O matko, co za sen 😮
śniło mi się dziś coś naprawdę dziwnego i wyczerpującego... byłam w jakiejś koszmarnej, kompletnie absurdalnej sytuacji życiowej, ale szczegóły pominę bo to nie o to chodzi. w pewnym momencie we śnie postanowiłam wyjąć karty i zapytać: jak mogę się z tego wydostać?
leżał przede mną Tarot Universal Waite i wyciągnęłam... *dwie* ósemki buław. jedną normalną, taką klasyczną jak z Ridera, a na drugiej były tylko dwie lecące buławy. mimo to zupełnie instynktownie wiedziałam we śnie, że to też jest ósemka buław. i tak sobie pomyślałam zdziwiona: o, chyba dostanę dwie wiadomości!
i dosłownie w tej samej chwili wyrwał mnie ze snu jazgot telefonu... bo jedna osoba napisała esemesa, a druga zaczęła dzwonić w tym samym momencie :D:D
no serio, czasem te sny są bardziej dosłowne niż myślisz 😉
a ta druga zadzwonila, znaczy sie zadzwonila jakby sama z siebie 🙂 to znaczy telefon byl odblokowany i po prostu wybral ostatni numer z ktorem byl kontakt, czy to polaczenie czy sms
