Geomancja przez kilka stuleci była w Europie równie popularna jak astrologia, a dziś zna ją garstka osób. Nie wymaga efemeryd ani talii - wystarczy piasek, kartka albo garść ziarna. System opiera się na szesnastu figurach powstających z rzędów punktów.
W artykule opisaliśmy arabskie korzenie metody, szesnaście figur, sposób budowania tarczy i najczęstsze błędy początkujących.
Artykuł: Geomancja - szesnaście figur, historia i praktyka wróżenia z ziemi
Czekamy na Wasze relacje z prób.
Pierwszy raz słyszę o tej metodzie, a przecież siedzę na forum od dwóch lat. Wygląda trochę jak matematyka, trochę jak wróżenie. Ciekawe, czemu tak zniknęła.
Geomancja to przeciez to samo co feng shui, chodzi o energie ziemi w domu i ustawianie mebli. znam bo siostra sie tym zajmuje, tylko ona mowi na to inaczej
Spróbowałam wczoraj wieczorem, wyszedł mi Carcer jako sędzia. Pytałam o zmianę pracy. Trudno o bardziej dosłowną odpowiedź, bo umowa wiąże mnie jeszcze przez pół roku 🙂
Czy do robienia tych rzędów punktów trzeba jakiegoś specjalnego stanu skupienia? Bo ja mam wrażenie, że kreślę zbyt świadomie i pilnuję, żeby wyszło nieparzyście.
Zapisałam sobie te szesnaście nazw i już mi się mieszają Rubeus z Albusem. Ktoś ma jakiś sposób na zapamiętanie, bo łacina mnie przerasta.
Ojej, a mnie się to skojarzyło z I Ching, tam też są kreski pełne i przerywane. Czy te systemy mają ze sobą coś wspólnego, czy to zbieg okoliczności?
Próbowałam z ziarnami fasoli zamiast kropek i wyszło mi coś zupełnie niespójnego. Chyba wrócę do kartki, bo przy fasoli więcej czasu zeszło mi na liczenie niż na pytanie.
Zastanawiam się, czy przy tak sztywnym liczeniu zostaje jeszcze miejsce na wróżenie w takim sensie, jaki znam z kart. Bo to wygląda prawie jak procedura księgowa.
Znalazłam w sieci skan starego podręcznika po łacinie i nawet bez znajomości języka widać, jak szczegółowo to opisywali. Całe tabele przypisań do domów, planet, chorób. Robi wrażenie.
A ja mam wątpliwość praktyczną. Skoro pytania mają być konkretne i o krótkim horyzoncie, to czy ta metoda w ogóle nadaje się do spraw większych, na przykład decyzji o przeprowadzce?
Zrobiłam pierwszą tarczę dzisiaj rano i mimo że nic z niej nie rozumiem, sama czynność bardzo mnie uspokoiła. Kreślenie tych punktów ma w sobie coś medytacyjnego.
Wracam do wątku po tygodniu i widzę, że kilka osób próbowało. U mnie wyszła Populus trzy razy pod rząd przy różnych pytaniach, więc chyba faktycznie nie należy pytać w kółko o to samo, nawet innymi słowami.
