Witam wszystkich! 🙂
Mam takie pytanie do przemyślenia, bo chodzi mi to po głowie od jakiegoś czasu. Czy mamy wplyw na własne przeznaczenie? Bo kilka lat temu wróżka powiedziała mi, że w tym roku spotkam miłość życia. Poprzednie przepowiednie zawsze się sprawdzały, no i faktycznie, spotkałam mężczyznę w którym się zakochałam. Ale mam wrażenie, że on nie odwzajemnia tych uczuć tak samo jak ja... i stąd właśnie moje pytanie. Czy można „ominąć” miłość? Czy przeznaczenie można jakoś wyminąć, przeoczyć, nie wykorzystać?
Bardzo proszę o jakieś przemyślenia na ten temat 🙂
Czy mamy wpływ na własne przeznaczenie? No moim zdaniem jak najbardziej, i to w stu procentach. Tyle że to nie jest coś ustalonego raz na zawsze, bo każda nasza myśl, każde słowo, każdy czyn... wszystko to sprawia, że to przeznaczenie cały czas się kształtuje i zmienia. Sami je piszemy, na bieżąco, każdego dnia.
Jest też jeszcze jedna ciekawa rzecz, mianowicie pewne zdarzenia w naszym życiu można jakby „podkręcić”, tzn. sprawić, żeby miały większą szansę się wydarzyć. Można zwiększyć ich prawdopodobieństwo własnym działaniem i nastawieniem. Myślę że to ważna sprawa i warto się nad tym zastanowić, bo daje człowiekowi całkiem sporą moc sprawczą, większą niż nam się zazwyczaj wydaje
Hmm, no faktycznie całkiem niezłe pytanie tu ktoś postawił
