Hej wszystkim! Dziś miałam rozmowę kwalifikacyjną bezpośrednio z kierowniczką działu. Zdarzyło mi się trochę potknąć, bo to stanowisko, na którym nie mam jeszcze dużego doświadczenia i ona była tego świadoma. Miałam jednak wrażenie, że nie byłam do końca tym, czego szukała. Postanowiłam rzucić karty i zastanawiam się, co z tego wynika.
**Jak wypadłam w jej oczach?** 9 pucharów, Paź monet, Królowa monet. Szczerze mówiąc, karty są tu całkiem niezłe. Wychodzi na to, że kierowniczka dostrzega mój brak doświadczenia, ale widzi jednocześnie, że jestem pracowita i mam potencjał, żeby z czasem urość właśnie do tej Królowej monet.
**Czy dostanę tę pracę?** Gwiazda, Rycerz buław, Paź pucharów. I tu już mam wątpliwości... Gwiazda to karta optymistyczna, ale dla mnie pokazuje raczej nadzieję i marzenie niż konkretny, realny wynik. Rycerz buław sugeruje, że z ich strony będzie jakiś ruch, jakieś działanie. Ale ten Paź pucharów na końcu trochę mnie niepokoi, bo może wskazywać na odpowiedź negatywną, może po prostu uznają że jeszcze za mało umiem?
Co wy o tym myslicie? Będę wdzięczna za wasze spojrzenie na to 🙂
Słuchaj, jak na kogoś bez większego doświadczenia w tej branży to wypadłaś naprawdę dobrze na tej rozmowie. Myślę że szanse na dostanie tej pracy są całkiem spore.
