witam, bardzo proszę o pomoc w interpretacji snu.
Za duża szyba stał młody mężczyzna, którego uważam za atrakcyjnego. Znam go z widzenia, ale prywatnie się nie znamy i prawdopodobnie on nawet nie wie o moim istnieniu.
W tym śnie byłam w jakimś pomieszczeniu, które miało duża szybę.
On szedł jasno oświetlona ulica razem z kolegami z pracy. Zauważył mnie, stanął naprzeciw mnie po drugiej stronie szyby.
Patrzył prosto na mnie, uśmiechał się i pomachał mi ręka.
Ja byłam po drugiej stronie szyby w pomieszczeniu, w którym było ciemno. Też się uśmiechnęłam, ale odwróciłam się skrepowana.
Później znowu spojrzałam w to samo miejsce, ale jego już nie było.
Szyba była jakby trochę niewyraźna, ale we śnie miałam wrażenie, że on mnie widzi bardzo dokładnie, a ja go widziałam, jakby szyba była lekko zaparowana.
Sen pozostawił pozytywne wrażenie. Było to bardziej realne i wyraziste niż reszta rzeczy, które śniły mi się tej samej nocy.
Jestem ciekawa, jak można to zinterpretować? Dziekuję za odpowiedzi i pozdrawiam
