Chciałam zaoszczedzić na ksiegowej, wzięłam tańszą i teraz się okazuje, że zrobiła błąd, który będzie mnie kosztował kilkaset złotych żeby go naprawić u kogoś innego. Zamierzam z nią porozmawiać, bo dość kuriozalna sytuacja: zapłaciłam za usługę, ona błąd zrobiła, a kiedy zgłaszałam swoje wątpliwości twierdziła, że wszystko jest w porządku. Dopiero druga ksiegowa potwierdziła, że jednak coś jest nie tak.
Moje pytanie do kart brzmi: czy pani D. (ta, co popełniła błąd) odda mi pieniądze, czy będę musiała się z nią szarpać? Jesli ktoś mógłby postawić karty, bede wdzięczna 🙂
Czy ta pani D zwróci kasę Uhahanej?
Odwrócona trójka mieczy, odwrócona Kapłanka, dziesiątka Kijów. Krótko mówiąc - nie. Przynajmniej nie dobrowolnie. Żeby odzyskac te pieniądze, musiałabyś naprawdę się z nią mocno poszarpać, może nawet ruszyć do sądu. Dopiero wtedy coś odda. Tylko pytanie czy masz w ogóle ochotę na taką walkę, bo z kart wynika raczej ze nie bardzo. To zachłanna kobieta i do tego kiepska w tym, co robi (co zresztą już wiesz). Niemniej jeśli będziesz systematycznie naciskać i nie odpuszczać, to jakąś część kasy pewnie uda sie odgryzć.
