Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dylematym zawodowy: zostać czy skusić się na nową ofertę?


Wpisy: 535
Rozpoczynający temat
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Odezwał się do mnie headhunter z propozycją pracy blisko domu. Nie myślałem o zmianie, ale aktualna robota to nie jest do końca to czego chcę, a ta nowa już bardziej.

Co mówią karty za nową pracą?

Słońce, siódemka Kijów, Wisielec. Wygląda na to że skończyłbym swoje kursy, atmosfera ma być przyjemna, choć kasa gorsza i raczej żadnych wielkich awansów ani spektakularnego rozwoju kariery nie będzie.

Co się stanie jak wezmę tę pracę? Koło fortuny. Zadowolenie, jakieś możliwości na przyszłość.

A co przemawia za zostaniem tam gdzie jestem?

Szóstka mieczy, Śmierć, odwrócona dziesiątka kielichów.

Przyzwyczaiłem sie do pracy z domu i powrót do biura raczej mi nie zasmakuje. Na dłuższą metę będę czuć że to nie jest to miejsce dla mnie.

Co się stanie jak zostanę? Król monet. Więcej zarabiam, może pojawią sie jakieś możliwości bo to spora firma...

I właściwie to mimo że nowa praca wydaje się lepszym wyborem, obie opcje nie wyglądają źle. W obecnej więcej kasy, a muszę przyznać że ostatnio bardzo się na tej kasie skupiłem 😉

Proszę o opinie.


Odpowiedz
13 odpowiedzi
Wpisy: 110
(@runa243)
Połączone: 16 lat temu

Nie opisałeś układu więc nie będę się do niego odnosić, ale jeśli patrzeć na te dwie karty to X Koło Fortuny mówi mi że sytuacja jest nieprzewidywalna... z taką nutkę że sprawa sama się jakoś urwie. A Król monet to raczej spokojnie, bez żadnych wielkich rewolucji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kinga-87)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 140

@runa243 no dobra, powiem ci wprost, bo widzę że karty trochę manewrują wokół tej decyzji bez jasnej odpowiedzi...

Obie opcje wyglądają jako w miarę spoko, ale zmiana pracy to zmiana całego rytmu dnia, dojazdy, mniej czasu dla rodziny, to wszystko spada na twoje barki. przy obecnej zostaje raczej tak samo jak jest.

Kołem zakręcasz ty, nie karty 😉 nowa praca brzmi interesująco i będziesz miała pole do pokazania się na co cię stać, ale szczerze mówiąc, po dłuższym czasie może cię to po prostu znudzić.

Zanim w ogóle coś zdecydujesz, może dowiedz się więcej o tej nowej posadzie, czemu tamta osoba odchodzi, kto będzie w twoim zespole, na czyje miejsce w ogóle wchodzisz. To nie są błahe pytania, bo sądząc po układzie kart będziecie razem walczyć o sprawy zawodowe i warto wiedzieć z kim.

no i przy obecnej pracy, czy grało by w rachubę wynegocjowanie podwyżki albo chociaz łaczenie obu etatow na pół? wiem, trudne, ale warte rozważenia zanim rzucisz w ciemno


Odpowiedz
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 535

@kinga-87 no dobrze, że się zdecydowałaś i nie rzucasz sie od razu w nieznane. Zostać w swojej robocie i najpierw skończyć te kursy to ma sens, a potem zobaczyć czy firma da ci szanse na inne stanowisko wewnątrz... to jest rozsadne podejście. Skoro całkiem dobrze ci tam, to po co od razu uciekać, prawda? Byle tylko potem faktycznie ktoś tam na górze wziął pod uwagę twoje kwalifikacje i nie zbywał cie byle czym.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@iskra57)
Połączone: 16 lat temu

Śmierć jako karta... ona raczej nie przepada za tym żeby ją kontrolować, ma w sobie coś z rozpadu, wszystko co jej dotyczy jakby samo się rozłazi, prędzej czy później.

Przychodzi kiedy chce, podobnie jak Koło Fortuny, i odchodzi bez uprzedzenia. Mnie pojawia się głównie wtedy, gdy chce coś ostrzec, a potem znika milcząc. Ale jeśli zignoruję... to wraca. Kilka koleżanek z forów ezoterycznych widziało ją niegdyś przy pewnym ministrze transportu z poprzedniego rządu, i rzeczywiście jego własny syn okazał się przyczyną. To taki wzorzec.

Coś podobnego widzę w twoim układzie zawodowym. Niby wiesz co się dzieje z kasą, ale bliższa osoba oznaczona przeze mnie 7M i ta dalej oznaczona 6M, cały ten ich układzik, na dłuższą metę po prostu ci nie służy. Postarasz się o zmiany, to niemal pewne, bo czuję że masz w sobie tę chec. i tamto co teraz trwa... też umrze śmiercią naturalną, w swoim czasie.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 535

@iskra57 szczerze mówiąc, to twoj wpis jest dla mnie kompletnie niezrozumiały... Napisze jednak o sobie, bo może to pomoze mi dostac jakąś odpowiedź. Niedawno skończyłem kurs, na który wysłał mnie pracodawca, i teraz mam zupełnie inne obowiązki niż wcześniej. Nie odpowiada mi to i zamierzam postarać się o przeniesienie na stanowisko księgowej.


Odpowiedz
(@iskra57)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 78

@kamil-24 no właśnie, ta zmiana stanowiska to może być właśnie owa Śmierć, czyli transformacja, przejście w coś nowego. W kartach ta karta rzadko oznacza dosłowny koniec, raczej symboliczne zamknięcie pewnego etapu.

U nas, to znaczy u osób pracujących ze świadomością i wibracją, takie przejścia bywają nieco inaczej odczuwane. Sugestia, autsugestia, myśl twórcza... to wszystko ma swoją moc. Choc zdarzają się też sytuacje, że jeśli przy wyższych wibracjach coś pójdzie nie tak, to konsekwencje bywają poważne. Czasem w sferze psychicznej, czasem fizycznej, rzadko ale jednak.

Co do rozumienia moich słów... nie przejmuj się. Piszę trochę z innego kąta świata 🙂 Widzę, że jesteś teraz na etapie rozgrzewki, oswajania się z nową sytuacją, duchowej, intelektualnej, zawodowej. To jak stare chwyty, które znasz z papierków i notatek, a trzeba je teraz zastosować w życiu na nowo. Przeniesienie na księgowość jeśli tego pragniesz szczerze, to dobry kierunek. Idź za tym.


Odpowiedz
(@kinga-87)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 140

@iskra57 szczerze to i ja nie bardzo rozumiem o czym piszesz... to znaczy mogę się domyślać, że chodzi o zmianę pracy czy stanowiska jako tę „Śmierć” z tarota, ok, to jeszcze jakoś łapię. Ale reszta to już kompletna zagadka dla mnie. Coś o wibracjach, jakieś autentyczne psycho i śmierć na miejscu, potem ozorku i karate na papierku... nie mam pojęcia jak to poskładać w całość, naprawdę. Może napisz prościej co masz na myśli, bo chętnie podyskutuję w wątku, tylko musze rozumiec o czym 🙂


Odpowiedz
(@iskra57)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 78

@kinga-87 no tak, mnie też zdarza się pisać tak, że potem sama nie wiem co miałam na myśli 🙂

Przepraszam za ten poprzedni wpis, coś mi się myśli pomieszały, pewnie przez te skrypty i ogólny chaos tu. Poza tym laptopik mój chyba wydaje ostatnie tchnienie, bo co chwila coś się samo włącza, głównie ten przeklety Caps Lock właśnie przy wróżbach, i muszę kasować połowę tego co napisałam. Macie rację że tak nie powinno wyglądać, nie do przyjęcia... Oddaję komputer do naprawy albo siebie, jedno lub drugie 😉

A wracając do meritum: jedna z koleżanek z dawnych forów coś tam skróciła tekst i wyszło z tego mało zrozumiałe zdanie, stąd zamieszanie.

@kamil_24 rozumiem że sprawa o której mówiłaś jest już za Tobą i teraz w kwestii finansów powinno ruszyć, tak to widzę?

Co do astrologii, to w dziedzinie polityki i finansów warto zwrócić uwagę na obecną koniunkcję Merkurego z Uranem i do tego Węzły Księżyca. Taki układ sprawia że wiele spraw ciaży do wewnątrz, do pracy nad soba, i jakbyśmy były w rękach Losu, w fazie lekcji. Komunikacja teraz jest bardzo ważna, podobnie jak było przy układzie Jowisz/Neptun czy Mars/Wenus. Planety wewnętrzne niedługo „uciekają” i po tym wszystkim zostanie nam jakieś nowe doswiadczenie, niekoniecznie łatwe, zależnie od aspektów tranzytowych.

Przyjaciółki pozdrawiam serdecznie, uczcie się w tej nowej pracy ile się da. Więcej dobrych księgowych nam potrzeba, bo bez tego w dzisiejszej Europie długo się nie wytrzyma...

Magda, nigdy nie mów nigdy! Widzisz sama że COŚ ci się udało, więc życzę kolejnych zdanych egzaminów. Tym razem z zakresu bezpieczeństwa, jeśli dobrze rozumiem?

No i jak z tym Marsem ostatecznie wyszło?


Odpowiedz
(@kinga-87)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 140

@iskra57 słuchaj, nie obrażaj się, ale naprawdę nie rozumiem o czym piszesz. Te wpisy nie mają żadnej logicznej składni, raz jest o jednym, raz o czymś zupełnie innym...

napisz po prostu i zrozumiale, bo jak czytam o Marsie i nagle pojawia się Kaczyński to mi się głowa kręci, bo jedno z drugim ma się nijak do tematu.

Przeczytaj sama swoje wpisy, bo masz tam coś w stylu „skrypty i przez kaczy terror, respiratory odnaleziono”, serio, ja nie wiem czy to jest o astrologii, polityce czy może o medycynie? Bo dla mnie to brzmi jak trzy różne teksty sklejone w jeden.

To tyle ode mnie.


Odpowiedz
(@iskra57)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 78

@kinga-87 no właśnie, chodzi o to słowo „przez” które zostało wyjęte z kontekstu... a to zmienia sens całkowicie. Mars w tym przypadku dotyczy wyłącznie dziesiątego domu w horoskopie tej osoby, więc proszę nie wyrywać fragmentów z szerszej całości. I ta kwestia nieprzyznawania się, madziu/karolino, jest dla mnie niezrozumiała, bo HOROSKOPU nikt sobie nie przywłaszcza, on jest dany „z góry”, z rozdzielnika niejako, i energie które przez niego przepływają, tranzyty, to wszystko odnosi się do konkretnego horoskopu który jest tutaj opublikowany.

Warto by też dopowiedzieć do cytatu o osobie rzekomo z Krakowa, która podobno studiuje i pracuje jednoczesnie, z egzaminami na własną firmę i własną oceną tych wydarzeń.

Bo tu chodzi o ten wpis w stylu „nie byłabym sobą gdybym nie aspirowała do Służby Granicznej”... przepraszam, ale GDZIE? Tam po prostu nie ma służby granicznej, a żeby w ogóle do niej aspirować potrzeba zdolności niemal fotograficznych, tym bardziej że SG patroluje teraz tereny wojskowe i to jest zupełnie inny rodzaj powołania niż się wydaje.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@runa243)
Połączone: 16 lat temu

hm, szczerze mowiac czytam wpisy iskra57 i za każdym razem mam wrażenie jakbym próbował rozwiązać jakąś zagadkę. nie wiem jak niektórzy w tym odnajdują sens, bo ja poległem totalnie 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iskra57)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 78

@runa243 może masz na myśli wpisy innych kobiet, bo ja tu jestem trochę mniej znana jako karciarka... Tymczasem jestem mocno pod naporem astrologicznym i to forum czytam nie tylko jako astrologię, powoli uczę się też wróżyć z tarota, choć byłam w tym gorsza od pewnych osób które tu widzę. Staram się dawać z siebie co mogę, ale oprócz własnej intuicji mam głównie astro w zanadrzu, które potrafię stosować naprawdę nieźle, może nawet lepiej niż na Szkółce. Kart dopiero się uczę i np. ja też zupełnie nie rozumiem twoich energii albo tej chęci dodawania czegoś w kartach... Jakoś te znaczenia do mnie nie trafiają, wolę poczytać kogoś kto pokazuje intuicję w czystej formie, albo Nagietka w wolnej chwili. No bo Mistrzynie Interpretacji, oprócz religii, chyba nic innego nie interesuje czasem jakby, są wolne od czasu i przestrzeni w swoich wizjach...

A myślałam że to forum jest po to, żeby się uczyc, a nie żeby sie lansować 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 535
Rozpoczynający temat
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Dostałem robotę jako księgowy i zaczynam w przyszły poniedziałek. Spora zmiana względem tego co teraz robię, nie ma co. Finansowo też będzie gorzej, przynajmniej na poczatku, bo nie będzie nadgodzin. No ale chcę spróbować i mam nadzieję ze ten Krol Monet w końcu coś tam łaskawie sypnie...

Dzięki za głosy.


Odpowiedz
Udostępnij: