no i co tu dużo gadać, byłam ostatnio u wróżki i powiedziała mi coś co mnie trochę zaskoczyło... że widzi przy mnie troje dzieci, a ja mam teraz dwójkę. Mówiła że za jakieś 3 lata pojawi się kolejne. Nie wiem co o tym myslec, wy też macie jakies doswiadczenia z przepowiedniami wróżek? Piszcie, ale proszę z szacunkiem, bo nie jestem tu po to żeby zbierać złośliwe komentarze 🙂
no wiesz, jak piszesz o wróżce to moze powiedz nam która to była? 🙂
bo tu na forum trochę się już nasłuchałyśmy różnych historii i mamy takie swoje zdanie o tym co u niektórych się sprawdza a co nie... niejedna z nas próbowała różnych rzeczy i można by powiedzieć ze mamy już jakieś tam doświadczenie w temacie 🙂
pozdrawiam ciepło
Jeśli jesteś zdrowa i płodna, to żadna zagadka że wróżka widziała przy tobie trzecie dziecko. Ale sam fakt, że coś jest możliwe, nie oznacza że musi sie zdarzyć. Kluczowe pytanie brzmi: czy ty w ogóle tego chcesz?
Bo to nie działa tak, że wróżka powiedziała i już, samo sie stanie. Dziecko to świadoma decyzja, albo przynajmniej powinno nią być. Jeśli chcesz mieć trzecie, to sie o to starasz. Jeśli nie chcesz, to sie odpowiednio zabezpieczasz. To wszystko leży po twojej stronie, nie po stronie wróżby.
Szczerze mówiąc, ta przepowiednia brzmi bardziej jak coś w stylu „jeżeli nie będziesz uważać, to sie może zdarzyć”. Posiadanie dwójki dzieci samo w sobie nie chroni przed kolejną ciążą, to chyba oczywiste 🙂 Więc traktuj to raczej jako przypomnienie żeby brać sprawy w swoje ręce, niż jako wyrok losu, który i tak sie spełni.
każdy sam decyduje czy wierzyc w wróżby czy nie, nikt nikomu nie może narzucić co ma myśleć. wolna wola i tyle 🙂
Słuchajcie, bo mam wrażenie że niektórzy tutaj podstawowych rzeczy nie wiedzą - i mówię to bez złośliwości, po prostu. Dzieci mamy wtedy kiedy chcemy, z kim chcemy i ile chcemy. To sie nazywa świadome macierzyństwo. No chyba ze ktoś ma faktyczny problem zdrowotny, bo to inna sprawa. Ale jeśli takiego problemu nie ma i ktoś odpuści antykoncepcję, to może sie spodziewać nie jednego, nie dwójki...
No i jeszcze jedno, bo to mnie naprawdę zastanawia. Ktoś tu pisze o szacunku i prosi żeby do niej z szanunkiem, a sam serwuje takie rzeczy... ale dobra, zostawmy to. Ważniejsze co innego - czy ktoś w ogóle wytłumaczył, że karty to nie jest żaden wyrok? Że jest coś takiego jak zmiana biegu rzeczy, że można inaczej, ze kurs można zawrócić? Bo karty pokazują pewien kierunek, a nie kują losu w kamieniu na wieki wieków. To trochę jak apelacja w sądzie - przychodzisz, prezentujesz argumenty i wyrok może być zupełnie inny 🙂
no słuchajcie, najważniejsze jest to czego ty sam chcesz w życiu, bo reszta to już kwestia przypadku. zdarza sie, że coś nie wyjdzie tak jak planowałeś, no cóż tak już jest. jeśli zależy ci żeby nie wpaść w jakąś wpadkę to po prostu myśl głową i działaj ostrożniej.
a co do wróżb, to z nimi bywa naprawdę różnie... każda wróżka może ci powiedzieć coś kompletnie innego, więc trzeba mieć do tego zdrowy dystans bo przepowiednia przepowiednią a życie i tak robi swoje. sam jestem tego przykladem żeby nie traktować tych rzeczy zbyt poważnie.
wyluzuj i nie martw sie na zapas, bo nikt nie wie co będzie za 3 lata. lepiej ciesz sie tym co masz teraz 🙂
pozdro
