Witam, może ktoś rzuci okiem na te karty. Wciągnęłam się w granie w gierki systemowe trochę za namową pewnej osoby, która twierdziła że widzi u mnie szczęście w grach. Staram się grać rozsądnie i nie przepalać na to kasy, no ale efekty są takie... średnie. Wygrywam tyle żeby starczyło na kolejną grę i tyle. Zastanawiam się czy w ogóle to kontynuować, bo żeby wygrać coś sensownego trzeba by pewnie zainwestować więcej, a to już ryzyko. Zapytałam karty: czy jeśli będę grać dalej, to czy w końcu wygram coś większego?
Wyszło: AS PUCHARÓW, 7 DENARÓW, KRÓLOWA MONET.
I teraz sama nie wiem co myśleć, bo karty wyglądają całkiem optymistycznie. Gdybym czytała je komuś innemu powiedziałabym, że tak, jest szansa na niezłą wygraną, ale trzeba uzbroić sie w cierpliwość. Ta Królowa Monet sugeruje mi że nie będą to może jakieś astronomiczne sumy (bo wtedy chyba wypadłyby 10 Denarów), ale coś jednak w końcu przyjdzie. Wychodzi więc że nie poddawać się i grać dalej?
hmm no nie wiem czy dobrze to interpretuję, ale wydaje mi się że wygrana jest możliwa, tyle że chyba nie od razu... może jakieś kilka miesięcy, a może nawet i kilka lat trzeba czekac. As pucharów kilka razy już mi wychodził i za każdym razem to był jakiś przypływ pieniędzy. A ta królowa monet to raczej kobieta która sobie dobrze radzi finansowo, ma ustabilizowaną sytuację... więc szansa chyba jednak jest
