bo jakoś nie do końca to rozumiem.

Gdyby naprawdę wszystko grało, nie było żadnych wątpliwości, żadnego niepokoju o przyszłość, żadnej trudnej sytuacji w życiu, to chyba nikt by tu nie zaglądał? Każda z nas ma swój powód, dla którego tu jest i dla którego czasem sięga po wróżbę. I chyba to jest oczywiste.

Ta osoba, która napisała ten wątek, sama przyznała że się zagubiła, ze zbyt ufnie wierzyła i teraz szuka jakiegoś wyjścia z tej sytuacji. zapytała, czy ktoś miał podobny problem i jakoś sobie z tym poradził. No i właśnie takie osoby powinny sie tu odzywać, z podobnym doswiadczeniem, żeby realnie pomóc.

A takie mówienie komuś „no to nie wróż i żyj własnym życiem” to kompletnie nic nie wnosi, serio. jakby to było takie proste, to nikt by tu nie pisał 🙂


Odpowiedz
(@maciek-6)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@beata-56 a ty dlaczego tu zaglądasz? Serio, nie wpadłaś na pomysł, że ktoś może tu być po prostu dlatego, że temat go interesuje? Że ezoteryka i wróżbiarstwo mogą być dla kogoś ciekawym zjawiskiem samym w sobie, bez żadnego życiowego dramatu w tle?

Bo jeśli zakładasz, że na tym forum siedzą wyłącznie ludzie z jakimś problemem... to pomyśl jeszcze raz 🙂


Odpowiedz
(@kasia-85)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@maciek-6 hej, no nie wiem, chyba właśnie dlatego że interesuję się ezoteryką i wróżbiarstwem? 🙂 nie przyszło ci to do głowy? bo nie każda osoba która tu zagląda musi mieć jakiś wielki życiowy dramat, niektórzy po prostu lubią te tematy i tyle...


Odpowiedz
(@ewa-67)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 8

@kasia-85 nie myślę że moje życie się skończyło, serio 🙂 wierze że każda sytuacja jest po coś i warto wyciągnąć z tego jakieś wnioski. Gdyby nie to że on mnie zostawił, pewnie nigdy bym się tyle nie rozwinęła duchowo, a to jest dla mnie naprawdę ważne.

Jedna z koleżanek zaproponowała mi żebym spojrzała na swoją datę urodzin od strony astrologicznej i wyszło na jaw, ze jestem już na końcówce tranzytu Neptuna w kwadraturze do Wenus, co mi bardzo dużo wyjaśniło jeśli chodzi o to, dlaczego tak długo nie mogłam zamknąć tego rozdziału z byłym...

Ta kwadratura Wenus-Neptun to mniej więcej coś takiego:
po pierwsze fatalne zauroczenie, czyli takie uzależnienie uczuciowe od drugiej osoby gdzie człowiek żyje złudzeniami co do uczuć swoich albo cudzych, nie widzi wad tej osoby, daje się zwodzić i nie włącza żadnego instynktu samozachowawczego
po drugie miłość niespełniona albo platoniczna, do kogoś kto jest nieosiągalny albo w ogole nie wie że jest kochany
i po trzecie niemożność zakochania sie albo związki bez prawdziwych uczuć, czysto interesowne

troche mnie to oszołomiło jak sie tego dowiedziałam... ale na szczescie ten tranzyt już się kończy i więcej go w życiu nie bedę miała.

Myślę o byłym coraz rzadziej, wczoraj mi się nawet śnił i we śnie mu wszystko wygarnęłam 😀 Zaczynam już przyjmować do wiadomości, że z mojej strony to była wielka miłość, ale niestety nieodwzajemniona. I wierzę że jeszcze pokocham kogoś mocniej i będę naprawdę kochana.

Trzy dni temu zrobiłam sobie też Mapę Marzeń i już zabieram się do jej realizacji 🙂 cieplutko pozdrawiam!


Odpowiedz
(@maciek-75)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@ewa-67 przy okazji chciałem wspomnieć, że w Łodzi można aktualnie uczestniczyć w kursie tarota prowadzonym przez Jana Witolda Suligę... może kogoś z Was zainteresuje, warto poszukać informacji na jego temat 🙂


Odpowiedz
Udostępnij: