Z serca chciałbym wam życzyć czegoś bardzo prostego, a zarazem najgłębszego... spotkania z żywym Jezusem. Nie z postacią z obrazka czy ze szkolnego katechizmu, ale z tym prawdziwym, zmartwychwstałym, który nosi w sobie miłość i troskę o każdego człowieka bez wyjątku. Z Tym, który uwalnia od lęku i niepokoju, przy którym żadna przyszłość nie wydaje sie straszna. Kimś, kto potrafi wesprzeć i dodac otuchy tak, jak nikt inny na tym świecie nie potrafi.
Życzę wam tez, żebyście spotykali na swojej drodze ludzi, którzy wskażą wam drogę do Niego i będą prawdziwym oparciem w chwilach kiedy jest ciężko.
I niechaj te słowa zostają w pamięci:
„Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.„
www . youtube . com/watch?v=d0YgRAMw4Dk
Dziękuję wszystkim za miłe słowa 🙂 Życzę wam Bożych łask i mnóstwa miłości w sercu.
Ciekawe, wręcz wciągające 🙂
Oj, zatkało mnie dosłownie...
Nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale na pewno się tego dowiem 🙂
