Od piętnastu lat nie widziałam tej osoby i nagle zaczyna mi się o nim śnić. We śnie mówi, że nie żyje, i prosi mnie o pomoc, żebym pomogła mu zaznać spokoju, bo jego śmierć została zatuszowana, jest uznany za zaginionego, a on leży gdzieś w lesie zakopany, i że jego żona maczała w tym palce, i kolega ze szkoły. Te sny powtarzały się kilkakrotnie w krótkim czasie i za każdym razem prosi i nalega, więc ja w tym śnie tłumaczę mu, że nie chcę, że się boję i żeby dał mi spokój... ale po jakimś czasie znowu te sny wracają. Pytałam, jak mam mu pomóc, to mówił, żebym znalazła jego kolegę ze szkoły, podając mi imię i nazwisko. Kojarzyłam tego człowieka. Następnego dnia wieczorem oglądałam telewizję i nagle na ekranie leci jakiś reportaż o modzie w centrum handlowym, zaczepiają ludzi, pytając o ich upodobania. Dostałam gęsiej skórki, bo to był ten kolega z dawnych lat. Sprawdziłam w internecie i to był na sto procent on, a gdy wysłałam mu zaproszenie do znajomych, to od razu usunął swój profil. Nie miałam siły zajmować się tą sprawą, bałam się komuś o tym powiedzieć, bo jak..? Powiedziałam mu w tym śnie, że nie dam rady i żeby dał mi spokój, to zaczął płakać, że tylko mnie kochał i mnie może zaufać, i że nie ma się do kogo zwrócić, bo wszyscy go zdradzili.
Co ja mam z tym zrobić??? Pomóżcie..
Ja wyprowadziłam się z rodzinnej miejscowości, mam swoją rodzinę i nie szukam sensacji ani nie chcę wyjść na idiotkę w realu, dopytując się o byłego chłopaka. Na policję też przecież nie pójdę??? No jestem w kropce..!!
Skoro ten sen Cię zmartwił, skontaktuj się z tym chłopakiem albo z jego rodziną i zapytaj, czy wszystko w porządku. Możesz przecież napisać, zadzwonić. To nie boli.
Myślę, że nic mu się nie stało. Żyje i ma się dobrze, a w Tobie obudziły się jakieś dawne lęki
