Forum

Asystent AI
Kobiecość w religia...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kobiecość w religiach - boginie, kapłanki, modlitewnice, opresja

Strona 2 / 2

Wpisy: 209
(@sennica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czyli paradoksalnie, jawność reguł daje więcej narzędzi do ich podważenia niż ich brak? To jest coś, o czym nie myślałam. Ale zastanawiam się, czy kobiety w tamtych czasach w ogóle miały dostęp do interpretacji tych zapisanych zakazów, żeby je kwestionować?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Sennica W środowiskach rabinicznych, tak. To jest właśnie ta osobliwość, o której mówiłem wcześniej. Piśmienność była normą. Córki rabinów miały dostęp do tekstów, nawet jeśli formalnie interpretacja prawa była domeną mężczyzn. Beruria, żona Rabbi Meira w Talmudzie, jest opisywana jako osoba, która wygrywała spory halachiczne z mężczyznami. To nie jest postać z peryferiów, to jest ktoś w centrum.


Odpowiedz
(@judytka72)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 254

@Tobiasz75 Czekaj, Beruria jest w Talmudzie? Kobieta, która wygrywała spory prawne, jest w centralnym tekście? To jest sprzeczne z tym, co czytałam o roli kobiet w judaizmie rabinicznym.


Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Judytka72 Jest, ale jej historia kończy się dość źle w późniejszych midraszy. Pojawia się opowieść, gdzie jej mąż ją wystawia na próbę i ona ją przegrywa. Część badaczek uważa, że to późniejszy dodatek, który miał właśnie zneutralizować precedens. Jakby system tolerował Berurie, ale musiał też pokazać, że kobieta zawsze gdzieś się potknie.


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Więc dostajemy znowu ten sam schemat. Wyjątek jest dopuszczony, ale narracyjnie unieszkodliwiony. To mi przypomina to, co Irenka mówiła o marginalizacji jako pozornej wolności. Czy są w tradycji żydowskiej kobiety, które nie zostały w ten sposób "naprawione" przez narrację?


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale czy Szechina, ta żeńska strona Boga w kabale, jest związana z którąś z tych postaci? Czytałam o tym pobieżnie i zastanawiałam się, czy to jest teologia stworzona przez mężczyzn czy przez kobiety.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Glicynia To jest świetne pytanie i właściwie to jest serce całej tej dyskusji jeśli chodzi o kabałę. Szechina to termin obecny już w Talmudzie jako oznaczenie Bożej obecności, ale jej rozbudowanie w teologie żeńskości Boga to głównie Zohar, trzynastowieczny tekst przypisywany Szimonowi bar Jochajowi, a faktycznie prawdopodobnie autorstwa Mojżesza de Leona. Czyli mamy żeńską zasadę kosmiczną opisaną przez mężczyznę. To nie eliminuje jej znaczenia, ale trzeba to wiedzieć.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Tobiasz75 To co mówi Tobiasz o Zohara jest kluczowe dla całego pytania o kobiecość w mistyce żydowskiej. Mamy system, w którym kosmos jest opisany przez żeńskie i męskie zasady, Szechina i Tiferet, ich połączenie jest mistycznym odpowiednikiem aktu stwórczego, i ten system stworzyli mężczyźni. Czy kobiety korzystały z tej symboliki we własnej duchowości?


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale czy to ważne, kto stworzył symbol, jeśli kobiety go przejęły i używały po swojemu? Czakra serca też jest opisana w tekstach pisanych przez mężczyzn i nikt nie mówi, że kobiety nie mogą jej praktykować autentycznie.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Zlata Jest jednak różnica między używaniem symbolu a byciem tym symbolem. Kobiety w kabale były analogią Szechiny w teologii, czyli bytem symbolicznym, nie podmiotem interpretacji. To nie jest neutralne. Pytanie Pelagiuszy jest właśnie o to, czy przeskoczyły z pozycji symbolu do pozycji kogoś, kto z symbolem coś robi.


Odpowiedz
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 296

@Irenka_92 Ale skoro tekhine odwoływały się do tej symboliki, to chyba właśnie taki przeskok się dokonywał? Kobieta, która pisze modlitwę nawiązującą do Szechiny, nie jest tylko symbolem, jest kimś, kto interpretuje.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Astrolab Masz rację, że to jest zmiana pozycji. Ale chciałbym wiedzieć więcej o konkretnych przykładach. Tobiasz, czy w tekhine faktycznie pojawiają się odwołania do sefirotu albo do Szechiny wprost, czy to raczej osobna warstwa pobożności, która nie wchodzi w dialog z kabalą?


Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Ismer To zależy od okresu i autorki. Wczesne tekhine, siedemnastowieczne, są bliżej prostej prośby i narracji biblijnej. Późniejsze, szczególnie te z kręgów chasydzkich kobiet, zaczynają używać języka bliższego mistyce. Sara bas Tovim, osiemnastowieczna autorka, pisze o wejściu do wyższych światów w sposób, który jest wyraźnie kabalistyczny. Ona wiedziała, co robi językowo.


Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Tobiasz75 Sara bas Tovim, to jest ktoś, o kim nigdy wcześniej nie słyszałam. Czy ona pisała pod własnym imieniem? Bo to by oznaczało, że nie ukrywała autorstwa, a to już jest jakieś roszczenie do miejsca w tradycji.


Odpowiedz
(@kuba_r88)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 324

@Monisia_M To mnie uderza. Jeśli pisała pod imieniem i jej teksty były kopiowane i czytane, to czy wspólnota ją zaakceptowała jako autorytet? Choćby nieformalnie?


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Kuba_R88 I tu jest chyba odpowiedź na pytanie, które Kuba zadawał wcześniej, o świadomość wyjątkowości. Sara bas Tovim musiała mieć tę świadomość, skoro podpisywała swoje prace. To nie jest ktoś, kto modli się cicho w kącie. To jest ktoś, kto rości sobie prawo do imienia w tradycji.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i ciągle mam wrażenie, że wracamy do tego samego punktu. Kobiety tworzyły, czasem zostawiały ślad, ale ten ślad jest zawsze na marginesie albo wymagał późniejszego odkopania. Czy to się gdziekolwiek naprawdę zmieniło wewnątrz tradycji, a nie przez zewnętrzny feminizm?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Walentyna78 Zmieniło się, ale nie nagle i nie wszędzie równo. W Ruchu Konserwatywnym kobiety zaczęły być ordynowane od lat osiemdziesiątych. W Reformowanym wcześniej. Ale to nie jest odpowiedź na pytanie, które zadajesz, bo pytasz chyba o coś głębszego, czy zmiana instytucjonalna pociągnęła za sobą zmianę teologiczną. I tu już nie jestem taki pewny.


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie to mnie interesuje bardziej niż same daty ordynacji. Czy kobieta, która jest rabinką w Ruchu Konserwatywnym, operuje tą samą teologią Szechiny, co mężczyźni przed nią, tylko z nową pozycją? Czy próbuje ją przepisać od środka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Irenka_92 To jest w ogóle pytanie o to, czy da się przepisać strukturę od środka, nie rezygnując z niej całkowicie. Zohar opisuje Szechiną jako żeński aspekt Boga, który jest w diasporze, oddzielony od Tifereta. Już sama ta metafora jest bardzo obciążona. Szechina jest piękna, tęskni, czeka. Jeśli kobieta-rabinka przejmuje tę teologię bez korekty, to co właściwie wygrała?


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale może ta metafora działa inaczej, kiedy identyfikujesz się z nią z własnej woli, nie dlatego, że ktoś ci ją narzucił? Nie mówię, że to rozwiązuje problem strukturalny, ale przeżycie jest inne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Zlata Rozumiem, co mówisz, ale to trochę jak twierdzić, że mit o Perseofonie jest wyzwalający, bo kobieta go przywłaszczyła. Tymczasem rdzeń mitu to porwanie. Możesz pracować z tym obrazem twórczo, ale nie zmienisz faktu, że punktem wyjścia jest brak sprawczości. Czy to samo nie dzieje się z Szechiną w diasporze?


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, może to naiwne pytanie, ale czym właściwie jest ta diaspora Szechiny? Czy to metafora historyczna, duchowa, czy jedno i drugie? Bo jeśli to jest jednocześnie o wygnaniu narodu żydowskiego i o żeńskim aspekcie Boga, to te dwa znaczenia chyba nawzajem na siebie wpływają?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Glicynia Masz rację, że to nie jest przypadkowe nałożenie. W kabale luriańskiej, czyli tej szesnastowiecznej, safedzkiej, Szechina dosłownie idzie na wygnanie razem z Izraelem. Jej diaspora jest diasporą narodu. I mistyczny cel, czyli tikkun, naprawienie, polega między innymi na przywróceniu jedności między Szechiną a Tiferatem. Płeć jest tu wbudowana w kosmologię, co jest i piękne, i problematyczne jednocześnie.


Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Tobiasz75 Ale jeśli cel jest naprawienie i zjednoczenie, to Szechina nie jest w tym systemie tylko bierna, prawda? Jest jakąś stroną kosmicznego procesu, a nie tylko symbolem. Czy to nie nadaje jej pewnej sprawczości?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Monisia_M To zależy od tego, jak rozumiesz sprawczość. Cel jej jest wpisany przez kogoś innego, powrót do Tifereta jest wpisany w strukturę. Ona nie wybiera, dokąd zmierza. To trochę jak powiedzieć, że rzeka ma sprawczość, bo płynie do morza.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: