Dorabiam sobie korepetycjami i mam dzisiaj takie dziwne zdarzenie. Uczeń sprawiał wrażenie kompletnie zaskoczonego, że mamy lekcję, bo rzekomo „ktoś odwołał”, i pokazał mi smsy jako dowód. Zadzwoniłam pod ten numer i szczerze mówiąc, nie mam pojęcia czy to była rzeczywiście osoba, która przez pomyłkę napisała do niego, czy może jakiś jego znajomy który pomógł mu się wywinąć. Sama sobie nie stawiam kart, bo jestem z natury podejrzliwa i z góry wyszłyby mi same diabły hehe... Ale właśnie dlatego jestem ciekawa co pokażą cudze karty, bo może uda się ustalić czy to była zaplanowana konspiracja, czy jednak zwykłe nieporozumienie.
Jedno wiem na pewno: skłamał mi, że miał wizytę u dentysty 🙂 Był po prostu nastawiony, że nie będzie lekcji i mu się kompletnie nie chciało. Jak jednak powiedziałam, że odwołanie z tak krótkim wyprzedzeniem jest płatne, nagle stał się bardzo chętny do połaczenia... więc element oszustwa jest, to akurat oczywiste. Jedyne co mnie naprawdę zastanawia, to ta historia z „odwołaniem”, czy to był świadomy plan z góry, czy jednak nie miał z tym nic wspólnego.
Proszę o karty, chętnie odwzajemnię 🙂
no dobra, mogę coś sprawdzić wieczorem 🙂
